Przepisy ruchu drogowego | Uwaga, zmiany dla kierowców!

W maju weszła w życie tzw. nowela rowerowa, a wraz z nią - nowe stawki mandatów za niektóre przewinienia na drodze. To nie koniec zmian, jakie czekają kierowców. W lipcu rusza automatyczny system nadzoru nad ruchem drogowym

773 zabitych i 10 tys. rannych w 7,7 tys. wypadków to bilans zeszłorocznych wakacji na drogach. Było lepiej niż w latach ubiegłych, wciąż jednak mało bezpiecznie. W statystykach przyczyn wypadków nadal przoduje brawura kierujących, a do większości zdarzeń dochodzi w słoneczny dzień na prostej drodze. Niedostosowanie prędkości do warunków, wyprzedzanie na trzeciego i przed wzniesieniem - oto główne grzechy większości zatrzymanych przez policjantów kierowców. Jak będzie w tym roku? Policjanci planują szereg kampanii informacyjnych i akcji prewencyjnych, m.in. trzeźwe poranki i kontrole autokarów.

Zielone światło dla rowerów

Pierwszeństwo rowerzysty na przejeździe dla rowerów, możliwość korzystania z chodnika podczas złej pogody i śluzy przed skrzyżowaniami to tylko niektóre zapisy znowelizowanego w maju Prawa o ruchu drogowym. Nowelizacja ma przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo rowerzystów na polskich drogach. Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, rocznie ginie u nas cztery razy więcej cyklistów niż średnio w innych krajach Europy. Prawie 16 zabitych rowerzystów na milion mieszkańców to niechlubny rekord UE.

Nowela ustawy Prawo o ruchu drogowym wprowadza liczne zmiany, dotyczące nie tylko rowerzystów, ale i kierowców samochodów. Zmienia się już sama definicja roweru. Zgodnie z nowymi przepisami, rower to napędzany siłą mięśni pojazd o szerokości do 90 cm. Może być on wyposażony w silnik elektryczny zasilany napięciem nie wyższym niż 48 V i o mocy do 250 W, rozpędzający pojazd maksymalnie do prędkości 25 km/h. Do ruchu na ścieżkach zostają dopuszczone wózki rowerowe do przewozu osób i rzeczy o szerokości do 90 cm (wcześniej groziło za to 300 zł mandatu).

Najważniejszy zapis ustawy gwarantuje rowerzyście jadącemu ścieżką rowerową pierwszeństwo przed samochodem, który przecina ścieżkę, skręcając z drogi poprzecznej. Ustąpić pierwszeństwa rowerzyście na przejeździe musi także kierowca dojeżdżający z drogi podporządkowanej do głównej. Rowerzysta nie musi już zatem zatrzymywać się i przepuszczać skręcającego w prawo lub w lewo samochodu. Wciąż musi zachować jednak zasadę ograniczonego zaufania. Uwaga! Rowerzysta korzystający ze ścieżki rowerowej ma pierwszeństwo przed pieszym.

Nowelizacja daje rowerzystom znacznie więcej swobody i praw niż mieli do tej pory. I dobrze. Mam jedynie nadzieję, że będą z tych praw mądrze korzystać. Bo zarówno oni, jak i pieszy czy kierowca samochodu to nie święte krowy. Na drodze każdy musi stosować zasadę ograniczonego zaufania i "mieć oczy dookoła głowy". A niestety często zdarza się, że rowerzyści czują się nietykalni. Jeśli rowerzyści będą znać nowe przepisy i umiejętnie z nich korzystać, wszystkim to wyjdzie na dobre. Bo choć prawo się zmienia, to nadal samochód jest twardszy od roweru - komentuje Juliusz Szalek, redaktor naczelny Moto.pl.

Nowelizacja wprowadza też znaną w krajach zachodnich śluzę dla rowerów - specjalnie oznakowaną część jezdni na całej jej szerokości lub na szerokości wybranego pasa ruchu, wydzieloną między linią zatrzymania samochodów a wjazdem na skrzyżowanie (dotyczy tylko skrzyżowań z sygnalizacją świetlną). Śluza pozwala rowerzystom ustawić się bliżej skrzyżowania i ułatwia zmianę pasa ruchu.

Wprowadzenie śluz w życie wymaga odświeżenia oznakowania poziomego, ale już teraz rowerzyści będą mogli poruszać się po skrzyżowaniach lub bezpośrednio przed nimi środkiem pasa ruchu. Dotychczas kierowcy jednośladów musieli trzymać się prawej krawędzi pasa, przez co narażeni byli na kolizję z mijającymi ich samochodami. Nowe przepisy zezwalają im na jazdę środkiem pasa (bez względu na to, ile pasów ma jezdnia) i ułatwiają tym samym bezpieczną zmianę kierunku jazdy. Po zjeździe ze skrzyżowania jednoślady muszą z powrotem trzymać się prawej krawędzi jezdni.

Rowerzyści nie mają już także obowiązku poruszania się ścieżką rowerową, gdy ta prowadzi w innym kierunku, niż chcą oni jechać. Mogą wtedy zjechać ze ścieżki i kontynuować jazdę pasem zwykłej drogi. Nowelizacja zezwala także na jazdę rowerzystów obok siebie, np. rodzica asekurującego dziecko, kolarzy trenujących w peletonie (wcześniej groziło za 50 zł mandatu), o ile nie utrudnia to ruchu innym jego uczestnikom. Przepisy pozwalają też na wyprzedzanie z prawej strony wolno poruszających się pojazdów. Dotychczas rowerzyści mogli w ten sposób jedynie wymijać stojące pojazdy.

Jeżeli rowerzysta jedzie z dzieckiem do lat 10, panują nie najlepsze warunki atmosferyczne (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) lub gdy chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości, a ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h, wolno mu jechać chodnikiem. W takim przypadku zawsze pierwszeństwo ma jednak pieszy. Uwaga! Tam, gdzie nie biegnie ścieżka rowerowa i nie ma osobnej sygnalizacji dla rowerów, rowerzysta musi przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych.

Nowela rowerowa w skrócie

- możliwość wyprzedzania rowerem aut jadących w korku z prawej strony;
- możliwość przejechania przez skrzyżowanie środkiem pasa ruchu;
- możliwość jazdy po chodniku podczas złej pogody;
- pierwszeństwo przed samochodem, który przecina ścieżkę rowerową, skręcając z drogi poprzecznej;
- prawo do jechania obok siebie, o ile nie utrudnia to ruchu innym uczestnikom;
- prawo do poruszania się po ścieżkach wózków rowerowych.

Nowe przepisy, nowe mandaty

W związku z nowelizacją zmieniły się również stawki mandatów za niektóre przewinienia. Kara w wysokości 50 zł grozi rowerzyście, który nie korzysta ze ścieżki rowerowej, gdy jest ona wyznaczona, nie ustąpi pierwszeństwa pieszym, nie przestrzega zasad korzystania z chodnika lub nie opuści śluzy rowerowej, mimo że może kontynuować jazdę w zamierzonym kierunku.

Taryfikator przewiduje 200 zł mandatu za jazdę obok innego roweru lub motoroweru w przypadku, gdy utrudnia to poruszanie się innym uczestnikom ruchu. Rowerzyście, który przejedzie (a nie przeprowadzi rower) przez przejście dla pieszych, czepia się innych pojazdów lub jeździ bez wymaganego oświetlenia, grozi kara w wysokości 100 zł. Za jazdę bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach można dostać 50 zł mandatu, a za podróżowanie motorowerem lub motocyklem bez kasku - 100 zł.

Na baczności muszą się mieć również kierowcy samochodów. Ci, którzy zatrzymają się na śluzie, ścieżce lub pasie ruchu dla rowerów, mogą zostać ukarani 100-złotowym mandatem. Za wjeżdżanie między jadące w kolumnie rowery grozi kara w wysokości 200 zł, za wyprzedzanie rowerzysty bez zachowania należytego odstępu (minimum 1 metr) - 300 zł, a za nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, ścieżce lub pasie ruchu dla rowerów - 350 zł.

Porządki w sieci fotoradarów

1 lipca rusza system automatycznego nadzoru ruchu drogowego. Cel? Usprawnienie i przyspieszenie procedur związanych z wystawianiem mandatów. Skrzynki z urządzeniami pomiarowymi zostaną oklejone żółtą folią, aby kierowcy mogli dostrzegać je już z daleka i pojawią się tylko tam, gdzie przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa, czyli w okolicach szkół, parków, boisk, centrów handlowych czy dworców. Uwaga! Na oznakowanie skrzynek zarządcy mają 36 miesięcy. Zgodnie z nowymi przepisami, fotoradar utrwala wykroczenie, jeśli prędkość została przekroczona o 11 km/h lub więcej.

Zarządzanie siecią fotoradarów powierzono Inspekcji Transportu Drogowego. Początkowo działać w niej będzie 80 urządzeń przejętych od policji, ale do końca roku liczba ta wzrośnie do ponad 300. Zakupy sfinansuje Unia Europejska. Informacje o wykroczeniach będą trafiać do centrum nadzoru, gdzie - po ustaleniu personaliów właściciela pojazdu - zostanie wystawiony mandat. Jeśli kierowca nie przyjmie mandatu, będzie musiał wskazać, kto w danej chwili prowadził. - Za nieudzielenie informacji właściciel pojazdu dostanie mandat wysokości 500 złotych - informuje Marcin Książkiewicz z Komendy Głównej Policji. Uwaga! Z 60 do 180 dni wydłużył się również okres postępowania mandatowego.

Poza tradycyjnymi fotoradarami, gdzieniegdzie zainstalowany zostanie system odcinkowego pomiaru prędkości. Jak to działa? Specjalne bramki mierzą średni czas przejazdu, np. na odcinku drogi ekspresowej. Jeśli kierowca jechał zbyt szybko, otrzyma mandat za przekroczenie prędkości. Kiedy można spodziewać się pierwszych instalacji? Na razie ITD organizuje dopiero przetargi na projekt i montaż urządzeń.

Mandaty i na drogach wewnętrznych

Do niedawna policjanci i strażnicy miejscy mogli karać kierowców łamiących przepisy na drogach publicznych i w tzw. strefie zamieszkania. Byli jednak bezradni wobec tych, którzy popełniali wykroczenia na drogach wewnętrznych - na osiedlowych uliczkach, parkingach przy supermarketach czy centrach handlowych. Znaki, które tam ustawiano, miały jedynie charakter porządkowy, a funkcjonariusze mogli interweniować tylko wtedy, gdy dochodziło do zagrożenia życia lub zdrowia, czyli na przykład do wypadku. Nowe przepisy to zmieniły.
Od 4 września 2010 r.policja ma prawo wystawiać mandaty m.in. za nieprawidłowo zaparkowany samochód przy centrum handlowym lub na osiedlu. Grozi za to mandat w wysokości 100 zł, podobnie jak za utrudnianie wjazdu lub wyjazdu oraz pozostawienie auta na trawniku. Policjanci mogą karać także za brak dokumentów, niezapięte pasy bezpieczeństwa czy przekroczenie dozwolonej prędkości, a w uzasadnionym przypadku odholować auto na policyjny parking. Koszt holowania i postoju wyniesie od 250 do kilkuset złotych.

Aby przepis naprawdę działał, zarządca drogi lub właściciel terenu (np. spółdzielnia mieszkaniowa) musi wystąpić do wojewody o wyznaczenie tzw. strefy ruchu i oznakowanie terenu poprzez ustawienie odpowiednich tablic (znaki D-52 i D-53). W strefie ruchu przepisy ustawy o ruchu drogowym mają zastosowanie w takim samym zakresie jak na drogach publicznych. Dotychczas brakowało jednak wzoru nowych tablic. Dopiero w maju zatwierdziło go znowelizowane rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury.
Wcześniej przepisy z września ubiegłego roku nie mogły w pełni funkcjonować. Uwaga! Nawet na drogach pozbawionych oznakowania policja może karać kierowców, którzy parkują np. na miejscu dla niepełnosprawnych (na tzw. kopercie - 500 zł mandatu i 1 pkt. karny), o ile miejsce jest oznakowane stosownym znakiem drogowym. Nowelizacja zawiera bowiem przepis umożliwiający wlepianie mandatów za nieprzestrzeganie znaków drogowych na każdej drodze, również wewnętrznej.

Za prędkość: od 50 do 500 zł

Zgodnie z aktualnym taryfikatorem, kierowca może otrzymać jednorazowo do 10 punktów karnych i do 500 zł mandatu. Za co te 10 punktów? Popełnienie przestępstwa drogowego; nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku; kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego; omijanie pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, ale zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszym; przekroczenie prędkości o ponad 50 km/godz.

Przypomnijmy, że aktualne limity prędkości dla samochodu osobowego, motocykla lub samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony wynoszą:

- na autostradzie - 140 km/godz.;
- na drodze ekspresowej dwujezdniowej - 120 km/godz.;
- na drodze ekspresowej jednojezdniowej oraz na drodze dwujezdniowej o co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - 100 km/godz.;
- na pozostałych drogach - 90 km/godz.

Marcin Sobolewski

ZOBACZ TAKŻE:

Tablice rejestracyjne bez tajemnic - PORADNIK

Panie kierowco, będzie mandat. A za co?

Autotrader.pl - bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne

Więcej o: