Punkty karne | Pułapek punktowych nieoczekiwane odwołanie

Już 20 punktów? Jak mogłeś być tak nieostrożny? Jeszcze jedno małe wykroczenie i stracisz prawo jazdy. Obiecujesz sobie, że będziesz uważał? Niestety, na drodze czyha mnóstwo pułapek, przed którymi nie sposób uciec, a w kodeksie jest pełno kruczków, z których mało kto zdaje sobie sprawę. Oto pierwsza sytuacja, które może cię dopaść zupełnie nieoczekiwanie

Sytuacja: Jedziesz drogą szybkiego ruchu w terenie zabudowanym. Ciągle mijasz znaki ograniczenia prędkości do 80 km/h. Nagle od jezdni oddziela się ślimak do skrętu w prawo. Sto metrów dalej taki sam ślimak włącza się do twojej jezdni. Tuż za nim znowu znak ograniczenia do 80 km/h. Jedziesz spokojnie 78 km/h. Pomiędzy jednym a drugim znakiem zatrzymuje cię patrol i mówi, że wolno ci było jechać tylko pięćdziesiątką. Ki diabeł?

Co na to policja? - Przepisy mówią, że każde rozwidlenie na jednym poziomie dróg jest skrzyżowaniem i jako takie odwołuje ostatni znak ograniczenia szybkości - powiedział nam Zbigniew Paszkiewicz. Na krótkim odcinku między ślimakami obowiązuje więc limit określony przez ogólne zasady ruchu obowiązujące dla terenu zabudowanego - czyli 50 km/h. Inna sprawa, czy to troska o bezpieczeństwo, czy zwykłe niedbalstwo pracowników ZDM. I czy policjanci postąpili wychowawczo, wykorzystując powszechną nieznajomość tego drobiazgu.

Gdzie? - Przykładowo w Warszawie patrole drogówki wykorzystują taką sytuację ustawiając się na ul. Wybrzeże Gdyńskie (trasa wlotowa do stolicy od strony Gdańska) pod mostem Grota Roweckiego (pod tzw. Trasą Toruńską).

Ile można zarobić?

4 punkty karne

Ile można stracić?

od 100 do 200 złotych


ms, mjl


JAZDA PO POLSKU - wszystko co powinieneś wiedzieć o bezpieczeństwie jazdy

Więcej o: