"Baczność!" nie przed każdym przejazdem kolejowym. Maszyniści nie będą już tak często trąbić. Ustawa zabroni

Piotr Kozłowski
Mieszkańcy skarżyli się na hałas przy przejazdach kolejowych. Już nie będą. A przynajmniej nie przy tych najlepiej zabezpieczonych. Maszyniści nie wyślą na nich sygnału Rp1 "Baczność".

Zgodnie z dotychczasowymi przepisami maszyniści pociągów muszą trąbić (oficjalnie - podawać sygnał Rp 1 „Baczność”) przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym, niezależenie od kategorii przejazdu, związanej z rodzajem wyposażenia przejazdu w urządzenia zabezpieczające. Jak pisze w swoim komunikacie Ministerstwo Infrastruktury, skutkowało to stale narastającą liczbą skarg mieszkańców okolic linii kolejowych na uciążliwy hałas.

Leżał na torach, gdy rogatki zaczęły się zamykać. Policjanci uratowali mężczyznę

Nowelizacja zakłada, że maszyniści pociągów nie będą już trąbić przed najlepiej zabezpieczonymi przejazdami kolejowo-drogowymi, czyli wyposażonymi w półsamoczynny lub samoczynny system przejazdowy zabezpieczający całą szerokość przejazdu i powiązany z urządzeniami stacyjnymi lub uzależniony od nich, z wyjątkiem spostrzeżenia przez maszynistów sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa

- czytamy na stronie resortu.

750 przejazdów bez komendy "Baczność"

Ministerstwo do grupy najbezpieczniejszych przejazdów kolejowych w Polsce zaliczyło 750 takich miejsc. Na początek. Będzie ich znacznie więcej. - W związku z realizacją inwestycji ujętych w Krajowym Planie Kolejowym liczba przejazdów kolejowo-drogowych, które obejmą nowe przepisy, będzie się sukcesywnie zwiększać - informuje resort.

Najważniejszym celem tej zmiany jest poprawa standardu życia jak największej liczbie mieszkańców okolic skrzyżowań dróg kołowych z liniami kolejowymi poprzez sukcesywne eliminowanie uciążliwego hałasu trąbiących pociągów, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa na tych skrzyżowaniach

– powiedział wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.

Od połowy przyszłego roku (wtedy nowe przepisy mają wejść w życie) warto bacznie obserwować policyjne statystyki dotyczące wypadków na przejazdach kolejowych z udziałem pieszych. Obserwując przejazdy kolejowe trudno oprzeć się wrażeniu, że szlabany, sygnały świetlne i dźwiękowe dają pieszym złudne wrażenie bezpieczeństwa, które pcha ich na tory w momencie, w którym nie powinni się na nich znaleźć. Jedynym bodźcem skłaniającym ich do "stania na baczność" jest sygnał wysyłany przez maszynistów. Bez niego może się nim stać kontakt z pociągiem.

Więcej o:
Komentarze (16)
Sygnał "baczność" nie przed każdym przejazdem. Maszyniści nie będą już tak często trąbić. Minister zabronił
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gość

    Oceniono 3 razy 3

    A nie lepiej by było razem ze szlabanami robić podnoszone kolce na całej szerokości jezdni ? Jak by kierowcy o tym wiedzieli, to na pewno by się zatrzymywali przed przejazdem aby nie stracić przednich kół. W try miga by się nauczyli elegancko zatrzymywać...

  • brytnej

    Oceniono 5 razy 3

    W Niemczech analogiczny sygnał Zp 1 "Achtung" nadaje się wyłącznie przed przejazdami bez zapór (lub półzapór), czyli tak właściwie prawie wyłącznie na liniach drugorzędnych.

  • cin2424

    Oceniono 7 razy 3

    i bogu dzieki, troche rozsadku na listosc boska. W naszym sasiedztwie jest przejazd kolejowy NA wiadukcie, na ktory na prawde trzeba sie postaracy aby wspiac. Przejscie dla pieszych jest w tunelu ta jak i przejazd dla samochodow.

    mimo to co 2gi pociag (nie mam pojecia jaka tu jest logika) trabi czy noc czy dzien - bo jest znak ktory to nakazuje

    mam nadzieje ze to sie zalapie pod te zmiany

  • tomek-62

    0

    W Ameryce to nawet milosnicy Pociagow komponuja muzyke z trabiacych pociagow.
    youtu.be/qv51EqZA8eE

  • Gość: asdf

    Oceniono 8 razy 0

    A kiedy wreszcie pierwszeństwo na przejazdach będą miały samochody? Jest wielka afera o nadawanie absolutnego pierwszeństwa pieszym na przejściach przez jezdnię, a nikt ani słowa nie piśnie o nadaniu samochodom absolutnego pierwszeństwa na przejazdach kolejowych.

  • fafarafafafa

    Oceniono 8 razy -2

    A czy kiedyś zrobią wreszcie tak, że zapory będą się zamykać z sensownym wyprzedzeniem? Bo np. w mojej wsi jest tak, że z jednej strony wjeżdża pociąg na odcinek, więc zapory zamykają się. Pociąg przejeżdża po minucie-dwóch przez przejazd i zatrzymuje się na stacji. W tym czasie od drugiej strony wjeżdża pociąg na odcinek, więc zapory są wciąż zamknięte. Pociąg dojeżdża do stacji, zatrzymuje się na stacji. Kolejna minuta-dwie. Stacja jest tuż przed przejazdem, więc zapory są wciąż zamknięte. Ludzie wsiadają/wysiadają - kolejne dwie minuty. Pociąg rusza - kolejna minuta-półtorej. Razem, zwłaszcza jeśli pociąg ma jeszcze jakieś problemy ze sobą, można sobie stać 10 minut przed szlabanem. Ja nie pochwalam, ale się naprawdę nie dziwę, że mając w perspektywie takie stanie bez sensu, ludzie objeżdżają zapory.

  • Gość: k

    Oceniono 9 razy -7

    o0, pierwsze słyszę, że maszy6niści mieli obowiazek dawać sygnał przed przejazdem.
    Przejeżdzam przez strzezone i niestrzeżone, i wiele razy razy pociągi przejeżdzały, ale sygnału NIGDY nie było.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX