Zabezpieczenie auta przed kradzieżą. Czy i jak to robić? | Poradnik

W Skandynawii widok samochodu z drzwiami otwartymi na oścież i kluczykiem w stacyjce to nic szczególnego. W Polsce, niestety, wciąż jest wielu amatorów cudzej własności. Czy warto płacić za dodatkowe rozwiązania mające zapobiec kradzieży ukochanego auta? A jeśli tak, które wybrać?

Ze statystyk policyjnych wynika, że w ostatnich latach liczba skradzionych samochodów stopniowo spada. To dobra informacja. Nie oznacza to jednak, że możemy całkowicie odetchnąć z ulgą. W 2012 r. w tajemniczych okolicznościach zniknęło prawie 16 tysięcy samochodów, o łącznej wartości 521 mln zł. Wśród ulubionych modeli królowały Volkswagen Golf i Passat oraz Audi A4. Spać spokojnie nie mogą także właściciele popularnych modeli Hondy i Toyoty. W Polsce zakup wymarzonego auta często wiąże się z poważnymi wyrzeczeniami, a nierzadko także z zaciągnięciem wysokiego kredytu. Jak zatem uchronić nasz nowy nabytek przed zakusami złodziei? Jest kilka sposobów.

Immobilizer, lokalizator gps, zeder, alarm samochodowy czy blokada skrzyni biegów? Co najlepiej zabezpieczy auto przed kradzieżą?
Te samochody najtrudniej ukraść

Blokady mechaniczne

Jeszcze kilkanaście lat temu, widok auta z charakterystyczną laską na kierownicy był czymś oczywistym. Jak się jednak okazuje, nie jest to najlepsze rozwiązanie. Złodzieje bardzo szybko znaleźli sposób na obejście tej przeszkody. Zamiast mocować się z blokadą, w kilka sekund, z pomocą odpowiedniego narzędzia, potrafią przeciąć koło kierownicy i po problemie. Dziś systemy unieruchamiające kierownicę są bardziej skuteczne. Montowane są one na stałe, pod kolumną kierowniczą. Do blokady dołączany jest klucz. Po jego przekręceniu, bolec unieruchamia kierownicę w jednym położeniu. Pokonanie takiej przeszkody wymaga od złodzieja większej kreatywności i znacznie więcej czasu, który w złodziejskim "fachu" jest wyjątkowo cenny. Jednym z popularniejszych ostatnio urządzeń tego typu jest blokada firmy Zeder. Ma bardzo dobre opinie. I może dlatego swoje kosztuje (ok. 1500 zł).

Oprócz systemów unieruchamiających kierownicę dostępne są również układy blokujące skrzynie biegów. To także rozwiązania będące ewolucją blokad stosowanych w czasach gdy na polskich drogach królowały Polonezy. W renomowanych urządzeniach tego typu, pod poszyciem tunelu środkowego i z wykorzystaniem istniejących otworów technologicznych pojazdu, montuje się ramkę ze stalowym trzpieniem. Właśnie on służy do blokowania położenia drążka zmiany biegów (najczęściej w pozycji biegu wstecznego), uniemożliwiając złodziejowi zmianę przełożenia. Cena? Blokada polskiej konstrukcji Niedźwiedź-Lock to wydatek około 500 zł (z montażem).

Autoalarmy, immobilisery i ukryte przełączniki

Autoalarmy dobrze jest instalować w autoryzowanej stacji obsługi. W ten sposób mamy większą pewność, że w naszym aucie zamontowane zostanie urządzenie, które skutecznie chronić będzie właśnie nasz pojazd. Tanie, uniwersalne systemy alarmowe zakładane u przypadkowego mechanika, doświadczonego złodzieja co najwyżej rozbawią. Dobre alarmy wykorzystują dynamicznie generowany kod. Oznacza to, że sygnał wysyłany przez pilota jest za każdym razem inny. Dzięki temu, kod przechwycony przez złodzieja za pomocą skanera staje się bezużyteczny. Bardziej zaawansowane systemu potrafią też reagować na nienaturalny ruch karoserii, uruchamiając syrenę oraz światła. Przydatne, jeśli złodzieje będą próbować wciągnąć samochód na lawetę. Droższe układy potrafią również za pomocą SMS-a poinformować właściciela, gdy coś niepokojącego dzieje się z samochodem. Ile to kosztuje? Przy kupnie bazowej wersji nowej Skody Octavii  trzeba dopłacić 900 zł. Kupujący nową Astrę musi doliczyć do rachunku 1600 zł.

Immobilizer, lokalizator gps, zeder, alarm samochodowy czy blokada skrzyni biegów? Co najlepiej zabezpieczy auto przed kradzieżą?
Polscy złodzieje kochają Volkswagena

Każdy kij ma jednak dwa końce. Podobnie jest i w przypadku "fabrycznych" alarmów. Dobrzy złodzieje nieustannie szkolą się w łamaniu nowych, pojawiających się na rynku zabezpieczeń. Jeśli jakiś system stosowany jest powszechnie, po krótkim czasie jego skuteczność wyraźnie spada. Dlatego autoalarm należy traktować jako pewnego rodzaju odstraszasz, rozwiązanie opóźniające, a nie uniemożliwiające kradzież auta. Zawsze warto też mieć coś "ekstra". System, który w połączeniu z alarmem stanowi dużo skuteczniejszą barierę.

Jednym z takich rozwiązań jest ukryty przełącznik odcinający zapłon. I akurat w tym przypadku lepiej skorzystać z pomocy zaufanego mechanika niż z usługi w ASO. Rozwiązanie takie jest bowiem tym bardziej skuteczne, im mniej osób o nim wie. Właściciel pojazdu może zainstalować go w sobie tylko znanym miejscu, na przykład pod tapicerką, skutecznie utrudniając złodziejowi jego odnalezienie. Niektóre systemy można czasowo dezaktywować. To bardzo przydatna funkcja. Na przykład wtedy, gdy będziemy zmuszeni oddać auto do serwisu i nie chcemy, by obca osoba poznała słaby punkt zabezpieczeń naszego auta.

Na podobnej zasadzie do ukrytego przełącznika działają popularne immobilisery, które w obecnie sprzedawanych autach znajdują się często na liście wyposażenia standardowego. Po wyłączeniu stacyjki, najczęściej po upływie kilkunastu sekund, automatycznie blokowane są trzy newralgiczne dla pracy silnika obwody: zapłon, rozrusznik oraz system zasilania paliwem. Ponowne uruchomienie auta możliwe jest wyłącznie wtedy, gdy zbliżymy specjalny transponder do czujnika immobilisera. Zaawansowane systemy mogą być wyposażone w tzw. funkcję antyporwaniową, przydatną gdy złodziej zmusi nas do opuszczenia auta z już uruchomionym silnikiem. Immobiliser z tą funkcją wymaga od kierującego pojazdem, by po określonym czasie jazdy, wcisnął przełącznik ukryty gdzieś w kabinie. Jeśli tego nie zrobi, silnik zostaje wyłączony, a dodatkowo uruchamiany jest sygnał akustyczny.

Lokalizatory GPS

Coraz modniejszym rozwiązaniem stają są lokalizatory GPS. To niewielkie urządzenia, które umieszcza się w trudno dostępnym miejscu w samochodzie, na bieżąco monitorujące, gdzie znajduje się auto. Położenie samochodu można w każdej chwili sprawdzić na komputerze. Mniej zaawansowane systemy można kupić już za 200 zł. Jednak w kontakcie z doświadczonym złodziejem, są one mało skuteczne. Fachowcy parający się kradzieżami samochodów na poważnie, posiadają specjalne nadajniki zagłuszające sygnał GPS. Droższe rozwiązania posiadają funkcję antyzagłuszacza i w przypadku wykrycia próby blokowania sygnału GPS potrafią poinformować o tym właściciela samochodu wysyłając do niego wiadomości SMS. Zaawansowane lokalizatory mogą być też wyposażone w mikrofon, który pozwala rejestrować rozmowy we wnętrzu. Właściciel może również określić na mapie obszar, po przekroczeniu którego uruchamia się alarm. Niektóre firmy zajmujące się monitoringiem wymaga opłacania miesięcznego abonamentu (z reguły jest to kwota w wysokości kilkudziesięciu złotych), ale można znaleźć również takie, które w zakresie użytku niekomercyjnego oferują swoje usługi bezpłatnie.

Wszystko na raz

Chcielibyśmy powiedzieć, że istnieje system, który w stu procentach zabezpieczy samochód przed kradzieżą, ale to mrzonka. Bolec blokujący skrzynie biegów można wyłamać, a auto z blokadą kierownicy czy ukrytym przyciskiem odcinającym zapłon siłą wciągnąć na lawetę. Profesjonalni złodzieje poradzą sobie również z zaawansowanymi lokalizatorami GPS. Niestety, nie ma samochodu, którego nie da się ukraść. Są tylko auta, które ukraść jest nieco trudniej niż inne. Dlatego dobrym pomysłem jest korzystanie z więcej niż jednego rozwiązania. Złodziej amator podda się po kilkunastu sekundach prób, „fachowiec” poświęci autu nieco więcej czasu. Jednak, ani jeden, ani drugi nie chce być złapany. Złodzieje samochodów ustalają sobie czas, po którym odstępują od próby kradzieży. Czas, po którym najzwyczajniej w świecie ryzyko staje się zbyt wysokie. Każde dodatkowe utrudnienie jakie spotkają na swej drodze, zmniejsza szansę na tajemnicze zniknięcie naszego auta.

To, ile systemów antykradzieżowych zostanie zainstalowanych w aucie, zależy od jego właściciela. To on najlepiej wie, ile wart jest dla niego samochód. Nie zapominajmy też, że mnogość systemów antykradzieżowych oznacza mniejszy komfort użytkowania auta. Każdy kto przed każdym uruchomieniem silnika będzie zmuszony do wykonania kilkunastu dodatkowych czynności, w końcu straci całą przyjemność z używania samochodu w ogóle.

Nie zwiększaj ryzyka

Chyba wszyscy znamy powiedzenie "okazja czyni złodzieja"? Często zdarza się, że kradzież lub włamanie do auta są wynikiem nieostrożności jego właściciela. Oto podstawowe zasady, które pozwalają zmniejszyć ryzyko zaistnienia takiej sytuacji.

1. Parkuj z głową. Najciemniej pod latarnią? W tym przypadku, zdecydowanie nie. Jeśli nie jesteśmy właścicielami miejsca parkingowego w garażu podziemnym, aby zmniejszyć ryzyko kradzieży samochodu, dobrze jest parkować auto w miejscu często uczęszczanym, widocznym i dobrze oświetlonym nocą. Warto rozważyć też wynajęcie miejsca na osiedlowym parkingu strzeżonym.

2. Nie kuśmy złodzieja. Zostawianie w samochodzie, na widoku, cennych przedmiotów to proszenie się o kłopoty. Jeśli nasz radioodtwarzacz ma zdejmowany panel, demontujmy go za każdym razem, gdy zostawiamy samochód na dłuższą chwilę. Jeśli to możliwe, nie chowajmy wartościowych rzeczy do bagażnika dopiero w momencie opuszczania pojazdu. Dla złodzieja to zachęta do podjęcia próby.

3. Nigdy nie zostawiajmy otwartego auta, a już na pewno nie z włączonym silnikiem. Jeśli musimy np. otworzyć bramę, albo szybko "podskoczyć" do kiosku, zawsze bierzmy ze sobą kluczyki. Pośpiech może nas sporo kosztować. Dla nas jest to moment, dla złodzieja - cała wieczność, żeby wsiąść do auta i odjechać.

4. Kluczyki od auta chowajmy do kieszeni spodni. Nie zostawiajmy ich w marynarce, albo kurtce, którą zostawiamy np. w klubowej szatni. W domu kluczyki zostawiajmy w bezpiecznym miejscu, z dala od drzwi. Zaskakujące, jak wiele osób kładzie kluczyki i dokumenty auta przy samych drzwiach. Bardziej zadania złodziejowi nie możemy ułatwić.

5. Przezorny, zawsze ubezpieczony. Owszem, ubezpieczenie AC kosztuje. Jednak wśród tych, którym ukradziono auto, niewiele jest osób, które nie żałują decyzji o oszczędzaniu na autocasco.

 

Zdjęcie Czujnik mikrofalowy PROXIMA Zdjęcie JB Partner Elektrozawór z filtrem Diesel, Benzyna, Gażnik Zdjęcie JB Partner Mikroprocesorowa blokada zapłonu - CYKLOP
Czujnik mikrofalowy PROXIMA JB Partner Elektrozawór JB Partner Mikroprocesorowa blokada
Sprawdź ceny > Sprawdź ceny > Sprawdź ceny >
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (25)
Zabezpieczenie auta przed kradzieżą. Czy i jak to robić? | Poradnik
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: krzysiek

    Oceniono 91 razy 71

    Ja mam monitoring autoguarda, może i ukradną, ale jak s…synów namierzę to i Policja ich nie uchroni. Raz mi ukradli i odstawili na osiedle obok, żeby obserwować – po kilku godzinach zawinęli ich tajniacy, którzy też obserwowali auto ;) Jednak monitoring gps to podstawa – z alarmem sobie byle ciul poradzi a zagłuszacz gps to trzeba mieć profesjonalny, bo ten z allegro za 100 zł to mozę zagłuszyć ale chyba tylko rozum złodzieja ;) Zresztą każde zagłuszenie to sms w komórce i kij baseballowy w mojej ręce 10 sekund później....

  • potulnyqumotr

    Oceniono 27 razy 27

    Jak kradną takie samochody?
    1. Biorą je na hol i wtedy najlepsze są blokady skrzyni biegów - ale złodzieje pokonują je łamakiem.
    Sprawdza się dodatkowe zabezpieczenie powodujące zablokowanie hamulców.

    2. Uruchamiają samochód poprzez wyłamanie wkładki zamka w drzwiach i stacyjce i następnie, albo za pomocą złącza diagnostycznego uruchamiają silnik ( pomaga wyłamanie 7 PINu w złączu samochodu ) lub wpinają własny immobilizer, który montują w samochodzie ( tu może pomóc odcięcie pompy paliwa dodatkowym zabezpieczeniem - złodzieje szukają wyłącznika urządzeniami do wykrywania przewodów ). Zamiast normalnego wyłącznika niektórzy radzą sobie dezaktywowaniem wyłącznika poprzez zastosowanie magnesu, który zamyka obwód i wyłącza zabezpieczenie ( musi być w takim miejscu by złodziej nie podejrzał gdzie to jest i nie wykrył przewodów - najlepiej w poblizu innych naturalnych instalacji elektrycznych pojazdu.
    Złodzieje dają sobie krótki czas na uruchomienie samochodu - wystarczyłby alarm z czujnikiem ruchu i pagerem lub modułem telefonu, który wysłałby sms, że ktoś jest w samochodzie. Zbliżający się właściciel z narzędziem perswazji jest najlepszą gwarancją bezpieczeństwa.
    Najlepiej krzyczeć, ze pedofile gwałcą dziecko, to ludzie się zainteresują złodziejami.

  • 308win

    Oceniono 21 razy 17

    "W Skandynawii widok samochodu z drzwiami otwartymi na oścież i kluczykiem w stacyjce to nic szczególnego"
    Śmiechu warte. Koleżanka ma sklep w Malmo, i nie zamyka dostawczaka bo jej arabusy ciągle wybijają szyby lub psują zamek. Są prawdopodobnie zbyt tępi żeby ukraść samochód, ale biorą wszytko co znajdą w środku.

  • Gość: krzysztofjagiello

    Oceniono 23 razy 5

    Ja mam monitoring Autoguarda, może i ukradną, ale jak s…synów namierzę to i Policja ich nie uchroni. Raz mi ukradli i odstawili na osiedle obok, żeby obserwować – po kilku godzinach zawinęli ich tajniacy, którzy też obserwowali auto ;) Jednak monitoring gps to podstawa – z alarmem sobie byle ciul poradzi a zagłuszacz gps to trzeba mieć profesjonalny, bo ten z allegro za 100 zł to może zagłuszyć ale chyba tylko rozum złodzieja ;) Zresztą każde zagłuszenie to sms w komórce i kij baseballowy w mojej ręce 10 sekund później....

  • liczbynieklamia

    Oceniono 9 razy 3

    Z doświadczenia wiem jedno - żadnych niefabrycznych alarmów, immobilizerów i innej elektroniki. Nagminne są problemy - a to coś zamoknie, a to ujawni się zimny lut i samochód jest unieruchomiony. Blokady mechaniczne, niezależnie od tego czy skuteczne czy nie (czasem żeby wykupić AC trzeba mieć dodatkowe zabezpieczenie) są po prostu bezproblemowe.

    Lokalizatory GPS to zmarnowane pieniądze - zagłuszacz GPS można kupić za 80zł (słownie: osiemdziesiąt złotych). Zagłuszacze GPS/GSM są droższe, ale nie jest to problem dla złodzieja.

  • mari0oo

    Oceniono 2 razy 2

    A co powiecie na to: www.niedzwiedz-lock.pl/o-nas/proby-kradziezy ? mechaniczne blokady antykradzieżowe są jednak najciekawszą opcją, szczególnie, ze złodzieje w kieszeni lawet nie mają ;) A jak jest naprawdę zorganizowana szajka to niestety ale żadne zabezpieczenie nie zadziała niestety.

  • bustransnord

    Oceniono 1 raz 1

    Znajomy ma az370g i jest zachwycony działaniem i funkcjonalnością

  • bustransnord

    Oceniono 1 raz 1

    My mamy kilka trackerow i już 2 busy odzyskane dzięki az20000g

  • 1lotta

    Oceniono 1 raz 1

    A z ubezpieczeń przeciw włamaniom coś możecie polecić?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX