Komentarze (57)
Oświećmy się | Widź i bądź widoczny
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • alpacino01

    Oceniono 9 razy 1

    Jazda ze światłami w dzień przynosi więcej strat niż korzyści. Pomijam koszty paliwa, wymiany żarówek. Niżej wymienione rzeczy opisuję na podstawie swoich doświadczeń z jazdy.
    1. Znika rozpoznawalność rowerów/motorów/skuterów. Dawniej tylko one(nie pamiętam czy wszystkie) miały obowiązek jazdy na światłach. Obecnie jedno światło z przodu może oznaczać auto ze spaloną jedną żarówką. Patrząc po światłach można mylnie zdiagnozować pojazd z przodu zwłaszcza w słońcu i gdy jest ciemnego koloru.
    2. Znika rozpoznawalność aut uprzywilejowanych. Dawniej widząc "świecącą choinkę" ze świateł na 100% można było wywnioskować iż było to auto uprzywilejowane. Obecnie auto uprzywilejowane ze swoimi światłami ginie w tłumi innych świateł aut. Sygnał akustyczny nie zawsze jest słyszalny zwłaszcza w mieście i gdy ktoś słucha muzyki. Kolorowe światła są zwykle niewidoczne przez tylną szybę. Przepis o jeździe dla wszystkich aut ze światłami stwarza więc zagrożenie dla życia osób do których auto uprzywilejowane jedzie lub z którymi jedzie!
    3. Ciężko ocenić odległość auta po punktach świetlnych zwłaszcza jadącego z przeciwnej strony. Zdecydowanie łatwiej odległość określa się od punktu nieświecącego. Włączenie świateł zagraża więc życiu uczestników ruchu!
    4. W kolumnie aut na światłach to jedno bez świateł - zdarza się często - jest praktycznie niewidoczne. Odwrotna sytuacja stwarza mniejsze zagrożenie.
    5. Argument o tym iż auto ze światłami lepiej widać - fakt. ALE - jeżeli nie widzisz auta bez świateł to - i tu się zgadzam z wieloma może złośliwymi odpowiedziami - oddaj prawo jazdy. Kierowca ma polegać na wzroku a nie na tym iż inny będzie go ostrzegał o swojej obecności. Gdzie zasada ograniczonego zaufania? A dokładnie braku zaufania do innych użytkowników drogi.
    To są moje argumenty. Oczywiście można się z nimi nie zgodzić. Zapraszam więc do KULTURALNEJ polemiki.

  • Gość: GTI power

    Oceniono 5 razy 1

    Zamontowalem ksenony do mojego golfa i wyglonda to przekozacko. Jedyny minus to ze czesto migaja mi swiatlami bo myslom ze jade na dlugich.

  • Gość: z1

    0

    Nie potrafię pojąć jakim cudem ten żałosny portal jeszcze się utrzymuje. Ja rozumiem, że zatrudniacie pewnie ludzi na staż, którym nic nie płacicie, ale wypadałoby chociaż trzymać jako taki poziom skoro jesteście częścią Agory.

  • pakacuda

    0

    Sytuacje, że kogoś słabo widać zdarzają mi się baardzo rzadko, natomiast oślepiany jestem w zasadzie za każdym razem gdy zapada zmierzch. Z dwojga złego uważam, że bezpieczniej byłoby, żeby wszyscy obowiązkowo jeździli bez świateł, zwłaszcza w nocy!

  • Gość: Kodeks

    0

    Radze poczytac dokladnie kodeks to co mowicie o dodtkach do ksenonow dotyczy tylko nowych aut. W kodeksie nie ma slowa o wymaganiach przy wymianie lamp a o tym jest w artykule.... Trzeba umiec wykorzystac prawo do wlasnych celow. Jak nie potraficie to zostaje wam tylko narzekac jak stara babcia na Tuska

  • p406_737u

    0

    "Sam zmierzch jest bez problemu rozpoznawalny, ale mgła, czy ulewny deszcz aż proszą się o użycie świateł mijania (w ciągu dnia)."

    Co za kretyn to napisał? Prawo o Ruchu drogowym, Rozdział 5 Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach, Oddział 3 Używanie świateł zewnętrznych, Art. 51,
    2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.

    Oznacza to, że światła do jazdy dziennej i owszem, ale przy normalnej przejrzystości powietrza. Opady, mgła = światła mijania + ew. przeciwmgielne, zgodnie z warunkami ich użycia. widzi się natomiast idiotów, mających światła do jazdy dziennej z przodu (z tyłu wszystko wyłączone, np. Audi tak mają) jadących bezświateł mijania we mgle lub podczas ulewy. Jak wjadę takiemu w doopę, to kto będzie winny?

  • Gość: ns

    0

    Zgadzam się z komentarzami o nie fachowości autora artykułu. Dyrektywa Unii Europejskiej z 2010 r. znosi odległość 400 mm. od obrysu zewnętrznego samochodu, pozostawiając tylko maksymalną i minimalną wysokość od jezdni, odległość między lampami.

  • Gość: wojtekp_22

    0

    błąd na błędzie...
    Wystarczy papier ścierny (wodny) 2000-25000 - kto słyszał o takiej ziarnistości papieru??

  • Gość: buczoss

    0

    co za kretynizm.....
    Ksenony są kilkukrotnie trwalsze od "normalnych" żarówek. To po pierwsze. Po drugie jest dużo gorzej. montowanie tak sobie ksenonów JEST NIELEGALNE. Musza mieć układ autoimatycznego poziomowania, oraz spryskiwacze. Domontowywanie tego na własną ręke finansowo mija się z sensem.

  • Gość: elwer

    0

    Ale się redaktorek zapędził. Szczególnie z montażem ksenonów. Chyba sam potrzebuje kilku dobrych rad.

  • tamerlan80

    0

    Nawiązując do tematu chciałby pozdrowić debili, którzy sprzedają używane reflektory z demontażu pochodzące z angielskich rozbitków. Oczywiście nic klientowi nie powiedzą a potem taka ofiara montuje sobie lampę z optyką i odbłyśnikami przystosowanymi dla ruchu lewostronnego. Jaki tego jest efekt - nie muszę chyba pisać..,

  • Gość: Gościula

    0

    To pisał jakiś cedenbał. Ustawa PoRD wyraźnie OD ZAWSZE mówi, że w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza od świtu do zmierzchu kierujący jest zobowiązany włączyć światła mijania, światła przeciwmgielne przednie lub oba te światła jednocześnie.

    Tak więc pozostanie na dziennych przy dowolnej mgiełce, mżawce czy wyjątkowo pochmurnej pogody jest wykroczeniem i już.

    Gościula

  • Gość: kyselak

    Oceniono 2 razy 0

    Światła do jazdy dziennej, to gwarantowane przynajmniej raz w miesiącu zatrzymanie do kontroli przez policję. Jeśli zatrzyma drogówka, to problemu nie ma. Sprawdzenie działania i oznaczeń. Ale jak trafimy na innych, to zaczynają się problemy, straszenie zabraniem dowodu i wymyślanie niestworzonych przepisów. Mój rekord to 3 kontrole w jednym tygodniu. Po 2 latach światła zdemontowałem i od tego momentu przez kolejne 2 lata ani razu nie byłem zatrzymany do kontroli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX