Audi A6 - test | Pierwsza jazda

Nowe A6 to mniejsze A8. Nie ma w tym krzty przesady. Niemal identyczne aktywne zawieszenie, mocne silniki, wnętrze dopracowane w najdrobniejszych detalach i wszechobecna elektronika. Tak jak flagowa limuzyna Audi, mniejsza szóstka to jeden z bardziej ugadżetowionych samochodów naszych czasów. Zastanawiam się tylko, czy nie za bardzo

Była już w mojej karierze prezentacja samochodu, na której nie padło ani jedno słowo o technologii, silnikach i nowych rozwiązaniach. Zamiast tego przez dwie godziny wątpliwym popisem oratorskim raczyli nasze uszy styliści. Teraz doczekałem prezentacji, na której w pierwszej kolejności zamiast kluczyków w moje ręce trafił... iPad. Przyznaje, jako zagorzały fan Nokii (ciekawe, jak długo), że moje pojęcie na temat "jabłkofonów" jest prawie żadne. Tym bardziej na temat nowego, dotykowego gadżetu Apple, na którego punkcie świat oszalał. No cóż, wszystkiego człowiek musi się nauczyć. Ze sporą dozą zainteresowania zacząłem swoją przygodę z tabletem. No i z nowym Audi, rzecz jasna.

Niemiecki producent dość szczelnie wypełnia wszystkie segmenty - małe A1, większe A3 i A4, usportowione A5 i A7 oraz flagowe A8. Od liczb może rozboleć głowa. Do tego Q7, Q5 i zapowiedziane Q3 miłośnikowi marki dają naprawdę szeroki wybór. Czy wśród nich przejść niezauważona premiera nowego A6? Otóż nie. Szóstka to nie jeden z modeli, lecz podstawowy model marki. Nowe wcielenie to już siódma generacja, licząc od 100-ki z 1968 roku. W sumie sprzedano ich ponad 7 mln sztuk. To robi wrażenie.

Żeby przyciągnąć nowych klientów, szczególnie tych z Chin, i zatrzymać starych Audi, musiało się nieźle nagłowić. Zwyczajne przypudrowanie noska nie wystarczyło. Właśnie dlatego na potrzeby nowej generacji poprawiono płytę podłogową. Efekt? 80 kilogramów mniej i większa sztywność. Dzięki wykorzystaniu aluminium, z czego Audi słynie, udało się zmniejszyć wagę przy delikatnym powiększeniu auta. Zmieniły się także proporcje nadwozia. Kabina w stosunku do poprzednika powędrowała nieco do tyłu, nadając auto bardziej dynamicznego charakteru. Maska sprawia wrażenie dłuższej niż jest w rzeczywistości, a całości dopełnia krótki bagażnik. W całej masie coraz dziwniejszych kształtów samochodów, tak właśnie powinien wyglądać klasyczny sedan. Brawo.

Charakterystyczne dla marki przetłoczenia ciągną się od reflektorów po tylne lampy. Całości dopełniają srebrne ramki i delikatne spoilery (w zależności od wersji). Patrząc na auto od przodu, nikt nie powinien mieć wątpliwości, z autem jakiej mark mamy do czynienia. Wielki grill (już nie tak owalny, jak niegdyś) i zadziorne reflektory LED to znaki rozpoznawcze. Kłopot jedynie w tym, że wszystkie Audi - i to bez znaczenia, czy małe A1, czy największe A8 - wyglądają tak samo. O ile klient tego pierwszego będzie zadowolony (może sąsiad pomyśli, że to większy model), to właściciel drugiego na komplement "ładne to Twoje A6" może się nieco zirytować.

Z iPadem pod ręką wsiadam do samochodu. Ale nie za kierownicę. Tę przyjemność zostawiam sobie na koniec. Szóstka wygląda zdecydowanie świeżo także we wnętrzu. Z perspektywy kierowcy i pasażera to przecież nic innego jak większe A7. Deska rozdzielcza, tunel środkowy, wszystkie przełączniki są przeniesione jeden do jednego z A7 i A8. Także materiały wykończeniowe. Wśród opcji można znaleźć wykończenie matowym drewnem bambusowym lub stalą szczotkowaną. Jak dla mnie, znacznie cieplejsze jest to pierwsze. Audi A6 mocno podnosi poprzeczkę w segmencie. Lepszych materiałów i spasowania poszczególnych elementów trudno szukać u konkurencji. Również tej niemieckiej.

Powoli wytaczamy się z parkingu. Trzylitrowy turbodiesel V6 o mocy 245 KM cicho pracuje pod maską. To druga generacja dobrze znanego silnika z 2003 roku. Teraz dostępny jest w dwóch wersjach 204 i właśnie 245 KM. Zastąpi także poczciwego 2.7 TDI V6 o mocy 190 KM. W przypadku 245-konnej odmiany przyrost mocy nie jest być może oszałamiający. To zaledwie 5 koni przy zachowaniu takiego samego momentu. Za to wagę silnika udało się zredukować aż o 25 kg. W przypadku ciężkich diesli to dobra wiadomość. Na zakrętach auto nie jest już tak podsterowne. Przód nie ma tendencji do wypychania nawet przy dynamicznej jeździe. A z dostępnym za dopłatą aktywnym zawieszeniem "Audi Drive Select" można naprawdę z szóstki wyciskać siódme, no może szóste poty. Do BMW trochę precyzji brakuje, ale komfort jazdy jest tu znacznie lepszy. Przynajmniej z punktu widzenia pasażera.

Co robić w A6, gdy przed nami sporo kilometrów do przejechania? Można słuchać muzyki z głośników Bang&Olufsen (ponad 33 tys. dopłaty) lub oglądać DVD. Nawgiacja korzysta z aplikacji Google Earth (patent z A8), a wpisywanie poszczególnych literek odbywa się za pomocą czegoś na wzór komputerowego touchpada (również z A8). Oznacza to, że zamiast tradycyjnej mapy na dużym wyświetlaczu możemy obserwować trasę z widoku satelitarnego. Wystarczy zaaplikować kartę SIM. Wtedy Audi oprócz samochodu, staje się także punktem dostępowym  dla ośmiu niezależnych urządzeń. Dzięki WiFi mój iPad ożył. Mogę przeglądać internet, sprawdzać pocztę i... no właśnie. Po krótkiej chwili poczułem się, jakbym siedział w pracy. Czy o to chodzi? Czy przez cały czas muszę być on-line? Gdybym umiał zainstalować Skype, mógłbym połączyć się z dowolnie wybraną osobą i urządzić sobie pogawędkę. Zamiast tego poprosiłem kierowcę, by się zatrzymał. Wpatrywanie się w ekran zamiast na drogę trochę mnie zmęczyło. Czas na zamianę miejsc.

Lista opcji Audi A6 obejmuje m.in.: reflektory w technologii LED (8 690 zł), kamerę cofania (2 500 zł), asystenta parkowania (6 480 zł), adaptacyjny tempomat (10 960 zł), asystenta jazdy nocą (11 060 zł), wyświetlacz head-up (7 640 zł), szyby dźwiękoszczelne (6 590 zł), 4-strefową klimatyzację (3 600 zł), nagłośnienie BOSE (5 260 zł) lub Bang&Olufsen (33 180 zł) oraz alufelgi 17-20 cali (3 880-18 810 zł).

W wersji quattro 3-litrowy turbodiesel współpracuje z dwusprzęgłową skrzynią S tronic. To żadna nowość, jednak trzeba przyznać, że w nowym Audi skrzynia lubi szarpnąć nawet przy delikatnym obchodzeniu się z gazem. Mimo tego A-szóstka znacznie bardziej podoba mi się z fotela kierowcy niż z pozycji pasażera. Dynamiczny silnik, choć to turbodiesel, daje sporo przyjemności z jazdy. Zawieszenie na nierównych sycylijskich drogach wyśmienicie sobie radzi. Nie przypuszczałem, że tutaj też są takie dziury.

Co ciekawe, dzięki nawigacji i Google Earth samochód staje się bardziej inteligentny. Z danych satelitarnych korzysta skrzynia biegów (rozwiązanie wprowadzone w A8). Samochód dobrze wie, do jakiego zakrętu się zbliżamy i jaki przygotować bieg, biorąc pod uwagę styl jazdy. Także światła (w przypadku LED za ponad 8 tys. dopłaty) w odpowiednim momencie doświetlą nam zakręt, skrzyżowanie czy pasy bezpieczeństwa.

A propos bezpieczeństwa. Poduszki i kurtyny to standard i banał. W nowym Audi nie zabrakło systemu wykrywania pieszych (również z A8, za dodatkowe 11 tys. zł) i całej masy elektronicznych asystentów. Od aktywnego tempomatu (ponad 10 tys. zł dopłaty) po pomocnik parkowania (ponad 6 tys. zł) i układ utrzymujący auto na swoim pasie. W wersji podstawowej Audi A6 3.0 V6 TDI wyceniono na 238 tys. zł. Sporo, biorąc pod uwagę kilka potrzebnych dodatków (szczegółowy cennik Audi A6 znajdziecie tutaj). Już niedługo ofertę silników benzynowych i wysokoprężnych uzupełni wersja hybrydowa. Ja poczekam jednak na potężne RS6. I moment, w którym Audi obejdzie się bez kierowcy.

GAZ
Jakość wnętrza, stylizacja nadwozia, zawieszenie Audi Drive Select, cichy turbodiesel, precyzyjna manualna skrzynia biegów

HAMULEC
Zbyt nerwowy S tronic, droga lista dodatków

SUMMA SUMMARUM
Audi A6 to bez wątpienia lżejsze i mniejsze A8. Sporych rozmiarów i dobrze wykonane, podnosi poprzeczkę w segmencie. Może nie jest tak precyzyjne jak BMW, ale z pewnością dla większości klientów poziom "precyzji" jest tutaj wystarczający. Naszpikowane technologiami, A6 sporo kosztuje. Ale na szczęście można kupić wersję pozbawioną wielu gadżetów. Kłopot w tym, że te gadżety stają się niezastąpione.

Audi A6 3.0 TDI | Kompendium

Nadwozie sedan, 4-drz., 5-os.
Silnik turbodiesel V6, 2967 ccm
Moc 245 KM przy 4500 obr./min
Moment 500 Nm przy 1400 - 3250 obr./min
Skrzynia biegów
7/S tronic (dwusprzęgłowa)
Napęd quattro
Wymiary 491,5/187,4/145,5 cm
Rozstaw osi 291,2 cm
Zawieszenie przód wielowahacz
Zawieszenie tył wielowahacz
Opony 255/35 R20
Masa/ładowność 1720/505 kg
Poj. bagażnika 539 l
Poj. zbiornika paliwa 65 l
Przyśp. 0-100 km/h 7,2 s
Śr. spalanie 5,2 l/100 km
V maks. 240 km/h
Cena

238 100 zł

 

Juliusz Szalek

Audi drwi z Mercedesa - WIDEO

Nie będzie kolejnego Audi RS4

Audi R8 - ogłoszenia

Więcej o: