Power of Choice, czyli jak nie dać się zwariować w czasach elektromobilności

Filip Trusz
Silniki elektryczne są przyszłością motoryzacji. Ale nie tak bliską, jak chcieliby wmówić nam niektórzy producenci. Są kierowcy, którzy wciąż potrzebują i jeszcze długo będą potrzebować jednostek spalinowych. Dostrzega to m.in. BMW.

BMW we Frankfurcie i Los Angeles, czyli jedna marka, dwa światy

Byłem w tym roku i na wrześniowym Salonie Samochodowym we Frankfurcie, i w Los Angeles pod koniec listopada. Na obydwu wielkich imprezach pierwsze skrzypce grały oczywiście samochody z silnikami elektrycznymi. Pod przeróżną postacią - klasycznych hybryd, hybryd ładowanych z gniazdkach, stuprocentowych elektryków i futurystycznych konceptów. Producenci zachłysnęli się motorami elektrycznymi. Przykładowo, Volkswagen we Frankfurcie nie miał na stoisku ani jednego auta z silnikiem spalinowym. Ostatnio na każdym kroku, praktycznie przez wszystkich, jesteśmy przekonywani, że elektryki to przyszłość motoryzacji. Nie oszukujmy się jednak, przyszłość - tak, ale nie najbliższa. Wciąż są przecież segmenty, gdzie klasyczne jednostki sprawują się po prostu znacznie lepiej.

Producenci to wiedzą, ale nie wszyscy chcą się do tego przyznać. Z większych graczy w otwarte karty ze swoimi klientami gra BMW. We Frankfurcie główna część prezentacji poświęcona była dwóm elektrycznym konceptom, które zapowiedziały produkcyjne modele, które mają zacząć się pojawiać w ofercie od 2021 r. Elektryki, ale spójrzcie uważnie na słowa CEO marki:

Bawarski koncern od jakiegoś czasu podkreśla, że w najbliższych latach chce dawać swoim klientom jak najszerszy wybór. I najlepiej udowadnia to Salon Samochodowy w Los Angeles, który odbył się dwa miesiące po Frankfurcie. Tutaj przedstawiciele BMW także mówili sporo o elektrykach, ale na scenie pierwsze skrzypce grały nowe BMW z dywizji M.

To na nowych BMW M8 (zwłaszcza pięknym Gran Coupe) skupiał się wzrok dziennikarzy i odwiedzających targi. Zaprezentowano także M2 CS, a MINI oprócz modelu Electric chwaliło się limitowanym, ponad 300-konnym hot hatchem.

BMW M8BMW M8 fot. Filip Trusz

Salon Samochodowy Los Angeles 2019Salon Samochodowy Los Angeles 2019 fot. Filip Trusz

Silniki spalinowe wciąż mają przed sobą wiele lat

Dzień przed targami byliśmy na konferencji poświęconej przyszłości marki.

Na wejściu witało nas elektryczne BMW Vision M NEXT, a więc koncept, który zapowiada sportowe modele producenta, jakie na drogi mają wyjeżdżać już niedługo. Stylistycznie to połączenie i8 oraz M1, ale to znacznie ciekawszy projekt. BMW eksperymentuje na nim nie tylko ze stylistyką, futurystycznym wnętrze i napędem elektrycznym, ale też dźwiękiem. To właśnie Vision M NEXT jest poligonem doświadczalnym Hansa Zimmera i Renzo Vitale:

BMW Vision M NEXTBMW Vision M NEXT fot. Filip Trusz

BMW Vision M NEXTBMW Vision M NEXT fot. Filip Trusz

Po prezentacji samego konceptu i rozmowach z jego projektantem zaproszono nas na konferencję dotyczącą przyszłości całego koncernu. Dużo było oczywiście o silnikach elektrycznych, bateriach i ich rozwoju, sprzedaży elektryków (BMW od 2013 r. do końca 2019 r. wypuści na drogi ponad 500 000 aut z motorami elektrycznymi) oraz planach dalszego rozwoju.

Jednak zdecydowanie najciekawszy był slajd z osią czasu. Tu trzeba podkreślić, że są to szacunki zgodne z aktualnymi regulacjami prawnymi i planowanymi jeszcze bardziej rygorystycznymi przepisami, które mają wchodzić w przyszłości (np. zakazy wjazdu aut z silnikami spalinowymi do miast). Przepisy mogą się jeszcze zmienić. Ze slajdu wynikało:

  • w 2050 r. BMW będzie miało w swojej ofercie dwa rodzaje samochodów: stuprocentowo elektryczne (BEV) oraz napędzane wodorowymi ogniwami paliwowymi (FCEV),
  • BMW jest kolejną marką, która zwraca uwagę, że to wodór może się okazać paliwem przyszłości i dlatego bardzo poważnie angażuje się w rozwój tej technologii, aktualnie auta z takimi ogniwami paliwowymi mają w swojej ofercie np. Hyundai i Toyota (jeszcze nie w Polsce), BMW chce dość szybko do nich dołączyć,
  • silniki spalinowe wcale nie umrą w najbliższych latach, przy dzisiejszych regulacjach BMW przewiduje wycofanie ich z oferty dopiero w okolicach 2045 r.,
  • dotyczy to również hybryd PHEV,
  • klasyczne spalinowe samochody w najbliższych latach będą tracić udział w rynku przede wszystkim na rzecz hybryd, duży wzrost aut czysto elektrycznych przewidywany jest trochę później,
  • BMW również planuje zaoferować klientom rozbudowane usługi carsharingu. To trend, o którym mówi coraz więcej producentów.

Zdjęcie, które zrobiłem dla was podczas prezentacji:

szacowana oś czasu BMW (przy dzisiejszych i planowanych regulacjach prawnych)szacowana oś czasu BMW (przy dzisiejszych i planowanych regulacjach prawnych) fot. Filip Trusz

Nikt nie zrezygnuje z silników spalinowych z dnia na dzień. Rozwijamy nasze jednostki tego typu i pracujemy nad ich kolejnymi generacjami. I mogę państwa zapewnić, że nasi konkurenci robią dokładnie to samo. Choć nie wszyscy chcą się do tego przyznać. Klasyczne samochody mają przed sobą jeszcze wiele lat

- usłyszeliśmy na prezentacji. I takie słowa nie powinny dziwić. Samochody elektryczne wciąż na tym etapie rozwoju nie są jeszcze gotowe, żeby sprostać wymaganiom wszystkich kierowców. W mieście czy na krótkich trasach sprawdzają się bardzo dobrze, ale kierowca, który codziennie pokonuje naprawdę spore dystanse wciąż najbardziej komfortowo będzie się czuł z oszczędnym dieslem pod maską. Z kolei ci którzy myślą o sportowej jeździe i czystej radości z prowadzenia wybiorą jednostkę benzynową.

BMW serii 3 2019BMW serii 3 2019 fot. Filip Trusz

Power of Choice, czyli nie uszczęśliwiajmy nikogo na siłę

Właśnie dlatego podejście do samochodów, które BMW zamknęło pod pojęciem "power of choice" wydaje mi się teraz najwłaściwsze.

Żyjemy w bardzo ciekawych, przejściowych czasach. Na naszych oczach motoryzacja się zmienia i za kilkanaście-kilkadziesiąt lat zmieni się nie do poznania. Możemy być jednym z ostatnich pokoleń, które korzysta z silników spalinowych. Jednak wciąż jest za wcześnie na przestawienie wajchy na same elektryki. Cieszy więc fakt, że nie wszyscy producenci dali się zwariować elektrycznemu szaleństwu i wciąż chcą mieć w swojej ofercie propozycje dla każdego rodzaju kierowcy.

BMW Z4 2018BMW Z4 2018 fot. BMW

Czy Twoim zdaniem istnieje jeszcze przyszłość dla silników spalinowych?
Więcej o:
Komentarze (3)
Power of Choice, czyli jak nie dać się zwariować w czasach elektromobilności
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: analfabeta

    Oceniono 2 razy 0

    swiat pracoje nad napendem wodorowym I to jest juz widoczne.Elektryki to sa mzonki firm z Europy ktore wtopily wielkie pienadze ..Reszta swiata czeka ..

  • Gość: eb

    0

    benzyna na GAZ i ogniwa paliwowe oraz elektryki na beterie zasilane z fotowoltaniki
    to jest przyszłość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX