Kupujemy używane: VW Golf VI GTI vs. Alfa Romeo Giulietta QV. Którego hot hatcha wybrać?

Przeciętne wersje obecnych na rynku kompaktów nie wzbudzają większych emocji. Szybsze bicie serca pojawia się dopiero w kontakcie z mocniejszymi odmianami silnikowymi. Sprawdźmy, jak po latach sprawuje się Volkswagen Golf VI GTI i Alfa Romeo Giulietta z koniczyną w logo.

VW Golf VI - szlagier od dekad

Od 2008 do 2013 roku w salonach była obecna szósta generacja kompaktowego szlagieru z Wolfsburga. W rzeczywistości jest to tylko nieznacznie zmodernizowana generacja piąta. Klienci mieli do wyboru trzy i pięciodrzwiowego hatchbacka, funkcjonalne kombi i kabriolet. W każdym wypadku otrzymujemy estetycznie narysowane nadwozie wzorowo zabezpieczone przed korozją. Dopiero kultowa wersja GTI dysponuje nieznacznie zmodyfikowanymi zderzakami sugerującymi, że mamy do czynienia z czymś więcej, niż przeciętnym Golfem. Wyróżników jest niewiele. Niemniej, fani modelu rozpoznają go z daleka.

Ogromna popularność Golfa VI pozwala wybierać pomiędzy szeregiem dostępnych egzemplarzy – znaczna część pochodzi z polskiej sieci dilerskiej. Obłe nadwozie otrzymało także powłokę lakierniczą wzorowo znoszącą trudy eksploatacji. Dostępne fabrycznie były 18-calowe obręcze ze stopów lekkich i biksenonowe reflektory z funkcją doświetlania zakrętów.

Wnętrze w odmianie GTI nie razi ubogim wyposażeniem, typowym dla wielu przeciętnych odmian silnikowych. Wykończone charakterystyczną kratą siedziska zapewniają skuteczne podparcie ciała w zakrętach, bez utraty komfortu w codziennym użytkowaniu. Oczywiście, wciąż dysponujemy funkcjonalnym nadwoziem, zabierającym na pokład w komfortowych warunkach cztery dorosłe osoby wraz z bagażem – 350 litrów. Do dyspozycji jest też nawigacja z kolorowym, dotykowym ekranem, tempomat, niezłe nagłośnienie i kilka podstawowych systemów bezpieczeństwa.

>>> Zobacz. Kierowca zignorował czerwone światło. W jego samochód uderzyły dwa tramwaje:

TFSI lubi olej

Źródłem siły napędowej Golfa VI GTI pozostaje dobrze znana z innych pojazdów koncernu VAG jednostka 2.0 TFSI. W tym przypadku generuje 210-235 KM i 280-300 Nm. Czterocylindrowa konstrukcja wyposażona została w bezpośredni wtrysk paliwa i łańcuch rozrządu, który w teorii jest rozwiązaniem bezobsługowym. Niestety, 2.0 TFSI cierpi na szereg wad. Szybko rozciągający się łańcuch rozrządu wymaga regularnej kontroli – w skrajnym przypadku może przeskoczyć lub nawet zerwać się, demolując silnik. Jedynym rozwiązaniem problemu jest profilaktyczna wymiana hałasującego łańcucha – koszt operacji to około 2000 złotych. Lepsze to, niż ewentualny remont motoru. Taki proces nierzadko pochłonie ponad 10 tysięcy zł.

Kolejnym wyzwaniem jest duże zużycie oleju silnikowego, powodowane wadliwymi pierścieniami silnikowymi. Mechanicy zalecają częste kontrole poziomu i bieżące uzupełnianie poziomu oleju. Obecność bezpośredniego wtrysku paliwa wyklucza ekonomiczny sens montażu instalacji gazowej. Rozsądne obchodzenie się z pedałem gazu

pozwala utrzymać spalanie na poziomie 10 litrów na setkę. Golf GTI dostępny był z manualną, sześciostopniową przekładnią lub dwusprzęgłową DSG gwarantującą błyskawiczną zmianę przełożeń w każdych warunkach. O ile wymiana sprzęgła w skrzyni ręcznej to koszt około 1500 złotych, o tyle regeneracja przekładni DSG z łatwością pochłonie 5-6 tysięcy złotych. Warto wziąć pod uwagę fakt, że kierowcy ostrej odmiany nie obchodzili się lekko z pedałem gazu. Ryzyko poważnej awarii po 7-10 latach eksploatacji jest całkiem spore. Z drugiej strony, możemy liczyć na bardzo dobre prowadzenie i niezłe osiągi. Już podstawowa wersja (210 KM) przyspiesza do setki w 6,9 sekundy i rozpędza się do 240 km/h.

VW Golf VI GTIVW Golf VI GTI fot. VW

Alfa Romeo Giulietta QV - Nieoczywisty wybór

Ciekawą alternatywą dla VW Golfa VI jest Alfa Romeo Gulietta. Wykorzystująca architekturę Fiata Bravo produkowana jest od 2010 roku. Co ciekawe, do wyboru mamy wyłącznie jedną wersję nadwoziową – pięciodrzwiowego hatchbacka. Mimo dziesięcioletniego stażu na rynku, design wciąż potrafi chwycić za serce. Auto wygląda znacznie ciekawiej od Golfa i może pochwalić się ksenonowym oświetleniem, 18-calowymi felgami i kontrastującymi z lakierem karoserii elementami.

Wnętrze zaprojektowano nie mniej estetycznie. Jakość zastosowanych materiałów wykończeniowych nie jest tak dobra jak w Golfie, a po latach niektóre powierzchnie zaczynają delikatnie piszczeć. Nieco mniej wytrzymałe okazuje się też tekstylne poszycie. W kwestii wyposażenia dodatkowego, włoski kompakt oferuje niemal równie długą liczbę dodatków, co niemiecki rywal. „Pełna elektryka”, bogate wyposażenie z zakresu komfortu i bezpieczeństwa, rozbudowane multimedia (choć mniej zaawansowane). Na chwilę obecną użytkownicy uskarżają się na drobne problemy natury elektrycznej.

Podobnie jak w Golfie, Giulietta zabiera na pokład cztery dorosłe osoby. Dobrze wyprofilowane fotele gwarantują wysoki komfort i skuteczne podparcie w zakrętach. Niezbyt poręczna jest kierownica o zbyt dużej średnicy. Trochę mniej miejsca mają pasażerowie drugiego rzędu. Bagażnik w standardowej konfiguracji zmieści 350 litrów.

Alfa Romeo Giulietta QVAlfa Romeo Giulietta QV fot. Alfa Romeo

Dopracowany motor benzynowy

Flagowa odmiana korzysta z dopracowanego, czterocylindrowego silnika 1.75 TBI wytwarzającego 235 i 340 Nm. Wzorem innych doładowanych, nowoczesnych silników benzynowych, wyposażony został w bezpośredni wtrysk paliwa. Póki co, mechanicy nie zgłaszają większych trudności. Zalecają jedynie skrócenie interwału wymiany oleju silnikowego do 10-15 tysięcy kilometrów. Koszt ewentualnej regeneracji przedwcześnie poddającej się turbosprężarki wynosi około 1800 złotych, natomiast wymiana kompletnego rozrządu 1000 złotych. Zależnie od wybranej konfiguracji, moc trafia na przednie koła poprzez ręczną, sześciostopniową przekładnię lub dwusprzęgłową o takiej samej liczbie przełożeń – koszt jej regeneracji również wynieść może kilka tysięcy złotych. Sama wymiana kompletu sprzęgieł to wydatek 6 tysięcy złotych. Sam mechanizm działa sprawnie, choć nie tak wydajnie, jak w konkurencyjnym Golfie. Porównywalne są też osiągi. Alfa przyspiesza do setki w 6,8 sekundy i rozpędza się do 242 km/h.

Alfa Romeo Giulietta QVAlfa Romeo Giulietta QV fot. Alfa Romeo

VW Golf VI GTI vs. Alfa Romeo Giulietta QV - ceny, ile kosztują. Sytuacja rynkowa

Oferta szóstej generacji Golfa w specyfikacji GTI jest całkiem pokaźna. Pośród ogłoszeń znajdziemy około 50 sztuk usportowionej wersji. Większość egzemplarzy może pochwalić się bardzo bogatym wyposażeniem i rozsądnym przebiegiem rzędu 100-150 tysięcy kilometrów. Na auto w przyzwoitym stanie trzeba przeznaczyć około 40-43 tysięcy złotych.

Zdecydowanie mniejszą popularnością cieszy się na rynku Alfa, co znajduje odzwierciedlenie na rynku wtórnym. 5-krotnie mniejsza podaż egzemplarzy ogranicza pole manewru. Niemniej, dla chcącego nic trudnego. Za auto z początku produkcji ze stosunkowo niewielkim przebiegiem trzeba zapłacić około 40 tysięcy złotych.

VW Golf VI GTI vs. Alfa Romeo Giulietta QV - porównanie, opinia. Podsumowanie

Volkswagen Golf GTI i Alfa Romeo Giulietta potrafią skutecznie podnieść emocje na każde życzenie kierowcy. Doładowane jednostki napędowe ochoczo zabierają się do pracy w każdych warunkach. Niestety, musimy pogodzić się ze stosunkowo wysokim zużyciem paliwa i wyższymi kosztami bieżącego serwisowania. Golf przypadnie do gustu miłośnikom klasyki i stonowanych kształtów. Przekonuje pewnością prowadzenia, żywiołową reakcją na dociskanie gazu i lepszym wykończeniem wnętrza. Alfa to propozycja dla kierowców z fantazją. Ma duszę, styl i mnóstwo uroku. Czas ją oszczędza i oferuje użytkownikowi pewniejsze źródło pokaźnej mocy. Wybór pozostaje bardzo indywidualną kwestią.

Więcej o:
Komentarze (8)
Używane VW Golf VI GTI vs. Alfa Romeo Giulietta QV - porównanie. Którego hot hatcha wybrać?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Marek

    Oceniono 1 raz -1

    Zawsze podobały mi się Golfy, nawet te starsze generacje. Mają w sobie coś magnetycznego. Tylko zawsze był problem jak znaleźć używanego Golfa, który nie jest zajeżdżony. Teraz na szczęście są auta po umowach leasingowych, więc kupujący może łatwo sprawdzić historię serwisową i to są raczej pewne auta, ale jeszcze kilka (naście) lat temu to był problem.

  • Gość: Marek

    Oceniono 1 raz -1

    Zawsze podobały mi się Golfy, nawet te starsze generacje. Mają w sobie coś magnetycznego. Tylko zawsze był problem jak znaleźć używanego Golfa, który nie jest zajeżdżony. Teraz na szczęście są auta po umowach leasingowych, więc kupujący może łatwo sprawdzić historię serwisową i to są raczej pewne auta, ale jeszcze kilka(naście) lat temu to był problem.

  • Gość: oskaju1988@op.pl

    Oceniono 3 razy -1

    Do autora artykułu : Giulietta nie ma nic wspólnego z Bravo oprócz przynależności do koncernu z Turynu - to zupełnie inna konstrukcja zarówno jeśli chodzi o płytę / silniki / skrzynie i WIZERUNEK. Ponadto - Golf VI czerpie garściami z V generacji (start 2003) podczas kiedy Giulietta zadebiutowała w 2010 roku i do tej pory jest "klepana". Giulietta to produkt, który "przeżył" dosłownie 2 generacje Golfa - coś w tym musi być :)

    1750 TBi w AR nie ma problemu z piciem oleju, 2 sprzęgłowe TCT działa wolniej niż DSG. Golf jest o wiele praktyczniejszy i przyjemniejszy jako daily car. AR natomiast ma to "coś" za co warto rozważyć to auto w zakupie. Infotainment faktycznie na korzyść Golfa. Wyrównany pojedynek!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX