WRC: Startuje Rajd Portugalii

Lizbona na jeden dzień stanie się centrum rajdów samochodowych. W czwartek w stolicy Portugalii rozpoczyna się 3. runda Mistrzostw Świata, w której wystartuje jedyna polska załoga Michał Kościuszko i Maciek Szczepaniak. To właśnie Rajdem Portugalii zespół Lotos Dynamic Rally Team rozpocznie w sezonie 2011 starty w klasyfikacji PWRC samochodem Mitsubishi Evo X.

Rajd Portugalii uważany jest za najtrudniejszy szutrowy rajd tegorocznych rund WRC. Wąskie drogi, ślepe szczyty, drzewa i kamienie mogą spowodować wiele niebezpiecznych sytuacji na trasie. Drogi rajdu maja ilasta nawierzchnie, która przy wysokich temperaturach i braku opadów robi się twarda i szorstka, co z kolei wpływa na szybkie zużycie opon. W związku z tym, iż rajd rozegrany zostanie dwa miesiące wcześniej niż zazwyczaj, organizatorzy i zawodnicy spodziewają się ewentualnych opadów deszczu, a co za tym idzie również śliskich tras.
Tegoroczna trasa rajdu została zmieniona w zaledwie 17 procentach w stosunku do ubiegłorocznej. Nowością jest super oes w Lizbonie, która po raz pierwszy od 1975 roku ugości kierowców rajdowych rywalizujących w WRC oraz najdłuższy i zarazem najbardziej wymagający 31-kilometrowy odcinek Santana da Serra. Baza tegorocznego Rajdu Portugalii pozostanie Faro. W ciągu trzech dni zawodnicy maja do pokonania 1359 kilometrów, w tym 17 odcinków specjalnych o łącznej długości 385 kilometrów oesowych.


Michał KościuszkoMichał Kościuszko:

- Start w Portugalii jest dla mnie debiutem w samochodzie klasy N4. Będę musiał się przestawić na inny sposób prowadzenia samochodu, jak również przyzwyczaić się do innej jego wagi. O ile trasa rajdu nie różni się znacząco od ubiegłorocznej edycji, to w tym roku ściganie zaczynamy od asfaltowego odcinka w Lizbonie, który zorganizowany jest zdecydowanie pod kibiców. Walka z konkurencja na pewno nie będzie łatwa, ale zamierzamy pojechać rozsądnie i dojechać do mety całym samochodem powiedział przed startem Michał Kościuszko.

 

 

 

źródło: Lotos Dynamic Rally Team

Więcej o: