Motocyklisto, między autami bezpieczniej

08.08.2012 08:52
Jak jeździć motocyklami w miejskich korkach? Okazuje się, że jazda pomiędzy pasami jest nie tylko legalna, ale także znacznie bezpieczniejsza

Pisaliśmy już o tym, że jazda motocyklistów pomiędzy sznurami aut jest dozwolona. Okazuje się, że jest także bezpieczniejsza. Oczywiście dla motocyklistów, którzy na co dzień nie mają do dyspozycji stref kontrolowanego zgniotu, kilku poduszek powietrznych, a nawet pasów bezpieczeństwa.

Wielu kierowców nie zna i nie respektuje praw motocyklistów. Motocykliści nie potrzebują do wyprzedzania całego wolnego pasa (zresztą podobnie jak auta). Przeciskając się środkiem pomiędzy stojącymi czy jadącymi autami, nie naruszają przepisów. Zgodnie z prawem "uczestnik ruchu może wyprzedzać prawą stroną, jeśli porusza się w terenie zabudowanym drogą o dwóch pasach w jednym kierunku". Ten przepis dotyczy wszystkich pojazdów. Oczywiście motocykliści powinni zachować bezpieczny odstęp, choć nie jest on określony - Podinspektor Krzysztof Burdak, szef sekcji ruchu drogowego krakowskiej Komendy Miejskiej Policji

W Stanach Zjednoczonych jazda motocyklem pomiędzy samochodami jest zabroniona. Wyjątkiem jest Stan Kalifornia, który taką formę jazdy jednośladem dopuszcza. To oznacza, że w USA są statystyki, które pozwalają ocenić, czy jazda motocyklem pomiędzy samochodami jest bezpieczniejsza, czy też nie.

Nasza propozycja: Znak poziomy Zróbmy miejsce dla motocykli

Jak wynika z danych NHTSA i DOT (Departament Transportu) zebranych przez Steve'a Guderiana California jest jednym z najbezpieczniejszych Stanów dla miłośników jazdy na motocyklu.

Najczęstszym rodzajem wypadków w USA jest najechanie na inny pojazd jadący tym samym pasem ruchu. W Kalifornii motocykle mogące poruszać się pomiędzy autami rzadziej narażone są na tego typu wypadki (najechanie samochodu na motocykl). Odsetek ofiar śmiertelnych jest tam wyraźnie niższy, niż średnia krajowa, ponad dwukrotnie niższy niż w Teksasie i na Florydzie oraz ponad trzykrotnie niższy niż w Arizonie. Te cztery stany zostały wybrane nieprzypadkowo, gdyż znane są z dużej liczby motocyklistów.

Najechanie na motocykl samochodem, nawet z niewielką prędkością, prawie zawsze kończy się wywrotką jednośladu i zrzuceniem motocyklisty z maszyny, co często prowadzi do obrażeń ciała. W przypadku kolizji samochodu z motocyklem jadącym pomiędzy autami motocyklista często jest w stanie utrzymać równowagę, nie spada z motocykla więc i obrażenia jeśli nawet występują, to są mniej groźne. Jest jednak jeden warunek.

Wypadki z udziałem motocyklistów zdarzają się wszędzie. Jednak żeby jazda motocyklem pomiędzy autami była bezpieczna różnica prędkości pomiędzy motocyklem a mijanymi samochodami nie może być większa niż 15-25 km/h. Jeśli różnica jest większa tego typu jazda staje się niebezpieczna. Kierowcy samochodów mogą nie być w stanie dostrzec motocykla w lusterku i np. w trakcie manewru zmiany pasa może dojść do tragedii.

Akcja: motocyklem bezpieczniej pomiędzy samochodami

W zeszłym roku ogólnopolskie stowarzyszenie motocyklistów Motoautostrada przeprowadziło akcję pod hasłem "Motocyklem bezpieczniej... pomiędzy samochodami". Do akcji, promującej bezpieczną jazdę motocyklem przyłączyła się policja. Mamy nadzieję, że takich akcji będzie więcej.

 

Jazda motocyklem pomiędzy samochodami zawsze budzi zażarte dyskusje, nie tylko w Polsce. Z naszych obserwacji wynika jednak, że "życzenie śmierci" często pojawiające się na forach rzadko przekłada się na zachowanie kierowców na drodze.

Jak to się robi na świecie

Los Angeles: Poniżej wideo z jazdy motocyklem po autostradzie w okolicach Los Angeles. Motocyklista nie jedzie za szybko, to film został przyspieszony.

 

Paryż: Dwa pasy pełne samochodów, każdy pas "przyklejony" do skrajnej krawędzi tak, aby środkiem mogły przejechać jednoślady. W stolicy Francji to norma. Przykład godny naśladowania nie tylko w przypadku konieczności przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego.


ZOBACZ TAKŻE:

Motocykle - ogłoszenia

Miejsca wystarczy dla wszystkich, samochodów i motocykli

Motocykle PRL-u | Historia w obrazkach

Komentarze (42)
Motocyklisto, między autami bezpieczniej
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: RPWL

    Oceniono 27 razy 23

    Sam nie jestem motocyklista i raczej nie bede, niemniej jednak staram sie zostawiac miejsce dla motocyklistow. Dobrze jest ulatwiac innym zycie, oni tez nam kiedys ulatwia :-)

    Prosby do "motonitow":

    1. Zrezygnujcie z przerabianych glosnych wydechow - nie zwiekszaja bezpieczenstwa, a sa bardzo uciazliwe.

    2. Jezdzijcie w na swiatlach mijania - dlugie oslepiaja nawet w dzien! Dlugie wcale nie zwiekszaja bezpieczenstwa, na krotkich tez Was widac, a oslepiony dlugimi moge zrobic cos niewlasciwego.

    3. Dajcie szanse sie zauwazyc, prowadzac poltorej tony stali nie bede przez 1/3 czasu jazdy gapil w lusterka.

    Pozdrowienia :-)

  • pm7303

    Oceniono 26 razy 20

    ja tam zawsze, jeśli widzę, staram się umożliwić motocyklistom (i wogóle, wszystkim szybciej się ode mnie poruszającym) miejsce na wyminięcie, ale w ramach przepisów - np. nie zjeżdzam na pobocza, żeby umożliwić wyprzedzanie na trzeciego, to powoduje tylko jeszcze większe zagrożenie i uczy niektórych, że tak się 'powinno' jeździć - i szczerze powiedziawszy, nie rozumiem tych którzy specjalnie blokują innych?

    tzn. rozumiem, że to zakompleksione nieudaczniki, ale to naprawdę nie powód, żeby denerwować / prowokować innych kierowców i stwarzać dodatkowe zagrożenia na drodze - tak jak by ich bylo za mało

  • cubikon

    Oceniono 16 razy 12

    @kanalizatorio
    Rzecz jasna Twoje światłe podejście do życia pozwala Ci na dostrzeżenie tylko jednej strony medalu, tej akurat która pasuje do Twoich przekonań - czyli każdy "motocyklista to samobójca gnający ile sił na spotkanie śmierci" ... Podpowiem Ci, że tak samo jak pośród moto cyklistów są idioci, tak samo pośród pieszych (bezmyślnie wkraczających na jezdnię i przebieganie na czerwonym), rowerzystów (jeżdżących bo dużych ruchliwych ulicach pomimo ścieżki obok, przejeżdżanie na czerwonym świetle) i kierowców (długo by wymieniać grzechy).
    To po prostu przekrój przez społeczeństwo, pośród którego jest mnóstwo idiotów niezależnie od tego jakim pojazdem się aktualnie poruszają.
    Jeżdżę samochodem i dużym skuterem po mieście, jestem też pieszym i rowerzystą i dzięki temu wszystkiemu potrafię dostrzec innych użytkowników dróg, potrafię dostrzec ich potrzeby (przepuszczenie pieszego na ulicy, zostawienie miejsca dla motocyklisty jadąc samochodem) ale i wiem że nie każdy jest robocopem posiadającym radary wokół głowy i każdemu trzeba dać szansę poprawnej reakcji. Zbyt szybka jazda jednośladem między samochodami nie pozostawia kierowcom dużo pola do wykazania się dlatego tego nie robię. Pomiędzy samochodami jadę gdy te poruszają się bardzo wolno lub stoją, nigdy gdy jadą 50, 60 i więcej km/h.
    Zasada ograniczonego zaufania obowiązuje każdego użytkownika ruchu.

  • spieprzajacy_dziad

    Oceniono 17 razy 11

    ludzie, przecież tu chodzi o zwykłe ludzki odruch uprzejmości (dla niektórych: jest coś takiego!) jak stoisz w korku w swojej klimatyzowanej puszcze, zatrzymaj ją tak, aby koleś na motorku mógł przejechać między dwoma pasami ruchu. nic więcej. Tobie nie ubędzie a motorek się zmieści.
    oczywistym jest, że należy piętnować debili pędzących na złamanie karku między poruszającymi się pojazdami, czy ryczących capów z dziurawymi tłumikami. ta prośba dotyczy tylko normalnych, uczciwych motocykilistów.
    PS. Kieorwcy pamiętajcie o jednym - gość na motorku nie powoduje korków, ten sam gość w samochodzie zwiększa czas jaki spędzacie za kółkiem. ergo - "pomagajcie" motocyklistom dla własnej wygody :)

  • heiker

    Oceniono 13 razy 7

    Panie Marcinie L.,

    na początku filmu z L.A. jest komentarz, że nagranie zostało dwukrotnie przyspieszone, ponieważ w normalnej prędkości jest bardzo nudne....

    Poza tym - fajny artykuł - popieram inicjatywę, choć nie jeźdżę motocyklem.

  • spoon_sports

    Oceniono 12 razy 6

    Dużo by pomogło jakby kierowcy zaczęli jeździć zgodnie z przepisami, które stanowią że należy jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni...
    Pozdrawiam wszystkich kierowców, którzy patrzą w lusterka i są życzliwi dla jednośladów - szkoda tylko, że dotyczy to dość małego odsetka zmotoryzowanych :/
    A najbardziej rozwalają mnie hipokryci, którzy jeżdżą z naklejkami 'patrz w lusterka' a sami się nie stosują...
    10-4.

  • edimerc

    Oceniono 5 razy 3

    @huston_mamy_problem
    Tak, masz problem. Jesteś chory a nie masz w pobliżu nikogo, kto by cię zaprowadził do lekarza.

  • Gość: poke

    Oceniono 4 razy 2

    Motocykliści TAK, jeździjcie tylko proszę ostrożnie, wielu z Was to fajni ludzie, a szkoda patrzeć później na tragiczne wypadki z Waszym udziałem....

  • Gość: Robert

    Oceniono 10 razy 2

    Dojeżdżając do poprzedzających samochodów, do świateł należy ustawiać się tak jak na rysunkach. Motocykliści zyskują, pojazdy uprzywilejowane zyskują. Nikt nie traci.
    http://moto.pl/MotoPL/51,113927,9485132.html?i=0
    http://moto.pl/MotoPL/51,113927,9485132.html?i=1
    A na tych obrazkach bardzo fajnie pokazane jest jak powinny rozjeżdżać się autka. Ale ważniejsze niż motocykliści jest, aby z tego rozjeżdżania korzystały pojazdy uprzywilejowane. Jak widzę, jak w korku ustawiają się polskie wsioki to ręce opadają. Ja ustawiam się zawsze najbliżej krawężnika lub pasa rozdzielającego, a kiedy jedzie karetka to widzę popłoch u wieśniactawa i jak lawirują na długości 1 metra aby zrobić miejsce tejże karetce. gdyby wszyscy stawali jeden za drugim i zrobili miejsce karetce i motocyklistom, to przejazd byłby szybszy i zamieszanie mniejsze. Po takich prostych manewrach widać ilu kierowców mentalnie tkwi w XVIII wieku i powozi furmanką.
    http://moto.pl/MotoPL/51,113927,9485132.html?i=0
    http://moto.pl/MotoPL/51,113927,9485132.html?i=1

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX