Rajd California 200. Tragiczny wypadek

Osiem osób zginęło, a 12 zostało rannych, w tym kilka ciężko, po tym jak samochód terenowy wpadł w stojącą wzdłuż trasy publiczność. Do tragedii doszło podczas rajdu California 200 rozgrywanego na Pustyni Mojave
Pojazdy podczas tych zawodów rozpędzają się do ponad 150 km/h i dodatkowo pokonują przeszkody terenowe, na przykład skocznie. To właśnie po przejechaniu jednej z nich kierowca stracił kontrolę nad samochodem, który koziołkując wpadł na stojących przy drodze kibiców.

"Było mnóstwo pyłu, ludzie krzyczeli i biegali. Wszędzie leżały ciała" relacjonował fotoreporter Associated Press David Conklin.


Kierowca wyszedł z wypadku bez szwanku, ale musiał uciekać przed rozwścieczonym tłumem. Ze względu na odległe położenie jednostek ratowniczych, przyjazd ambulansów na miejsce wypadku zajął ponad pół godziny.

Ofiarami wypadku są osoby w wieku 20-50 lat. Próby ustalenia nazwisk zostały wstrzymane, aż do momentu przyjazdu członków rodziny.

Biały samochód terenowy, który wpadł w obserwujących wyścig kibiców, został zbadany przez policję, która ma sprawdzić uszkodzenia mechaniczne i odtworzyć całą sytuację. Obszar wypadku został otoczony przez służby, które nie pozwalają na zbliżanie się do miejsca tragedii. Wokół leżą kamienie i puste butelki po piwie.

sport.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomnienia z grupy B - ZOBACZ TUTAJ

Kibicuj bezpiecznie - ZOBACZ TUTAJ

Rusza polska edycja Pucharu ClioCup - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Subaru Impreza - ogłoszenia

Więcej o: