Opinie Moto.pl: Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4. Zauroczenie, które nie minęło

Filip Trusz
Alfa Romeo Giulia spodobała mi się już na pierwszych zdjęciach prasowych. I podczas testu w ogóle mnie nie rozczarowała, a wręcz oczarowała jeszcze bardziej. To zdecydowanie mój ulubiony samochód tej klasy.

Gdyby ktoś chciał kupić mocnego sedana klasy średniej za ponad 200 tysięcy złotych i spytał mnie o radę, to prawdopodobnie odesłałbym go do BMW. Nowa trójka to, obiektywnie, chyba najbardziej kompletny i najlepszy samochód segmentu. Jednak jakbym miał wybrać któryś model dla siebie, to bez chwili zawahania postawiłbym na Alfę Romeo Giulię.

Włoskiej marce udało się zachować coś, co sprawia, że Alfa Romeo zawsze wyróżniała się w klasie premium - Giulia ma własny charakter. I kilka wad, ale niekoniecznie istotnych. W notesie po tygodniowym teście zapisałem sobie tak naprawdę dwie:

  • kabina w wysokiej wersji Veloce jest bardzo dobrze wykończona, ale są miejsca, które wyraźnie odstają od reszty. Natkniemy się na plastiki, których w tej klasie być raczej nie powinno, a na pewno nie znajdziemy ich w BMW i Mercedesie.
  • system multimedialny wygląda świetnie, a ekran pięknie wkomponowano w deskę rozdzielczą. Niestety, sam system jest już mocno przestarzały, odstaje liczbą funkcji i obsługiwać możemy go tylko za pomocą pokrętła.

Obydwie te wady Alfa Romeo postarała się skasować przy okazji liftingu. Na Giulię po poprawkach trzeba będzie poczekać do przyszłego roku:

Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4 fot. Filip Trusz

Alfa Romeo Giulia w porównaniu z niemieckimi rywalami jest znacznie bardziej analogowa. Odstaje pod względem technicznych nowinek, systemów czy wszechobecnych ogromnych ekranów, ale w tym jej urok. Przykład? Patrzymy na piękne, analogowe zegary. Ekranik umieszczono pomiędzy nimi i nie potrafi wyświetlić aż tylu informacji, co rozwiązania konkurencji. Czy to przeszkadza? Zdecydowanie nie, a klasyczne zegary są o wiele przyjemniejsze dla oka od nawet najbardziej zaawansowanego wirtualnego kokpitu. Przynajmniej dla mnie.

Tak samo nie przeszkadzał mi brak zaawansowanych funkcji systemu multimedialnego, bo do szczęścia wystarczy mi możliwość podłączenia telefonu i czasem nawigacja. Głośniki Giulii Veloce grają bardzo dobrze, a nawigacja się nie gubi i w przejrzysty sposób prowadzi do celu.

No i sam projekt wnętrza jest wyjątkowy. Moim zdaniem, po prostu piękny i czułem się w fotelu Giulii znakomicie. Włosi narysowali kabinę trochę inaczej niż Niemcy, więc jeśli nie przepadacie za konserwatywnym i do bólu poprawnym stylem (a ostatnio też z manią wielkich wyświetlaczy) zza naszej zachodniej granicy, to Giulia może was do siebie przekonać. No i nie zabrakło tu kilku wspaniałych detali - srebrnego znaczka na kierownicy, działającego z oporem pokrętła DNA do wyboru trybu jazdy czy napisu po włosku "Giri" na obrotomierzu.

Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4 fot. Filip Trusz

Ale to co mnie ujęło chyba najbardziej, to sposób, w jaki Alfa Romeo Giulia Veloce jeździ. Jest precyzyjna, pewna i, co najważniejsze, angażująca. Nie mam pojęcia, czy jeździ obiektywnie lepiej od takiego BMW serii 3, ale bawarską trójką byłem zachwycony, Giulia spodobała mi się pod tym względem jeszcze bardziej. Każda przejażdżka to czysta przyjemność, a Alfa to jeden z tych samochodów, którym chce się pokonywać kolejne kilometry. Nieważne, po mieście, na drodze krajowej czy drodze szybkiego ruchu. I wcale nie trzeba jechać szybko, żeby cieszyć się jazdą.

A Giulia potrafi być bardzo szybka. W końcu właśnie to po włosku oznacza słowo "veloce". Benzynowa Giulia w tej wersji ma pod maską dwulitrowy silnik 2.0 GME MultiAir o mocy 280 KM i 400 Nm maksymalnego momentu. Standardem jest napęd 4x4 przez Włochów nazwany Q4 oraz automatyczna skrzynia o ośmiu przełożeniach. Dziwne tylko, że w sportowej wersji zabrakło łopatek przy kierownicy.

Przyspieszenie do 100 km na godz.? 5,2 sekundy. Prędkość maksymalna? 240 km/h. Na osiągi więc nikt nie powinien narzekać. Jeżeli spytacie o spalanie, to Włosi powiedzą 7,6 l/100 km, ja bym raczej wskazał na okolice 10 l/100 km. Będziecie jeździć spokojnie zużycie spadnie poniżej dziesiątki, dynamiczniej - przekroczy tę granicę. Tak naprawdę, to normalne spalanie dla dwulitrowych silników o tej mocy przy normalnej jeździe. Niezależnie od producenta.

Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4 fot. Filip Trusz

Klasa średnia to segment, który lubię najbardziej w klasie premium, a Alfa Romeo to producent, który od zawsze mnie fascynował. Może dlatego Giulia Veloce aż tak mi się spodobała. Z pewnością nie jest to najlepszy samochód, jaki w tym roku przyjechał do redakcji, ale zdecydowanie mój ulubiony. Nie wiem nawet, czy to nie testówka, którą jeździło mi się najprzyjemniej w ogóle. Wliczając w to superdrogie samochody z samego motoryzacyjnego szczytu. Stąd aż taka laurka. Pisząc o Giulii Veloce po prostu nie potrafiłem być obiektywny.

Podsumowując, Alfa Romeo Giulia to porządne auto klasy średniej. Z własnym, wyjątkowym charakterem (np. pięknym wnętrzem i angażującym prowadzeniem), który może was do siebie przekonać. Tak jak mnie. Ale wcale nie musi.

W Europie w statystykach sprzedaży tego segmentu pierwsze skrzypce będą grać oczywiście BMW, Mercedes i Audi, ale na rynku są ciekawe alternatywy. Każdemu, kto szuka luksusowego sedana polecałbym sprawdzenie nie tylko niemieckich producentów, ale także Lexusa, Volvo i Alfy Romeo. Mi w tej klasie jeździ się najprzyjemniej właśnie Giulią.

Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4 fot. Filip Trusz

Więcej o:
Komentarze (39)
Alfa Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM Q4 - test, opinia, spalanie. Zauroczenie, które nie minęło
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • hansolo88

    Oceniono 10 razy 4

    Wsiadasz do Alfy i teleportujesz sie do innego świata. Kto ma Alfe, ten wie....

  • Gość: kekkss

    Oceniono 5 razy 3

    Czy w komentarzach ma miejsce jakiś zlot trolli kochających niemieckie samochody? Każda osoba którą znam mówi że Giulia wygląda bosko w czerwonym kolorze... Brzydkie to jest Audi Q7

  • Gość: Luk12

    Oceniono 5 razy 3

    Wygląd rzecz gustu, ale wiem jedno przy mojej którą jeżdżę od roku juz pare razy zatrzymywały sie osoby i wypytywały o gulie. Przy samochodach na trzy litery czegos takiego nie widzialem !! Ps jeżdżę AR 19 lat i nigdy nie stalem na poboczu !!!

  • Gość: 2xAlfa

    0

    Mam podobne wrażenia z użytkowania AR Giulia do Autora artykułu. Jeżdżę autem od połowy września 2019 roku w wersji benzynowej 200 KM z 8-stopniowym automatem (mniej wysilony silnik o tej samej pojemności powinien lepiej reagować na upływający czas i… przybywający stan licznika kilometrów). Samochód jest znakomity – średnie spalanie od początku eksploatacji 8,5 l/100 km; perfekcyjne właściwości jezdne, świetna elastyczność silnika z dodatkiem systemu DNA, wysmakowana włoska stylistyka, gdzie w każdym detalu widać ponad 100 letnie doświadczenie stylistów tej marki. Jest to 14 auto w moim życiu i jest ono zdecydowanie najlepsze ze wszystkich dotychczasowych. Wcześniej miałem też AR 159 i w porównaniu z tamtym autem Giulia to samochód o 2 klasy lepszy. Auto bardzo polecam wszystkim niezdecydowanym i poszukującym ciekawszego rozwiązania niż standardowe propozycje w tym segmencie rynku.

  • Gość: Fuj

    Oceniono 6 razy -2

    Mam nadzieje ze francuzi skoncza z ta brzydota bo na drogach dosc juz szkarad jezdzi.

  • Gość: ghj

    Oceniono 5 razy -3

    Zauroczenie minelo juz przy samym starcie.Jak wszystkie brzydkie alfy to dno.

  • Gość: cvb

    Oceniono 7 razy -3

    Koszmar na kolach do tego bubel.

  • Gość: Giulia

    Oceniono 7 razy -3

    No cóż jako właściciel tej giuli w wersji veloce prawie w 100% zgodziłym bym się z autorem i.. Zgodzę w przyszłości jak Alfa Romeo wyeliminuje najpoważniejszym błąd tej wersji czyli problem z lagiem podczas ruszania od zera oraz przyspieszania z uprzedniego hamowania. Jest to ewidentny problem z oprogramowaniem skrzyni i komputera silnika. Na tą chwilę odradzam ten samochód choć piękny.

  • Gość: i ja

    Oceniono 6 razy -4

    Co za okropny wyrob.Wcale sie nie dziwie ze to sie nie sprzedaje.Zart na kolach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX