Komentarze (40)
Jak szybko schłodzić wnętrze | Poradnik
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • sorc108

    Oceniono 14 razy 10

    Najwygodniej jest polubić upał. :)

  • gupii

    Oceniono 99 razy 83

    Nie wierzę. No nie mieści mi się w głowie, że można napisać "artykuł" o otwieraniu drzwi w samochodzie - i zalinkować go na głównej. Ja rozumiem, że coś trzeba płodzić, ale naprawdę...

  • swan_ganz

    Oceniono 18 razy 12

    jak wsiadasz pierwszy raz do auta to ustawiasz temperaturę na 20-21 oC, nadmuch dajesz na nogi i na przednią szybę i zapominasz o istnieniu tych pokręteł czy suwaczków do regulacji bo takie ustawienie klimy gwarantuje ci pełną satysfakcję niezależnie od pory roku...
    Jak musisz szybko ruszyć a w aucie jest piekarnik to faktycznie otwarcie wszystkich okien i ruszenie z otwartymi oknami pomaga tyle, ze przez długi jeszcze czas w doopę będzie cię parzyć nagrzane siedzenie ale na to nie ma już metody... Chyba, zę masz wentylowane siedzenia w aucie tylko, ze jak ich uzywasz to nie zapomnij zaprzyjaźnić się z jakimś nefrologiem bo prędzej czy później ale lekarz o tej specjalności bedzie ci potrzebny...

  • leninwieczniezywy

    Oceniono 21 razy 5

    Mój sposób jest niezawodny - parkuję w cieniu.

  • tisi123

    Oceniono 39 razy 27

    Zawsze urzekają mnie zdania:
    "Przy tej okazji warto przypomnieć, że maksymalna różnica temperatur panujących w aucie i na zewnątrz wynosi kilka stopni. Daje to gwarancję, że po skończeniu podróży nasz organizm nie dozna szoku termicznego."

    Rozumiem, że jak wyjdę zimą przy temperaturze -20 z wnętrza samochodu, w którym jest powiedzmy 21 stopni, to dostanę od razu krwawej gorączki?

  • st.bareja

    Oceniono 7 razy 3

    Jak jest spory upał,to do auta bez klimy wrzucam 1 lub 2 1,5 litrowe zamrożone butelki wody np.po coli.(na dywanik pasażera) Nawiew na nogi, uchylone okna i da się wytrzymać

  • Gość: Jerry

    Oceniono 9 razy 5

    Ja polecam wybór wersji samochodu z wnętrzem w kolorze innym niż czarne. Moja dwa poprzednie auta miały czarną tapicerkę i plastiki, obecne ma szare i czuje się różnicę.

  • Gość: olo

    Oceniono 9 razy 3

    Dawno temu miałem Fiata Cinquocento, który miał na upały dwa dobre rozwiązania. Po pierwsze miał atermiczne szyby. Naprawdę porównując z innymi samochodami wnętrze nagrzewało się dużo mniej. Po drugie miał z tyłu uchylne szyby typy "rybie skrzela". Wystarczyło je uchylić i jechać - nie było przeciągu, nie wiało, ale było przyjemnie chłodno.
    Do tego nawiew był naprawdę wydajny (zimą nie było problemu z zaparowanymi szybami). Naprawdę w tym samochodzie nie odczuwałem potrzeby posiadania klimatyzacji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX