Okazje i promocje
-
- Hamulce ATE
- Dostawa w 24h
-
- Olej Mobil1
- 66,99 PLN
-
- Wahacz BMW E46
- 399,00 PLN
-
- Wahacze Passat B5
- 499,00 PLN
W czym tkwi tajemnica? MultiAir, czyli elektryczno-hydrauliczny system zarządzający zaworami dolotowymi, umożliwia swobodne regulowanie czasu ich pracy. W ciągu jednego cyklu, komputer może nawet kilkakrotnie je zamykać i otwierać. W obozie Fiata mówi się o rewolucji podobnej do tej, gdy wprowadzano system Common Rail do diesli. Według zapewnień Włochów, nowe rozwiązanie zwiększa moc o 10 proc., moment obrotowy w niskim zakresie prędkości obrotowej o 15 proc., a na dodatek zmniejsza zużycie paliwa nawet o 20 proc. Brzmi ekscytująco, ale jak jest w praktyce?
Silnik, który nie spełnia pokładanych w nim nadziei, wysoka cena
Kompendium - Fiat Punto Evo 1.4 MultiAir
| Nadwozie | 3-drz., 5-os. |
| Silnik | benz, R4, 1368 ccm |
| Moc | 105 KM przy 6500 obr./min |
| Moment | 130 Nm przy 4000 obr./min |
| Skrzynia | 6-manualna |
| Napęd | przedni |
| Wymiary | 406,5 x 168,7 x 149 cm |
| Rozstaw osi | 251,0 cm |
| Zawieszenie przód | kolumny MacPhersona |
| Zawieszenie tył | belka skrętna |
| Opony | 205/45 R17 |
| Masa własna/ładowność | 1060/560 kg |
| Poj. bagażnika | 275/1030 l |
| Przyśp. 0-100 km/h | 10,8 s |
| Śr. spalanie | 5,7 l/100 km |
| V maks. | 185 km/h |
| Cena | od 57 490 zł |
|
Marek Sworowski |
To nie joke, to Nissan Juke - ZOBACZ TUTAJ
Murano 3.5 V6 - za kierownicą - WIĘCEJ
Samochody: Nissan Patrol - ogłoszenia
Nissan Murano 2.5 dCi | Pierwsza jazda
PAMIĘTAJ O LOGO LOTOS
Największego z grona miastoodpornych Nissanów trudno spotkać na ulicy. Do tej pory klientów skutecznie odstraszał silnik benzynowy, a dokładniej apetyt V-szóstki na paliwo. Teraz ma to się zmienić. Czy za sprawą nowego turbodiesla Murano wyjedzie wreszcie z cienia?
Na Starym Kontynencie benzynowe SUV-y nie mają lekkiego życia - stanowią zaledwie dziewięć proc. sprzedaży w segmencie premium. Murano z zasilaną oktanami V-szóstką oraz bezstopniową skrzynią może i celnie trafia w amerykańskie gusta, ale u nas gra rolę dalekoplanową. Nawet atrakcyjny wygląd nie pomógł, by przecisnąć się w tłumie Audi Q7, BMW X5, Porsche Cayenne czy Volvo XC60.
Paradoksalnie niespotykane kształty w połączeniu ze śladową sprzedażą mogą stać się teraz wielkim atutem Nissana. Dlaczego? Najsłabsze z punktu widzenia europejskiego klienta ogniwo - benzynożerny motor - można wreszcie zastąpić oszczędnym, przynajmniej z definicji, turbodieslem. Czterocylindrowy silnik o pojemności 2,5 litra rozwija moc 190 koni przy 4 000 obr./min i maksymalny moment obrotowy 450 Nm, dostępny przy 2 000 obr./min
Stworzony we współpracy z Renault silnik dCi pracuje także pod maską Navary i Pathfindera, ale w Murano przeszedł szereg modyfikacji. Dzięki nim stał się bardziej ?cywilizowany?. Wspólny został właściwie tylko blok. Nowa głowica, zwiększone ciśnienie wtrysku (z 1800 do 2000 barów), dodatkowa poduszka silnika i materiały wygłuszające, turbina o zmiennej geometrii, a nawet poprawione wspomaganie kierownicy - lista zmian robi wrażenie. Na deser przestylizowano przedni pas oraz dodano osłony podwozia. Dzięki temu spadł współczynnik oporu powietrza (z 0,37 do 0,34) oraz zmniejszyło się zużycie paliwa (XX, . 210 gr. CO2 na km). A dlaczego ma tylko 4 cylindry? Japończycy zasłaniają się wszechobecną ekologią. Za kulisami jednak przyznają, że nie chcą bratobójczej walki między Murano a Infiniti EX, wyposażonym w 3-litrowego diesla V6.
Rzędowa czwórka ma wysoką kulturę pracy. Uciążliwie warczy jedynie podczas gwałtownego wciskania gazu. Krzywa momentu obrotowego nie jest co prawda płaska jak stół do ping ponga, ale jej łagodny przebieg pozwala na równomierne przyspieszanie od 1800 obr./min aż do okolic czerwonego pola. Do temperamentu silnika pasuje 6-biegowa skrzynia, która najlepiej dogaduje się z kierowcą w trybie automatycznym. Ręczna zmiana przełożeń nie dość, że odbywa się w niewłaściwym kierunku (redukcja "do siebie"), to wymaga jeszcze dodatkowej cierpliwości. A co z osiągami? Te są przyzwoite i tylko przyzwoite, bo jak inaczej określić przysp. do setki w ponad 10 sekund? Sprawna jazda owocuje jednak apetytem o 2-3 l/100 km wyższym niż deklaruje producent.
Czy Murano z dieslem starczy zalet, by skutecznie konkurować z modelami klasy premium? Wymiary i przestronność wnętrza plasują go między BMW X3 i X5. Blado wypada jedynie bagażnik. 402 litry przy 550 l w BMW X5, 540 l w Audi Q5 i 580 l w Volkswagenie Touaregu to bardzo mało. Po złożeniu kanapy nie jest o wiele lepiej (882 l). Na pocieszenie można ją elektrycznie składać. Wygodnych gadżetów jest tu zresztą więcej, począwszy od systemu 4 kamer tworzących widok dookoła auta, poprzez system pokładowej rozrywki, podgrzewaną tylną kanapę, aż po audio Bose z 11 głośnikami.
RAMKA: Nadwozie pokrywa powłoka scratch shield o wysokiej odporności na zarysowania. Zawiera on syntetyczną żywicę, która samoczynnie regeneruje drobne zadrapania, powstałe np. po wizycie w myjni automatycznej. link do wideo, na którym rysy ?same się usuwają?
Murano uwodzi zresztą nie tylko wyposażeniem. Konsola środkowa inspirowana modelami Infiniti oraz przyzwoita jakość materiałów i wykończenia dają do zrozumienia, że bliżej mu do BMW X3 niż do Mazdy CX-7. Klubowa atmosfera w kabinie nie wszystkim jednak przypadnie do gustu. Mimo wszechstronnej regulacji, miękkie fotele pozbawiono elementarnego trzymania bocznego, a plastiki, z których wykonano uchwyty drzwi, gryzą się z eleganckimi wstawkami i są nieprzyjemne w dotyku. Chwili oswojenia wymaga również gąszcz przycisków, którymi usłano deskę rozdzielczą i kierownicę.
Projektanci Murano może i zaszczepili w jego liniach ducha coupe, ale zawieszenie zdecydowanie woli drogowy chill out. W zamian za ledwie poprawne prowadzenie zapewnia ponadprzeciętny komfort jazdy i to mimo wielkich, 20-calowych obręczy. Jedynie podczas szybkiego przejeżdżania po krótkich nierównościach spod kół dobiegają stłumione jęki. Nadwozie opiera się kołysaniu, ale układ kierowniczy nawet przez chwilę nie próbuje tuszować słusznych wymiarów i wagi auta. Na śliskiej lub nieutwardzonej nawierzchni w sukurs kierowcy przyjdzie za to znany z innych modeli system All Mode 4x4, rozdzielający napęd między osiami za pomocą sprzęgła wiskotycznego. O terenie lepiej jednak zapomnieć. Nissan niczym poduszkowiec woli pochłaniać kilometry autostrad albo wygrzewać się na miejskich bulwarach.
Za ten luksus w bazowej wersji trzeba zapłacić 170 tys. zł. Lepiej wyposażony wariant Comfort to wydatek 192 tys. zł, a topowy Premium - 199 tys. zł. Poza odtwarzaczem DVD, w imię którego trzeba zrezygnować z okna dachowego, znajdziemy na pokładzie niemal wszystko. Niemiecka konkurencja za podobne fajerwerki wymaga słonych dopłat. Najtańsze BMW X3 drugiej generacji z 2-litrowym dieslem o mocy 177 koni i manualną skrzynią kosztuje 159,9 tys. zł, Audi Q5 2.0 TDI (170 KM) ze skrzynią S-Tronic - 162,2 tys. zł, a Infiniti EX 30d (238 KM) z automatem - 207 tys. zł. Cała trójka gwarantuje lepsze od Murano prowadzenie, ale i bardziej ciasne kabiny. Kto chce więcej miejsca musi więc szukać wśród Volvo XC90 2.4D (206,8 tys. zł) lub Volkswagena Touarega 3.0 TDI (209,5 tys. zł.).
GAZ
Egzotyczny design, skuteczne wyciszenie kabiny, dobre wykończenie, wysoki komfort jazdy, bogate wyposażenie
HAMULEC
Słabo wyprofilowane fotele, leniwy układ kierowniczy, niewielki bagażnik, słabe przyspieszenie
SUMMA SUMMARUM
Nie taki diesel straszny Murano 2.5 dCi wygląda niebanalnie, rozpieszcza komfortem, a przy tym nie każe kierowcy zaglądać do kieszeni równie często jak w przypadku benzynowej V-szóstki. Nissan wiąże z modelem duże nadzieje i liczy na 10-krotne zwiększenie dotychczasowej sprzedaży. Brzmi ambitnie. W Polsce plany mogą pokrzyżować jednak nowe przepisy podatkowe, czyli brak kratki. Sukces BMW X6 i Porsche Cayenne będzie więc trudny do powtórzenia. Trzymamy jednak kciuki.
Kompendium - Nissan Murano 2.5 dCi
| Nadwozie | SUV, 5-drz., 5-os. |
| Silnik | turbodiesel R4, 2488 ccm |
| Moc | 190 KM przy 4000 obr./min |
| Moment | 450 Nm przy 2000 obr./min |
| Skrzynia | 6-automat |
| Napęd | 4x4 |
| Wymiary | 483,4 x 188 x 173 cm |
| Rozstaw osi | 282,5 cm |
| Zawieszenie przód | kolumny MacPhersona |
| Zawieszenie tył | wahacze wleczone, sprężyny śrubowe |
| Opony | 235/65 R18 |
| Masa własna/ładowność | 1895 kg/447 kg |
| Poj. bagażnika | 402/838 l |
| Przyśp. 0-100 km/h | 10,5 s |
| Śr. spalanie | 8 l/100 km |
| V maks. | 196 km/h |
| Cena | od 170 tys. zł |
|
Marcin Sobolewski |
To nie joke, to Nissan Juke - ZOBACZ TUTAJ
Murano 3.5 V6 - za kierownicą - WIĘCEJ
Samochody: Nissan Patrol - ogłoszenia
Nissan Murano 2.5 dCi | Pierwsza jazda
PAMIĘTAJ O LOGO LOTOS
Największego z grona miastoodpornych Nissanów trudno spotkać na ulicy. Do tej pory klientów skutecznie odstraszał silnik benzynowy, a dokładniej apetyt V-szóstki na paliwo. Teraz ma to się zmienić. Czy za sprawą nowego turbodiesla Murano wyjedzie wreszcie z cienia?
Na Starym Kontynencie benzynowe SUV-y nie mają lekkiego życia - stanowią zaledwie dziewięć proc. sprzedaży w segmencie premium. Murano z zasilaną oktanami V-szóstką oraz bezstopniową skrzynią może i celnie trafia w amerykańskie gusta, ale u nas gra rolę dalekoplanową. Nawet atrakcyjny wygląd nie pomógł, by przecisnąć się w tłumie Audi Q7, BMW X5, Porsche Cayenne czy Volvo XC60.
Paradoksalnie niespotykane kształty w połączeniu ze śladową sprzedażą mogą stać się teraz wielkim atutem Nissana. Dlaczego? Najsłabsze z punktu widzenia europejskiego klienta ogniwo - benzynożerny motor - można wreszcie zastąpić oszczędnym, przynajmniej z definicji, turbodieslem. Czterocylindrowy silnik o pojemności 2,5 litra rozwija moc 190 koni przy 4 000 obr./min i maksymalny moment obrotowy 450 Nm, dostępny przy 2 000 obr./min
Stworzony we współpracy z Renault silnik dCi pracuje także pod maską Navary i Pathfindera, ale w Murano przeszedł szereg modyfikacji. Dzięki nim stał się bardziej ?cywilizowany?. Wspólny został właściwie tylko blok. Nowa głowica, zwiększone ciśnienie wtrysku (z 1800 do 2000 barów), dodatkowa poduszka silnika i materiały wygłuszające, turbina o zmiennej geometrii, a nawet poprawione wspomaganie kierownicy - lista zmian robi wrażenie. Na deser przestylizowano przedni pas oraz dodano osłony podwozia. Dzięki temu spadł współczynnik oporu powietrza (z 0,37 do 0,34) oraz zmniejszyło się zużycie paliwa (XX, . 210 gr. CO2 na km). A dlaczego ma tylko 4 cylindry? Japończycy zasłaniają się wszechobecną ekologią. Za kulisami jednak przyznają, że nie chcą bratobójczej walki między Murano a Infiniti EX, wyposażonym w 3-litrowego diesla V6.
Rzędowa czwórka ma wysoką kulturę pracy. Uciążliwie warczy jedynie podczas gwałtownego wciskania gazu. Krzywa momentu obrotowego nie jest co prawda płaska jak stół do ping ponga, ale jej łagodny przebieg pozwala na równomierne przyspieszanie od 1800 obr./min aż do okolic czerwonego pola. Do temperamentu silnika pasuje 6-biegowa skrzynia, która najlepiej dogaduje się z kierowcą w trybie automatycznym. Ręczna zmiana przełożeń nie dość, że odbywa się w niewłaściwym kierunku (redukcja "do siebie"), to wymaga jeszcze dodatkowej cierpliwości. A co z osiągami? Te są przyzwoite i tylko przyzwoite, bo jak inaczej określić przysp. do setki w ponad 10 sekund? Sprawna jazda owocuje jednak apetytem o 2-3 l/100 km wyższym niż deklaruje producent.
Czy Murano z dieslem starczy zalet, by skutecznie konkurować z modelami klasy premium? Wymiary i przestronność wnętrza plasują go między BMW X3 i X5. Blado wypada jedynie bagażnik. 402 litry przy 550 l w BMW X5, 540 l w Audi Q5 i 580 l w Volkswagenie Touaregu to bardzo mało. Po złożeniu kanapy nie jest o wiele lepiej (882 l). Na pocieszenie można ją elektrycznie składać. Wygodnych gadżetów jest tu zresztą więcej, począwszy od systemu 4 kamer tworzących widok dookoła auta, poprzez system pokładowej rozrywki, podgrzewaną tylną kanapę, aż po audio Bose z 11 głośnikami.
RAMKA: Nadwozie pokrywa powłoka scratch shield o wysokiej odporności na zarysowania. Zawiera on syntetyczną żywicę, która samoczynnie regeneruje drobne zadrapania, powstałe np. po wizycie w myjni automatycznej. link do wideo, na którym rysy ?same się usuwają?
Murano uwodzi zresztą nie tylko wyposażeniem. Konsola środkowa inspirowana modelami Infiniti oraz przyzwoita jakość materiałów i wykończenia dają do zrozumienia, że bliżej mu do BMW X3 niż do Mazdy CX-7. Klubowa atmosfera w kabinie nie wszystkim jednak przypadnie do gustu. Mimo wszechstronnej regulacji, miękkie fotele pozbawiono elementarnego trzymania bocznego, a plastiki, z których wykonano uchwyty drzwi, gryzą się z eleganckimi wstawkami i są nieprzyjemne w dotyku. Chwili oswojenia wymaga również gąszcz przycisków, którymi usłano deskę rozdzielczą i kierownicę.
Projektanci Murano może i zaszczepili w jego liniach ducha coupe, ale zawieszenie zdecydowanie woli drogowy chill out. W zamian za ledwie poprawne prowadzenie zapewnia ponadprzeciętny komfort jazdy i to mimo wielkich, 20-calowych obręczy. Jedynie podczas szybkiego przejeżdżania po krótkich nierównościach spod kół dobiegają stłumione jęki. Nadwozie opiera się kołysaniu, ale układ kierowniczy nawet przez chwilę nie próbuje tuszować słusznych wymiarów i wagi auta. Na śliskiej lub nieutwardzonej nawierzchni w sukurs kierowcy przyjdzie za to znany z innych modeli system All Mode 4x4, rozdzielający napęd między osiami za pomocą sprzęgła wiskotycznego. O terenie lepiej jednak zapomnieć. Nissan niczym poduszkowiec woli pochłaniać kilometry autostrad albo wygrzewać się na miejskich bulwarach.
Za ten luksus w bazowej wersji trzeba zapłacić 170 tys. zł. Lepiej wyposażony wariant Comfort to wydatek 192 tys. zł, a topowy Premium - 199 tys. zł. Poza odtwarzaczem DVD, w imię którego trzeba zrezygnować z okna dachowego, znajdziemy na pokładzie niemal wszystko. Niemiecka konkurencja za podobne fajerwerki wymaga słonych dopłat. Najtańsze BMW X3 drugiej generacji z 2-litrowym dieslem o mocy 177 koni i manualną skrzynią kosztuje 159,9 tys. zł, Audi Q5 2.0 TDI (170 KM) ze skrzynią S-Tronic - 162,2 tys. zł, a Infiniti EX 30d (238 KM) z automatem - 207 tys. zł. Cała trójka gwarantuje lepsze od Murano prowadzenie, ale i bardziej ciasne kabiny. Kto chce więcej miejsca musi więc szukać wśród Volvo XC90 2.4D (206,8 tys. zł) lub Volkswagena Touarega 3.0 TDI (209,5 tys. zł.).
GAZ
Egzotyczny design, skuteczne wyciszenie kabiny, dobre wykończenie, wysoki komfort jazdy, bogate wyposażenie
HAMULEC
Słabo wyprofilowane fotele, leniwy układ kierowniczy, niewielki bagażnik, słabe przyspieszenie
SUMMA SUMMARUM
Nie taki diesel straszny Murano 2.5 dCi wygląda niebanalnie, rozpieszcza komfortem, a przy tym nie każe kierowcy zaglądać do kieszeni równie często jak w przypadku benzynowej V-szóstki. Nissan wiąże z modelem duże nadzieje i liczy na 10-krotne zwiększenie dotychczasowej sprzedaży. Brzmi ambitnie. W Polsce plany mogą pokrzyżować jednak nowe przepisy podatkowe, czyli brak kratki. Sukces BMW X6 i Porsche Cayenne będzie więc trudny do powtórzenia. Trzymamy jednak kciuki.

Najnowsze informacje codziennie rano!
Przykładowy newsletter