Rajd Świdnicki Krause | Wspominają Żyszkowski i Koper

To jedni z pierwszych triumfatorów tego rajdu. Pilot Ryszard Żyszkowski i Maciej Stawowiakiem Fiatem 125 MC triumfowali w już w 1978, gdy po raz pierwszy zawody Automobilklubu Sudeckiego jechały w ramach RSMP

Koper pierwsze świdnickie zwycięstwo odniósł w 1985 z Krzysztofem Gęborysem na pokładzie Renault 11. Żyszkowski i Koper aż po 9 razy stawali na podium w Świdnicy. Pierwszy teraz o startach nie chce słyszeć. Drugiemu będzie można kibicować podczas jubileuszowej 40. edycji dolnośląskiego rajdu.

Żyszkowski wyjeździł swoje

Niezwykle utytułowany pilot Ryszard Żyszkowski (rocznik 1941) doskonale pamięta dosłowne początki Rajdu Elmot. Aż 9 razy stawał na ich podium, w tym 7 razy na najwyższym miejscu.

Zajmował prawy fotel m.in. w Fiacie 125MC u Macieja Stawowiaka oraz w Polonezie 2000 i Fordzie Sierra Cosworth u Mariana Bublewicza. To właśnie z nieodżałowanym siedmiokrotnym Mistrzem Polski stanowił czołową załogę w latach 80-tych i na początku 90-tych, odnosił największe zwycięstwa.

Choć ściganie rozpoczynał dość późno, bo dopiero gdy skończył 26 lat, to udało mu się wywalczyć w sumie 20 tytułów Mistrza Polski w różnych kategoriach i wystartować  254 rajdach, z czego w 116 zagranicznych.

- To były piękne czasy, które mam żywo w pamięci, ale gdy mam mówić o konkretach to muszę się chwilę zastanowić. Tyle tego było! - mówi żartem Ryszard Żyszkowski, który do dziś jest aktywny zawodowo i ciągle związany z motoryzacją. Zajmuje się parkiem prasowym i samochodów służbowych w Toyota Motor Poland. O powrocie na rajdowe odcinki nie chce słyszeć.

- Mnie interesuje tylko czołówka, a nie odległe miejsca i ogony. Kiedyś to było ściganie, a teraz jazda dla samej jazdy to dla mnie szkoda czasu - mówi otwarcie i szybko dodaje, że nie jeździ też na rajdy w roli kibica. - Nigdy tego nie lubiłem i nie zamierzam polubić - kwituje.

Koper ciągle na trasie!

Andrzej Koper (rocznik 1953) ciągle waleczny. Czterokrotny Mistrz Polski w Rajdach Samochodowych 4 lata temu, z prawdziwą przyjemnością, powrócił na trasy. -Ja po prostu lubię jeździć i ciągle sprawia mi to wiele frajdy, dlaczego zatem mam tego nie robić? - śmieje się Andrzej Koper, warszawski dealer Subaru.

- Samochód stoi i czeka, pilotów też nie brakuje - dodaje kierowca, który ponownie startuje z Krzysztofem Gęborysem. To właśnie z nim Koper odniósł pierwsze „elomotowe” zwycięstwo w roku 1985. A potem triumf ten powtarzał jeszcze w 1988, 1989 i 1999.

- Mam wielki sentyment do Rajdu Świdnickiego i bardzo się cieszę, że będę ścigał się w jego jubileuszowej 40. edycji. No, może „ścigał się” to za dużo powiedziane. Powiedzmy, że jechał - żartuje warszawianin, który pojedzie Subaru Imprezą TMR 2010 z nr 21 w najmocniejszej klasie „Open”.

Andrzej Koper ma duży dystans do siebie i świata. Otwarcie mówi, że nie ogląda się wstecz i nie rozpamiętuje dawnych czasów. Najważniejsze dla niego jest to, co teraz. A rajdy teraz smakują mu wyjątkowo.

-Żadnej presji na wynik, pełna rekreacja, cudowne tereny, Subaru Impreza - całkiem fajne auto, do którego co prawda, ciężko wsiadać i nie da się swobodnie poruszyć, ale czego więcej chcieć? Może tylko prędkości. Ale mi przecież nie o nią chodzi - mówi nam na kilka dni przed 40. Rajdem Świdnickim - Krause i podkreśla: nie będzie żadnych poważnych „przedrajdowych” testów.

- Średnio brakuje mi gdzieś 15km/h w samym zakręcie, ale na to już nic nie poradzę - przyznaje z uśmiechem.

Iwona Petryla

ZOBACZ TAKŻE:

Rajd Świdnicki Krause | Kajto spotka się z kibicami

Rajd Świdnicki Krause | Rozmowa z Romanem Grygiańcem - dyrektorem zawodów

Rajd Świdnicki Krause | Pojadą 123 załogi!

Więcej o: