Diesel kontra mróz

Zima potrafi uprzykrzyć życie posiadaczom aut z silnikami wysokoprężnymi. Jak przygotować się do walki z falą mrozów i co zrobić, gdy nasz diesel zgaśnie w czasie jazdy?

Mimo że zima w styczniu to nic nowego, paliwo dostępne na stacjach benzynowych nie wytrzymuje starcia z kilkunastostopniowym mrozem. Z gęstego oleju napędowego wytrąca się parafina, która zanieczyszcza zbiornik, zatyka filtr paliwa i nie pozwala odpalić samochodu lub - co gorsza - unieruchamia go podczas jazdy. Niektóre auta mają fabryczny układ podgrzewania płynu chłodniczego. Przedłuża to życie jednostki napędowej (i powoduje charakterystyczne buczenie oraz może wydzielać zapach spalenizny), ale nie uchroni przed porażką przy próbie rozruchu w mroźny, styczniowy poranek - chyba, że auto posiada sterownik z możliwością zaprogramowania wcześniejszego podgrzania.


Zanieczyszczony filtr paliwa

Przyczyną większości zimowych dolegliwości diesli jest niedostosowane do panujących temperatur paliwo. Najgorsze, że nawet tankując na markowych stacjach lub płacąc za ulepszone gatunki paliwa, nie mamy pewności, czy o poranku uruchomimy silnik. Najlepiej zawczasu przygotować się do zimy i zainwestować w dodatki obniżające temperaturę przydatności oleju napędowego (tzw. depresatory). Nie wolno wozić ich w bagażniku i zwlekać z aplikacją do ostatniej chwili, ponieważ w niskich temperaturach także depresatory zaczynają przypominać galaretę. W ostateczności należy wstawić auto do garażu i zaaplikować specyfik po kilku godzinach. Powinniśmy też tankować do pełna, bo dzięki temu unikniemy gromadzenia się pary wodnej na ściankach zbiornika.

Przed falą mrozów warto wymienić filtr paliwa. W wielu dieslach jego niefortunne umieszczenie - z dala od silnika - przyczynia się do problemów z rozruchem i użytkowaniem w niskich temperaturach. Zużyty filtr może powodować także nierównomierną pracę silnika, problemy z rozwijaniem mocy i wzrost zużycia paliwa. Warto zainwestować w markowy produkt lub polecany przez innych użytkowników zamiennik. Kto chce go samemu wymienić, ten musi pamiętać, by przed odpaleniem silnika nowy filtr zalać olejem napędowym i odpowietrzyć układ ręczną pompką, o ile auto ją posiada.

>> Skoda Octavia z dieslem już od 7 tys. zł <<

Przeczyszczenia może wymagać także filtr (smok) w zbiorniku paliwa. Sitko gromadzi parafinę wytrąconą z oleju napędowego i wiele zanieczyszczeń, których w paliwie nie brakuje. Można je wyczyścić benzyną ekstrakcyjną. Przed demontażem warto zasięgnąć rady innych użytkowników i upewnić się co do odpowiedniego poziomu paliwa w baku oraz dostępu (np. po demontażu tylnej kanapy). W niektórych układach zasilania kalibrowany otwór i sitko ma także króciec wylotowy, którym nadmiar paliwa wypływa z pompy z powrotem do zbiornika. Zanieczyszczenia z pompy osadzają się na nim i powodują problemy, które wstępnie diagnozuje się jako uszkodzoną pompę - czasami wystarczy jednak oczyścić sitko.


Zanieczyszczony smok baku paliwa

Jak radzić sobie w mroźne dni z uruchomieniem auta? Jeśli mamy sprawne świece żarowe i akumulator, zaczynamy od wyłączenia dodatkowych odbiorników prądu (ogrzewanie tylnej szyby, radio, wentylacja) i podgrzania świec żarowych. Następnie próbujemy uruchomić silnik. Jeśli próba się nie powiedzie, można spróbować jeszcze raz czy dwa, ale nie warto "kręcić" w nieskończoność - szybko rozładujemy baterię i będziemy kompletnie unieruchomieni.

Jeśli silnik odpali, ale po chwili zgaśnie, możemy próbować odpalać go aż do zagrzania. To także może doprowadzić do rozładowania akumulatora. Lepiej więc sięgnąć po przedłużacz i suszarkę do włosów i próbować podgrzać filtr paliwa, który może być zatkany przez wytrąconą z oleju napędowego parafinę (zdjęcie). W tej sytuacji pomóc mogą podgrzewacze zasilane z instalacji elektrycznej auta lub z gniazdka, na aukcjach internetowych dostępne już za 300 złotych (niektórzy producenci montują podgrzewacze seryjnie). Najprostsze z nich przypominają podgrzewane wkłady do lusterek z doprowadzonym napięciem.

Jak reklamować paliwo? Markowe stacje deklarują na przykład, że ulepszony rodzaj paliwa wytrzymuje np. -31 stopni Celsjusza. Jeśli w praktyce okazuje się, że mamy z nim problemy przy wyższej temperaturze, możemy spróbować złożyć reklamację na stacji lub w głównym biurze firmy za pomocą odpowiedniego formularza. Podstawą przyjęcia reklamacji jest przedstawienie przez klienta dowodu zakupu towaru. W podbramkowych sytuacjach z pomocą przyjdzie UOKiK, ale należy pamiętać, że walka ze stacjami wymaga drogich badań.

Gdy uda się odpalić i ruszyć w drogę, nie można jeszcze być pewnym sukcesu. Co więc zrobić, gdy nasz samochód zgaśnie w trakcie jazdy? Przede wszystkim, potrzebna będzie odrobina szczęścia, żeby dojechać do najbliższej stacji benzynowej. Tam, jeśli pod maską pracuje motor starszego typu, można awaryjnie dolać kilka (3-5) litrów benzyny lub zatankować do pełna lepszej jakości oleju napędowego. Z tym jednak nie ma reguły - czasami paliwo zawiedzie już przy -20 stopniach, mimo że producent obiecuje wytrzymałość nawet do -30 czy -40 stopni. Ostatecznie z pomocą może przyjść także ręczna pompka przy filtrze paliwa - czasami dopompowanie paliwa pozwoli przejechać przynajmniej krótki kawałek drogi.

W innym wypadku pozostaje nam odstawić samochód na słońce, zaholować do garażu lub... odliczać dni do końca mrozów. Nie warto jednak złościć się na diesle - wystarczy na kilka godzin wystawić za okno słoik oleju napędowego, by zobaczyć, z czym musi się zmagać nasze auto.

Zdjęcie LOTOS Diesel Zdjęcie Diesel Leichtlauf Zdjęcie ELF Competition Diesel
LOTOS Diesel Diesel Leichtlauf ELF Competition Diesel
Porównaj ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
Parametry techniczne
Lepkość 15W40 10W40 10W40
Podstawowe informacje
Producent Lotos Liqui Moly Elf
Rodzaj Mineralny Półsyntetyczny Półsyntetyczny
Pojemność
Pojemność 5 L 5 L 4 L
dane dostarcza:
Więcej o: