Porsche Boxster - test | Za kierownicą

Porsche przechodzi kryzys 40-latka. Najwyższy czas, bo najstarsze Porsche, 356 ma już przecież 61 lat. Spece z Zuffenhausen dbali, by ich samochody były niezawodne, szybkie i nie zrywały z tradycją 911-ki. - Szpanowanie? Nie zniżymy się do tego poziomu - twierdzili. Ale to już historia
Najwyraźniej kryzys 40-latka ma też dobre strony. Boxster po liftingu jest pod każdym względem lepszy od poprzednika i - co najważniejsze - jazda nim obecnie wywołuje jeszcze większe wydzielanie adrenaliny.

Ukłon w stronę Ferrari

Porsche było do tej pory do bólu niemieckie. - Czy mamy wydawać pieniądze na nowy układ wydechowy? Tak, ale tylko jeśli wpłynie to na poprawę osiągów - twierdzili inżynierowie z Zuffenhausen. Na tym wyrachowanym tle Ferrari wypadało jak próżny facet, który tyle samo uwagi co kondycji, przykłada aparycji. Włosi śmiali się z Niemców, że nie potrafią cieszyć się życiem.

Niemcy nie pozostawali dłużni. - Nie potraficie niczego solidnie zrobić - ripostowali. Wciskam gaz w nowym Porsche i nie mogę uwierzyć w to, że nobliwy boxer tak się wyluzował. W jego pełnym entuzjazmu gangu można doszukać się nawet wysokoobrotowego jęku Ferrari. Tego się nie spodziewałem. Czy to już koniec charczących boxerów w Porsche?

To nie jedyne zmiany wynikające z kryzysu czterdziestolatka. Mamy tu przyciągające spojrzenia diodowe światła, zderzaki z większymi wlotami powietrza i dyfuzorem, przyciski na środkowej konsoli, z których jeden pobudza do życia cały samochód (Sport Plus), drugi ożywia układ wydechowy, a trzecim można zamienić amortyzatory z komfortowych na twarde jak skała.

Źle położony nacisk

Ale największą nowość stanowi dwusprzęgłowa skrzynia biegów (PDK), która zastąpiła tradycyjny automat (Tiptronic). Oznacza to 7 biegów i błyskawiczną zmianę przełożeń bez szarpnięć. Lepiej przemilczeć porównanie PDK z Tiptronikiem. Nowa skrzynia jest tak dobra, że niemal we wszystkich kategoriach wypada lepiej od ręcznej przekładni.

Tylko kto wymyślił jej sterowanie? Przez pierwsze 15 minut przed każdą zmianą biegów miałem chwilę zawahania. Okazało się, że grupa nieudaczników, którzy przy przyspieszaniu wrzucają niższy bieg jest całkiem spora. Winę za to ponoszą nieszczęsne łopatki przy kierownicy. Przy redukcji na niższy powinny zgodnie z siłą odśrodkową wędrować do przodu, a nie odwrotnie.

Pewnie po kilku dniach można się przyzwyczaić, ale wciąż doskwierać będzie niewygodne sterowanie kciukami. A przecież można było wziąć przykład z BMW M3 lub Golfa GTI, gdzie na prawej łopatce widnieje znak plus, a na lewej minus. Na szczęście w Boxsterze jest trafnie przewidujący zamierzenia kierowcy tryb automatyczny. Przyda się do czasu oswojenia z przyciskami.

W samochodach ze skrzynią PDK i pakietem Sport Plus można cieszyć się również kontrolowanym przez elektronikę sportowym startem (launch control), który urywa kolejne 0,2 sekundy w sprincie do setki. Co oznacza, że 310-konny Boxster S zszedł już do magicznych 5 s.

Nowym Porsche jeździliśmy odcinkami słynnego rajdu Targa Florio. Walka z krętymi, zanieczyszczonymi błotem drogami Sycylii dowiodła po raz kolejny, że niewiele jest samochodów na świecie, które dają kierowcy takie wyczucie jak Porsche. Trzeba tylko pamiętać, że centralnie zamontowany silnik wymaga dociążania przodu oraz rąk i refleksu Kubicy przy pokonywaniu zakrętów poślizgiem. W Boxsterze nie jest to takie proste jak w BMW M3 czy Lexusie IS-F.

Majstersztyk na kołach

Nowy Boxster lepiej wygląda, lepiej się prowadzi, lepiej hamuje, lepiej przyspiesza, jest oszczędniejszy (aż o 11 proc.) i bardziej ekologiczny niż poprzednik. Mamy przed sobą kawał solidnej mechaniki, co ważne przyprawiony sporą dawką adrenaliny. Boxster jest teraz tak dobry, że 911-ka może z niechęcią spoglądać na jego towarzystwo w salonie. Mam jednak wrażenie, że nawet znakomite osiągi i rewelacyjne prowadzenie Boxstera nie wprowadzi go do zaczarowanego kręgu wyznawców 911-ki.

Oby Porsche przechodziło taki kryzys przy przekroczeniu każdego dziesięciolecia. Teraz oprócz inżynierii na najwyższym poziomie możemy też nacieszyć zmysły próżnymi cechami samochodu.

Gaz

Rewelacyjne wyczucie samochodu, najwyższa jakość wykonania, rasowy dźwięk silnika, stosunkowo oszczędne silniki

Hamulec

Nielogicznie działające łopatki do zmiany biegów, gorszy niż w przypadku 911-ki image

Summa Summarum

Jeśli nie musisz mieć 911-ki Boxster jest dobrą alternatywą, pod warunkiem, że dołożysz "parę groszy" na magiczne przyciski na desce rozdzielczej zmieniające charakter samochodu

Kompendium Porsche Boxster (Boxster S)

Nadwozieroadster, 2-drzwiowe, 2-osobowe
Silnik benzynowy, boxer, 6-cyl, 2893 (3436) cm3
Moc255 KM przy 6400 obr/min (310 KM przy 6400 obr/min)
Moment290 Nm przy 4400-6000 obr/min (360 Nm przy 5500 obr./min)
Skrzynia7-mechaniczna zautomatyzowana lub 6-ręczna
Napędna koła tylne
Rozmiary 434,2/180,1/129,2 cm
Rozstaw osi 241,5 cm
Opony przód 205/55 ZR 17 (235/40 ZR 18)
Opony tył 235/50 ZR 17 (265/40 ZR 18)
Masa 1335 kg (1355 kg)
Poj. bagażnika 150 l - przód + 130 l - tył
Poj. zbiornika paliwa 65 l
Przysp. 0-100 km/h 5,8 (5,2) s
Prędkość maks. 263 (274) km/h
Śr spalanie 9,2 (9,6) l/100 km
Cena od 57 219/69 147 euro (ok. 252 000 zł/300 000 zł)
Więcej o: