Gazeta.pl > Testy >  BMW

BMW 3 GT - test | Pierwsza jazda

Marcin Lewandowski
22.03.2013 17:44
A A A Drukuj
BMW 335i GT

BMW 335i GT (fot. Marcin Lewandowski)

Mistrz przestrzeni. Trójka GT imponuje ilością oferowanego miejsca, ale od pozostałych członków rodziny odróżnia ją niestety jeszcze jeden, istotny szczegół

Producenci samochodów uwielbiają nisze rynkowe. Ale jak to z nowymi pomysłami bywa, jedne się sprawdzają, inne nie. W BMW kilka lat temu głowili się, co by tu jeszcze dodać do oferty. Wymyślili "piątkę" GT - ogromny samochód, będący czymś pomiędzy praktycznym liftbackiem a SUV-em. Pomysł całkiem ciekawy, bo większość SUV-ów i tak nie radzi sobie poza asfaltem, nawet mimo napędu na obie osie. Nie każdy też potrzebuje dużego prześwitu, który w większości przypadków polepsza jedynie wygląd.


BMW 3 GT od 150 900 zł

Pomysł był ciekawy, ale nie nowy. Chrysler miał już na swoim koncie podobny twór, tyle że jeszcze większy. Nazywał się Pacifica i okazał się klapą. BMW miało więcej szczęścia. Ogromna ilość przestrzeni w środku w wydaniu Bawarczyków przypadła do gustu klientom. Chociaż nie wszędzie. BMW 5 GT znakomicie sprzedaje się głównie w USA i w Chinach. W Polsce wybiera go ok. 10 proc. klientów serii 5. Wynik zadowalający, ale nie rewelacyjny. Sytuację może zmienić mniejsze 3 GT, lepiej dostosowane do europejskich gustów.

Od strony stylistycznej, do nowego modelu nie można mieć zastrzeżeń. W przeciwieństwie do starszego i większego brata, "trójka" GT nie wygląda jak przerośnięty delfin. Linia nadwozia została poprowadzona tak, że właściwie nie widać zwiększonych wymiarów. A pod tym względem zmieniło się sporo. Płyta podłogowa została wydłużona, i to aż o 11 cm. Czuć to we wnętrzu, zwłaszcza w tylnym rzędzie, gdzie miejsca na nogi jest więcej, niż w limuzynie serii 5. Chińczycy, dla których jest to podstawowe kryterium oceny samochodów, będą zachwyceni. Całe nadwozie też jest sporo dłuższe niż w serii 3, bo aż o 20 cm. To z kolei widać po bagażniku. Chociaż mieszczący 520 litrów kufer jest większy niż w trójce kombi "tylko" o 25 litrów, długość podłogi powiększa go optycznie. Najbardziej kontrowersyjny wymiar, który uległ zmianie, to wysokość. Dodatkowe 8 cm nie czyni z 3 GT pokraki, ale i nie zwiększa przestrzeni nad głowami pasażerów, bo fotele umieszczono o 6 cm wyżej niż w sedanie i kombi. Po co? Bo dzięki temu łatwiej jest wsiąść czy zapiąć dziecko w foteliku. Ucieszy to rodziny, do których model ten jest głównie kierowany.

Zwiększenie wymiarów, zwłaszcza wysokości, wpłynęło na linię samochodu. Chociaż BMW starało się zachować charakter typowy dla serii 3, siłą rzeczy GT wygląda nieco inaczej. Nie mówię tu o charakterystycznym zadku, ale o przedniej części auta. Nerki w GT są większe, maska nie opada tak zadziornie, a przednie lampy są większe i mniej łobuzerskie. Te cechy zdradzają prawdziwy charakter trójki GT, zaprojektowanej pod kątem innego użytkownika. Użytkownika ceniącego komfort.


BMW serii 3 - test | Za kierownicą

Podczas prezentacji dostępne były dwie topowe wersje: wysokoprężne 320d GT i benzynowe 335i GT z pakietem M. Zacznijmy od diesla. Silnik o mocy 184 KM sparowany z ośmiobiegowym automatem wydaje się wystarczająco dynamiczny, zwłaszcza gdy istotna jest oszczędna eksploatacja. Chociaż masa GT wzrosła względem trójki o ok. 60 kg to - biorąc poprawkę na większe wymiary - trudno mówić o nadwadze. W czasie jazdy można co prawda odnieść wrażenie, że osiągi ucierpiały, ale jest to tylko złudzenie. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h - na papierze - zajmuje 8 sekund, czyli dokładnie tyle, co w limuzynie 320d. Tym, co najbardziej różni te dwa auta, jest układ kierowniczy. W limuzynie jest ostry jak brzytwa i nawet delikatny ruch kierownicą momentalnie przekłada się na zmianę toru jazdy. W GT kierowca jest w większym stopniu odseparowany od nawierzchni. Sytuacja nie poprawia się znacząco nawet w trybie Sport, choć tu już bardziej czuć, że mamy do czynienia z BMW.

Podobna sytuacja jest w najmocniejszej oferowanej wersji 335i GT. Tylne koła napędzane są znanym silnikiem 3.0 R6 o mocy 306 KM. Niestety i w tym przypadku wrażenia są mało sportowe, albo raczej - mało typowe dla BMW. Znane z limuzyny neutralne zachowanie zastąpiła niezbyt efektowna podsterowność. Sytuacji nie ratuje nawet mocne wciśnięcie gazu, gdyż nadmiar mocy natychmiast pożerany jest przez czujny układ ESP (można go odłączyć). Do szaleństw na drodze zniechęca też tryb Sport. Kiedy na chwilę „odpuścimy”, skrzynia zaraz wrzuci wyższy bieg.

Trzylitrowy benzyniak odznacza się za to znakomitą elastycznością. Podobnie zresztą jak pozostałe silniki stosowane w 3 GT (wszystkie z turbodoładowaniem). Zastrzeżeń nie można mieć też do szybkości działania i precyzji automatycznej przekładni. Czuć jednak, że ich zestrojenie w GT podporządkowano wygodzie. Tryb Comfort to domyślne ustawienie adaptacyjnego zawieszenia i zarazem najbardziej pasujące do tego modelu. Dobrze wybiera nierówności dróg i pozwala na wygodne pokonywanie dużych odległości. W końcu nazwa Gran Turismo zobowiązuje. Tylko czy to jeszcze prawdziwe BMW?


BMW - przed nadejściem "dwójki"

Cennik trójki GT jest powszechnie znany, a auta można już zamawiać. Niestety, na pierwsze dostawy trzeba poczekać do czerwca. Dopiero wtedy klienci będą mogli zobaczyć ją na żywo. Do wyboru jest pięć wersji silnikowych: 318d GT, 320d GT, 320i GT, 328i GT oraz 335i GT. Podobnie jak w limuzynie i w kombi, GT będzie oferowane w trzech liniach stylistycznych: Modern, Luxury i Sport, a za dopłata będzie można dostać pakiet M Sport, nadający autu jeszcze bardziej sportowego wyglądu.

Summa Summarum

Trójka GT nie jest tylko kolejną odmianą nadwoziową serii 3. To samochód o zupełnie innym charakterze i dla zupełnie innego klienta. Duża przestrzeń w środku i komfortowe podwozie to cechy, których brakowało dotąd w serii 3. Jeśli dla kogoś było to wadą, teraz może wybrać GT. Z pewnością nie będzie zawiedziony.

Gaz

Dużo miejsca w środku, zwłaszcza na nogi, bagażnik większy niż w trójce kombi

Hamulec

Mało precyzyjny układ kierowniczy (jak na BMW!), zbyt wyraźna podsterowność


BMW 3 GT | Kompendium


BMW 320d GT
BMW 335i GT
Nadwoziekombilimuzyna, 5-dr., 5-os.
Silnikturbodiesel, R4, 1995 cm3benzynowy turbo, R6, 2979 cm3
Moc184 KM przy 4000 obr./min306 KM przy 5800 obr./min
Moment
380 Nm przy 1750-2750 obr./min400 Nm przy 1200-5000 obr./min
Skrzynia
6-ręczna (8-automatyczna)6-ręczna (8-automatyczna)
Napędna tylne koła
Wymiary482,4 x 182,8 x 150,8 cm
Rozstaw osi292 cm
Zawieszenie przódwahacze poprzeczne
Zawieszenie tyłwielowahaczowe
Masa własna*
1640 (1650) kg1640 (1650) kg
Poj. bag.520/1600 l
Poj. zb. pal.57 l                                                       60 l
Śr. spalanie4,9 (4,9) l/100 km8,1 (7,7) l/100 km
0-100 km/h8,0 (7,9) s
5,7 (5,4) s
V-maks230 (226) km/h250 (250) km/h
Cenaod  163 300 złod 223 300 zł

* - bez kierowcy

Komentarze (24)
Zaloguj się
  • Gość: gostek_gostek

    Oceniono 28 razy 22

    zmieniam zdanie, to auto zaczyna mi się podobać. Myślę, że będzie notowało wzrosty sprzedaży względem sedana. Zwiększona funkcjonalność rozniesie się jak jakaś legenda wśród majętnych klientów. Będą protestować jedynie najbardziej purytańscy klienci BMW - ale to zazwyczaj Ci co kupują dopiero z drugiej ręki:)

  • Gość: Piotr

    Oceniono 17 razy 15

    Dożyłem czasów, w których zwiększony komfort samochodu jest uznawany za jego wadę. Czytam sobie opis i widzę, że BMW zrobiło z tego samochodu coś całkiem fajnego - więcej miejsca z tyłu, lepsze zawieszenie, mądrzejszy bagażnik... Ale widocznie się nie znam. Myślałem, że samochód ma być wygodny. Że jak chcę twardej wyścigówki, to szukam twardej wyścigówki - a nie kupuję całkiem normalny samochód i narzekam że mi zbyt wygodnie.

  • Gość: rw1270

    Oceniono 5 razy 3

    Kiedy jechalem nowym sedanem F30 328i, podstawionym przez dilera na czas przegladu, to w porownaniu do mojego E91 328i kombi, uklad kierowniczy juz mi sie wydawal najwiekszym rozczarowaniem. Elektromechaniczne przelozenie powoduje niedostateczny czucie zakretow, nawet jesli same manewry sa byly bez zarzutu. Kierownica obracala sie zdecydowanie za lekko. Silnik i skrzynia byly OK, na pewno szybsze choc juz nie brzmia tak dobrze, ale rozumiem, ze ekologia, Wielki Brat, regulacje, wiec moge sie pogodzic z ta czworka w miejsce szostki. Szczegolnie, ze faktycznie mniej pali i szybciej przyspiesza, a automat najlepszy jakim jechalem. Wole moja szostke z reczna, ale rozumiem wymogi nowych czasow.

    Ale jesli, jak autor pisze, GT ma jeszcze bardziej senny uklad kierowniczy od sennego F30, to jest juz kompletna katastrofa. Wyglada, ze zrobili Buicka, a nie BMW. Myslalem, ze jak przyjdzie czas, to przynajmniej rozwaze nowe 335i GT w miejsce 328i, bo wiedzialem, ze bedzie drogie, ale przynajmniej silnik bedzie mialo swietny (nowe kombi w USA tylko z czworka i tylko z napedem na cztery kola). Ale jak spaprali uklad kierowniczy i zawieszenie, to ja juz nie wiem. Zobaczymy, na razie wystarczy mi co mam, ale szkoda - jesli nawet M-sport ma senne sterowanie, to jednak rozczarowanie. Ale musze sam sprawdzic.

  • Gość: Meh

    Oceniono 5 razy 1

    Nie wspomniano w opisie, czy to auto tez ma system naglasniajacy odtwarzajacy dzwieki silnika w kabinie? Czy nie?

  • bartek2182

    Oceniono 2 razy 0

    Preferuje wloskie marki z maserati na czele, te samochody sprawiaja, ze serce potrafi zabic szybciej

  • hiszpan25

    Oceniono 11 razy -1

    ok ale po co komu auto nie bedace coupe ani SUVem ale za to posiadajace wady obu gatunkow? wysoki srodek ciezkosci, stromo opadajaca linia bagaznika wiec mniejsza pojemnosc niz w kombi, bezradnosc w terenie... zupelnie jakby zebrac wady znanych rodzajow aut i polaczyc je w jeden model :)

  • Gość: BadBoy

    Oceniono 7 razy -3

    Dożyłem czasów, że nie ważne, iż samochód jest brzydki - wystarczy, że jest funkcjonalny. To smutne czasy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Czy jesteś za obowiązkiem stosowania opon zimowych?

  • 40%

    Tak, to poprawi bezpieczeństwo (1251)

  • 32%

    Tak, ale dopuściłbym też opony całoroczne (1008)

  • 24%

    Nie, to wyłudzanie pieniędzy od kierowców (763)

  •   3%

    Nie mam zdania (98)

Liczba oddanych głosów: 3120