300 Lakes Rally | Pechowa niedziela dla Nivetta

Filip Nivette, pilotowany przez Jakuba Gerbera, nie ukończył 300 Lakes Rally. Mimo takiego finału zawodnicy RoxCar.pl Masterlease Rally Team nie żałują występu w litewskiej imprezie. Są przekonani, że przejechane kilometry zaprocentują w kolejnych startach. Załoga podkreślała, że ściganie się na szutrowych oesach, przypominających te ze sławnego Rajdu Finlandii, dawało dużo satysfakcji

Sobotni etap 300 Lakes Rally składał się z sześciu odcinków specjalnych. Filip Nivette i Jakub Gerber pomimo dalekiej pozycji startowej i konieczności wyprzedzania na oesach wolniejszych rywali, regularnie plasowali się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej, raz zaskakując nawet trzecim czasem. Równa i szybka jazda sprawiła, iż załoga wspierana przez RoxCar.pl, Masterlease, NexaAutocolor, laktech.pl, Nivette - Dealer Opel, Mazda, Chevrolet oraz Nivette Samochody Luksusowe, zakończyła pierwszy dzień zmagań na 7. miejscu w "generalce" i 2. w klasie Open.

Na początku rajdu popełniliśmy kilka błędów . Na paru nawrotach zgasiliśmy samochód i uciekło sporo cennych sekund. Mimo to uzyskiwane wyniki były całkiem niezłe. Prawdziwym problemem była za to pozycja startowa. Jechaliśmy jako 27 załoga, gdy trasa była już dość mocno zniszczona. Utrudniało to jazdę i co za tym idzie, także nawiązanie walki z czołówką, jadącą z wyższymi numerami startowymi. Na domiar złego doganialiśmy na odcinkach startującą przed nami załogę w Hondzie Civic, która nie dawała się łatwo wyprzedzić i niestety skutecznie wypaczała nasz wynik sportowy. Pomimo tych przygód uzyskaliśmy kilka bardzo dobrych czasów, w tym 3. i 6. miejsce w klasyfikacji generalnej - mówi Filip Nivette.

W niedzielę załoga RoxCar.pl Masterlease Rally Team pomimo złapanego kapcia rozpoczęła zmagania od 8. czasu, drugiego w swojej klasie. Niestety już kolejna próba okazała się dla nich ostatnią.

Pierwszy dzień zakończyliśmy na 2. miejscu w klasie i 7. w „generalce”, mając zaledwie 20 sekund straty do 2. miejsca w rajdzie. Podjęliśmy więc decyzję, że przystępujemy do ataku na niedzielnych odcinkach specjalnych. Niestety już na pierwszej próbie złapaliśmy kapcia, a z drugiego koła schodziło powietrze. Mieliśmy tylko jeden „zapas”. Na starcie do drugiego odcinka ciśnienie w jednym z kół wynosiło tylko 1 atmosferę. Opona nie wytrzymała. Na ostatnim zakręcie przed metą zeszła z felgi, samochód nie skręcił i uderzyliśmy w kamień przy trasie, krzywiąc przy tym drążki kierownicze. Choć optycznie uszkodzenia naszego Mitsubishi nie były duże, musieliśmy się wycofać z dalszej rywalizacji. Podsumowując, rajd bardzo nam się podobał. Zarówno przygotowana trasa, jak i sama organizacja zawodów były wyśmienite. Współpraca z Jakubem Gerberem układała się bardzo dobrze i już teraz mogę zdradzić, iż planujemy kontynuować wspólne starty - dodaje kierowca RoxCar.pl Masterlease Rally Team.

Iwona Petryla

ZOBACZ TAKŻE:

Rajd Rzeszowski | T.Kuchar D.Dymurski - OS6- WIDEO

Rajd Rzeszowski | Grzyb podsumowuje sukces Peugeota

Rajd Rzeszowski | Bouffier na czele RSMP, życiówka Rzeźnika

Rajd Madery | Awans Szymona Ruty w ERC