Porady | Jak wyjść z poślizgu?

Jak wynika z badań Link4 13% polskich kierowców przyznaje, że poślizg samochodu na śliskiej nawierzchni w zimie stanowi dla nich poważny problem. Jak sobie z tym poradzić?
Czego nie robić zimą?Czego nie robić zimą?

Najlepszą formą radzenia sobie z problemem jest prewencja. W naszym przypadku jest to jazda defensywna. Należy dostosować prędkość do warunków panujących na drodze i zrobić wszystko, by do poślizgu nie doszło. Czasem łatwiej powiedzieć, niż zrobić.

Jazda zimą jest zdecydowanie trudniejsza niż latem przez zmieniające się warunki. Nawierzchnia może być sucha, mokra, ośnieżona lub oblodzona. Najgorszy jest tzw. czarny lód. Kiedy kierowca ma wrażenie że jedzie po mokrej nawierzchni w rzeczywistości jest ona pokryta cienką warstwą lodu. W takich warunkach konieczność nagłego hamowania może skończyć się stłuczką, lub co gorsza wypadkiem.

Poznaj przeciwnika

Aby zapoznać się ze stanem nawierzchni podczas jazdy można od czasu do czasu sprawdzać przyczepność w granicach naszego stylu jazdy i oczywiście rozsądku. Ruszanie spod świateł, czy hamowanie to doskonała okazja by sprawdzić jak zachowuje się nasze auto. Mocniejsze wciśnięcie pedału gazu podczas ruszania czy przyspieszania da nam pojęcie o przyczepności. Podobna sytuacja jest podczas hamowania. Jeśli za nami jest luźniej i nieco mocniejsze wciśnięcie hamulca nie spowoduje zagrożenia, możemy przyhamować nieco mocniej niż zazwyczaj. Znając przyczepność naszego auta łatwiej będzie nam dostosować prędkość i odstęp od poprzedzającego samochodu na danym odcinku.

Zima poradnik | samochodem na nartyZima poradnik | samochodem na narty

Nie namawiam do ciągłego badania przyczepności. Może to się jednak przydać gdy wjeżdżamy na drogę "innej kategorii odśnieżania". Jednocześnie najważniejsze jest, by te próby nie miały wpływu na innych uczestników ruchu. Jeśli nie czujemy się pewnie wjeżdżając na "nową" nawierzchnię (np. z mokrej na ośnieżoną) i ze względu na ruch nie możemy sprawdzić przyczepności, zwolnijmy do prędkości którą MY uznamy za bezpieczną. Zimą na śliskich nawierzchniach kierowcy są bardziej wyrozumiali i jeśli uznają, że to dla nich za wolno najczęściej po prostu nas wyprzedzą.

Poślizg, co robić?

Poślizg to utrata przyczepności przez co najmniej dwa koła. W przypadku samochodów podstawowy podział pod względem utraty przyczepności to podsterowność i nadsterowność. Wbrew obiegowym opiniom podział ten nie zależy ściśle od rodzaju napędu. Inżynierowie manipulując położeniem środka ciężkości (rozkład mas pomiędzy osie) i kątem znoszenia kół mogą każde auto uczynić nad lub podsterownym (znaczenie ma też ciśnienie w oponach). Dziś większość samochodów, nawet tych tylnonapędowych, konstruuje się tak, by w większości przypadków (stała prędkość pokonywania łuku) były podsterowne. Dlaczego? Kierowca zaskoczony poślizgiem odruchowo puszcza pedał gazu. Samochód traci prędkość i po chwili odzyskuje przyczepność. Dobrze jest też nie zwiększać kąta skrętu kół, gdyż to utrudnia odzyskanie stabilnego toru jazdy.

Nadeszła zima, a co z autem? PoradnikNadeszła zima, a co z autem? Poradnik

Nadsterowność w samochodach z przednim napędem (z definicji podsterownych) też się pojawia. Pierwszy przypadek to mocne obciążenie tylnej osi (ciężki bagaż w kufrze). Może wtedy dojść do zarzucenia tyłem, czyli nadsterowności nawet na suchej nawierzchni. Znany z takich tendencji był Fiat Siena. Drugi przypadek to konieczność ominięcia przeszkody i powrót na własny pas ruchu, czyli tzw. test łosia. Na bardzo śliskiej nawierzchni wystarczy mocne szarpnięcie kierownicą. Może to doprowadzić do silnej nadsterowności często kończącej się ustawieniem auta bokiem, lub dalszym obrotem samochodu wokół własnej osi. Co wtedy robić? Powinniśmy błyskawicznie skontrować, czyli skręcić koła - w tę stronę, w którą ucieka tył. By to dobrze zrobić, potrzebny jest refleks i umiar. Refleks - by nie spóźnić reakcji, umiar - by z nią nie przesadzić. Jeśli się spóźnimy, nie wygasimy w porę poślizgu. Jeśli przeholujemy - wpadniemy w kolejny - jeszcze głębszy. Najgorsze, co można wtedy zrobić, to gwałtownie hamować. Lepiej wraz z kontrą dodawać gazu - w aucie tylnonapędowym z umiarem, w przednionapędowym bardziej zdecydowanie.

Szkolenie

W teorii wszystko wygląda łatwo i przyjemnie, ale praktyka jest o wiele trudniejsza. Wie o tym każdy, kto celowo wprowadził auto w poślizg. Ręka do góry, kto w takiej sytuacji za pierwszym razem opanował auto. Ja o mało swojego nie rozbiłem. Jednak opanowanie samochodu w takich warunkach jest niemożliwe. Najlepiej przeznaczyć kilkaset złotych na kurs w szkole doskonalenia jazdy. To mniej, niż stracimy rozbijając nasz własny samochód. Jeśli mimo to jest to niemożliwe powinniśmy chociaż poznać swoje auto. Najlepiej znaleźć kawałek pustego placu pokrytego śniegiem i na nim sprawdzić jego zachowanie.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Najczęstsze zimowe problemy kierowców

Zimowy taryfikator mandatów

Mercedes-Benz - ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (19)
Porady | Jak wyjść z poślizgu?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Prześmiewca

    Oceniono 35 razy 27

    "13% polskich kierowców przyznaje, że poślizg samochodu na śliskiej nawierzchni w zimie stanowi dla nich poważny problem"
    Hahaha. Chyba ktoś pomylił procenty, to raczej 13% jest takich, którzy nie mają problemu. Wystarczy wyjechać na polskie drogi żeby zobaczyć, jak wszyscy bezkrytyczni mistrzowie kierownicy trzęsą cztery litery bo spadł 1cm śniegu.

  • Gość: tom

    Oceniono 23 razy 19

    Plac do ćwiczeń ?! Jaki plac ?! Raz, że u nas prawie nie ma dużych otwartych wolnych wyasfaltowanych placów, dwa, że nawet jak jest, np. parking hipermarketu w nocy, to zaraz tępy stróż wzywa psy, a te tak samo tępe ...

  • von_seydlitz

    Oceniono 20 razy 6

    Fakt, nabijanie się z Kaczyńskiego GW lepiej wychodzi niż porady motoryzacyjne...

  • Gość: miecugow

    Oceniono 12 razy 2

    z dupy te porady .

  • Gość: antipasti60

    Oceniono 3 razy 1

    Ja już nie mam problemu z poślizgami.Po ostatnim poślizgu lekarz powiedział że wszystko się pięknie zrasta ale na własnych nogach to długo nie będę chodzić .No i auta już brak.

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 5 razy 1

    "Jak wynika z badań Link4 13% polskich kierowców przyznaje, że poślizg samochodu na śliskiej nawierzchni w zimie stanowi dla nich poważny problem"

    Tak to jest, gdy za poważne sprawy biorą się idioci.
    Bo co, te 13% nie ma żadnego problemu, gdy wpadną w poślizg na śliskiej nawierzchni wczesną wiosną lub późnym latem? Muszą to być miesiące zimowe, by - przestraszeni kalendarzem - nie mieli pojęcia co robić?
    ;>>>

    I ten żałosny fragment o tym, że przednionapędówka z lekkim tyłem rzekomo nie wpada w poślizgi...
    ;>>>

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 1 raz -1

    Dla zupełnych dyletantów i amatorów podaję proste zasady wychodzenia z poślizgu.i to każdego.
    Jeśli już do niego doszło, czyli auto się ustawiło skośnie lub zaczyna się obracać wokół osi prostopadłej do podłogi pojazdu (tracimy kierunek)
    1. Zasada to nie dotykamy żadnych hamulców i naciskamy sprzęgło, ze względu na to, że wtedy często wtedy silnik gaśnie, co może zablokować przednie koła i uniemożliwić wyjście z poślizgu, szczególnie na bardzo śliskiej nawierzchni. A gaśnie ze względu na to że opony, koła ustawiają się bokiem do kierunku ruchu i przestają się obracać.Dlatego bezcelowe jest naciskanie hamulców, bo opona i tak drze o asfalt tylko tyle że bokiem. Należy zdawać sobie sprawę, że taka opona na mokrej nawierzchni bardzo wiele traci na przyczepności, bo rowki na opnie ustawione często są wtedy pod dużym kątem do kierunku ruchu, prostopadle i nie odprowadzają wody, która działa wtedy jak smar dostając się między gumą a asfaltem. Dlatego w czasie deszczu lepiej jest zwolnić do 90 km na godzinę, bo w razie poślizgu będzie nam bardzo trudno opanować pojazd
    2. Jak najszybciej ustawiamy przednie koła równolegle do dotychczasowego kierunku jazdy, czyli najczęściej do osi jezdni. Warto przećwiczyć przekładanie rąk na kierownicy, bo trzeba to zrobić jak najszybciej, błyskawicznie. Przy czym jak auto zaczyna się prostować, należy być przygotowanym, że zacznie się obracać w drugą stronę i wtedy należy szybko kierownicą zrobić tzw. kontrę, czyli kierować przednie koła równolegle do osi jezdni, tylko że to będzie w drugą stronę.kręcenie kierownicą, tył nam zarzuci w drugą stronę. I z doświadczenia powiem ( a 9 razy wychodziłem z poslizgów w normalnych warunkach drogowych nie na torze) dopiero gdy auto obróci się w drugą stronę i koła ustawimy równolegle do kierunku ruchu odzyskujemy kontrolę nad pojazdem. A dzieje się tak dlatego, że nie mamy wprawy i nie zdążymy dosyć szybko obracać kierownica, czyli nie zdążymy za ruchem obrotowym pojazdu.
    Podany sposób jest zgodny z instynktem, oprócz naciskania hamulca. Bo co wtedy widzimy z za kierownicy. Zbliżającą się barierkę, pobocze drogi.i instynktownie skręcamy kierownicą aby pojazd skręcił we właściwą stronę. Nie uderzamy w nią, bo środek masy pojazdu, czyli cały pojazd nadal się porusza zgodnie z dotychczasowym kierunkiem jazdy, czyli wzdłuż osi jezdni, tylko tyle, że on dodatkowo się obraca się wokół własnej osi. Jeśli nie zdążymy dość szybko zareagować kierownicą, to obróci nas tyłem do kierunku jazdy, należy wtedy albo przeczekać aż obróci o 360 stopni, albo wyjdziemy z poślizgu tyłem do kierunku jazdy, .po odzyskaniu przeczepności przez koła można zacząć hamować, lub kontynuować jazdę i przygładzić włosy, które się nam nastroszyły ze strachu i otrzeć pot z czoła, oraz się pomodlić do swojego Boga. Operowanie gazem, inne manewry zostawmy zawodowym rajdowcom bo bez przećwiczenia tego na torze i to wielokrotnie, tylko nam mąci to w głowie, tak samo jakaś podsterowność czy nadsterowność, gdy mamy strach o oczach i ogarnia nas przerażenie.
    Czyli krotko mówiąc do zapamiętania i wykonania równocześnie, sprżegło, kręcenie kierownicą w tą stronę w którą dotychczas jechaliśmy, i żadnych hamulców.

  • Gość: fakej

    Oceniono 35 razy -15

    "zwolnijmy do prędkości którą MY uznamy za bezpieczną"
    i później jednopasmówką wloką się takie uosie, hamując kolumnę 150 samochodów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX