Komentarze (74)
Magia haseł ogłoszeniowych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • sharkst

    0

    Profesjonalna chemia do auto detailingu www.floraclean.pl

  • Gość: zdziho

    0

    żal mi autora czasem trafiają sie dobre auta jak chce sie miec auto za 20tyś a ma sie 15 to raczej dobrego sie nie kupi :)

  • Gość: spinek

    0

    czlowieku kupowałem mamie polo.W komisie pierwsze ''podbił'' do mnie gośc. byłem zdecydowany na auto. mechanika była w dobrym stanie, a nadwozie nie pognite (auto ze słonecznej italii,choć coś za coś lakier był lekko spłowiały) zacząłem sie targować z 5,700 za pierwszym razem spuścił do 5,300. Przyszedł jego starszy kolega dostał opierdziel za niską cene, ale przeszło. Następnego dnia wracamy z mamą do domu przy okazji podjechaliśmy do motoryzacyjnego po apteczke kamizelke i gaśnice. Wychodząc ze sklepu podniosłem osłone koła zapasowego. Nie znalazłem go tam! Frajerzy wzięl koło i wsypali tam zużyte polibusze. Brak mi słow! Pozdrawiam załoge komisu da-car w bielsku białej !

  • Gość: kadopl

    0

    bezwypadkowy to znaczy ze nie byl uczestnikiem wypadku ktory w/g definicji oznacza tyle ze byly ofiary w ludziach. jesli auto bralo udzial w stluczce - malowane nawet w calosci to wciaz jest bezwypadkowe - tego autor nie nadmienil. wiec handlarze w zasadzie ne klamia tylko omijaja prawde sugerujac co innnego niz w rzeczywistosci.

  • Gość: ale jazda

    0

    Handlarz nie handlarz co to za różnica? Handlarz podpicuje auto kupione od prywatnej osoby. Przecież nie jest producentem wraków tylko musi je gdzieś kupić. Prywatna osoba zajeżdża do upadłego auto, handlarz kupuje i podciąga go na kondycji. Naprawia, poleruje ile się da to zawsze coś zrobi. To, że zrobi korektę licznika to tylko dlatego, że klient tego wymaga. Idąc po 10 letnie auto nie przyjmuje do wiadomości, że może mieć więcej niż 200 tys km. Jak mu się mówi, że robił 20 tys km rocznie i nie jest to tak dużo to macha głową "...wiem, wiem, wiem.." i dalej szuka okazji, których w tej branży nie ma. Jak idzie kupić auto od prywatnej osoby to nawet nie chce podejść bo jest zapuszczone, poobijane, pordzewiałe z tekstem "ja nic w nim nie robiłem tylko lałem paliwo i jeździłem" - olej pewnie jak woda a klocki hamulcowe to wspomnienia.
    Moi drodzy kupujący. Najpierw idźcie do lekarza ze swoją głową a dopiero psioczcie na handlarzy.
    Moim zdaniem okazja to jest wtedy gdy auto ma pewną historię, jest bezwypadkowe, utrzymane w należytym stanie, możliwe są drobne uszkodzenia bo to świadczy o oryginalności karoserii, i kosztuje odpowiednio. A nie wtedy gdy cena jest sporo niższa niż się spodziewaliśmy i idealny stan wizualny. A właśnie wszyscy szukacie tego drugiego. Nie ma TANI I DOBRY !!! Jest DROGI - DOBRY lub TANI - TRUP.

  • loginlogin69

    0

    A ja mam 8 letnie i ma 203 000 km, mam od nowosci, wiec wiem, ze przebieg prawdziwy, mialem przez caly prawie czas sluzbowe, to bylo uzywane sporadycznie, na wakacje itd - i co - teraz mi nikt go nie kupi bo wszyscy mysla, ze przekrecone....

  • Gość: radek

    0

    chciałem sobie kupić autko, oczywiście sprowadzane, i postanowiłem sprawidź VIN ... gdzieś w internecie znalazłem strone autobaza, która korzysta z vin-info.pl ... po sprawdzeniu taki oto raport dostałem: http://report.vin-info.pl/50475523-4504-4ef7-bb11-5 733ac1e1432/pol http://tnij.org/r1f5

  • swan_ganz

    Oceniono 6 razy 0

    nie przesadzajcie... Mam 4 letnie auto, które niedługo będę sprzedawał i faktycznie; jest garażowane, jest raz na tydzień na myjni ręcznej (zimą czasem i dwa razy w tygodniu) gdzie robią z nim wszystko włącznie z położeniem wosku (tylko tapicerki nie piorą), systematycznie przechodzi przeglądy w autoryzowanym serwisie (co akurat uważam za obciążenie dla historii auta) nigdy nie było żadnego dzwona, tankuję tylko vpower diesel (firma płaci..), ma uczciwy przebieg (ca. 250 tys.km) wiec zdarzają się "uczciwe" auta...
    Dodatkowo znam paru facetów, którzy też robią tak jak ja i teraz co? Sprzedając auta mam kłamać, ze było lekko bite bo sądząc po stanie lakieru, który wygląda niemal tak samo jak wtedy gdy był nówką sztuką, musiało być bite... Mam teraz oszukiwać ludzi tylko dlatego, że dbałem o swój samochód ?

  • samiec_alfa_romeo

    0

    O jest:
    www.typowainternautka.pl/bez-kategorii/bezwypadkowy-nowa-definicja/

  • Gość: Necro

    Oceniono 5 razy -1

    Jeszcze jest taka kwestia, czy stłuczka to też wypadek?

  • Gość: m

    Oceniono 6 razy -2

    a ja mam Polo 10 letnie i też nic się nie psuje...a kosztowało tylko 12 tys.zł...
    Czyli ponad 30 tys.zł taniej niż nowe z salonu !!!
    Więc po co przepłacać za nowe? Jak ktoś ma za dużo kasy to niech kupi nowe :) Hehehehehehe :)

  • Gość: kanlake

    Oceniono 8 razy -2

    doskonałe, i love you moto.pl:)

  • Gość: PCJR

    Oceniono 14 razy -10

    Sprowadziłem swój samochód z zagranicy 4 lata temu. W kraju jestem jego pierwszym właścicielem. Obecnie go sprzedaję bo otrzymałem samochód służbowy. Czy to znaczy że jestem HANDLARZEM ??? Panie redaktorze - życzę więcej profesjonalizmu i znajomości tematu !!!

  • Gość: m

    Oceniono 16 razy -10

    ZNAM LEPSZE HASŁO : Nowe z salonu straci 50% wartości w 3 lata :) Hehe :)

  • misiaczek1281

    Oceniono 16 razy -14

    Ludziska lećta kupujta nówkę z salonu i płaćta 40 tys.zł więcej bo w internacie napisali że używane auta to złomy i padaki !!! :)

    Buuuuuuuuhahahahahhahahahaaa ;-) ;-0 ;--)

    pękam ze śmiechu :-)

  • Gość: m

    Oceniono 18 razy -16

    Lećta kupujta nówkę z salonu i płaćta 40 tys.zł więcej bo w internacie napisali że używane auta to złomy i padaki !!! :)

    pękam ze śmiechu :-)
    Buuuuuuuuhahahahahhahahahaaa ;-) ;-0 ;--)

  • misiaczek1281

    Oceniono 21 razy -19

    Lećta po nówkę z salonu i płaćta 40 tys.zł więcej bo w internacie napisali że używane auta to złomy i padaki !!! :)

    pękam ze śmiechu :-)
    Buuuuuuuuhahahahahhahahahaaa ;-) ;-0 ;--)

  • jjagislaw

    Oceniono 29 razy -21

    Przede wszystkim , trzeba godnie żyć i dobrze zarabiać. Wtedy mozna sobie pozwolić na system: 3 lata i nowe auto z salonu. Z żoną tak właśnie robimy. Wprawdzie w domu są trzy samochody , ale tylko jeden [rodzinny] jest z nami przez 3 lata , a później do żyda. Jak czytam o jakichś komisach czy handlarzach to śmiać mi się chce , nie rozumiem ludzi których nie stać na porządny rodzinny samochód tylko muszą czaić się na promocje , grząźć w pożyczkach itp. , aby tylko jeździc jakimś nowym tandetnym fiatem za 30000 zł. Co to za życie?

    Pozdrawiam.
    Jan Jagisław

    (TO JEDYNE KONTO Z JAKIEGO AKTUALNIE PISZE, WSZELKIE INNE "GOŚĆ: JJAGISLAW" TO TYLKO ZAKOMPLEKSIONE PODSZYWACZE Z DEPRESJĄ, PROSZĘ MODERATORÓW O KASOWANIE ICH WPISÓW.)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX