Jazda na suwak i korytarz życia obowiązkowe od 6 grudnia. Droga do pracy teoretycznie będzie wyglądać zupełnie inaczej

Piotr Kozłowski
Jazda na suwak od 6 grudnia będzie obowiązkowa dla wszystkich. Ale nie w każdym przypadku. By ruch był organizowany w nowy sposób, muszą zostać spełnione dwa bardzo ważne warunki.

Teoretycznie od 6 grudnia wszystko się zmieni - kierowcy zjeżdżający z kończącego się pasa zostaną wpuszczeni na pas obok w proporcji jeden do jednego. Ruch będzie odbywał się płynnie, a jadące na sygnale karetki skorzystają z wzorowo tworzonego korytarza życia, czyli tunelu między samochodami, który na czas stworzą wszyscy kierowcy. Brzmi wspaniale, ale to tylko teoria. Praktyka raczej pozostanie bez zmian, bo trudno sobie wyobrazić, jak nowe przepisy miałyby być egzekwowane. Ale po kolei. Co od 6 grudnia będzie dodatkowym obowiązkiem każdego kierowcy?

Jazda na suwak obowiązkowa od 6 grudnia. Jak jeździć zgodnie z tą zasadą?

Jazda na suwak to zachowanie odpowiedniej kolejności przejazdu w sytuacji, kiedy co najmniej dwa pasy łączą się w jeden. Dziś samochody, które zajmują kończący się pas muszą ustąpić pierwszeństwa lub liczyć na miły gest kierowców zajmujących sąsiedni pas. Nowe prawo to zmienia. Samochody będą jeździły naprzemiennie. Dokładnie obrazuje to poniższa ilustracja. O bardzo ważnych warunkach, które muszą być zachowane, by ta zasada obowiązywała, piszemy w dalszej części tekstu.

Jazda na suwakJazda na suwak fot. Ministerstwo Infrastruktury

Jazda na suwakJazda na suwak fot. Ministerstwo Infrastruktury

Korytarz życia obowiązkowy. Jak go tworzyć?

W przypadku zatoru i zbliżającego się samochodu na sygnale, kierowcy będą mieli obowiązek ustąpić mu miejsca w jasno sprecyzowany sposób. To szczególnie istotne na autostradach i drogach ekspresowych. W skrócie – kierowcy poruszający się lewym skrajnym pasem będą mieli obowiązek zjechać na lewo, a poruszający się pozostałymi pasami - na prawo, tak aby umożliwić swobodny przejazd pojazdom ratunkowym. Dokładnie obrazuje to poniższa ilustracja.

Korytarz życia, 'Życie ma pierwszeństwo'Korytarz życia, 'Życie ma pierwszeństwo' GDDKiA

Jazda na suwak i korytarz życia obowiązkowe. Pojawiły się wątpliwości

W tekście znowelizowanych przepisów pojawiło się kilka wątpliwości, o których pisaliśmy już na Moto.pl. Mowa m.in. o tym, że wedle nowych przepisów tworząc korytarz życia kierowcy mają dojeżdżać jak najbliżej lewej bądź prawej (w zależności od zajmowanego pasa) krawędzi pasa. A to w niektórych sytuacjach oznacza, że pojazdy ratunkowe mogłyby nie mieć wystarczająco dużo miejsca, by przejechać pomiędzy autami tworzącymi korytarz.

Trudno jednak sobie wyobrazić, by policja wlepiała mandat kierowcom, którzy - ustępując pojazdom uprzywilejowanym - przekroczą linię ciągłą. W prawie drogowym (nie tylko polskim) jest wiele przepisów, które traktowane dosłownie są i trudne do stosowania, i do egzekwowania - choć w praktyce tworzą pewne ogólne ramy postępowania. Podobnie jest z przepisami dotyczącymi tworzenia korytarza życia.

Wątpliwości pojawiają się też w przypadku jazdy na suwak, bo w myśl polskich przepisów pierwszeństwo przed samochodem zmieniającym pas ma to auto, które już znajduje się na tym pasie. W przypadku jazdy na suwak tak nie jest, bo pierwszeństwo jest naprzemienne - raz ma je auto zjeżdżające z kończącego się pasa, a raz to jadące pasem obok. Ale ustawodawcy to doprecyzowali. Kiedy pierwszeństwo przysługuje kierowcy, który znajduje się na zanikającym pasie?

Po pierwsze, MUSI znajdować się bezpośrednio przed przeszkodą uniemożliwiającą dalszą jazdę tym pasem. Innymi słowy kierowca jadący zanikającym pasem MUSI dojeżdżać do jego końca i dopiero chwilę przed nim włączać kierunkowskaz. Jazda na suwak ma sens tylko wtedy, gdy zanikający pas jest w pełni wykorzystywany, gdy nie tworzą się na nim puste przestrzenie. Dzieje się tak przez kierowców, którzy zbyt wcześnie chcą zmienić pas.

Po drugie, jazda na suwak dotyczy tylko i wyłącznie sytuacji, w których ruch jest spowolniony. I nie chodzi o spowolnienie z 70 km/h do np. 40 km/h tylko o zator. Innymi słowy jazda na suwak będzie obowiązywała wyłącznie na zakorkowanych ulicach.

Trudno sobie wyobrazić, jak drogówka miałaby egzekwować nowe przepisy. Warto jednak nie podchodzić do nich jak do bezmyślnego nakazu, któremu za wszelką cenę trzeba się przeciwstawić, tylko jak do pożytecznego przepisu, który powinien wejść w nawyk każdego kulturalnego kierowcy.

Więcej o:
Komentarze (158)
Jazda na suwak i korytarz życia obowiązkowe od 6 grudnia. Jutro droga do pracy teoretycznie będzie zupełnie inna
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jaszmije_smukwijne

    Oceniono 87 razy 79

    Nie wiem, jak w innych miastach, ale w Warszawie jazda na suwak całkiem nieźle działa już od dłuższego czasu.
    Natomiast większym problemem są kierowcy, których widok przeszkody lub strzałek na pasie rozbiegowym tak przeraża, że boją się podjechać do końca. Stają na początku lub gdzieś w środku, czekają zmiłowania i blokują całą resztę.

  • Gość: Kur)ła

    Oceniono 81 razy 61

    Nie dotyczy bmw i kundli z ministerstwa

  • piotraa81

    Oceniono 51 razy 41

    Jazda na suwak nie jest problemem tylko szeryfowie, którzy nie znają przepisów...

  • julas01

    Oceniono 32 razy 26

    Mhm... Tylko teraz pytanie ilu cwaniaków uzna, że "jazda na suwak" obowiązuje również wtedy, gdy np. jeden pas jest do jazdy prosto, a drugi do skrętu.

  • Gość: Ja

    Oceniono 24 razy 22

    gdyby funkcjonowały dwie najważniejsze zasady - zdrowy rozsądek i myślenie, nie były by potrzebne żadne dodatkowe regulacje. Aha , no i trzeba by zlikwidować podstawową patologię narodową - egoizm.

  • c.t.k

    Oceniono 28 razy 22

    Jutro powinien być specjalny pas dla św. Mikołaja. Zaprzęg , suwak, renifery mogą się nie połapać.

  • nessuno

    Oceniono 29 razy 21

    Jazda na suwak ma sens tylko wtedy, gdy zanikający pas jest w pełni wykorzystywany, gdy nie tworzą się na nim puste przestrzenie. Dzieje się tak przez kierowców, którzy zbyt wcześnie chcą zmienić pas.

    Taaa, codziennie rano na Wisłostradzie w kierunku centrum jełopy wjeżdżające z Sanguszki albo pchają się od razu na sąsiedni pas, albo stanie sierota w połowie drogi, albo, co najgorsze, dwóch lub trzech jednocześnie pcha się na siłę na pas sąsiedni. Takie gamonie idei jazdy na suwak nie będą przestrzegać.

  • remo29

    Oceniono 21 razy 17

    A kto to będzie egzekwował, się ja pytam, skoro policji na trasie, ani tym bardziej w miastach, NIE MA? Wjeżdżać na czerwonym świetle i wyprzedzać na ciągłej też nie wolno i to od lat, a robi się to nagminnie. Wprowadzenie przepisu to tylko pozorowanie działań, jak się Jasia nie nauczy pewnych zachowań, to przepis Jana nie nauczy.

  • piotraa81

    Oceniono 20 razy 14

    "Dopracowane" jak wszystkie ustawy tego "rządu"...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX