Salon Paryż 2016 | Hyundai i20 WRC | Kolejny pretendent do tytułu

Podczas tegorocznego salonu w Paryżu mamy prawdziwy wysyp rajdowych nowości. Po premierze Toyoty Yaris oraz Citroena C3 w specyfikacji WRC, przyszedł czas na propozycję od Hyundaia. Gotowy samochód zadebiutował na stoisku

Auto stworzone przez koreańskiego producenta spełnia najnowsze wymagania FIA dotyczące startów w serii WRC. Nowy Hyundai i20 w rajdowym wydaniu bazuje na trzydrzwiowej wersji modelu produkcyjnego. Pod maską pracuje turbodoładowany silnik o pojemności 1,6 litra. Jednostka generuje 380 KM maksymalnej mocy, a na liście wyposażenia znajduje się aktywny centralny dyferencjał sterowany elektronicznie.

Auto zadebiutuje już w styczniu podczas legendarnego rajdu Monte Carlo.  Hyundai pokazał samochód w tymczasowym oklejeniu, które z pewnością zmieni się na kilka tygodni przed rajdem. Przede wszystkim pojawią się na nim logotypy sponsorów.

Prototypy nowej rajdówki są testowane już od kwietnia w różnych warunkach na terenie Europie. Na początek kierowcy testowi sprawdzali silnik wraz z układem przekazywania napędu. Kilka tygodni później rozpoczęły się testy zawieszenia, aerodynamiki oraz dyferencjału. Wszystko wskazuje na to, że samochód jest już w stu procentach gotowy do rywalizacji, ale producent zapowiedział wdrożenie ostatnich poprawek pod kierownictwem Michela Nandana.

Nowe przepisy ustanowione przez FIA dopuszczają budowanie dużo dłuższych i szerszych samochodów, dzięki czemu specjaliści od tematu aerodynamiki mogą się wykazać. Dopuszczalna masa samochodów rajdowych została zmniejszona o 25 kg, natomiast zwężka na turbo wynosi 36 mm zamiast dotychczasowych 33 mm.

Nowego Hyundaia i20 WRC można oglądać podczas trwających właśnie targów motoryzacyjnych w Paryżu. Auto pojawi się na rajdowych oesach wraz z Citroenem C3 WRC i Toyotą Yaris już na początku przyszłego roku.

Więcej o:
Komentarze (12)
Salon Paryż 2016 | Hyundai i20 WRC | Kolejny pretendent do tytułu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: wandal

    0

    ludzie. ogarnijcie sie. wszytkie ceny paliw poszly w gore bo sytuacja w zatoce perskiej czy wyjscie usa z porozumienia nuklearnego z iranem sa wina Donalda Trumpa i stojacych z nim zydow

  • Gość: Wojciech K

    0

    ceny paliwa sa zalezne od kursu dolara amerykańskiego do złotówki czy relacji popyt-podaż. no i w ten sposob mamy w tej chwili coraz drozsze paliwo.

  • Gość: Wars

    0

    ropa drożeje, paliwo na stacjach też. trzeba przeczekać. to wszystko zalezy od sytuacji geopolitycznej i żydow

  • Gość: Agnieszka

    0

    to ze podniosly sie ceny paliw to nie znaczy ze nie spadna. moim zdaniem to chwilowy kryzys. byleby nie pojawily sie znowu jakies czynniki podnoszace ryzyko.

  • Gość: szypr

    0

    ceny paliwa rosna przez trumpa, ale orlen zaraz wprowadzi wszedzie ladowarki dla aut elektrycznych i bedzie mozna to olac

  • Gość: Justyna

    0

    widzieliscie czy sie rozni shell od naszych polskich stacji? podnosza ceny jak zydzi. polskie stacje bronia przed podwyzkami

  • Gość: jestem za

    0

    Mogłem się tego spodziewać po Trumpie, po jego decyzji wysokie ceny zostaną z nami na dłużej.

  • Gość: Mikolaj

    0

    to trump podwyzszyl nam ceny paliwa

  • Gość: Khorsj

    0

    to ze podniosly sie ceny paliw to nie znaczy ze nie spadna. moim zdaniem to chwilowy kryzys. byleby nie pojawily sie znowu jakies czynniki podnoszace ryzyko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX