Kierowca z Ukrainy średnio przekraczał prędkość o 22 km/h. Fotoradary złapały go aż 18 razy

2100 zł będzie musiał zapłacić kierowca z Ukrainy, który konsekwentnie łamał polskie przepisy. W 10 miesięcy uzbierał 18 wykroczeń. Złapały go fotoradary Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD).
18 razy w ciągu 10 miesięcy kierowca z Ukrainy przekroczył dozwoloną prędkość. Był przekonany, że bezkarnie może łamać w Polsce przepisy. Z błędu wyprowadzili go inspektorzy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego

- czytamy w oficjalnym komunikacie GITD. Obywatel Ukrainy przyznał się do popełnienia 18 wykroczeń i został ukarany mandatami, które w sumie wyniosły 2100 złotych. Średnio przekraczał prędkość o 22 km/h, a do ostatniego wykroczenia doszło w połowie grudnia.

Jak wpadł? W trakcie patrolowania autostrady A4 inspektorzy z delegatury południowej GITD sprawdzali m.in. czy pojazdy ciężarowe zza wschodniej granicy znajdują się w systemie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). Jak podaje inspektorat, są to rutynowe działania prowadzone na terenie całego kraju, które mają doprowadzić do ukarania kierowców niestosujących się m.in. do obowiązujących ograniczeń prędkości.  

>>> Zobacz. Gęsta mgła, mokra droga, na liczniku ponad 230 km/h. Śpieszył się na święta i stracił prawo jazdy

Więcej o:
Komentarze (46)
Kierowca z Ukrainy średnio przekraczał prędkość o 22 km/h. Fotoradary złapały go aż 18 razy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ZR

    Oceniono 28 razy 26

    "Był przekonany, że bezkarnie może łamać w Polsce przepisy."
    No trochę racji miał. Dopiero po 10 miesiącach "wpadł". W kraju normalnie działających służb, wpadłby maks. po drugim, trzecim razie. U nas miał po prostu pecha.

  • Gość: Feliks

    Oceniono 22 razy 22

    Ciekawe dlaczego Straż Graniczna nie ma dostępu do takich danych? Przecież ten facet kilkanaście razy wjeżdżał do Polski, przechodził kontrolę paszportową i celną. Jest zdjecie i numer auta w bazie danych i przy następnym wjeździe do Polski powinien mieć info, że albo płaci mandat na miejscu, na przejściu granicznym, albo do Polski nie wjedzie. I finito.

  • Gość: Podrogowy

    Oceniono 17 razy 11

    Co to za mandat dostał???? Śmiech mnie ogarnia ok. 117zł i DALEJ JEŹDZI bo o punktach mowy nie ma! I co? Taka praworządność polska...

  • championshipmanager0102

    Oceniono 10 razy 10

    Co do zasady Ukraińcy mogą sobie ignorować przepisy drogowe bo wiedzą, że nic im nie grozi jak nie mają miejsca zamieszkania w Polsce i nie rozliczają się przez polski urząd skarbowy.

    Jak Ukraińca nie zatrzyma Policja lub ITD na gorącym uczynku lub post factum jak w tym przypadku to Ukrainiec nic nie zapłaci bo nie ma przepisów pozwalających wyegzekwować kary administracyjne czy kary grzywny od Ukraińców. Polska nie ma podpisanej umowy z Ukrainą na mocy której można by w ogóle podjąć próbę windykacji grzywny nałożonej mandatami. W tej chwili na mocy przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji możliwa jest windykacja tylko i wyłącznie grzywien i kar pieniężnych nałożonych na obywateli państw Unii Europejskiej.

  • Gość: Rrrrrrr

    Oceniono 7 razy 7

    Dlaczego nie dostał zakazu prowadzenia na terenie Polski? Złamał polskie prawo i przekroczył maksymalną liczbę punktów jakie można zdobyć w Polsce.

  • Gość: Gościu

    Oceniono 11 razy 7

    "Był przekonany, że bezkarnie może łamać w Polsce przepisy. (...) Obywatel Ukrainy przyznał się do popełnienia 18 wykroczeń i został ukarany mandatami, które w sumie wyniosły 2100 złotych.". Czyli miał rację - taka kara za 18 wykroczeń to bezkarność...

  • Gość: Ja

    Oceniono 4 razy 4

    Dobrze mu

  • Gość: Kat

    Oceniono 20 razy 4

    Wydalić gnoja z Polski,to będzie kara.

  • bunga-bunga

    Oceniono 2 razy 2

    Ale mi łamanie...Dobrze że mnie tak nie fotografują bo bym z torbami poszedł. Faktem jest że za granica szczególnie uważam. Z Niemiec spokojnie może przyjść mandat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX