Citroen C4 1.6 HDi - test | Za kierownicą

Po niemiecku czy po francusku, "golf" znaczy to samo - przynajmniej jeśli pytamy o część garderoby albo o dyscyplinę sportu. Gdy idzie o model samochodu, od niedawna nazwę "Golf" tłumaczy się nad Loarą jako... Citroen C4

"Stylowość" poprzedniej generacji C-czwórki zepchnęła Citroena w kąt klasy kompakt. Daleko jej było do bardzo zwyczajnej, ale bardzo porządnej Xsary i jeszcze dalej do awangardy reprezentowanej przez BX-a. W którą stronę Francuzi zdecydowali się pójść tym razem?

Ich zamysł zdradza już spojrzenie nowego modelu. Gdzieś tam, w dużych kloszach lamp i kilku wyrazistych przetłoczeniach przebija się wyniosłość C5 i urok C3, ale całość ma mocno konwencjonalny charakter. Plus za spore przeszklenie nadwozia, minus za grube przednie słupki.

Długa na 4,3 metra karoseria Citroena wciąż opiera się na płycie podłogowej poprzednika, z osiami oddalonymi od siebie o 260,8 cm. To o 3 cm więcej od Golfa i spółki, ale o 5 cm mniej od Focusa i podobnie C4 wypada pod względem przestronności. Wygodne przednie fotele z podwójnymi zagłówkami zapewniają wystarczającą swobodę ruchów. Na tylnej klapie może już zabraknąć miejsca na wysokości kolan i na stopy. Prosto pociągnięta linia dachu sprawia za to, że bez problemu zmieszczą się tam wysocy pasażerowie. Dalej czeka wyjątkowo pojemny jak na klasę kompakt, 380-litrowy bagażnik. Klapa sięga w głąb zderzaka, dzięki czemu łatwo wstawimy do niego torby z zakupami. Walory przewozowe obniża natomiast próg, powstały po złożeniu oparć. Przestrzeń bagażowa rośnie wtedy do 1153 litrów.

Po otwarciu drzwi kierowcy dociera do mnie, że Francuzi niezupełnie porzucili swe ekstrawaganckie skłonności. Większość kierowców obejdzie się bez zmiennego koloru podświetlenia zegarów czy czterech polifonicznych dźwięków włączonych migaczy do wyboru, jednak szybko doceni latarkę w bagażniku albo gniazdko 230V (120W, tylko w wersji Exclusive). C4 uporczywie chce się różnić od swojej konkurencji także zegarami, w wersji 1.6 HDI przeniesionymi z wersji benzynowej. Cyfrowo-analogowej kompozycji nie można odmówić "inności", ale czy nie lepiej sięgnąć po sprawdzone wzorce? Wystarczy zajrzeć do bliźniaczego Peugeota 308. I ta kierownica. Guziki są duże, ale ich zagęszczenie przypomina pad konsoli PlayStation. Jest nawet przycisk służący do... włączania oświetlenia w kabinie. Szkoda tylko nieruchomego rdzenia, jedynego gadżetu na miarę niezapomnianego DS-a.

Takich symboli postępu jest tu więcej. Citroen nie rozprasza już nadmiarem wyświetlaczy, a przede wszystkim sprawia znacznie lepsze wrażenie jakościowe - i na oko, i na dotyk. Miękkie materiały, gumowane pokrętła, konsola środkowa pokryta tworzywem żywo przypominającym metal oraz tapicerowane wstawki na drzwiach są porządnie zmontowane. Jest bardzo przytulnie i elegancko na tyle, żeby ten sam kokpit wykorzystać w pozycjonowanym jako premium modelu DS4. Jest też dużo miejsca na drobiazgi. Kieszenie w przednich drzwiach mieszczą nawet 1,5-litrowe butelki, a te w tylnych - 0,5-litrowe. Obsługa instrumentów na konsoli środkowej nie nastręcza problemów, może poza niezbyt czytelnymi w słońcu ikonami panelu wentylacji, a do przycisków nie trzeba się już schylać, tak jak w przypadku poprzednika.

I na ucho Citroen sprawia dobre wrażenie. Znany i ceniony turbodiesel o pojemności 1,6 litra pracuje z aksamitną kulturą. Na biegu jałowym trudno zidentyfikować, jakim paliwem się żywi, chyba że spojrzymy na ekran komputera pokładowego (do wersji Seduction włącznie monochromatyczny). Poza miastem podaje on wartość około 4,5 l/100 km, ale co bardziej wprawni w oszczędzaniu kierowcy pokonają 100 km na niecałych 4 litrach ON. Podczas jazdy po mieście i na autostradzie apetyt C-czwórki rośnie do około 7,5 l/100 km. Więcej zalet? 112-konny motor nie traci tchu nawet z kompletem pasażerów, a spora dawka momentu dostępna już od 1500 obr./min pozwala na leniwe wyprzedzanie bez sięgania do dźwigni 6-biegowej skrzyni. Ta ma dość długie ścieżki prowadzenia, ale działa precyzyjnie i bez zgrzytów.

Za kontakt przednich kół Citroena z nawierzchnią odpowiadają kolumny MacPhersona, z tyłu zaś pracuje - tania i oszczędzająca miejsce - belka skrętna. Całość resoruje subtelnie i bez niepokojących stuków, przynajmniej w wersji z 16-calowymi kołami. Komfortowy obrazek dopełnia niski poziom hałasu podczas jazdy z wysokimi prędkościami. W ciasnych łukach kierowcy C-czwórki towarzyszy jednak uczucie niepewności. Tylne zawieszenie nie prowadzi kół tak precyzyjnie jak konstrukcje wielowahaczowe, a układ kierowniczy grzeszy nadmiernym wspomaganiem.

Lista opcji Citroena C4 obejmuje m.in. asystent parkowania i czujnik monitorujący martwe pole.

Citroen  C4 1.6 HDI Seduction z ESP, "elektryką" i manualną klimatyzacją kosztuje 74 400 zł. 4 tysiące można zaoszczędzić, kupując 90-konną tego samego turbodiesla, ale poza gorszą dynamiką brak jej 6. biegu. Konkurencyjne, nieco lepiej wyposażone Renault Megane 1.5 dCi (110 KM) Dynamique to wydatek 74 450 zł, podobnie uzbrojony Ford Focus 1.6 TDCi (115 KM) - 75 500 zł, a Opel Astra 1.7 CDTi (110 KM) - 78 650 zł. Niemal tyle samo, bo 77 950 zł, trzeba zapłacić za VW Golfa 1.6 TDI (105 KM) Comfortline, jedynego w tym gronie z 5-biegową skrzynią. Za "trójkę" Comfort 1.6 MZ-CD o mocy 115 koni Mazda żąda 82 900 zł (seryjnie 2-strefowa klimatyzacja automatyczna).

GAZ
wygodne fotele, dobra jakość wykończenia, spory bagażnik, dynamiczny i oszczędny silnik, wysoki komfort jazdy

HAMULEC
niezbyt czytelne zegary, nadmiar guzików na kierowcy, przeciętna precyzja prowadzenia, polityka rabatowa zwiększająca spadek wartości

SUMMA SUMMARUM
Druga odsłona C-czwórki znacznie lepiej od poprzednika godzi kompaktowy pragmatyzm z francuskimi smaczkami. Paryski szyk to zresztą domena modelu DS4, który poza misją uwiedzenia klienta premium zastąpi w gamie wariant 3-drzwiowy.

A C4 jest taki "golfowy". Zwyczajnie wygląda, ma praktyczne i zadziwiająco dobrze wykonane wnętrze, najlepszy w klasie silnik oraz zawieszenie skrojone pod nasze zmęczone życiem drogi. No i kilka niegroźnych wodotrysków, bez których Citroen nie byłby sobą.

Citroen C4 1.6 HDI 110 Seduction | Kompendium

Nadwozie 5-drz., 5-os.
Silnik turbodiesel R4, 1560 ccm
Moc 112 KM przy 3600 obr./min
Moment 270 Nm przy 1750 obr./min
Napęd na koła przednie
Skrzynia 6-biegowa, manualna
Wymiary 433/178,9/148,9 cm
Rozstaw osi 260,8 cm
Opony 205/55 R16
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Masa 1275 kg
Poj. bagażnika 380 l
Przysp. 0-100 km/h 11,3 s
Śr. spalanie (fabryczne)
4,6 l/100 km
V maks. 190 km/h
Cena 74 400 zł

Marcin Sobolewski

ZOBACZ TAKŻE:

Nowy Citroen C4 od 57 300 zł - CENNIK

Nowy Citroen C4 w szczegółach - WIDEO

Citroen C4 - ogłoszenia

Więcej o: