Suzuki SX4 S-Cross | Pierwsza jazda | Test | Nowe podejście

Suzuki wprowadza na rynek nowy model. Jest to swojego rodzaju wydarzanie, ponieważ dość rzadko możemy ostatnio oglądać kompletnie nowe konstrukcje tego japońskiego producenta. Oto nowe Suzuki SX4 S-Cross

Jeżeli myślicie, że zabieracie się za lekturę artykułu o następcy dość popularnego w Polsce SX4, które Suzuki stworzyło wspólnie z Fiatem, to od razu wyprowadzę Was z błędu. Suzuki SX4 S-Cross jest zupełnie nową konstrukcją, która przebija się o segment wyżej, a w niedalekiej przyszłości, po zapowiadanym wycofaniu modelu Grand Vitara stanie się największym autem  w gamie. Obecne „stare” SX4 pozostaje w ofercie pod nazwą Classic, a w przyszłości zostanie niejako zastąpione nową, mniejszą Vitarą. Jeżeli już sobie poukładaliście to wszystko w głowie to możemy przejść do samego S-Crossa.

Keijidosha, czyli japoński sposób na tanią motoryzacjęKeijidosha, czyli japoński sposób na tanią motoryzację

Już na pierwszy rzut oka widać, że jest sporym autem, które właśnie rozmiarem oraz stylistyką zbliżyło się do swojego nowego rynkowego rywala - Nissana Qashqaia. To właśnie z nim muszą zmierzyć się wszyscy nowi przedstawiciele podwyższonego segmentu C bo także w Polsce jest on liderem sprzedaży. Podobieństwo szczególnie jak chodzi o boczną linie nadwozia i tył jest dosyć spore. Z przodu natomiast od razu zauważymy gigantycznych rozmiarów soczewkowe reflektory, w które wkomponowano diodowe światła do jazdy dziennej. W dolnej części całego nadwozia pojawiły się czarne listwy, ozdobione srebrnymi elementami imitującymi aluminiowe wzmocnienia tak charakterystyczne dla samochodów terenowych. Dzięki temu SX4 S-Cross ma wyglądać bardziej poważnie. Całości typowo japońskiego designu Suzuki dopełnia nowy, zielony kolor o nazwie Crystal Lime Metalic i charakterystyczne dwukolorowe 17-calowe felgi. Ogólnie S-Cross wygląda dosyć świeżo i może się podobać.

W środku nie jest już tak nowocześnie jak na zewnątrz. Jeżeli wcześniej mieliście okazję jeździć innym Suzuki z ostatniego okresu produkcji, to we wnętrzu S-Crossa znajdziecie wiele wspólnych elementów. Duża ich część jak kierownica, gałka zmiany biegów i przełączniki pochodzą ze Swifta. Oczywiście projekt deski rozdzielczej jest całkowicie nowy, ale szkoda, że nie wyróżnia się niczym specjalnym. Wszystko jest jak w klasycznym japońskim samochodzie. Nie jest źle, ale trochę brakuje polotu. Przeważają ciemne kolory, które kontrastują z plastikowymi listwami w kolorze srebrnym, jest dużo schowków i kieszonek, ale całości brakuje chociaż jednego elementu, który mógłby zapaść w pamięć potencjalnego klienta. Ci mogą wybierać między trzema dostępnymi wersjami wyposażenia - Comfort, Premium i Elegance. W najbogatszej dostępna jest nawet skórzana tapicerka, panoramiczny dach i biksenonowe lampy. Jakość materiałów pozostała na poziomie znanym z Suzuki od lat i jest na dzisiejsze czasy na przyzwoitym poziomie, ale może nie wystarczyć, jeżeli chce się przez najbliższe lata walczyć o rynek crossoverów. Niewątpliwą zaletą wnętrza nowego SX4 S-Cross jest jego obszerność. Zarówno pasażerowie przednich jak i tylnych siedzeń usiądą wygodnie. Fotel i kierownica regulowane są w kilku płaszczyznach więc kierowca każdych rozmiarów powinien bez problemu odnaleźć odpowiednią dla siebie pozycję. Dodatkowo w jednym z największych bagażników w klasie (430 l.) znajdzie się miejsce na  dużą ilość bagaży.

Samochody z innej bajki | Japońskie minicoupeSamochody z innej bajki | Japońskie minicoupe

Decydując się na zakup SX4 S-Cross będziemy mieli do wyboru dwa silniki o pojemności 1.6 - diesel i benzyna. Obie wersje dostępne są z napędem na cztery koła ALLGRIP. Silnik benzynowy może być również dostępny z automatyczną skrzynią CVT. W trakcie testów mieliśmy okazję jeździć wersją benzynową z manualną, niestety 5-cio biegową skrzynią biegów. Wolnossąca jednostka generuje 120 KM i 156 Nm momentu obrotowego. Oczywiście pełna moc dostępna jest dopiero przy 6000 obrotów więc do dynamicznej jazdy potrzebne jest wkręcanie silnika w okolice czerwonego pola na obrotomierzu. Dynamika ważącego ponad 1200 kg auta jest akceptowalna. SX4 nie jest samochodem sportowym i nawet nie stara się nim być. Żadna z opcji silnikowych nie pozwala na szybsze rozpędzenie się od 0 do 100 km/h w mniej niż 11 sekund. I choć takie liczby w dzisiejszych czasach mogą lekko dziwić to na tle konkurencji, SX4 prezentuje się nienajgorzej. Widocznie kierowcy małych crossoverów nie potrzebują bardzo dynamicznych konstrukcji skoro producenci nawet nie starają się śrubować wyników przyspieszenia i prędkości maksymalnej, która w SX4 S-Cross wynosi w zależności od wersji od 165 do 180 km/h. Spalanie według producenta powinno oscylować w granicach 6 litrów. Realnie jest o około dwa litry większe, ale osiem litrów w trakcie jazdy po mieście, autostradzie i górskich krętych drogach to dobry wynik. Ciekawostką jest fakt, że w Polsce nie będzie dostępna opcja systemu Start-Stop, gdyż zainteresowanie klientów to opcją podobno było znikome. Tym bardziej, że byłaby za dopłatą.

Jak wcześniej wspomniałem w obu wersjach silnikowych dostępny jest napęd na cztery koła -ALLGRIP. Pracuje w czterech trybach - AUTO, SPORT, SNOW i LOCK. W trybie AUTO napęd, który normalnie trafia na koła przednie, w momencie kiedy komputer czuje utratę przyczepności, zaczyna być przenoszony również na koła tylne. W trybie SPORT komputer staje się bardziej wyczulony na jazdę po ciasnych zakrętach i reagując na zmiany położenia pedału gazu i hamulca oraz koła kierownicy, przenosi napęd na tylne koła. Tryb SNOW służy oczywiście do jazdy po śliskiej i zaśnieżonej nawierzchni, a w trybie LOCK napęd przekazywana jest stale na wszystkie koła aby móc wykopać się z błotnej lub śnieżnej pułapki.  Inżynierowie Suzuki chwalą się, że jest to nowa generacja napędu, która będzie zapewniać doskonałą przyczepność na każdym rodzaju nawierzchni. W trakcie jazd po hiszpańskich drogach miałem okazję sprawdzić jego możliwości na suchym asfalcie i utwardzonych szutrowych drogach. Tam rzeczywiście SX4 S-Cross prowadził się pewnie i zapewniał lepszą trakcję niż samochody typowo przednionapędowe. Praca skrzyni biegów także nie budzi większych zastrzeżeń. W wersji benzynowej z manualną przekładnią bardzo brakuje szóstego biegu, szczególnie w trakcie jazdy po drogach szybkiego ruchu i autostradach. Zawieszenie nowego SX4 jest stosunkowo sztywne co świetnie się sprawdza w trakcie jazdy po wąskich krętych drogach, ale mimo to zapewnia odpowiedni komfort nawet na nierównościach.

Używane Suzuki SX4 już od...

Summa Summarum

Nowy crossover Suzuki otwiera okres zmian w palecie modelowej japońskiego producenta. SX4 S-Cross ma stanowić ich podstawę i zawojować rynek. Trzeba przyznać, że w palecie Suzuki brakowało takiego samochodu, ale czy S-Cross ma szansę stać się podstawowym zawodnikiem na tej bardzo obsadzonej pozycji? Nie mam co do tego pewności, bo Qashqai przez lata obecności na rynku zbudował sobie bardzo mocną pozycję. Ale kto wie, może S-Cross swoim oryginalnym wyglądem i funkcjonalnością zaskarbi sobie sympatię klientów.

Gaz

Obszerne wnętrze, dobre prowadzenie, ciekawa stylistyka

Hamulec

Brak sześciobiegowej skrzyni manualnej, mało ciekawe wnętrze

 

SX4 S-Cross 1.6 VVT 4WD ELEGANCE | Kompendium

Nadwozie hatchback, 5d
Silnik
R4, benzynowy, 1586 ccm
Moc 120 KM / 6000 obr/min
Moment obr. 156 Nm / 4400 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 5-biegowa
Napęd na cztery koła
Wymiary 4300x1765x1575 mm
Rozstaw osi 2600 mm
Poj. bagażnika 430/1269 l
0-100 km/h 12,0 s
Śr. zużycie paliwa
7,9 l/100 km
V maks 175 km/h
Cena 94 900 zł
Więcej o:
Komentarze (24)
Suzuki SX4 S-Cross | Pierwsza jazda | Test | Nowe podejście
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: slawek

    Oceniono 51 razy 19

    Kurcze, gdyby nie logo Suzuki, można by pomyśleć, że to chińska kopia Qashqaia. Suzuki ma problem. Do tej pory zawsze mieli w ofercie jakiś fajny model, który nie dał się klasyfikować, np. Ignis czy poprzednie SX4, a teraz wchodzą do segmentu, gdzie już są "wszyscy" i zadomowili się Koreańczycy. Słabo to widzę za taką cenę. 2000 więcej kosztuje RAV-4'ka. Pomijam fakt, że Sportage jest tańszy. Obok Fiata i Mitsubishi, to kolejna firma, która zacznie systematycznie tracić klientów.

    Pozdrowienia dla ekipy moto.pl :-)

  • wy3psy

    Oceniono 9 razy 7

    Piękny design, robi wrażenie, szczególnie w białym kolorze.

  • Gość: sdsd

    Oceniono 19 razy 5

    DACIE W POLSCE SIE DOBRZE SPRZEDAJA ,,SZCZEGOLNIE DUSTER ,, KTÓRA BYŁA WYSMIEWANA ,, A JEDNAK BIJE REKORDY SPRZEDAŻY ,,,, TYM BARDZIEJ TEN SUZUKI POWINIEN ZWOJOWAC RYNEK ,, BO FAJNE AUTO ,, NIEMCY UPYCHAJA WSZEDZIE ,, VW GOLFA ,, I PASSATA STAREGO KLEKOTA ,, I PROMUJĄ SYFIASTĄ TANDETNĄ PLASTYKOWA SKODE RAPID ,, ZA 80 TYSI,, TO TEN SUZI UWAŻAM JEST OK

  • Gość: sert

    Oceniono 10 razy 2

    Killer! A czy będzie zmniejszał głowy jak Swift ??? Bo wciąż pamiętam zmniejszoną głowę Bredzik w "Suzuki Swift Joanna Bredzik Edyszyn" na billboardach. Nie wiem, czy chodziło o to, że małe wozidełko miało wyglądać na wielkie, czy raczej ktoś uznał, że rozmiar głowy powinien być adekwatny do zawartości... Pewnie to pierwsze. Wyglądało śmiesznie.

  • z2kl5

    Oceniono 4 razy -2

    Witam. Dokładnie przeczytałem opis i dane techniczne SX4 S-Cross. Nasuwa mi się pytanie, czy czasem Suzuki nie zakupiła starej licencji od Hondy na HRV. Mam akurat HRV 4WD ze skrzynią CVT i tymi bajerami załączania tylnej osi po wykryciu poślizgu kół przednich. Jest to dobre zwłaszcza w zimie na zaśnieżonych czy oblodzonych drogach. Pojazd natychnmiast prostuje. Taka Honda kosztowała około 7 dych. 90 procent gażetów w Suzuki do Honda HRV a cena Premium ponad 8 dych. Tylko karoseria inna, nowoczesniejsza, chociaż relingi dachowe chyba odkupili z zapasów Hondy.

  • Gość: fragi102

    Oceniono 7 razy -3

    1575mm . szerokości ??
    to chyba za wąskie na NISSANA QASQAJA hehe

  • Gość: parkur

    Oceniono 9 razy -3

    Czy sx4 ma stały napęd na cztery czy tylko do 20km/h?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX