Opinie Moto.pl: Suzuki Swift Sport. Ile jest sportu w Sporcie?

Wystarczająco dużo, żeby Swifta Sport polubić, a z jazdy czerpać sporo frajdy. Choć liczby mogą na to nie wskazywać.

Hot hatch czy nie hot hatch? Osiągi, konkurenci i ceny

Jeździłem już podobnym samochodem, który świetnie się prowadził i miał w sobie bardzo dużo sportowego charakteru, ale liczbami (mocą i osiągami) odstawał od klasycznych hot hatchy. To grająca w, wyższym o półkę od Swifta Sport, segmencie C Kia Ceed GT.

Suzuki Swift Sport również nie może na papierze równać się z rasowymi hot hatchami w swojej klasie. Ma pod maską 1.4-litrowy silnik Boosterjet o mocy 140 KM, który osiąga 230 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 2500 obr./min. Swift Sport rozpędza się do 100 km/h w 8,1 s. Polo GTi czy Fiesta ST oferują kierowcom po 200 KM i czasy do setki na poziomie odpowiednio 6,7 i 6,5 s. Od razu widać więc, że Sport nie jest ich bezpośrednim konkurentem.

A to potwierdza również cena, bo Suzuki wyceniło najmocniejszego Swifta na 79 900 zł, Ford Fiestę na 91 050 zł, a VW - swojego hot hatcha aż na 96 790 zł, ale Polo GTi w Polsce dostępne jest tylko z automatem.

Suzuki Swift SportSuzuki Swift Sport fot. Filip Trusz

Wbrew pozorom w Sporcie znajdziemy dużo sportu

To nie znaczy jednak, że Swiftowi Sport czegoś brakuje. Jeśli nie szukacie tylko osiągów, to jest to samochód, który z miejsca można polubić, a lista jego zalet jest bardzo długa:

  • żółty lakier Champion Yellow wygląda po prostu znakomicie i bardzo dobrze podkreśla agresywny pakiet stylistyczny,
  • Swift Sport oferuje angażujące i dające mnóstwo frajdy prowadzenie, jest precyzyjny, kierownica chodzi z przyjemnym oporem, a mały Sport zachęca do zabawy w zakrętach,
  • Sport przyjemnie powarkuje z wydechu,
  • świetnie pracuje ręczna skrzynia biegów, biegi, nawet przy bardzo szybkich zmianach, zawsze wchodzą (również z charakterystycznym dla sportowych aut oporem), a drogi prowadzenia są krótkie, to jedna z tych przekładni, w której zmiany biegów to po prostu dobra zabawa,
  • Swift jest też bardzo lekki, także w wersji Sport udało się Japończykom nie przekroczyć tony, a auto waży tylko 975 kg. W porównaniu z poprzednikiem nowy Sport zrzucił 80 kg,
  • niskie zużycie paliwa (deklarowane to 5,6 l/100 km, podczas testu nie wyszło mi nigdy więcej niż 7,5 l/100 km, a jeździłem głównie po mieście)
  • analogowe zegary z czerwonymi akcentami sprawiają, że mamy poczucie jazdy wyjątkową wersją, a na ekraniku pomiędzy nimi możemy wyświetlić sporo "sportowych" statystyk,
  • pokryta skórą kierownica dobrze leży w dłoniach,
  • we wnętrzu nie zabrakło innych akcentów, które podkreślają, że mamy do czynienia z ostrzejszą wersją. Choćby wygodnych, a przy tym dobrze trzymających w zakrętach foteli ze stylizowanym napisem "Sport".

Suzuki Swift SportSuzuki Swift Sport fot. Filip Trusz

Tak naprawdę w Swifcie Sporcie znalazłem jedną wadę, która naprawdę mnie irytowała. W wietrzny dzień Swift nie czuje się dobrze na drogach szybkiego ruchu - staje się wtedy bardzo nerwowy i podatny na każdy podmuch wiatru. Z pewnością nie jest to auto, które zaprojektowano z myślą o dłuższych trasach. Za to w mieście zwinnemu Swiftowi nie można niczego zarzucić, na ciasnych uliczkach czuje się jak u siebie.

Dopisek "Sport" nie zabiera też żadnej z innych zalet nowego Swifta - to bardzo przyjemny w codziennej jeździe, całkiem praktyczny i komfortowy miejski samochód. Na plus zapisuję rozplanowanie przedniej części kabiny. Ergonomia jest wzorowa, a my mamy do dyspozycji dużą półkę na drobiazgi (np. na telefon), dwa uchwyty na kubki, spore kieszenie w drzwiach, USB, gniazdko i wygodne pokrętła do sterowania klimatyzacją. Wszystko pod ręką. Wady? Także takie same jak w zwykłym Swifcie - mniejszy niż u konkurentów bagażnik (265 l), twarde plastiki (choć całą kabinę zmontowano na piątkę) i przestarzały system multimedialny.

Suzuki Swift Sport 2018Suzuki Swift Sport 2018 fot. Suzuki

A co Suzuki Swift Sport ma w standardzie?

Całkiem sporo, bo na wyposażeniu standardowym znajdziemy:

  • automatyczną klimatyzację, system multimedialny z kamerą cofania i nawigacją 3D,
  • tempomat adaptacyjny,
  • skórzaną kierownicę z przyciskami sterowania radiem i tempomatem,
  • bezkluczykowy dostęp,
  • podgrzewane fotele przednie,
  • system kluczyka elektronicznego,
  • automatyczne światła,
  • reflektory LED (mijania i drogowe),
  • światła do jazdy dziennej LED,
  • system Dual Sensor Brake Support (DSBS) z kamerą monoskopową i czujnikiem laserowym,
  • asystenta świateł drogowych (High Beam Assist),
  • Hill Hold Control,
  • 6 poduszek powietrznych,
  • oraz ESP + TC, ABS + EBD + BAS.

Suzuki Swift Sport 2018Suzuki Swift Sport 2018 fot. Suzuki

Suzuki Swift Sport - podsumowanie.

Suzuki Swift Sport to bardzo ciekawy model, który wpisuje się w lukę pomiędzy zwykłymi miejskimi samochodami, a najostrzejszymi, nastawionymi na osiągi hot hatchami. Podczas codziennej jazdy w ogóle nie męczy swoim sportowym charakterem, a przyciśnięty potrafi dostarczyć sporo frajdy. Zwłaszcza na zakrętach. No i w standardzie oferuje praktycznie wszystko, co można chcieć od miejskiego auta.

Więcej o:
Komentarze (5)
Suzuki Swift Sport - opinie, test, spalanie. Ile jest sportu w Sporcie?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Melon Usk

    Oceniono 1 raz 1

    za 80k złych swift sport stanowi drogi element wyposażenia salonów Suzuki... bo tyle kosztuje cała vitara czy inne, większe auta na rynku z dynamiką ok 8 sek do setki, w przypadku których o sporcie nikt nie bredzi... urealnienie ceny do poziomu 65k złych za takiego zadziornego malucha uruchomiłoby sprzedaż... po zeszłorocznej porażce sprzedażowej, w tym roku salony nie zamieszczają ani jednego ogłoszenia o sprzedaży tego - komercyjnie patrząc - gniota...

  • Gość: b

    0

    Swift ma 6.9 do setki , te wartosci sa zanizone a dla folcwagena i forta zawyżone

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX