Singapur blokuje hulajnogi elektryczne. Za jazdę po chodniku można trafić do więzienia

Bartłomiej Pawlak
Za jazdę hulajnogą elektryczną po chodniku można trafić w Singapurze na trzy miesiące do więzienia. Dodatkowo zatrzymany będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości 2 tys. dolarów singapurskich. To równowartość niemal 6 tys. złotych.

Singapur postanowił całkowicie zakazać jazdy po chodnikach małymi pojazdami elektrycznymi, czyli tzw. Urządzeniami Transportu Osobistego. Stało się to po serii poważnych wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych. Jeden z nich, z września 2019 roku zakończył się śmiercią 65-letniego pieszego.

Trzy miesiące więzienia za jazdę hulajnogą po chodniku

Jak podaje Bloomberg, nowe przepisy obowiązują od wtorku i mocno wpłyną na rynek hulajnóg na minuty w Singapurze. Dotychczas w tym azjatyckim państwie, "hulajnogiści" mogli korzystać z chodników i dróg dla rowerów. Poruszanie się po drogach było całkowicie zakazane.

Wprowadzenie zakazu jazdy po chodnikach sprawia, że klienci hulajnóg na minuty i posiadacze własnych pojazdów mają bardzo ograniczone możliwości poruszania się po mieście. Zdaniem singapurskich władz zakaz był jednak konieczny do zapewnienia bezpieczeństwa pieszym.

Zakazanie używania hulajnóg elektrycznych na chodnikach to trudna decyzja. Ale jest to niezbędny krok, aby piesi mogli znów poczuć się bezpiecznie w przestrzeni publicznej

- powiedział Lam Pin Min, singapurski Minister Transportu cytowany przez Bloomberga.

Za jazdę hulajnogą elektryczną po chodniku grozi mandat w wysokości 2000 dolarów singapurskich (5720 złotych) i kara pozbawienia wolności do trzech miesięcy. Osobne ograniczenia dotknęły też operatorów hulajnóg na minuty. Za sprzedaż niecertyfikowanych pojazdów będzie grozić 5000 dolarów singapurskich  grzywny 14300 złotych) i trzy miesiące więzienia.

Tak surowych przepisów jeszcze nie było

To zdecydowanie najbardziej restrykcyjne przepisy dotyczące hulajnóg elektrycznych, jakie do tej pory wprowadzono na świecie. W większości krajów, które już uregulowały status elektrycznych urządzeń, można spodziewać się najwyżej dość wysokiego mandatu. W Polsce jazda hulajnogami po chodniku wciąż jest legalna (a często nawet konieczna). Nowe przepisy mają zostać wprowadzone na początku 2020 roku.

Singapur jest znany z bardzo surowych przepisów prawa. Jednym z najsłynniejszych jest wprowadzony w latach 90. zakaz sprzedaży i żucia gumy. Nawet za najdrobniejsze przewinienia (np. jedzenie w środkach komunikacji zbiorowej) można spodziewać się mandatów wynoszących od kilkuset do kilku tysięcy dolarów. Singapur wciąż stosuje też karę chłosty oraz karę śmierci za najcięższe przestępstwa.

Więcej o:
Komentarze (7)
Singapur blokuje hulajnogi elektryczne. Za jazdę po chodniku można trafić do więzienia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Zdzichu

    Oceniono 4 razy 4

    Od dawna było wiadomo, że nawet za śmiecenie na ulicach w Singapurze są drastyczne kary. Zakaz będzie przestrzegany. Chętnie wybiorę się z dzieckiem z Warszawy na wakacje. Przynajmniej bez stresu chodzić się będzie po ulicach.

  • readme.txt

    Oceniono 1 raz 1

    Rowerem też nie można szaleć po chodnikach np. w Europie.

  • uniwr

    Oceniono 1 raz 1

    HULAJNOGII??

    jprdl. Kiedyś, aby być dziennnikarzem, trzeba było umieć po polsku...

  • fakej

    Oceniono 4 razy -4

    Singapur to bogaty kraj, ale chory. Rządzi tam jedna sekta, a prawo składa się z samych zakazów, ludzie generalnie są tam nieszczęśliwi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX