Powłoki ceramiczne - ratunek dla miękkich lakierów czy wielka ściema?

Producenci powłok ceramicznych, podbijających rynek motoryzacyjny, bombardują nas ostatnio reklamowymi hasłami, zachwalając swoje produkty. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich mają pokrycie w rzeczywistości, a które są zwykłymi marketingowymi chwytami.


No dobrze, żeby nie wprowadzać zamieszania, zacznijmy od początku. Skąd w ogóle wzięła się moda na powłoki ceramiczne i dlaczego przez dziesiątki lat do zabezpieczenia samochodów używaliśmy jedynie wosków, a teraz - jak przekonują nas mądre, marketingowe głowy - bez powłoki się nie obejdzie?

Twardość lakierów samochodowych

Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednym zdaniem, ale to prawda, że rynek lakierów samochodowych w ostatnich latach przeszedł prawdziwą rewolucję i to prawda, że wszystkiemu „winna” jest ekologia. Lakiery sprzed lat, używane w autach produkowanych jeszcze w pierwszej dekadzie XX wieku, w porównaniu z dostępnymi dziś, można śmiało określić mianem pancernych. Bardzo istotnym ich składnikiem były toluen i ołów, odpowiedzialny m.in. za twardość. Oba bardzo toksyczne, nie tylko negatywnie wpływały na zdrowie osób, pracujących przy ich produkcji, ale także mocno zanieczyszczały środowisko. Za wzrostem świadomości, poszły dyrektywy prawne, zakazujące ich stosowania. Dlatego dziś używamy miękkich, wodnych lakierów. Nie zagrażają ekosystemowi, ale są bardzo podatne na zarysowania. Ich twardość, w zależności od marki samochodu to 4 do 5 H w skali ołówkowej.

Naturalną konsekwencją było powstanie niszy dla produktu, który wzmocniłby lakier, zabezpieczając go przed otarciami czy obiciami. Woski, mające świetne właściwości hydrofobowe, ale niewielką trwałość i twardość, nie były w stanie jej wypełnić. Dziś ich rola ograniczona została do „ochrony” przed brudem i wyciągnięcia głębi z koloru. Nastała epoka powłok, mających zaspokoić wszystkie potrzeby konsumentów. Ale czy rzeczywiście się udało?

Co to jest powłoka ceramiczna?

Pierwsze na rynku pojawiły się powłoki kwarcowe, w składzie których istotną rolę odgrywał tlenek krzemu (SiO2). Takie produkty miały większą trwałość niż woski, ale ich twardość nie była satysfakcjonująca. Dlatego szukano dalej złotego środka. I wtedy z nieba spadła ceramika.

Czym jest ów mityczny produkt, który ma zbawić rynek motoryzacyjny? Na pewno nie tym, za co jest brany. Na potrzeby tego artykułu przeprowadziliśmy badania, z których jasno wynika, że ponad 70 procent osób, które spotkały się wcześnie z tą nazwą, nie ma pojęcia, co ona oznacza. Winne są oczywiście reklamy i fałszywy przekaz, jaki często z nich płynie. Powłoki ceramiczne to bowiem nie płynne szkło, jak uważa zdecydowana większość (61,3%) osób, kojarzących pojęcie. Określenie „powłoki ceramiczne”, nie ma tak naprawdę nic wspólnego ze składem chemicznym produktu. To nazwa własna, używana dziś dla niemal wszystkiego, co nie jest woskiem, a służy do zabezpieczenia  lakieru. Dlatego powłoka ceramiczna, powłoce ceramicznej nierówna.

Aplikacja powłoki ceramicznej wymaga dużego doświadczenia i niezwykłej precyzji, dlatego decydując się na ten krok, warto skorzystać z usług profesjonalnego studia detailingowegoAplikacja powłoki ceramicznej wymaga dużego doświadczenia i niezwykłej precyzji, dlatego decydując się na ten krok, warto skorzystać z usług profesjonalnego studia detailingowego .

Ceramika na aucie, czyli wielka ściema

Skąd w ogóle wzięła się ta nazwa? Nie ma stuprocentowej pewności, ale prawdopodobnie pochodzi od „Ceramic Pro”, czyli pierwszych nie kwarcowych powłok, które trafiły na rynek. Ich producent – NanoShine LTD – opracował formułę, opartą na tlenku tytanu, ale ze znanych tylko sobie powodów nie nazwał jej np. „Tytanic Pro”, ale właśnie „Ceramic Pro”.

Produkt, posiadający niespotykaną wcześniej twardość i trwałość, szybko stał się hitem na całym świecie i doczekał się wielu podróbek. Każdy, kto zdawał sobie sprawę z konieczności zabezpieczenia lakieru, chciał mieć powłokę ceramiczną. Rynek musiał więc odpowiedzieć. Kolejni producenci zaczęli wyrastać jak grzyby po deszczu, pojawiło się mnóstwo nowych produktów, każdy oparty o inną formułę. Wiele z nich to stare, dobre powłoki kwarcowe, choć już pod inną nazwą. Dlatego decydując się na powłokę ceramiczną, powinniśmy poszukać jej w renomowanym sklepie detailingowym, jak www.samochodowekosmetyki.pl lub samemu zrobić porządny research i wybrać produkt, który poza ceramiką w nazwie, rzeczywiście gwarantuje wysoką twardość i trwałość.

Powłoka ceramiczna czy wosk?

Testem wiarygodności będzie certyfikat twardości renomowanego, szwajcarskiego instytutu SGS. Oprócz Ceramic Pro, które taki dokument otrzymało jako pierwsze, może pochwalić się nim tylko kilka firm. Tymczasem powłok ceramicznych na rynku mamy kilkadziesiąt.

Jakie właściwości, poza twardością, będącą zabezpieczeniem przed mikrozarysowaniami czy otarciami, posiadają najlepsze z nich? Podobnie jak woski potrafią wydobyć z lakieru głębię koloru. Zapewniają również wysoką hydrofobowość, co w praktyce odpycha bród i ułatwia czyszczenie karoserii. Stanowią też warstwę ochronną przed promieniami UV, solą, kwaśnymi deszczami czy agresywną chemią. Na rynku są produkty, które gwarantują trwałość nawet do pięciu lat.

Jaką powłokę ceramiczną wybrać?

Jak już uda nam się znaleźć odpowiedni produkt, posiadający certyfikat SGS, musimy przeprowadzić jeszcze jeden, ostateczny test. Poprośmy producenta o karty charakterystyki i kartę zgodności z normą REACH. Zdecydowana większość dostępnych na rynku produktów w ogóle ich nie posiada. Dlaczego? Mają w swoim składzie szkodliwe, bardzo często rakotwórcze pierwiastki, przez które nigdy nie zostałyby dopuszczone do obrotu w Unii Europejskiej czy Stanach Zjednoczonych. Jakim cudem są więc dostępne? Z łatwością można sprowadzić je z regionów, w których nie ma podobnych restrykcji, korzystając z popularnych platform sprzedażowych.

Ile kosztuje powłoka ceramiczna?

Właściciele studiów detailingowych płacą za nie kilkadziesiąt złotych, następnie sprzedając klientom za kilkaset czy nawet tysiąc. Niezła przebitka? To prawda, ale jeśli usłyszymy taką cenę, powinna zapalić nam się lampka ostrzegawcza. Powłoka ceramiczna wysokiej jakości, posiadająca certyfikat SGS i spełniająca wszystkie normy bezpieczeństwa, jest bowiem znacznie droższa. Żeby za jej pomocą zabezpieczyć lakier w naszym aucie w renomowanym studiu, musimy liczyć się z wydatkiem kilku tysięcy złotych. I to chyba kluczowy powód, dla którego rynek tak chętnie przyjął rakotwórcze podróbki z Chin.