4Turbo Motul Cup | Są punkty mimo defektu

Moto.pl Rally Team w cyklu 4Turbo Motul Cup ma za sobą trzy udane starty. Niestety, podczas IV edycji Konkursowej Jazdy Samochodowej naszą załogę opuściło szczęście. Jednak Piotr Sielicki i Andrzej Filipek zawody ukończyli,  zajmując 8 miejsce w klasie II

Kolejny mroźny poranek przywitał załogi startujące w cyklu 4Turbo Motul Cup. Nie wpłynęło to na jednak na frekwencję zawodników. W klasie II, w której startują Piotr Sielicki i Andrzej Filipek wspierani przez portal Moto.pl, znalazło się aż 8 osiem załóg.

Tym razem organizatorzy przygotowali kompletnie nową konfigurację trasy. Urozmaicono ją między innymi dwoma widowiskowymi beczkami. Po pierwszej próbie nasz zespół zajmował drugie miejsce w klasie II i 13 w klasyfikacji generalnej imprezy. Sekundową stratę do załogi Opla Corsa GSI - lidera klasy II udało się zniwelować do dwóch setnych sekundy na drugim przejeździe, na którym to Piotrek z Andrzejem byli najszybsi w klasie i kolejny raz zajęli 13 miejsce w generalce.

Do tego czasu wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem i IV rundy cyklu sponsorowanego przez 4Turbo i Motul nasza załoga wyjedzie w dobrych nastrojach. Niestety po starcie do trzeciego odcinka, w zasadzie od razu, bardzo mocno zaczęła ślizgać się tarcza sprzęgła. Na dwóch najszybszych prosty Citroen Saxo VTS w ogóle nie chciał przyspieszać. Po dojechaniu do wolniejszej partii odcinka, zawodnicy starali się odrobić poniesione straty i stała się rzecz jeszcze gorsza. Na wyjściu z zakrętu, na którym znajdował się lód, po dodaniu gazu sprzęgło znowu się poślizgnęło, samochód w ogóle się nie wyciągnął i prawe przednie koło trafiło w krawężnik.

Z pękniętą felgą i zgiętym wahaczem Piotrek i Andrzej dotoczyli się do mety ponosząc dużą stratę czasową. Start do czwartej próby nie był możliwy. Na zakończenie dla Moto.pl Rally Team dotarły jednak pocieszające wiadomości. Czasy czwartej próby zostały anulowane, wiec nasza załoga została sklasyfikowana na mecie, zdobywając trzy dodatkowe punkty do klasyfikacji klasy II za zajęcie 8 miejsca.

Rajdy to taki sport, w którym na dobry wynik składa się wiele czynników. Tym razem zawiodło nas sprzęgło, które powiedziało dość. Okazało się, że była to wina pękniętego uszczelniacza wałka skrzyni biegów, który puszczał olej prosto na tarcze sprzęgła. Na odcinku wpłynęło to na spadem mojej koncentracji, błąd w zakręcie, brak możliwości wyratowania się z sytuacji i ostatecznie słaby wynik. I tak mieliśmy sporo szczęścia, że odwołano czasy czwartego przejazdu i w ogóle zostaliśmy sklasyfikowani na koniec imprezy. Oczywiście nie mamy zamiaru się poddawać. Wyciągniemy z tej sytuacji wnioski. Skrzynia przejdzie pełen przegląd, z którym mam nadzieje zdążymy do kolejnego startu i oczywiście pojawimy się na starcie V eliminacji 4Turbo Motul Cup. Na koniec chciałbym podziękować naszej ekipie serwisowej za ogarnięcie tematu z lawetą oraz naszym przyjaciołom, którzy nas dopingowali. Dzięki wielkie!- powiedział Piotr Sielicki.
Czasem tak jest, że szczęście nie dopisuje i trzeba przełknąć gorycz porażki. Jesteśmy jednak dobrej myśli. Nadal prowadzimy w klasie II całego cyklu i mamy zamiar utrzymać to miejsce do końca. Konkurencja robi się co raz ciekawsza a do końca zostały jeszcze 3 rundy. Składamy auto i walczymy dalej. Nie ma innej opcji!  - dodał Andrzej Filipek.

Redakcja

ZOBACZ TAKŻE:

Kajetanowicz i Kościuszko walczą o mistrzowskie tytuły

RSMP | Bębenki uzbrojone w Peugeota!

Hybryda Audi zadebiutuje w Le Mans

Więcej o: