Samochód podpowie kierowcy kiedy zmieni się światło. To dopiero projekt, ale ma szanse się sprawdzić

Korki. Popołudniowy szczyt. Znienawidzona "czerwona fala". Zna to każdy, kto regularnie jeździ po mieście. A gdyby tak samochód podpowiedział kierowcy, kiedy zmieni się światło? Seat na ulicach Barcelony postanowił wypróbować takie rozwiązanie.

Zarządy dróg próbują najróżniejszych metod, aby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach, a jednocześnie możliwie jak najbardziej upłynnić ruch. Między innymi dlatego w kilku miastach w Polsce powstały sekundniki. Seat poszedł jednak o krok dalej. Kto powiedział, że samochód nie może "dogadać się" z sygnalizacją świetlną i przekazać swojemu kierowcy konkretną informację, kiedy zmienią się światła?

Samochód przekaże kierowcy informacje o zmianie świateł, Seat Leon w maskowaniuSamochód przekaże kierowcy informacje o zmianie świateł, Seat Leon w maskowaniu Seat

Samochód przekaże kierowcy dane z sygnalizatora

Seat stworzył system, który w czasie rzeczywistym wymienia dane między samochodami a infrastrukturą drogową. Kierowcy bezpośrednio w samochodzie otrzymują ostrzeżenia o zmianach światła i innych istotnych zdarzeniach.

W pilotażowym projekcie pojazdy zostały połączone z sygnalizacją świetlną i infrastrukturą miejską. Technologia pomaga kierowcom w określeniu, jakiej barwy światła powinni się spodziewać, jeśli wciąż będą poruszać się z tą samą prędkością. System pozwala także na przesyłanie informacji o wypadkach i innych utrudnieniach bezpośrednio na ekran deski rozdzielczej z opóźnieniem wynoszącym jedynie 300 milisekund. Dane są gromadzone w chmurze.

W tym pilotażowym projekcie wykorzystujemy nowe samochody SEAT-a, wyposażone w technologię konieczną do łączenia się z siecią. W czasie rzeczywistym otrzymują ostrzeżenia o aktualnej sytuacji na drodze

– tłumaczy Jordi Caus, szef działu Urban Mobility Concepts w SEAT.

Samochód przekaże kierowcy informacje o zmianie świateł, Seat Leon w maskowaniuSamochód przekaże kierowcy informacje o zmianie świateł, Seat Leon w maskowaniu Seat

Zadziała, jeśli będziesz jechać przepisowo

Gdy pojazd zbliża się do sygnalizacji, komputer wylicza na podstawie jego lokalizacji i aktualnej prędkości, jakiej barwy światła należy oczekiwać. System działa wyłącznie wtedy, gdy auto porusza się z dozwoloną prędkością.

Projekt jest ciekawy i może przede wszystkim ograniczyć przejeżdżanie przez skrzyżowania na "ciemnopomarańczowym", które jest przyczyną wielu wypadków.

 
Więcej o:
Komentarze (34)
Samochód podpowie kierowcy kiedy zmieni się światło. To dopiero projekt, ale ma szanse się sprawdzić
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Cez.

    Oceniono 29 razy 23

    Bicie piany. Wystarczyłoby gdyby aktualne /zielone lub zerwone/światło na sygnalizatorze trzykrotnie "błysnęło" sygnalizując zmianę. Ale to zbyt trywialne rozwiązanie.

  • Gość: asdfasdf

    Oceniono 11 razy 7

    " System działa wyłącznie wtedy, gdy auto porusza się z dozwoloną prędkością."

    Czyli w Polsce w wieku miejscach by nie działał, bo standardowo po remoncie nikt by nie uaktualnił ograniczeń w systemie, byłoby mnóstwo błędów, nieistniejąych ograniczeń.

    Obserwuję jak się jeździ po Anglii kuzynce, która jako młody kierowca zgodziła się na "czarną skrzynkę", żeby firma ubezpieczeniowa trochę obniżyła jej szaloną kwotę ubezpieczenia. Nie ma tygodnia żeby nie dostała kary za przekroczenie prędkości, bo baza jest nieaktualna, przykładowo jest ograniczenie do 50mph, a ona dostaje od firmy karę za przekroczenie prędkości, bo w systemie mają ograniczenie do 40mph. Wielokrotne zgłaszanie błędu nie pomaga.

  • Gość: Boss CT

    Oceniono 6 razy 6

    Wystarczy zamontować nad/pod światłem zegar odliczajacy czas do zmiany świateł zamiast wprowadzać kolejny kosztowny dodatek do auta.

  • mid1

    Oceniono 8 razy 6

    A zegarek nie lepszy ?
    Głupota.

  • gosc-km

    Oceniono 8 razy 6

    Zasada jest prosta... jeśli światło jest niebieskie... to znaczy, że jedziesz za szybko... ;-)

  • Gość: humidorek

    Oceniono 18 razy 6

    Taa, a po kilku latach te światła same zatrzymają auto, zablokują zmianę pasa tuż przed nim, czy skręt w zakaz wjazdu, zatrzymają auto, jeśli jedzie karetka, ale też VIP, z czasem obywatel o wyższym statusie będzie miał zieloną falę, gdy reszta będzie spowalniana... Niby dla bezpieczeństwa, a jednak przeciw wolności...

  • Gość: Pit37abcd

    Oceniono 5 razy 5

    A Ruskie wymyślili sekundniki na żółtym. Wyatarcza 3 kolorowe LEDy.

  • Gość: Gościu

    Oceniono 9 razy 5

    A co dorzucą hakerzy... : nagłe hamowanie, przyśpieszenie przed zmianą świateł, skręt w bok... wyłączenie silnika itp...

  • Gość: swan

    Oceniono 16 razy 4

    "Zarządy dróg próbują najróżniejszych metod, aby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach, a jednocześnie możliwie jak najbardziej upłynnić ruch"

    może w innych miastach ale na pewno nie w Warszawie... Tutejszy ZDM ma inne priorytety i światła na skrzyżowaniach nie służą im do upłynniania ruchu tylko do wygenerowania jak największych korków... Szybkość z jaką sie poruszacie nie ma znaczenia bo na głównych ulicach tak czy siak będziecie stać na czerwonym... W dzień winę można za taki stan rzeczy można próbować zepchnąć na gamoniowatych kierowców ale nie w nocy gdy stoicie na pole position i nic i nikt wam jazdy nie utrudnia... W nocy jak na dłoni widać dywersję ruchu ulicznego prowadzoną przez urzędników którym za to płacimy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX