Leszek Kuzaj raniony nożem

Czterokrotny Mistrz Polski w Rajdach Samochodowych Leszek Kuzaj został kilkakrotnie ugodzony nożem. Rajdowca, na terenie jego firmy pod Krakowem zaatakowali nieznani sprawcy. Policja przyjmuje, że napad miał charakter rabunkowy. Nieoficjalnie mówi się o podłożu porachunków na tle finansowym

W piątek ok. godz. 19-tej, kilku mężczyzn wtargnęło na teren firmy Leszka Kuzaja, która swą siedzibę ma Modlniczce pod Krakowem. Bandyci zaczęli rozbijać szyby w zaparkowanym pod warsztatem aucie. Gdy tylko Kuzaj zauważył, co dzieje się na podwórzu, wybiegł na zewnątrz.

Po chwili wrócił do biura zakrwawiony. - Mężczyznę przewieziono do szpitala, gdzie został opatrzony. Rany okazały się na szczęście powierzchowne - informuje podinsp. Marek Korzonek, Rzecznik Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krakowie.

Leszka Kuzaja późnym wieczorem w piątek wypisano ze szpitala. Obrażenia, których doznał, nie zagrażają jego życiu. Małopolska Policja teraz poszukuje sprawców zdarzenia. Mówi się, że napastnicy nie tylko ranili czterokrotnego Rajdowego Mistrza Polski, ale również z rozbitego samochodu najprawdopodobniej zabrali pieniądze.

Od dawna źle się działo?

Plotki na temat kłopotów finansowych Leszka Kuzaja w rajdowym „światku” krążą od prawie dwóch lat. Jeden z najlepszych polskich kierowców w ostatnim czasie nie mógł znaleźć stałego sponsora i mocno ograniczył swój udział w zawodach.

Podobno Kuzaj pozbył się także wielu samochodów, które były własnością jego firm STT Racing i Kuzaj Sport, zajmujących się profesjonalnym przygotowaniem aut do motorsportu oraz ich wynajmem i serwisowaniem.  Po wielkiej „stajni” Leszka  Kuzaja pod Krakowem niemal nie ma śladu.

Od rajdowca odszedł również cały zespół zaufanych ludzi. Współpracujący z nim przez bardzo długi czas Piotr Gradoń odpowiada teraz za logistykę w Lotos - Subaru Poland Rally Team.

 

Iwona Petryla

ZOBACZ TAKŻE:

Oleksowicz zapunktował w SWRC

Rajd 100 Acre Wood | Hołek i Wiślak podbijają USA

Rajd Dakar 2012 | Małysz zapowiada start w następnym Dakarze!

Więcej o: