Pijany kierowca zadzwonił po kolegę, żeby zajął się jego autem. Ten przyjechał i na kontroli wydmuchał promil

Szczecińscy policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. Ten zadzwonił po kolegę, który miał mu zabezpieczyć auto. Funkcjonariusze sprawdzili również jego trzeźwość, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Zamiast jednego zatrzymali dwóch pijanych kierowców.

W ramach akcji "Trzeźwość” policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie zatrzymali kierującego pod wpływem alkoholu mężczyznę. Zatrzymano mu prawo jazdy i zabroniono dalszego poruszania się samochodem. Kierowca zadzwonił więc po kolegę, który miał mu pomóc zabezpieczyć samochód. Dalszego rozwoju wypadków policjanci się raczej nie spodziewali.

Zaraz po przybyciu swoim pojazdem znajomego policjanci nabrali podejrzeń co do stanu jego trzeźwości. Jak się okazało po przebadaniu mężczyzny na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu - podejrzenia mundurowych były słuszne

- czytamy w oficjalnym komunikacie szczecińskiej policji. Kontrola trzeźwości wykazała, że drugi kierowca ma w wydychanym powietrzu prawie promil. Jemu również zatrzymano więc prawo jazdy.

Obydwaj mężczyźni za swoje czyny odpowiedzą teraz przed sądem.

>>> Policjant i jego żona zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. 41-letni Ukrainiec miał ponad 2 promile:

Więcej o: