Toyota Yaris Hybrid - test | Za kierownicą

Toyota przekonuje, że hybrydowy Yaris jest lepszą propozycją niż ten napędzany silnikiem Diesla. Klienci jednak potrafią liczyć i już zdecydowali
2011 Toyota YarisToyota Yaris | Karta wozu

Bycie prekursorem w danej dziedzinie wcale nie oznacza gwarancji sukcesu, ani milionów na koncie. IBM, chociaż dał światu pierwszy komputer osobisty z procesorem krzemowym i wyznaczył standardy PC, wcale nie jest dziś największym ich producentem. Toyota miała znacznie lepiej. Pierwsza hybryda, Prius z 1997 roku, z pewnością nie była bardzo dochodowym modelem. Japoński koncern nie odpuścił i druga generacja stała się symbolem auta z napędem kombinowanym. Prius wciąż ma jednak pewną wadę - jest droższy od konkurencji napędzanej silnikami Diesla.

Wprowadzenie na rynek Yarisa Hybrid jest małą rewolucją. Zwłaszcza w świecie napędu hybrydowego. To pierwszy model, który jest dostępny z silnikiem benzynowym, wysokoprężnym lub jako tania hybryda. Tak, tak, bo w cenie tego drugiego. Za 65 100 zł możemy się więc cieszyć nowoczesną technologią, korzystać z napędu elektrycznego i mieć poczucie, że jesteśmy proekologiczni (choć tak do końca, różnie z tym bywa, bo pytanie skąd czerpiemy prąd). Toyota twierdzi wręcz, że zakup hybrydy jest bardziej opłacalny.

Droższy, ale tańszy

Ceny Yarisa Hybrid zaczynają się od 65 100 zł za wersję Terra, podczas gdy Yaris D-4D Terra kosztuje 58 800 zł. Ale wystarczy rzut oka do katalogu by zauważyć, że pakiety wyposażenia nie są jednakowe. Hybryda jest dużo lepiej wyposażona mimo tak samo nazywającej się wersji wyposażenia. Wersje Sol są już bardziej zbliżone a różnica w cenie jest od razu topnieje. Do 2 tys. zł na korzyść Diesla. Ale cena zakupu to dopiero początek kosztów eksploatacji.

Toyota Yaris - test | Za kierownicą

Yaris Hybrid kusi niższymi kosztami utrzymania. Po pierwsze nie ma dość awaryjnego we współczesnych silnikach wysokoprężnych koła dwumasowego. Po drugie w układzie przeniesienia napędu nie ma sprzęgła, problem wymiany tego elementu więc nie istnieje. Toyota podkreśla, że układ wspomaga ładowanie baterii poprzez hamowanie silnikiem, więc także zużycie tarcz i okładzin hamulcowych jest dużo mniejsze, niż w wersjach z konwencjonalnym napędem. I na koniec plus dla zagorzałych mieszczuchów. Kupując Diesla z filtrem cząstek stałych musieliby od czasu do czasu jechać w trasę i to tylko dlatego, by filtr mógł się oczyścić. W hybrydzie nie ma takiej konieczności. Co więcej, jest ona bardziej oszczędna właśnie w mieście, niż poza nim.

Taki sam, ale inny

Yarisa Hybrid można poznać z daleka. Przedni zderzak ma duży wlot powietrza nadający autu nieco agresywności, jakby auto złościło się na paliwożerność innych aut. Z tyłu od razu rozpoznamy go po przezroczystych kloszach lamp z diodami LED. Wewnątrz jedyne zmiany polegają na zastąpieniu obrotomierza „eko-wskaźnikiem” wyskalowanym od „charge” (odzysk energii) do „power” (maksymalna moc). Poza nim hybryda to zwyczajny „Yarisek”. Nawet bagażnik ma taką samą pojemność. Akumulatory umieszczono bowiem pod tylną kanapą.

Największe zalety hybrydy ujawniają się podczas eksploatacji w mieście, lub gdy dojazdy do pracy oznaczają stanie w uciążliwych korkach. Stojąc w nich silnik spalinowy jest wyłączony, a do leniwego przetaczania auta wystarczy motor karmiony prądem. Kiedy zaczyna go brakować silnik spalinowy włącza się, ale pracuje wówczas jedynie jako generator. Rezultat jest interesujący. Yaris Hybrid w mieście pali wg producenta mniej (3,1 l/100 km), niż w trasie (3,5). Podjęliśmy się pewnego eksperymentu. Przekazywaliśmy sobie w redakcji kluczyki z ręki do ręki by każdy mógł sprawdzić ile można „wycisnąć” z tego napędu na warszawskich ulicach.

Jakie spalanie otrzymaliśmy? Ilu kierowców, tyle wyników. Najniższe zużycie to 3 litry, największe 5 l/100 km. Wykorzystania Yarisa Hybryd w trasie do Poznania (autostrada) nie bierzemy pod uwagę, bo jednostajna prędkość z nogą wciśnięta w podłogę zaowocowała soczystym spalaniem.

Toyota Prius III - test | Za kierownicą

Zapytacie pewnie jak nam się jeździło. Akumulatory zwiększają masę, ale obniżają środek ciężkości, dzięki czemu hybryda jest bardziej stabilna na drodze niż wersje jednosilnikowe. Jedyne zastrzeżenie mamy do skrzyni bezstopniowej CVT (standard w hybrydzie), która pracuje podobnie jak w Priusie, nieco leniwie. Hybryda to jednak auto oszczędne, a nie sportowe, a brak sprzęgła to duża wygoda, zwłaszcza w korkach.

Skromne plany, spora sprzedaż

Najwyraźniej koszty produkcji aut hybrydowych spadły na tyle, że Toyota postanowiła dokonać eksperymentu i wyceniła Yarisa Hybrid niemal identycznie jak Yarisa Diesel. Porównanie kosztów eksploatacji w zestawieniu z pełną poręcznością czynią z małej hybrydy apetyczny kąsek. Klienci to docenili. W pierwszym miesiącu sprzedano 190 z... 200 sztuk przewidzianych na nasz rynek w tym roku. Tym samym czas oczekiwania na Yarisa z dwoma silnikami wydłużył się do pół roku.

Summa Summarum

Toyota Yaris Hybrid jest godna polecenia, jeśli tylko jesteście cierpliwi. Cierpliwości wymaga oczekiwanie na zamówiony egzemplarz oraz, kiedy już odbierzemy małą hybrydę, skrzynia bezstopniowa. A reszta? Jak w tradycyjnym Yarisie. Komfort na przyzwoitym poziomie, funkcjonalność (duży kufer) i niezawodność.

Gaz

Niskie spalanie - zwłaszcza w mieście, atrakcyjna cena, dobre prowadzenie

Hamulec

Skrzynia CVT o specyficznej (wyjącej) charakterystyce pracy

Toyota Yaris Hybrid | Kompendium

Nadwozie hatchback, 5-drz, 5-os
Silnik spalinowy
benz. R4, 1497 cm3
Moc silnika spal.
75 KM przy 4800 obr./min
Moment obr. silnika spal.
111 Nm przy 3600-4400 obr./min
Silnik elektryczny
Moc silnika elektrycznego 61 KM przy 6000 obr./min
Moment obr. silnika el. 111 Nm od 0 obr./min
Moc układu hybrydowego 100 KM
Skrzynia biegów bezstopniowa E-CVT
Napęd na koła przednie
Wymiary 390,5 x 169,5 x 151 cm
Rozstaw osi 251 cm
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Masa wł./całk.
1085-1160/1565 kg
Poj. bagażnika 286 l
Poj. zb. paliwa 36 l
0-100 km/h 11,8 s
Śr. zużycie paliwa
3,5-3,7 l/100 km
V maks 165 km/h
Cena
od 66 100 zł

 

ZOBACZ TAKŻE:

Yaris Hybrid spalił 0,9 l/100 km

Toyota Prius PHV i Prius Plus | Ceny

Toyota Yaris - ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (76)
Toyota Yaris Hybrid - test | Za kierownicą
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • johanek4e

    Oceniono 41 razy 27

    W Niemczech nie ma żadnej kolejki na yariskę-hybrydkę a ceny o kilka tysięcy niższe - polowanie na idiotów ?

  • Gość: oceniacz

    Oceniono 17 razy 15

    "wyjaca" charakterystyka skrzyni to bardzo ciekawe okreslenie. Nie wiem jak czlowiek piszacy te artykuly moze byc nazywany dziennikarzem ale jest to po prostu zenada pierwszej wody.
    Czegos takiego po prostu nie ma. Skrzyna nie wyje, a jedynie silnik. A dlaczego? No coz...samochodami jezdzimi od 100lat i dziwne ze jeszcze nikt sie nie zorientowal ze silnik spalinowy aby oddac moc musi sie rozkrecic do wyskoich obrotow. W tradycyjnym manualu te etapy nabierania predkosci sa skokowe a CVT ciagle, stad wrazenie "wycia". No ale jak sie nie rozumie tkaich podstaw to nie powinno sie zabierac za wyglaszanie jakichkolwiek opini na temat produktu samochodowego.

  • Gość: realista

    Oceniono 30 razy 14

    Powinni go zrobić jeszcze w wersji zasilanej LPG, było by i bardziej ekologicznie i ekonomicznie. Do tego przydała by się możliwość ładowania akumulatorów z gniazdka, większość prywatnych użytkowników i tak przejeżdża 20-30 km dziennie głównie stojąc w korkach w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Po taki samochód zapisał bym się w tej niby kolejce Toyoty, bo była by to prawdziwa okazja, a tak lepszym wyborem jest zwykła benzyna, bo różnica w kosztach eksploatacji nie zwróci się nigdy.

  • Gość: wow

    Oceniono 27 razy 11

    nie można było napisać na początku "artykuł sponsorowany"?

  • Gość: graf

    Oceniono 21 razy 9

    Szkoda że nie napisaliście ILE pali na autostradzie.

    I po jakim czasie akumulator będzie miał 30% oryginalnej pojemności.

  • Gość: czytelnik

    Oceniono 21 razy 7

    Widać, że pisma to pisał, a nie dziennikarz, bo znowu to kłamstwo powtarzane przez osobę nie umiejącą jeździć tego typu skrzynią, że "skrzynia wyje". Wyć to można nad pseudopoziomem pismactwa autora: primo - nie skrzynia wyje, a silnik; secundo - ma wyć, zawsze i każdy silnik wyje jak się da 6000 obr./min.
    Cóż, jak autor nie umie jeździć autem inaczej niż w "but w podłogę", to co się dziwić, że takie farmazony pisze...

  • Gość: fragles102

    Oceniono 7 razy 5

    Jedynie TOYOTA i produkty z Japoni są na tyle innowacyjne i ekologiczne co mogą z czystym sumieniem wchodzić w XXI wiek
    niemieckie wprowadzają małe dizle to dalej kupa sadzy za autem i smród ,nawet jak by palił 0,5L/100 .
    taka prawda hehe

  • tomesio

    Oceniono 5 razy 3

    Niezawodność? Można chyba o tym mówić, kiedy dany model ma już jakiś dłuższy staż na rynku.

  • xj220

    Oceniono 2 razy 2

    Ładna? Ja wiem, że wygląd to kwestia gustu, ale jakbym dorwał autora tekstu, to bym mu tę białą laskę połamał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX