Drifting | Pilarczyk wśród najlepszych

Długi weekend majowy był prawdziwym Świetem Motoryzacji. W wielu miejscach Europy odbywały się różne zawody i wydarzenia motoryzacyjne. Jednym z ważniejszych dla europejskich drifterów była 1sza runda King of Europe ProSeries, która odbyła się 3-4 maja w Austrii.
Sezon driftingowy 2014 rozpoczęty!

Dla załogi Karoliny Pilarczyk te zawody to był świetny trening! W driftingu wyczucie auta i pamięć mięśniowa, czyli trening i jeszcze raz trening - ma ogromne znaczenie. Doskonale wiedzieli, że tor w Austrii jest niezwykle wymagający i będzie trzeba wykorzystać wiele technik by go pokonać.

Trochę o technikach driftu

Samochód można wprowadzić w poślizg różnymi sposobami. Najbardziej popularne to:

* Braking Drift - polega na przeniesieniu większej części masy auta na przednią część pojazdu za pomocą krótkich, lecz energicznych naciśnięć pedału hamulca w momencie gdy rozpoczyna się zakręt. Wtedy koła tylnej osi tracą przyczepność i rozpoczyna się poślizg samochodu.
* Clutch Kick - tzw "strzał sprzęgłem", czyli wciśnięciu sprzęgła i bardzo szybkim puszczeniu go w momencie pokonywania zakrętu. Powoduje to gwałtowną utratę przyczepności kół.
* Lift Off Drift (Race Drift, Kensei Drift) - wykonuje się ją przy wejściu w zakręt puszczając na krótko pedał gazu, efektem czego jest powstanie niewielkiej nadsterowności powodującej poślizg, który kontroluje się operowaniem pedałem gazu i kontrowaniem kierownicą. Technika ta używana jest przy większych prędkościach w łagodniejszych zakrętach.
* Feint Drift - przed zakrętem wykonuje się skręt w kierunku przeciwnym do kierunku zakrętu, a następnie gwałtownie skręca się kierownicą we właściwą stronę rozpoczynając w ten sposób poślizg.
* Dirt Drop Drift - polega na wyjechaniu tylną osią poza tor, gdzie przyczepność opon jest dużo mniejsza, co staje się przyczyną poślizgu.
* E-Brake Drift (Emergency Brake Drift, Side Brake Drift) - najbardziej znana technika, polega na zaciągnięciu hamulca ręcznego przy wciśniętym sprzęgle, w momencie wchodzenia w zakręt.
* Jump Drift - tzw "podskok", wykonuje się go na zakręcie przejeżdżając przez tarkę tylnym kołem, które w tym momencie podskakuje i można dzięki temu uzyskać chwilowy brak przyczepności oraz nadsterowność samochodu.
* Long Slide Drift - jest to długo trwający drift, rozpoczyna się go za pomocą np. Hamulca ręcznego dużo wcześniej przed zakrętem. Wymagana jest do tego duża prędkość samochodu.
* Power Over - technika polegajaca na mocnym naciśnięciu pedału gazu w momencie wchodzenia w zakręt. Wskutek tego koła obracają się "w miejscu", a brak przyczepności powoduje poślizg.

Podstawa to dobrze się przygotować

Nasza polska drifterka - Karolina Pilarczyk i jej zespół , na zawody wyruszyła już 30 kwietnia. Rozgrzewką były zawody Drag & Drift, które odbyły się na torze w Słowacji 1szego maja. Tego dnia, w jedno miejsce, zjechali się nie tylko drifterzy, ale też pasjonaci wyścigów równoległych, tuningu i motocykli. Niezależnie od wieku i płci, wszyscy z emocjami obserwowali ryczące wściekle maszyny. Nie tylko pojazdy przyciągały uwagę, ale i sami ludzie - niesamowicie było się przyglądać starszym małżeństwom przygotowującym motocykl do jazdy..

Tor na Słowacji jest jednym z ciekawszych obiektów w Europie: świetnie przygotowany, jeden z najdłuższych w Europie, bardzo szeroki i bezpieczny. Zbudowany w 2008 roku, przeznaczony głównie do trenowania i testowania pojazdów wszelkiego rodzaju - od super nowoczesnych maszyn producentów samochodów, poprzez auta sportowe, motocykle, gokarty aż po auta off-road'owe.

Trasa dla drifterów składała się z długiego łuku w prawo, szybka „przekładka” w lewo i znów długi łuk w prawo. Duże znaczenie dla płynności przejazdu miał dobry początek - prawiodłowa prędkość i inicjacja poślizgu, bardzo ładnie układały auto w dalszej części toru.

Samochód Karoliny, który kaprysił podczas pierwszych wyjazdów, tym razem spisał się na medal. Nasza zawodniczka zakwalifikowała się na 4tej pozycji w Top32. Niestety zmęczenie podróżą i długie oczekiwanie na drift battle spowodowało, że Karolina była zdekoncentrowana i ostatecznie zakończyła zawody w Top16.

To był dopiero początek zmagań - ze Słowacji zespół przemieścił się do Austrii na 1szą rundę King of Europe Pro Series.

Najlepsi z najlepszych

King of Europe organizowane jest od 2005 roku. Co roku, w różnych krajach Europy, odbywa się kilka rund Pro Series, Street Legal, Queen of Europe. Od 2014 będzie odbywać się również cykl rund górskich - King of Touge. Jedna z rund będzie też w Polsce - w Karpaczu, 27-28 września.

W zawodach bierze udział wielu mistrzów m.in.: Francesco Conti (wielokrotny Mistrz Włoch i Europy), Adam Kerenyi (wielokrotny Mistrz Węgier i Europy), Benjamin Boulbes (wielokrotny mistrz Francji), Dmitry Illyuk (Mistrz Ukrainy), Alexander Grinchuk (wielokrotny Mistrz Ukrainy), Calin Ciortan (wielokrotny mistrz Rumunii), Steve Biagioni (mistrz Anglii). Większość z samochodów oscyluje w granicy 700-800KM. Przy takich kierowcach i pojazdach, oglądanie zawodów dostarcza ogromnej przyjemności. Dodatkowo organizatorzy dbają, by trasa dostarczała dużo emocji zarówno kierowcom, ale również publiczności.

Czy może być gorzej?

Tor w Austrii był bardzo wymagający. Jest to tor kartingowy: wąski, z długimi prostymi. Trasa dla zawodników składała się z długiego łuku w lewo, po którym była długa prosta, ostry zakręt w lewo, kolejna prosta, ostry zakręt w lewo i sekwencja bardzo ciasnych zakrętów z prostym odcinkiem na samym końcu. Zawodnicy musieli uzyskać jak największą prędkość na samym początku, by móc przejść w poślizgu te dwie proste. Trasa  następnie wymuszała znacznego zwolnienia i zredukowania biegów, by znów przyspieszyć na ostatniej prostej. Taki tor wymagał od zawodników dużej pracy w samochodzie, ale także dużej mocy - niestety pojazdy posiadające 300-400KM nie miały wystarczających możliwości, by uzyskać prędkość do przejechania całej trasy.

Silvette sprawdziła się świetnie w takich warunkach, a dla Karoliny to był niesamowity trening. Niewiele jest torów, które wymagają wykorzystania tak wielu technik w jednym przejeździe.

Jeszcze więcej adrenaliny

Dodatkowego smaczku podczas zawodów sprawiła pogoda. Dokładnie na przejazdy kwalifikacyjne spadł deszcz, który jeszcze bardziej utrudnił przejechanie trasy. Deszcz był tak silny, że organizatorzy zdecydowali się odwołać wyniki i ponowić przejazdy kwalifikacyjne następnego dnia. Kolejne ciekawe doświadczenie - prosto z łóżka, wsiąść do samochód na dwa przejazdy punktowane, bez żadnej rozgrzewki. Pomimo takich warunków, Karolina zakwalifikowała się na 21szej pozycji wśród 40stu świetnych kierowców. Ostatecznie zawody zakończyła w Top16 przegrywając walkę z bardzo dobrym włoskim zawodnikiem Salvatore Pignanelli.

Czas na kolejne wyzwania

To był niezwykły wyjazd dla całej załogi. Świetny test dla Silvette i rewelacyjny trening dla Karoliny. Teraz trwają przygotowania do kolejnych zawodów. Będzie to druga runda Czeskich Mistrzostw, która odbędzie się 23-25 maja na torze Eurospeedway Laustiz. Trzymajcie kciuki!

Więcej o: