Co możesz samemu sprawdzić w aucie?

To zadziwiające, jak wiele czynności można wykonać przy samochodzie samodzielnie. Przed wyjazdem na wakacje niekoniecznie trzeba odwiedzać warsztat

Sprawdzanie stanu technicznego samochodu przez właściciela powinno być czynnością rutynową. Każdy wyjazd, niezależnie od dystansu, powinien być poprzedzony kontrolą podstawowych elementów, wpływających na bezpieczeństwo jazdy - hamulców, oświetlenia, ogumienia itd. Jeśli wybieramy się w dłuższą trasę, jaką zazwyczaj planuje się podczas majówek, to diagnostyka auta musi być obszerniejsza i bardziej dogłębna. Ale wcale nie trzeba umawiać się na wizytę w warsztacie, by sprawdzić najważniejsze punkty samochodu. Doskonale można to zrobić samemu, a do warsztatu wybrać się tylko w razie wykrycia niedomagań. Na co zatem warto zwrócić uwagę, by podczas majowej eskapady nie być narażonym na nieprzyjemne niespodzianki?


TOP10 | Samochody za jedną pensję

Hamulce

Układ hamulcowy jest absolutnie kluczowy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo jazdy, dlatego koniecznie trzeba sprawdzić jego działanie. Można to zrobić całkiem skutecznie we własnym zakresie, zaczynając od rzeczy podstawowej - sprawdzenia poziomu płynu hamulcowego w zbiorniku przy pompie głównej. Znajduje się ona w przedziale silnikowym, zazwyczaj nad pedałem hamulca. Zbyt niski poziom płynu, poniżej wskaźnika "minimum", wymaga dolewki. Ale by to zrobić, trzeba wiedzieć, jaki typ płynu znajduje się w instalacji hydraulicznej. Wiążąca informacja znajduje się w instrukcji obsługi. Jeśli stan hydrauliki nie budzi zastrzeżeń, dokonajmy próby hamulców na pustej drodze lub na parkingu. Samochód podczas gwałtownego hamowania nie może skręcać. Zmiana kierunku świadczy o nierównomiernej sile hamowania kół lewej i prawej strony auta. Takie zjawisko na mokrej nawierzchni grozi poślizgiem i może skończyć się tragicznie. Jeśli hamulce działają nierównomiernie, wizyta w warsztacie jest nieunikniona. Zwróćmy też uwagę, czy pedał nie działa w sposób "gąbczasty" i czy nie "wpada" zbyt nisko. Jeśli tak się dzieje, układ hamulcowy jest zapowietrzony i jego skuteczność jest dużo mniejsza. W takim przypadku również trzeba wybrać się do warsztatu. Samodzielne odpowietrzanie hamulców to czynność kłopotliwa i wymagająca wiedzy.

>>> Samochody nie do zdarcia. Sprawdź ogłoszenia <<<

Ogumienie

Stan opon decyduje o przyczepności samochodu do nawierzchni, dlatego ma ogromny wpływ na bezpieczną jazdę. Sprawdzenia wymaga przede wszystkim głębokość bieżnika, która wedle przepisów nie powinna być mniejsza niż 1,6 mm. Przyjmuje się jednak, że bieżnik zapewniający bezpieczeństwo w każdych warunkach (także przy ulewnym deszczu lub w głębokich kałużach) powinien mieć głębokość przynajmniej trzech milimetrów. Ważne jest jednak to, by głębokość protektora była jednakowa na całym obwodzie opony. Zbyt zużyte opony są ogromnym zagrożeniem, należy jak najszybciej wymienić je na inne, choć niekoniecznie na nowe. Jeśli struktura bieżnika ma formę "ząbkowaną", to zachodzi podejrzenie rozregulowanej zbieżności kół. W takim przypadku trzeba wybrać się do warsztatu. Podczas oględzin bieżnika trzeba również sprawdzić, czy opona nie ma pęknięć lub wybrzuszeń. Takie uszkodzenia grożą rozerwaniem opony, co przy dużej prędkości kończy się zazwyczaj tragicznie. Kolejnym elementem diagnostyki jest sprawdzenie ciśnienia w ogumieniu. Powinno być takie, jak zaleca instrukcja obsługi. Zarówno zbyt niskie, jak i zbyt wysokie ciśnienie niszczy opony i obniża poziom bezpieczeństwa, bowiem bieżnik styka się z nawierzchnią tylko częściowo (środkową strefą lub strefami bocznymi). Przy okazji sprawdźmy koło zapasowe. Często zapomina się o nim i gdy zachodzi potrzeba jego użycia, okazuje się, że jest niedopompowane. Na koniec skontrolujmy dokręcenie śrub mocujących koła.


Czy już czas na nowe opony?

Oświetlenie

W przypadku oświetlenia sprawa jest banalna - trzeba po prostu włączać po kolei wszystkie punkty świetlne, sprawdzając ich działanie. Nie zapominajmy o światłach przeciwmgielnych. Pamiętajmy, że każda lampa zamocowana na zewnątrz samochodu musi być sprawna. Dotyczy to również świateł dodatkowych, mocowanych samodzielnie przez użytkowników aut. Warto skontrolować, czy prawidłowo założone są żarówki w reflektorach głównych. W przypadku popularnych żarówek H4 użytkownicy często mylą się i montują je odwrotnie. Efektem jest fatalne oświetlenie drogi i oślepianie innych użytkowników dróg. Przy okazji sprawdzania oświetlenia dokonajmy próby klaksonu. Jego prawidłowe działanie w pewnych sytuacjach może uratować życie.

Wycieraczki

Po sezonie zimowym wycieraczki szyb są zazwyczaj mocno zużyte. Jeśli zostawiają choćby klika smug i mają kłopoty z zebraniem całej wody, lepiej wymienić je na nowe. W końcu to groszowa inwestycja, przynajmniej w popularnych samochodach. Sprawdźmy działanie spryskiwacza i uzupełnijmy płyn w zbiorniku spryskiwacza. Nie używajmy wody, bowiem nie ma ona odpowiednich własności myjących. W brudzie osadzającym się na szybach znajdują się cząsteczki gumy oraz tłuste zanieczyszczenia olejowe podrywane z jezdni kołami pojazdów. Płyn kupiony na stacji benzynowej lub w markecie poradzi sobie z nimi znacznie lepiej. Wyregulujmy dysze spryskiwacza, by strumień płynu nie trafiał gdzieś ponad dach naszego samochodu albo na pokrywę silnika.

>>> Szukasz niezawodnego auta? Sprawdź te <<<

Chłodzenie

Wiosną bywa bardzo ciepło, pierwszą falę upałów mamy już zresztą za sobą. Dlatego kontrola układu chłodzenia jest koniecznością. Poziom płynu chłodzącego sprawdzamy nie w chłodnicy, lecz w zbiorniku wyrównawczym (poziom między kreskami minimum i maksimum). Tam również dokonujemy wszelkich dolewek. Rodzaj płynu określa instrukcja obsługi, zakupu można dokonać albo w sklepie motoryzacyjnym, albo w autoryzowanej stacji obsługi. Przy okazji kontroli układu chłodzenia warto sprawdzić, czy włącza się wentylator chłodnicy. Wystarczy krótka przejażdżka, by to stwierdzić. Po wyłączeniu nagrzanego silnika wentylator powinien pracować. Awarie czujnika, sterującego pracą wentylatora chłodnicy, są niestety bardzo częste, zwłaszcza w starszych modelach samochodów. Taka usterka kończy jazdę w kłębach pary, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do przegrzania i zatarcia silnika.


Kontrolki bez tajemnic

Akumulator

Działając w komorze silnika, warto zainteresować się również akumulatorem. Gdy robi się ciepło, może zbyt mocno obniżyć się w nim poziom elektrolitu. Kontrolę poziomu umożliwiają specjalne znaki na obudowie. Do uzupełnienia poziomu elektrolitu używamy wyłącznie wody destylowanej, którą można kupić na każdej stacji benzynowej i w sklepach motoryzacyjnych. Ważne jest również sprawdzenie i ewentualne oczyszczenie klem akumulatora. Warto również obejrzeć wszystkie złącza, jakie są dostępne dla wzroku w obrębie komory silnika. W ten sposób można wykryć skorodowany styk i zapobiec problemom elektrycznym w przyszłości. Bardzo często przyczyną kłopotów z odbiornikami energii elektrycznej nie są ich awarie, a brak zasilania.

Dmuchawa i klimatyzacja

Sporo również można zrobić samemu we wnętrzu samochodu. Kontroli powinna podlegać przede wszystkim dmuchawa. Jej prawidłowe działanie decyduje o sprawnym usuwaniu pary wodnej z szyb, ograniczającej widoczność. Skontrolujmy również otwory wentylacyjne, czy nadmuch jest wystarczająco silny. Zatkane przewody trzeba udrożnić (najczęściej zalegają w nich suche liście). Sprawdźmy działanie klimatyzacji, czy rzeczywiście schładza odpowiednio intensywnie wnętrze naszego auta. Klimatyzacja nie tylko obniża temperaturę w przedziale pasażerskim, co sprzyja bezpieczeństwu jazdy (mniejsze zmęczenie kierowcy), ale również osusza powietrze, pomagając bardzo szybko usunąć parę wodną z szyb. Kłopotów z klimatyzacją nie rozwiążemy sami, konieczna jest wizyta w wyspecjalizowanym warsztacie.

Oglądając samochód, sprawdzajmy wszystko, do czego mamy dostęp. Nawet drobiazg może decydować o tym, czy do celu podróży dotrzemy bezpiecznie i bez udziału pomocy drogowej. Pęknięcie szyby, zaparowany reflektor, urwana uszczelka, przepalona kontrolka - każdy pozornie drobny detal może urosnąć do rangi problemu. A tego lepiej unikać podczas dłuższych podróży.

ZOBACZ TAKŻE:

Przepisy w służbie... piratom drogowym

Wlałem złe paliwo! Co robić?!

Uwaga, na drogi wyjechały motocykle!

Więcej o:
Komentarze (6)
Co możesz samemu sprawdzić w aucie?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • 1mississauga

    Oceniono 15 razy -11

    To jest chyba przedruk artykulu A.Slodowego "zrob to sam "' , z lat 60 ubieglego wieku .Panowie nie robcie jaj, kto sprawdza cisnienie w oponach ,.W najnowszej generacji aut te informacje ,sa wyswietlane na monitorze .Wycieraczki wymienia sie co roku ,akumulator co 5 lat ,zarowki wielka niewiadoma (czesto zarowki przezyja auto ).Jak wiadomo sercem auta jest silnik ,tu nie mozna zalowac kasy .Wymieniaj olej silnikowy co 5 tys ,zero problemu z silnikiem ,obojetnie benzyna czy ropniak ,jak kogos nie stac na taki servis nie powinien kupowac auta.

  • qropatwa

    Oceniono 3 razy 3

    Co za podejście. Wiadomo, że większość rzeczy w aucie można zrobić samemu. A że sporo ciot ma dwie lewe ręce i oddaje wszystko to warsztatu - cóż, niech się potem nie dziwią, że są ru...... w warsztacie na częściach i robociźnie, bo jak mechanik wyczuje takiego kolesia to nie ma zmiłuj. Pewni siebie ludzie z pozycją, dyrektorzy itd, a w warsztacie typ po zawodówce robi ich jak chce. Słyszałem ostatnio historię, jak komuś w warsztacie dali rachunek za wymianę karburatora (gaźnika) w VW Polo 1.4 TDI z 2006 roku. Typ się nie znał i zapłacił:D

  • Gość: Alik

    Oceniono 12 razy 4

    Nie chcę za bardzo krytykować ale ten artykuł jest jest naprawdę na poziomie lat 80 XX wieku. Brak mi słów np. "Poziom płynu chłodzącego sprawdzamy nie w chłodnicy, lecz w zbiorniku wyrównawczym (poziom między kreskami minimum i maksimum)." Cóż za porada, nowość. Nie może to być. To najnowsza myśl techniczna - tak płyn sprawdzać. Niesamowite!!!!

  • remo29

    Oceniono 15 razy 11

    Kuźwa, w dzisiejszych samochodach możesz sobie co najwyżej sprawdzić czy w polisie AC masz zapewnioną lawetę... Reszta to loteria...
    --
    parada karzełków

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX