Co daje kurs prawa jazdy?

Młodzi kierowcy z Polski krytycznie wypowiadają się o kursie prawa jazdy, twierdząc, że w szkole jazdy nie zostali dostatecznie przygotowani do uczestnictwa w ruchu drogowym. Jak wypadamy na tle innych krajów?

Opanowanie trudnych elementów ruchu drogowego wpływa na pewność siebie. Świeżo upieczonym polskim kierowcom jej brakuje (22% respondentów), podobnie jak ich rówieśnikom z Danii, Czech i Austrii (odpowiednio 25%, 23%, 22%). Najmniej niepewnie czują się natomiast Brytyjczycy, Włosi, Rosjanie i Hiszpanie (12%, 12%, 10% i 8%).

Marne szkolenie

Im cięższe warunki jazdy, tym trudniej o pewność siebie za kierownicą. Dlatego 32% młodych Polaków nie czuje się pewnie podczas jazdy po śniegu, a co czwarty - prowadząc samochód za granicą. Tylko 57% nauczyło się prowadzenia pojazdu nocą. Dla porównania: 94% badanych Duńczyków i aż 98% Niemców było szkolonych w tym zakresie. Na przeciwległym biegunie są zaś młodzi kierowcy z Rosji, Czech i Turcji (odpowiednio 24%, 25% i 28%).

Generalnie kandydaci na kierowców w Polsce przystępujący do egzaminu są przygotowani do wykonywania zadań egzaminacyjnych, nie zaś do bezpiecznej jazdy po drogach. Zdarza się, że po niezaliczonym egzaminie słyszymy, iż egzaminowany nie ćwiczył danego elementu podczas nauki jazdy, czy też że wykonywał część ćwiczeń przy wydatnej pomocy instruktora. Tak nie powinno być. W szkole jazdy często celem kursanta jest uzyskanie dokumentu, który go dopuści do egzaminu, nie zaś faktyczna nauka prowadzenia samochodu. Dlatego proponowałbym likwidację formalnego obowiązku odbywania szkolenia w szkole jazdy. W wielu europejskich krajach tak jest - choćby w Szwecji czy Wielkiej Brytanii. To nie znaczy, że tam przyszli kierowcy nie idą do szkół jazdy - idą, ale właśnie po to, żeby się czegoś nauczyć, nie dlatego, bo muszą uzyskać dokument dopuszczający do egzaminu państwowego - mówi Tomasz Matuszewski, Pełnomocnik Dyrektora WORD ds. Procesu Egzaminowania

Jak eksploatować samochód?

Kiedyś na kursach prawa jazdy obowiązkowym elementem szkolenia była budowa samochodu. Z czasem ilość czynności serwisowych wykonywanych samodzielnie zmniejszyła się i dziś kandydaci na kierowców uczą się jedynie jak sprawdzać stan płynów eksploatacyjnych. To za mało.

Przykładowo polscy kierowcy przyznają, że podczas kursu na prawo jazdy nie otrzymali wyczerpujących informacji na temat wyboru opon. Zaledwie co piąty dowiedział się jakie znaczenie ma sprawdzanie ciśnienia powietrza w oponach (19%). Jeszcze mniej uzyskało informacje na temat wymiany opony po złapaniu gumy (14%).

Przepisy są po to, żeby je łamać?

Rozmowy przez telefon bez użycia zestawu głośnomówiącego ani słuchawki są normą. Robi tak 44% respondentów. Najmniej zdyscyplinowani są pod tym względem Szwedzi i Rosjanie (70%), a następnie mieszkańcy RPA (61%) i Turcy (60%). Polacy też zawyżają średnią, ponad połowa z nich (52%) przyznała się do rozmowy przez telefon komórkowy w czasie jazdy. Aż 39% respondentów przyznało się, że zdarzyło im się wysyłać SMS-y w czasie prowadzenia auta.

Statystyczny polski kierowca ma ciężką nogę. Jeździmy najszybciej ze wszystkich badanych nacji. Przyznaje się do tego 81% badanych rodaków, zaraz za nami są mieszkańcy RPA (79%). Najmniej młodych kierowców przekraczają prędkość w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, gdzie odsetek wynosi odpowiednio 54% i 40%.

źródło: Goodyear, oprac. Marcin Lewandowski

Zdjęcie Kurs na prawo jazdy kat. A Zdjęcie Kurs na prawo jazdy kat. B Zdjęcie Kurs doskonalenia jazdy motocyklem - Poznań
Kurs na prawo jazdy kat. A Kurs na prawo jazdy kat. B Kurs doskonalenia jazdy
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (4)
Co daje kurs prawa jazdy?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 8 razy 4

    To nie kwestia kursów, tylko przede wszystkim tego, że w różnych krajach się różnie jeździ. Tam, gdzie są autostrady, obwodnice miast i ruch tranzytowy nie miesza się z lokalnym, gdzie nawierzchnia jest dobra i nie trzeba zwracać uwagi na dziury i koleiny i gdzie zdecydowana większość samochodów ma automatyczne skrzynie biegów jeździ się po prostu dużo łatwiej niż w kraju, gdzie sytuacja nie wygląda tak dobrze. Dlatego świeżo upieczony posiadacz prawa jazdy w Polsce zawsze będzie się czuł mniej pewnie niż jego odpowiednik z kraju, w którym dobra droga i dobry samochód to coś naturalnego.

    Poza tym większość kursantów zapomina, że nie każdy uczy się w tym samym tempie, a wymagane 30 godzin kursu praktycznego nie jest obliczone na przypadek pesymistyczny, tylko optymistyczny i na zdanie egzaminu za pierwszym razem wystarcza około 1/3 kursantów. Reszta po prostu musi spędzić na kursie więcej czasu - jeden będzie potrzebował 40 godzin, inny 50, a jeszcze inny 300. Sporej części te 30 godzin nie wystarcza nawet na to, żeby zdać egzamin na placu - porządnie nauczyć się ruszać (po płaskim i pod górkę), hamować i jechać po prostej i po łuku przodem i tyłem - a przecież to absolutne podstawy podstaw.

  • Gość: Paweł

    Oceniono 3 razy 1

    Na kursie na kat.A i w wymaganiach egzaminacyjnych, który odbywałem niedawno, jako doświadczony już kierowca z kat.B, nie było ani słowa o sprawdzeniu ciśnienia w oponach. Naciąg łańcucha ważniejszy.

    A co do samego wymogu 30 godzin w szkole - dla kogoś, kto uczy się dopiero, jak zająć pozycję za kierownicą i gdzie są przełączniki - to zdecydowanie za mało. 30 godzin starcza w większości tym, którzy już byli uczeni przez rodziców. I to jest najlepsze rozwiązanie. Tak jak w USA - zdajesz egzamin teoretyczny - czyli znasz przepisy i masz się do nich stosować. Po zdaniu takiego egzaminu dostajesz ograniczone prawo jazdy i to twoje zmartwienie, żeby przez rok nauczyć się normalnie jeździć. A po roku to już można wymagać normalnej płynnej jazdy od egzaminowanego.

    Polacy jeżdżą najszybciej? 81% przekracza limity prędkości, co nie znaczy, że jeżdżą najszybciej.

  • Gość: ghosc

    0

    tak, z tym, że np w Niemczech czy Austrii sa autostrady gdzie norma jest jazda 120km/h - 140 km/h , rzadko kto jeździ dużo szybciej, wiec nie wciskajcie takich kitów. absurdalne ograniczenia prędkości u nas powodują właśnie takie matactwa m.in. w mediach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX