Opel Astra 1.7 CDTi sedan | Pierwsza jazda | Nie być nijakim

Wygląda jak pomniejszona Insignia. Jest proporcjonalna, elegancka i nie sprawia wrażenia, jakby bagażnik dosztukowano jej na siłę. Po trzech latach od premiery Astry, sedan uzupełnił gamę bestsellerowego Opla. Kłopot w tym, że w Polsce sedany nie cieszą się wzięciem. Dlaczego?

Bo jak już kupować sedana, to z segmentu D, czyli auto o rozmiar większe. W niższej klasie znacznie chętniej wybieramy hatchbacki, pakowne kombi a nawet modne coupe. Sedany w większości uznajemy za nudne, niefunkcjonalne i karykaturalne. Z jednej strony trudno się dziwić. Patrząc nie niektóre "doklejane" do hatchbacków bagażniki, można odnieść wrażenie, że producenci sami odstraszają od swoich aut potencjalnych klientów. Astra ma być inna. Czy jest? To kwestia gustu, ale jedno trzeba jej oddać, jak na miniaturkę Insigni, auta utytułowanego (COTY w 2009) i chętnie kupowanego, wygląda obiecująco.


Opel Astra OPC | Pierwsza jazda

Jak przekonują styliści tutaj nikt kufra nie doczepił na siłę. Projekt powstał od początku z myślą o trójbryłowym nadwoziu. Jest, więc całkiem duże, proporcjonalne, spójne a przy okazji poddane delikatnemu liftingowi. W końcu model na rynku jest już od 2009 roku.

W sedanie linia okien odcina się na wysokości maski i łagodnie przechodzi do samego tyłu nadwozia, gdzie kończy się delikatnym spoilerem na klapie kufra. Charakterystyczne dla Insigni przetłoczenie tuż nad progiem też jest, ale odwrócone. Zamiast na przednich drzwiach, jest na tylnych. Podobny kształt, choć z delikatnym podcięciem, mają reflektory i tylne światła. Po liftingu otrzymały czarne plastiki nadające autu sportowego charakteru. Delikatniejszy w stosunku do poprzedniczki, jest za to przód auta z grillem na czele. Przez jego środek biegnie srebrna listwa z uniesionymi końcami. Wąsy? Skrzydła samolotu? Trudno powiedzieć. Astra wygląda jednak na nieco bardziej uśmiechniętą.



Rozstaw osi sedana wynosi 268,5 cm. To nieco mniej niż w Renault Fluence, ale więcej od Chevroleta Cruze, Volkswagena Jetty, Forda Focusa, czy najmniejszych Toyoty Corolli i Skody Octavii (liftback). Duży rozstaw osi i długość nadwozia (465,8 cm) przekładają się na ilość miejsca we wnętrzu auta oraz całkiem pokaźny, 460 litrowy bagażnik. To o 10 litrów więcej niż znacznie mniejsza Corolla i większy Cruz. Lepiej wypada także Jetta, nie wspominając o Renault, które wynikiem 530 l. bije wszystkich o głowę. Po złożeniu tylnej kanapy (dzielonej 60:40) w sedanie Astry zmieści się 1010 litrów.

>>> Astra w dobrej cenie? Sprawdź ogłoszenia <<<

Wnętrze? Jest niemal żywcem wyciągnięte z przedliftowej Astry no i oczywiście większej Insigni. Nowe są jednak kolory tapicerek i niektóre materiały wykończeniowe (błyszczący lakier). Wygodniejsze są także fotele, wszystkie z certyfikatem lekarzy specjalistów zrzeszonych wokół prowadzonej w Niemczech Akcji na rzecz zdrowych pleców. Ich kształt ma nie tylko dbać o dobre trzymanie podczas zakrętów, ale także utrzymać plecy we właściwej, z punktu widzenia medycyny, pozycji. Czy jest lepiej niż we wzorcowych fotelach Volvo? Mam wątpliwości, ale wygody odmówić im nie można. Niemcy mają w tej dziedzinie doświadczenie. Wcześniej z fachowej wiedzy ortopedycznej korzystali inżynierowie Mercedesa (W124).


Jesienią 2009 roku na rynku pojawiła się czwarta generacja popularnego hatchback Opla. Rok później dołączyła do niego wersja kombi, zwana Sports Tourer, a w 2011 r. coupé, nazwane GTC.

W Astrze nie brakuje także różnego rodzaju systemów wspierających kierowcę lub poprawiających komfort jazdy. Większość niestety za dopłatą. 3,5 tysiąca złotych kosztuje adaptacyjne zawieszenie FlexRide automatycznie dostosowujące charakterystykę amortyzatorów do warunków drogowych i pozwalające wybrać jeden z trzech trybów jazdy "Standard", komfortowy "Tour" lub bardziej czuły "Sport". Kolejne 4,8 tys. zł kosztują reflektory bi-kesnonowe z systemem automatycznego poziomowania, a 1,2 tys. zł. system start/stop w silniku Diesla.

A jak Astra sedan zachowuje się na drodze? Podczas testów, spośród trzech silników benzynowych i jednego Diesla, wybór padł na ten ostatni - 1,7 CDTi ecoFlex w najmocniejszej 130-konnej wersji. Na krętych drogach w okolicy Frankfurtu nad Menem Astra zaskoczyła mnie dobrym wyciszeniem kabiny i precyzyjnym prowadzeniem. Wystarczy jednak nieco mocniej wcisnąć pedał gazu, by silnik głośnym klekotem dawał znać o sobie. Zawieszenie przyjemnie tłumi nierówności. Silnik, choć najmocniejszy, słabsza jego odmiana to 110 KM, może mocą nie grzeszy, ale nieco wyżej kręcony pokazuje pazura. Lewy, ciasny prawy, kawałek prostej. Manualna skrzynia działa precyzyjnie, a lewarek ma krótki i precyzyjny skok. Zaraz, zaraz, przecież to nie OPC! A na dodatek droga wije się przez senne niemieckie miasteczka. Dopiero po chwili dociera do mnie, że siedzę w "nudnym" sedanie na ropę. Ale jazda wcale się nie dłuży, wręcz przeciwnie. Szkoda, że tak szybko muszę wpuścić moje zmiennika za kierownicą. Ostatni rzut oka na komputer pokładowy. Wyciskanie ostatnich potów z rodzinnej Astry ma swoje dobre i złe strony. Średnie spalanie niebezpiecznie zbliżyło się do 10 litrów. Chyba czas zdjąć nogę z gazu. Producent zapewnia, że przy normalnej jeździe spalanie nie powinno przekroczyć 4,6 litra. Dobre sobie. Na koniec dnia, wynik z komputera to ok. 7 litrów na setkę. I tak nie źle.

Do sedana przewidziano także trzy silniki benzynowe 1.6 Twinpower o mocy 115 KM, 1.4 Turbo o mocy 140 KM i 1.6 Turbo o mocy 180 KM. Na początku przyszłego roku Opel zapowiada debiut nowej generacji silników benzynowych turbodoładowanych SIDI (Spark Ignition Direct Injection) Ecotec o pojemności 1,6 litra. Przy mocy ok. 200 KM mają być bardzo oszczędne. To jednak na razie zapowiedzi. Jak na razie Astra sedan przekonuje dynamicznymi silnikami, komfortowym zawieszeniem, atrakcyjnym wyglądem i dobrym wykończeniem wnętrza. Trochę gorzej jeśli spojrzymy w cennik. Za najmocniejszą odmianę turbodiesla trzeba zapłacić ponad 85 tys. zł. (w promocji możemy liczyć na rabat 6  tys. zł.). Cóż, może to jest właśnie powód, dla którego u nas sedany się nie sprzedają? Zarówno kombi jak i hatchbacka z tym samym silnikiem można kupić znacznie taniej.

Gaz
Proporcjonalna sylwetka, komfortowe zawieszenie, wystarczająco precyzyjny układ kierowniczy, wygodne fotele

Hamulec
Głośna praca silnika na wyższych obrotach, ciasne wnętrze, średnia jak na klasę pojemność bagażnika, wysoka cena

Summa Summarum
Astra stara się przekonać, że sedan w tym segmencie nie musi być nijaki. Udało się to podwójnie. Auto dobrze wygląda i tak samo spisuje się na drodze. Najważniejsze jednak, że klienci Opla mogą wybierać z praktycznie wszystkich typów nadwozia. Jest kombi, sedan, hatchback i zgrabne coupe.

Opel Astra 1.7 CDTi ecoFlex | Kompendium

Nadwozie sedan, 5d
Silnik
turbodiesel, R4, 1686 ccm
Moc 130 KM przy 4000 obr./min
Moment obr. 300 Nm przy 2000-2500 obr./min
Skrzynia biegów 6-ręczna
Napęd na koła przednie
Wymiary 465,8 x 181,4 x 150 cm
Rozstaw osi 268,5 cm
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Masa wł./całk.
1318 kg
Poj. bagażnika 460/1010 l
0-100 km/h 10,8 s
Śr. zużycie paliwa
4,6 l/100 km*
V maks 203 km/h
Cena od 85 750 zł. (promocja 79 750 zł.)

* dane producenta

ZOBACZ TAKŻE:

Renault Clio Williams - zapowiedź

Pojedynek używanych | Clio vs. Punto

Renault Clio w dobrej cenie | Ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (21)
Opel Astra 1.7 CDTi sedan | Pierwsza jazda | Nie być nijakim
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: kompaktowy bunkier

    Oceniono 4 razy -2

    DO JAKIEJ WIELKOŚCI AUTA MAMY DO CZYNIENIA Z KOMPAKTEM??????????????????????????????????????????????????????????????????????????

  • Gość: bobby bear

    Oceniono 1 raz -1

    Jakoś tak ostatnio zawsze w motoryzacji wychodzi, że "dane producenta" = "kłamstwo". Przy zużyciu paliwa to już jest właściwie oczywiste. Pewnie dlatego tam jest gwiazdka, bo nie sądzę, że przyspieszenie 0-100km/h redakcja sama mierzyła :o)

  • Gość: adi

    0

    Cena trochę przeraża nie weim czy nie lepiej dołożyć i kupić większa Insignię, albo zaoszczędzić i kupić Jettę lub Fluenca, chociaż z ty hasłem że Fluence deklasuje rywali pod względem pojemności bagażnika to chyba lekka przesada, przecież Jetta ma tylko 20l mniej a przy różnych kształtach w bagażniku taka różnica to jest żadna

  • Gość: klasyk

    Oceniono 4 razy 0

    Adam Opel powinien był poprzestać na produkcji maszyn do szycia

  • Gość: remik

    0

    Wygląda jak pomniejszona Insignia. To jakbym widział Jettę - pomniejszony Passat. Niemcy może mają i dobry pomysł na kompaktowego sedana. Spore gabaryty i sporo miejsca w niższej cenie jak segment D.

  • Gość: ktm

    Oceniono 2 razy 0

    szalek do lapaty a nie przed klawiature!!!!!!!

  • Gość: automatic

    Oceniono 1 raz 1

    taki silnik z manualem to nie ma sensu
    tylko automat

  • Gość: szelma

    Oceniono 1 raz 1

    "Bo jak już kupować sedana, to z segmentu C, czyli auto o rozmiar większe"
    Chyba literki sie pomieszaly. Mial byc segment D, jak autora rozumiem

  • Gość: zxc

    Oceniono 3 razy 1

    Calkiem zgrabny ten Opel. Gdyby jeszcze byla fabryczna instalacja LPG takze w tej wersji, to stalby sie bardziej atrakcyjny

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX