Mercedes C 63 AMG Coupe Black Series - test | Za kierownicą

Mocny samochód w Polsce nie ma sensu, no bo i tak nie ma nim gdzie jeździć. Ile razy słyszałeś lub czytałeś taką opinię? Udowodnimy wam, że to kompletna bzdura

Żeby było trudniej, do testu wzięliśmy auto stworzone do jazdy na torze - Mercedes C 63 AMG Coupe Black Seriers. To najmocniejsza i najszybsza C klasa wszech czasów. Mercedes ze szperą, kubełkowymi fotelami, specjalnymi oponami Dunlopa i chłodnicą tylnego dyferencjału. Gwiazda, która zjada konkurencję na śniadanie. Ma 6,2 litrowy silnik V8 o mocy 517 KM i 620 Nm maksymalnego momentu obrotowego, kute tłoki, korbowody, lżejszy wał korbowy i większą chłodnicę oleju, która pochodzi z modelu SLS AMG. Za zmianę przełożeń odpowiedzialny jest 7-biegowy automat AMG Speedshift, który w trybie manualnym i SportPlus zmienia biegi w czasie 100 milisekund. Żeby rozpoznać emocje i wyrazić je na twarzy, Twój mózg potrzebuje dokładnie dwa razy tyle czasu. 100 milisekund to wynik, który osiąga skrzynia Ferrari FXX, czyli drogowej wersji bolidu F1. Przekładnia Aventadora zmienia biegi w czasie 500 milisekund. Jakieś pytania?! Black Series to bestia.

Jest niedziela, tuż przed świtem. Większość ludzi śpi, niektórzy po ciężkiej, klubowej nocy dopiero się kładą do łóżka. Na pewno jednak nikt nie ma zamiaru wstawać i gdziekolwiek wychodzić. Jest weekend! To może być Warszawa, ale równie dobrze Berlin, Barcelona czy Nowy Jork, Poznań czy Bydgoszcz. Nieważne, w niedzielę rano wszędzie wygląda tak samo. Jest cicho, bezludnie i pusto. To jest nasz czas! Miał być biały z dużym płatem na bagażniku, ale zanim zdążył się zarejestrować już był sprzedany. Nasz Black jest więc czerwony i bez monstrualnego, regulowanego skrzydła. To dobry kolor, można by powiedzieć, że czerwień to barwa AMG. W końcu ich pierwszy samochód, potężny 300 SEL 6,8 był czerwony i nosił przydomek "Rote Sau" - czerwona świnia.


Klasa E po faceliftingu | Galeria i wideo

Patrząc na modele Mercedesa można mieć różne odczucia - zadowolenie (CLS), zaniepokojenie (S-klasa, czarna), zazdrość (SLS AMG), zdziwienie (G65 AMG V12). Jednak chyba przy żadnym z nich nie masz takiego podekscytowania i pożądania jak przy Blacku. Wygląda jakby napinał swoje muskuły, prężył się, nie ukrywa swojej siły. Jest może trochę efekciarski, ale to tak jakby dziewczynie o pięknych długich nogach zarzucać to, że nosi mini. Podoba mi się w nim to, że niczego nie udaje, nie kamufluje swojego rodowodu i przeznaczenia. W nowych modelach BMW M brakuje mi tego wyrafinowania detali z dawnych czasów. Specjalnych błotników, wlotów, dyfuzorów. Teraz żeby wiedzieć z czym mam do czynienia muszę dwa razy przyjrzeć: sportowy pakiet czy emka? Tu wystarczy jedno, krótkie spojrzenie i wszystko jasne.

Panująca wokół cisza sennego miasta podnosi atmosferę, a pierwsze promieni wschodzącego słońca jeszcze lepiej ukazują nietuzinkowe detale karoserii. Szerokie zderzaki, masywne nadkola, zacnie wyglądający tylny dyfuzor, 19-calowe obręcze kół i cała masa wlotów powietrza. Te w zderzaku dostarczają powietrza chłodnicom i zaopatrują tarcze hamulcowe w chłodną bryzę. Te za tylnymi i przednimi nadkolami odprowadzają ciepło wytworzone przez tarcze hamulcowe. I w końcu te na masce pomagają w wypchnięciu zbędnego ciepła widlastej ósemki.

>> Mercedes SLS AMG z drugiej ręki. Cena? <<

Nie masz najmniejszego problemu, żeby dla niego wygramolić się w niedzielę rano, a właściwie w nocy, z łóżka. Wyjeżdżasz ze swojej ulicy najciszej jak się da. Po co drażnić sąsiadów? Dopiero daleko za domem wciskasz gaz i jedziesz szukać namiastki słynnych zakrętów. Hoche Acht, Tamburello, Eau Rouge czy Mulsanne. W mieście znajdziesz wszystko, co potrzeba. Długie proste, ostre zakręty, ślepe zakręty, zacieśniające się zakręty, lekkie łuki, zjazdy, podjazdy.

Silnik o pojemności 6208 cm3 nosi oznaczenie M156 i od 2005 roku został wyprodukowany w liczbie 71 tysięcy egzemplarzy. Każda jednostka napędowa budowana jest ręcznie, a monter pozostawia na niej tabliczkę ze swoją sygnaturą. Nasz podpisał się tak, że nie mogę odczytać jego imienia czy nazwiska, ale zrobił dobrą robotę. V8 reaguje na gaz jakby był na dopingu. Początkowo jest cichszy, niż można by przypuszczać. Ryk pojawia się dopiero później. W tunelu, czerwone wschodzące słońce prawie zlewa się z kolorem Mercedesa. Nie ma nikogo, jesteś sam. Panuje nienaturalna cisza. Zatrzymujesz się na wlocie, otwierasz okna wciskasz z wyczuciem gaz i kręcisz silnik do samego odcięcia. Ryk, jazgot, przyprawiający o gęsią skórkę bulgot - fanfary dźwięków. Singiel z hitem, którego chcesz słuchać bez przerwy i to w różnych wersjach. Wracasz więc do pustego tunelu i tym razem zmieniasz biegi szybciej, delektując się basowym pomrukiem motoryzacyjnego wydania Barry'ego White'a. AMG ma fenomenalnie brzmienie.


Mercedes Ener-G-Force

W tym samochodzie, już od samego startu, starasz się oprzeć pokusie wciśnięcia pedału gazu do oporu. Rozum mówi nie rób tego, nie można uwolnić 517 koni mechanicznych na jeden raz, ale serce chce się cieszyć z nagłego braku przyczepności i smrodu spalonej gumy. I w końcu wygrywa serce. Opony Dunlop Sport Maxx Race, po osiągnięciu temperatury, znakomicie kleją się do nawierzchni. Jednak są bezsilne wobec takiej mocy. Nie trzeba przytrzymywać lewą nogą hamulca czy bawić się w inne sztuczki. Wystarczy odłączyć ESP i wcisnąć pedał gazu do oporu. Kłęby dymu i strzał adrenaliny murowany.

Jednak nie będziesz się bawić w jeżdżenie po prostej. Gdyby jednak najdzie cię ochota, czerwone coupe osiągnie maksymalnie 300 km/h i przyspieszy do setki w 4,2 sekundy. Mimo sporej masy 1770 kg, to auto jest stworzone, żeby śmigać po zakrętach. Czas „wykręcony” na Nürburgringu - 7 minut 46 sekund - nie pozostawia żadnych złudzeń, co do jego możliwości. To dokładnie ten sam poziom co Lamborghini Gallardo Superleggera czy Porsche GT2. Pagani Zonda S jest na słynnym torze tylko o 2 sekundy szybsza.

Mercedes C 63 AMG Coupe Black Seriers to pakiet złożony ze świetnego zawieszenia, ogromnej mocy, dobrego układu hamulcowego z nowo skalibrowanym ABS'em i precyzyjnego układu kierowniczego. Wymieniono stabilizatory, zamontowano sportowe, regulowane zawieszenie i dostrojono je tak, że podczas codziennej jazdy zapewnia resztkę komfortu, a w zakrętach daje pewność prowadzenia. Ostry łuk, który kończy się szeroką kilkupasmową ulicą, prowokuje cię do mniej sportowego wyjścia z zakrętu. Znowu wokół ta błoga cisza śpiącego miasta, ani żywej duszy. Okolica wypełnia się dźwiękiem czerwonego coupe. Black Series to auto jakby stworzone do driftingu. Łagodny uślizg, precyzyjne sterowanie mocy, bez niespodzianek i kłopotów. Sama radość! Tym autem można się ślizgać do woli.

Ostro skręcający, wąski i długi podjazd na wiadukt wymaga od ciebie dużo więcej skupienia. Takich łuków, o różnym stopniu trudności jest tu pełno. Trzeba rozsądnie dawkować moc. Nie jest łatwo utrzymać przyczepność tylnej osi. W tym Mercedesie nie można podchodzić, jak w wielu obecnych autach, do pedału gazu zero-jedynkowo. I na tym polega cała frajda. Jak seks bez prezerwatywy. Musisz być cały czas czujny. C klasa coupe nie ma wady Nissana GT-R, który swoimi wymiarami i przysadzistością nie najlepiej sprawdza się na wąskich drogach czy podjazdach. Już po krótkim czasie w Black Series czujesz, gdzie kończy się, a gdzie zaczyna karoseria. To auto na ciasnej nitce asfaltu spisuje się równie świetnie co mistrzowie tego fachu: BMW M3 i Porsche 911.


Mercedes SLS AMG Black Series

Przy sportowej jeździe, swoją robotę robi AMG Performance Media-System. To komputer, który pokazuje wartości bocznych przeciążeń, ilość zaprzęgniętych w danym momencie koni mechanicznych i momentu obrotowego, różnego rodzaju inne dane o silniku oraz czasy okrążeń. Taka telemetria, dane potrzebne w sporcie samochodowym. Na życzenie w środku mogą zostać zamontowane dwa olbrzymie kubełkowe fotele. W białym takie były. Natomiast czerwony ma zwykłe, sportowe siedzenia, które może i odbierają nieco wyścigowej atmosfery, ale poprawiają codzienną funkcjonalność. Czy ta nam jest potrzebna? Nie. W samochodzie, którego powstanie 500 może 600 sztuk, a z latami jego wartość będzie rosła i wyjeżdżać nim będziemy głównie o świcie w niedzielę, możemy gwizdać na funkcjonalność. Tak więc kubły do auta o takim temperamencie są lepsze. Tym bardziej, że reszta deski rozdzielczej jest dość stonowana. Poza sportową, spłaszczoną u dołu kierownicą środek niczym szczególnym się nie wyróżnia. Wszystko jest czytelne, poprawne. I może dobrze, bo to wnętrze nas trochę wycisza.

Summa Summarum

Półtorej, może dwie godziny od pierwszych promieni słońca należy do nas. Miastem rządzi Mercedes C 63 AMG Coupe Black Seriers. Puste ulice, ty i samochód. Masz tu wszystko co potrzeba - proste, zakręty, podjazdy i zjazdy, szerokie skrzyżowania. Miasto to idealny substytut toru wyścigowego. Żeby poczuć atmosferę tego auta, adrenalinę i emocje wcale nie trzeba pędzić 200 i więcej km/h. Doznanie mocy 517 KM nie zawsze się równa z oszałamiającą prędkością. O wiele ważniejsze jest ujarzmienie bestii w zakrętach, na łukach (szczególnie tych wąskich z krawężnikami), dohamowania, starty spod świateł, krótkie zrywy do przodu. Przejazd pustym tunelem czy dodanie gazu w cichej ulicy otoczonej kamienicami sprawia więcej frajdy niż pędzenie po prostej 300 km/h. Tak więc, mocny samochód w Polsce ma sens. Jest nim gdzie jeździć, a nawet można się nim świetnie bawić. Nawet takim modelem jak Black Series, któremu bliżej na tor niż na zwykłą drogę. Ten Mercedes to czerwony diabeł z czarną duszą. Mit o tym, że w Polsce mocny samochód nie ma sensu stworzyli ci, którzy nigdy z takimi autami nie mieli styczności. Dla nich, moc równa się prędkości, a w autach powyżej 500 KM prędkość maksymalna odgrywa drugorzędną rolę. Najważniejsza jest bowiem droga do niej.

Mercedes C63 AMG Black Series | Kompendium

Nadwozie coupe, 4-os.
Silnik benzynowy, V8, 6208 cm3
Moc 517 KM przy 6800 obr./min
Moment obrotowy 620 Nm przy 5200 obr./min
Skrzynia biegów 7-biegowa, AMG Speedshift MCT
Napęd na tylne koła
Wymiary 461,5 x 181 x 136,6 cm
Rozstaw osi 276 cm
Zawieszenie przód wahacz poprzeczny, zaw. gwintowane
Zawieszenie tył wielowahaczowe, zaw. gwintowane
Masa 1710 kg
Poj. zbiornika paliwa 64 l
0-100 km/h 4,2 s
0-200 km/h 13,4 s
Średnie zużycie paliwa 16,5 l/100 km
V maks 300 km/h
Cena 610 616 zł

Nadwozie

coupe, 2-drz., 4-os.

Silnik

Benz. V8, 6208 cm3

Moc

517 KM przy 6800 obr./min

Moment obr.

620 Nm przy 5200 obr./min

Skrzynia biegów

7 biegowa, AMG SPEEDSHIFT MCT

Napęd

na tylne koła

Wymiary

461,5 x 181 x 136,6 cm

Rozstaw osi

276 cm

Zawieszenie przód

wahacz poprzeczny, zaw. gwintowane

Zawieszenie tył

Wielowahaczowe, zaw. gwintowane

Masa wł.

1710 kg

Poj. zb. paliwa

64 l

0-100 km/h

4,2 s

0-200 km/h

13,4 s

Śr. zużycie paliwa

16,5 l/100 km

V maks

300 km/h

Cena

610 616,61 zł

Więcej o:
Komentarze (57)
Mercedes C 63 AMG Coupe Black Series - test | Za kierownicą
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: RPWL

    Oceniono 115 razy 65

    Mniej poezji, więcej konkretów!!!!

    Dotarłem do fragmentu o seksie bez prezerwatywy i spasowałem. Poniżej pewnego poziomu nie bedę schodził.

  • Gość: Hmm

    Oceniono 63 razy 29

    Brawa dla autora tekstu. Jakże inaczej czyta się tekst o takim samochodzie kiedy czuć pasję i dziecięcą (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) ekscytację samochodem. Niestety większość polskich testów wygląda tak:
    Witamy Państwa w kolejnym odcinku programu Moto Adrenalina w TVN Turbo 2/ Polsacie 17.
    Dziś wybraliśmy się do Maranello żeby przejechać się nowym Ferrari. Piękne auto. A przy tym całkiem spory bagażnik! (tu 2-minutowe ujęcie tegoż bagażnika).
    No ale dość o wyglądzie, pora na jazdę!.
    Jedziemy z prędkością 10km/h. Niestety na tyle pozwalają korki. Nie mniej jest wyjątkowo. Za chwilę opuścimy miasto i wjedziemy na autostradę.
    No, jesteśmy. Teraz pora obudzić bestię! Sto na godzinę!! Przed nami Panda, z tyłu Punto. Punto chyba będzie wyprzedzać. No trudno. Warto wspomnieć też o spalaniu, które przy prędkości z jaką się poruszam wynosi jedyne 12l/100. Niesamowity wynik. To był dzień pełen wrażeń. Za tydzień zapraszamy ponownie, będziemy jeździć Lambo!

  • jarekzgl

    Oceniono 37 razy 17

    Mam wrazenie, ze wiekszosc typków, którzy tu pociskają tego merola zasłaniając sie GT-eRem, Subaru i Mitsubishi pop....lają jakimis cienkolami albo seiczkami i tylu znają tematu, albo to jakies smarki, którym sie wydaje ze jak przeszli całego need for speeda to są bogami :))))

  • Gość: madmax

    Oceniono 21 razy 13

    Aventador zmienia biegi w 50, a nie 500 milisekund, a FXX w 80, nie w 100. Co nie zmienia faktu, że auto świetne, a materiał fajnie się czytało - podobnie jak wiele tekstów Pana Śliwy publikowanych w nieodżałowanej pamięci Moto Magazynie. Pozdrawiam!

  • marcin_sel

    Oceniono 26 razy 10

    Dzięki za kolejny mięsisty materiał redaktora Śliwy. I naprawdę niezłe zdjęcia.

    A co więcej można napisać o tym samochodzie? Że ma kufer pojemny jak w sedanie, poukładane wnętrze, twarde zawieszenie? To są elementy zarezerwowane dla testu C 250 CDI. W Black Series liczą się emocje.

    I spieszmy się wielbić ten model, nim ekoterroryści wyrżną do cna wolnossące V-ósemki.

    Szerokości,
    MS

  • woodchuck84

    Oceniono 7 razy 5

    Bardzo ciekawy samochód i bardzo ciekawie napisany artykuł! Bardzo dobrze, że to nie kolejny sztampowy opis jakich pełno w prasie i w internecie- tu autor pokazał emocje jakie ten samochód u niego wywołał. Nie ma kopiowania z błędami informacji z wikipedii, powtarzania bzdur o tym, że mocny samochód się do polski nie nadaje, twardym i niskim i nie daj boże na niskorpofilowych oponach nie da się po Polsce jeździć. Tu są same konkrety - opisane jest to do czego ten samochód został stworzony, a powstał w celu "cieszenia oczu" i sprawiania radości z jazdy. Pan Śliwa to moim zdaniem, od wielu wielu lat jeden z najlepszych polskich dziennikarzy motoryzacyjnych. Szkoda, że pozostałą część składu moto.pl nie jest tak dobra. Przydałoby się więcej takich artykułów.

  • Gość: amgc63

    Oceniono 23 razy 5

    Auto za ponad 600k i nawet za ksenony wołają dopłatę .Tak żydzi tylko Mercedes.Auto moich marzeń mimo wszystko.

  • Gość: horny bull

    Oceniono 7 razy 3

    Dobrze, że nie wcisnęli żadnego hybrydowego szajsu.
    Jednak można zrobić jeszcze zupełnie niepoprawny samochód w zlewaczonej Europie.

  • Gość: 4

    Oceniono 23 razy 3

    To juz wole faktycznie GTRa i bede sporo szybszy a za roznice w cenie kupie zonie...C-klase podstawowa na dojazdy do pracy:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX