Rowerzyści giną w martwym polu

Wypadki z udziałem rowerzystów, bez względu na sprawcę, są groźne przede wszystkim dla nich samych. Szczególnie niebezpieczne są zdarzenia drogowe z udziałem samochodów ciężarowych - w co szóstym takim wypadku ginie człowiek

Do większości wypadków z udziałem rowerzystów przyczyniają się inni użytkownicy dróg, w szczególności kierowcy aut osobowych. Jednakże to kolizja z dużymi pojazdami jest dla rowerzystów szczególnie niebezpieczna. W ubiegłym roku doszło do 184 wypadków spowodowanych przez kierowców ciężarówek. Zginęło w nich 29 osób, co oznacza, że statystycznie w co 6. wypadku była ofiara śmiertelna. Dla porównania, w przypadku zderzenia w samochodem osobowym zgon był notowany statystycznie co 21 wypadków.

>>> Audi A2 - ciekawy samochód z drugiej ręki <<<

Ze względu na swoją masę, wielkość oraz prędkość, samochody ciężarowe są szczególnie niebezpieczne dla osób poruszających się na rowerze. Nie musi wcale dojść do kolizji pojazdów. Dla rowerzystów groźny może być zaledwie pęd powietrza jadącego ze znaczną prędkością pojazdu ciężarowego. Z tego względu kierowcy dużych aut powinni szczególnie uważać wyprzedzając rower i zachować od niego większą odległość - ostrzega Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault
Uwaga! Na drogi wyjechały motocykleUwaga na Motocykle!

Szczególnie niebezpieczna dla rowerzysty jest sytuacja, w której duży pojazd znajdujący się obok skręca w prawo. W przypadku ciężarówek rowerzysta będący przy krawędzi pasa może być niewidoczny dla kierowcy, ponieważ znajduje się w martwym polu - te tworzą się zarówno bezpośrednio obok pojazdu, jak i nieznacznie z przodu po prawej. W Holandii prawie jedna trzecia wypadków z udziałem samochodów ciężarowych i rowerzystów, podczas których dochodzi do poważnych obrażeń ciała, ma miejsce w martwym polu przy skręcie w prawo.

Warto wiedzieć, że skręcając w prawo, samochód ciężarowy może najpierw podjechać bliżej lewej krawędzi, tworząc znaczną przestrzeń między pojazdem a krawężnikiem. Jednak w trakcie skrętu ciężarówka znów podjedzie bardzo blisko krawężnika. Znajdującemu się tam rowerzyście może grozić niebezpieczeństwo.

>>> Mercedes R klasa - alternatywa dla miniwana - ogłoszenia <<<

Warto korzystać z przepisu, który wszedł w życie w ubiegłym roku i zezwala rowerzystom na ustawianie się na środku pasa przed skrzyżowaniem. Rower jest bardziej widoczny, a co więcej taka pozycja nie pozwala innemu pojazdowi na zajęcie miejsca obok na tym samym pasie.

Porady dla rowerzystów:
- Pamiętaj, że kierowca może Cię nie zauważyć.
- Unikaj jazdy obok ciężarówki - szczególnie w pobliżu skrzyżowań, nawet jeśli przestrzeń między krawężnikiem a pojazdem jest duża.
- Nie zakładaj, że pojazd jedzie prosto, nawet gdy nie ma włączonego kierunkowskazu.
- Dojeżdżając do skrzyżowania najlepiej ustaw się na środku pasa - polskie prawo na to zezwala. To sprawia, że rower jest bardziej widoczny i powoduje, że obok Ciebie na tym samym pasie nie ustawi się auto.
- Kiedy stoisz na pustym skrzyżowaniu, a obok Ciebie na tym samym pasie jednak zatrzyma się ciężarówka, pozwól jej odjechać pierwszej, aby upewnić się czy jedzie prosto, czy też skręca.

Porady dla kierowców:
- Pamiętaj, że w przypadku braku ścieżki dla rowerów biegnącej wzdłuż drogi rowerzysta ma obowiązek jazdy po ulicy.
- Podczas wyprzedzania rowerzysty należy zachować odstęp.
- Rowerzyści mają prawo omijania stojącej kolumny aut stojących w korku z prawej strony. Miej to na względzie.
- Agresja rodzi agresję. Zajeżdżając drogę (np. w korku) powodujesz, że rowerzysta szuka wolnego miejsca i kluczy pomiędzy pasami. Zamiast blokować, zrób mu miejsce. Wszystkim będzie się lepiej jeździć po naszych drogach.


Źródło: Szkoła Jazdy Renault, policja.pl, European Cyclists' Federation


ZOBACZ TAKŻE:

Upał spowalnia reakcje kierowcy

Bezkarni rowerzyści

Łada - ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (9)
Rowerzyści giną w martwym polu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • arturx2

    Oceniono 14 razy 8

    Może wytłumaczę rowerzystom dlaczego nie są lubiani na jezdni. Dokładnie z tych samych powodów, z jakich rowerzyści nie tolerują pieszych na ścieżkach rowerowych:
    - spowalniają ruch, gdyż poruszają się 20-30 km/h wolniej
    - są nieprzewidywalni w swoich manewrach
    - ledwie dotkniecie ich może spwodować poważne obrażenia
    Jazda rowerem powinna być dla zdrowia i przyjemności. Rowerzysta jadący beztrosko w słuchawkach na uszach ruchliwą ulicą między TIR-ami, autobusami, roztargnionymi blondynkami i pojawiającymi się nagle karetkami na sygnale, ochlapywany breją oraz nasączany spalinami jest po prostu ciężkim idiotą.

  • Gość: who

    Oceniono 17 razy 3

    Wszystko dobrze, tylko w artykule zapomniano o kolarzach, którzy robią z siebie święte krowy. Za duże pieniądze robi się ścieżki rowerowe w miastach, miasteczkach a nawet i przez wsie. Ścieżki rowerowe biegnące wzdłuż drogi znacząco zwiększają bezpieczeństwo, gdyż droga jest dla samochodów a ścieżka dla rowerów, samochody mogą spokojnie jechać swoim pasem bez wyprzedzania rowerzystów i mogą jechać płynnie - w zabudowanym te 50km/h. Kolarz natomiast ma to wszystko w nosie i pod pretekstem jego wygody, zamiast jechać ścieżką rowerową jedzie ulicą. Hamuje ruch bo w gęstym ruchu ulicznym trudno go wyprzedzić i tym samym często zmusza kierowców do łamania przepisów. Kolarze mają swoje argumenty, że ścieżka z kostki jest niewygodna dla ich wąskich opon i, że ścieżki są łączone z chodnika na pół więc czasami ktoś ich zwalnia - oba argumenty są idiotyczne! Po pierwsze, kiedy ja jadę dziurawą drogą a obok jest nowa ścieżka rowerowa w sam raz na szerokość dla samochodu, to nie jadę ścieżką tylko nadal tą drogą i nikt się mną nie przejmuje. Kiedy jadę miastem i stoję w korku a obok jest pusty pas dla autobusów to nadal stoję w korku, chociaż wygodniej byłoby dla mnie przejechać tym wolnym pasem. Po drugie, rower powinien być wyposażony w dzwonek, wtedy pan kolarz mógłby ostrzegać pieszych o tym, że jedzie, a także trzeba mieć na uwadze dobro wspólne i po prostu nie można po ścieżce gdzie chodzą piesi jeździć +30km/h, bo to zwykłe nieodpowiedzialne chamstwo. Tak rozpędzony rower może spowodować nie mniej groźny wypadek niż samochód.

  • Gość: logic

    Oceniono 5 razy 3

    a motocykliści, motorowerzysci (skuterki itp)
    to ta sama grupa ryzyka
    dziadki w tico i innych skrzatach
    z kabiny tira takie male punktu ciezko dostrzec jak sa w niewidocznej strefie dla kierowcy w kabinie

  • Gość: turbo

    Oceniono 5 razy -3

    Bo drogi nie są dla rowerów, tak samo jak ściezki rowerowe zamiast przejść na ruchliwych skrzyżowaniach w duzych miastach. Bezpieczniej na chodniku niż na takich drogach. Idioci stanowią prawo a rowerzysta bez prawa jazdy co nigdy nie jechał samochodem nawet nie wie ile widzi kierowca. Na chodniku by się maksymalnie poobijał z pieszym, z samochodem nie ma żadnych szans
    pozdrawiam

  • Gość: BIMOTA

    Oceniono 7 razy -5

    Czyli ciezarowa podjezdza, staje obok rowerzysty i nie wie, ze tam jest rowerzysta ??

    I rowerzysta zamias szybko ruszac i spieprzac - ma stac i czekac az ta ciezarowa sie na niego zawinie...

    Fajne porady...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX