Jak się zachować w razie wypadku lub kolizji drogowej? | Poradnik

Czym różni się wypadek samochodowy od kolizji drogowej? Jak się zachować po zderzeniu z innym autem? Podpowiadamy, jak sporządzić oświadczenie o winie, jak udzielić pierwszej pomocy i co warto wozić ze sobą w samochodzie

Ubiegły rok zamknął się najmniejszą liczbą ofiar śmiertelnych na polskich drogach w ostatnich dziesięcioleciach. Poprawa w stosunku do roku 2011 wyniosła 16 proc. Niezależnie od powodów takiego stanu rzeczy, liczba ofiar śmiertelnych w ostatnich latach ma tendencję malejącą. W 2012 roku w wypadkach drogowych zginęło 3 520 osób. To najniższy zanotowany poziom od 1975 roku (od tego roku statystyki policyjne są ogólnodostępne). Najbardziej tragiczny był rok 1991, kiedy zginęło 7 901 osób.

Choć liczba wypadków samochodowych maleje, to wciąż każdy z nas może stać się ich ofiarą. Jak się wówczas zachować?

Jeśli w zdarzeniu drogowym ucierpiały jedynie pojazdy, przydarzyła się nam kolizja drogowa. Jeżeli jednak poszkodowani zostali ludzie, wtedy uczestniczymy w wypadku drogowym. Jak w poszczególnych przypadkach powinni zareagować uczestnicy i świadkowie?

Kolizja drogowa

Po stłuczce przede wszystkim należy usunąć samochody z drogi, pozbierać szkło lub inne części auta i spróbować porozumieć się z drugim kierowcą. Jeśli uczestnicy kolizji drogowej dojdą do porozumienia co do winy, powinni spisać i podpisać oświadczenie. Oto informacje, które musi ono zawierać:
- Dane sprawcy kolizji drogowej,
- kategorię i numer prawa jazdy oraz nazwę wystawcy dokumentu,
- nazwę firmy ubezpieczeniowej, numer polisy, czas trwania ubezpieczenia,
- opis okoliczności kolizji drogowej (w tym data, godzina, miejsce, przyczyna kolizji i jednoznaczne określenie winowajcy).

Bez tych danych sprawca może w przyszłości podważyć oświadczenie i z odszkodowania nici. Najlepiej mieć zawsze przy sobie gotowy formularz. Dogadanie się co do winy ma jedną podstawową zaletę - pozwala uniknąć mandatu i punktów karnych. Bardzo przydatna, szczególnie dla ustalenia winnych wypadku i późniejszego procesu likwidacji szkody, jest dokumentacja fotograficzna. Jeśli mamy więc taką możliwość, zróbmy zdjęcia z miejsca kolizji drogowej.

Jeśli kierowcy nie będą w stanie ustalić jednoznacznej przyczyny kolizji drogowej, wówczas trzeba wezwać policję. To ona ustali winę, spisze protokół przydatny w dalszym postępowaniu przed sądem albo w firmie ubezpieczeniowej, a na sprawcę nałoży mandat.

A co w przypadku, gdy w kolizji drogowej brał udział obcokrajowiec? Jak wówczas postępować? Szczegółowe wskazówki znajdziecie w tym poradniku: Kolizja drogowa z obcokrajowcem - o czym pamiętać?

Wypadek drogowy

Jeśli jednak zdarzył się wypadek drogowy, czyli poszkodowani zostali ludzie, wówczas zostawiamy pojazdy i ich części tam, gdzie są i czekamy na przyjazd policji. W pierwszej kolejności powinniśmy sprawdzić stan osób poszkodowanych i zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Wypadek samochodowy wymaga od świadka zdecydowanego i szybkiego działania. Pierwsze minuty mogą zdecydować o szansach przeżycia lub wyzdrowienia osób rannych. W niedotlenionym mózgu osoby nieprzytomnej już po 4 minutach dochodzi do nieodwracalnych zmian.


Zobacz filmy, dzięki którym możesz uratować komuś życie:
- Apteczka,
- Potrącenie pieszego,
- Wypadek, co robić?,
- Jak pomóc poszkodowanemu,
- ABC resuscytacji,
- Potrącony motocyklista.

Przede wszystkim, działamy zgodnie z zasadą „zatrzymaj się, pomyśl i działaj”. Zaczynamy od oceny sytuacji i zabezpieczenia miejsca wypadku drogowego.

1. Włączamy światła awaryjne w swoim aucie, zaciągamy hamulec ręczny i wyjmujemy kluczyki ze stacyjki.

2. Stawiamy trójkąt awaryjny (w obszarze zabudowanym tuż przy miejscu zdarzenia, na drodze zwykłej 60 metrów dalej, na autostradzie i drodze ekspresowej 100-150 m).

3. Wyłączamy silnik i wyjmujemy kluczyk ze stacyjki w innych samochodach biorących udział w wypadku drogowym (jeżeli ich kierowcy nie są w stanie zrobić tego sami). Kluczyki zostawiamy pod przednią szybą.

4. Oceniamy stan poszkodowanych - czy są przytomni, ranni, czy są wśród nich dzieci, czy nie grożą zapaleniem się, czy stoją stabilnie. Te informacje będą przydatne podczas wzywania pomocy.

5. Wzywamy pomoc dzwoniąc pod numer alarmowy 112 (europejski numer alarmowy).

6. Udzielamy pomocy ludziom w miarę naszych umiejętności ratowniczych. Priorytetem jest zatamowane krwotoków oraz przywrócenie oddychania i krążenia, jeśli potrafimy to zrobić (dokładne instrukcje znajdziecie na naszych filmach instruktażowych, znajdujących się w ramce po prawej stronie).

Nasze działanie będzie skuteczniejsze, jeżeli pomogą nam inni świadkowie zdarzenia lub sprawni uczestnicy wypadku samochodowego. Warto prosić o pomoc wszystkich w pobliżu. Ktoś może telefonować w czasie, gdy inni oznaczają miejsce wypadku własnymi trójkątami awaryjnymi. Współpraca pozwoli szybciej zająć się rannymi i nieprzytomnymi. Pamiętajmy, że świadkowie wypadku drogowego, czyli kierowcy i pasażerowie przejeżdżających obok samochodów, mają prawny obowiązek udzielenia pomocy ofiarom. Kara za nieudzielenie pomocy może wynieść nawet 3 lata pozbawienia wolności.

Tomasz Korczyński, prezes "Assistance 24h" radzi: Sporadycznie sprawdzajmy stan apteczki samochodowej. Warto mieć też w aucie kamizelkę odblaskową i założyć ją zanim zaczniemy udzielać pomocy na drodze. Udzielając pomocy poszkodowanym używajmy rękawiczek lateksowych (są w apteczce samochodowej) albo załóżmy na dłonie torebki foliowe. Nie wiadomo, czy ofiary nie cierpią na jakieś choroby, którymi możemy się zarazić przy kontakcie z ich krwią. Prośmy o pomoc konkretne osoby wskazując palcem, bowiem apel skierowany do wszystkich może się okazać nieskuteczny. Jeśli samochód się zapalił, zbierzmy od świadków maksymalnie dużo gaśnic, bo jedna nie wystarczy do stłumienia nawet pozornie małego ognia. Zawracajmy poszkodowanych, którzy oddalają się z miejsca wypadku. Mogą być w szoku i nie kontrolować swojego zachowania. Starajmy się też nie zmieniać pozycji rannego, może bowiem mieć uszkodzony kręgosłup. Nie wolno jednak zostawić go w strefie zagrożenia np. wybuchem lub pożarem. Innym wyjątkiem jest podjęcie czynności ratunkowych, jak przywrócenie krążenia czy oddechu. Stale monitorujmy stan rannych, a pomocy udzielajmy zaczynając od najciężej rannych, uważnie dzieląc dostępne w apteczce środki opatrunkowe. Tu także przyda się zebranie od świadków wszystkich apteczek, jakie się da. Nie odwracajmy samochodu leżącego na boku czy dachu. Spróbujmy tylko otworzyć drzwi, ewentualnie stłuc szybę i ewakuować pasażerów. Pamiętajmy też, żeby podchodząc do rozbitego samochodu zabrać ze sobą nóż do przecięcia pasów bezpieczeństwa. Taki nóż powinien być w każdej apteczce, bo do przecięcia pasów zwykłe nożyczki nie wystarczą. Ważne, by pierwszą pomoc zakończyć dopiero po fizycznym "przejęciu" poszkodowanego przez ratownika medycznego, a nie po usłyszeniu sygnału nadjeżdżającej karetki.
Więcej o:
Komentarze (7)
Jak się zachować w razie wypadku lub kolizji drogowej? | Poradnik
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: PVM

    Oceniono 4 razy 2

    Trzeba zawsze dzwonić po policje bo sam zapłacisz za naprawę samochodu! Nie ma notki z policji to TU kombinują jak by tu nie wypłacać. Dwa razy tak zrobiłem bo to niby stłuczka parkingowa to po co. Teraz policja notka, samochód do serwisu jak miałem toyote to do toyoty teraz do mazdy, dodatkowo bo mi się należy zastępczy samochód w panek sa tez bezgotówkowo. Zero stresu z ubezpieczycielem sprawcy i nie interesuje mnie czy to link4, warta, hestia itp. nie użeram się o kasę bo bezgotówkowo. Polecam takie rozwiązanie:)

  • Gość: Mirela

    0

    Jeżeli miałeś kolizje w ciągu ostatnich 3 lat i chciałbyś sprawdzić, czy nie należy się Tobie dopłata do już wypłaconego odszkodowania z OC - serdecznie zapraszam. Na mieście mówią, że mam najlepsze oferty :) Więcej informacji pod nr 570-660-876.

  • kiszman

    0

    Unique Service Partner załatwia przy stłuczkach wszystkie formalności. Dzwonisz, oni zapewniają auto zastępcze i zabierają się za ogarnięcie tego wszystkiego. Tzn. jak masz assistace, to załatwią holowanie, doprowadzą auto do warsztatu, załatwią naprawę z ubezpieczenia. Ogólnie wszystko masz przerzucone na inny podmiot, nic za to nie płacisz, a sam po prostu czekasz na naprawione auto.

  • Gość: Berserker

    0

    Sprawa często lekceważona przez kierowców w kontekście wypadków to widoczne oznaczenie miejsca wypadku. Trójkąt ostrzegawczy wiadomo musi być w aucie i z tym raczej problemów nie ma, ale już z kamizelkami bywa rozmaicie. A jednak każdy pasażer powinien mieć, a na pewno ci, którzy będą wychodzić z auta, by coś tam ogarnąć. Muntech24 oferuje tanie i solidne kamizelki, nie wiem co to za kłopot zamówić kilka sztuk i po prostu mieć w schowku czy bagażniku na wszelki wypadek. Inna sprawa, że regulacje w kwestii kamizelek w aucie są dziś nieostre.

  • gannaw

    Oceniono 6 razy 0

    ja jeżdżę z yanosikiem i musze przyznać, że odbieranie informacji drogowych działa na mnie uspakajająco i mogę skupić się na prowadzeniu auta a nie wypatrywaniu suszarek :)

  • Gość: alek

    Oceniono 9 razy -5

    po założeniu monitoringu pojazdów od flotis zniknął problem nadmiernej prędkości a wraz z nim liczba wypadków zmałała, także polecam to rozwiązanie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX