Niebezpiecznie jak na polskiej drodze. Wyniki EDWARD-a szokują, ale to żadna nowość

EDWARD, a więc europejski dzień bez śmiertelnego wypadku drogowego, pokazał raz jeszcze, jak niebezpiecznie jest na polskich drogach. Zginęło aż osiem osób. Liczba szokuje, ale to żadna nowość. Jeżeli chodzi o drogi, to od dawna bijemy się z Bułgarią, Rumunią i Chorwacją o miano najniebezpieczniejszego kraju UE.

Europejski dzień bez śmiertelnego wypadku drogowego? Nie w Polsce

W zeszłym tygodniu media rozpisywały się o katastrofalnym wyniku Polski w ogólnoeuropejskiej akcji EDWARD. Co kryje się pod tą nazwą? Europejski dzień bez śmiertelnego wypadku drogowego - European Day Without A Road Death. Na dzień bez tragicznego wypadku wybrano 26 września, ale Europejska Organizacja Policji Ruchu Drogowego (TISPOL) podsumowała akcję w listopadzie. Warto o EDWARD-zie przypomnieć, bo temat wypadków jest ostatnio w Polsce bardzo głośny.

Na polskich drogach 26 września zginęło osiem osób.

Bylibyśmy niechlubnym liderem, ale bardzo słaby wynik odnotowali jeszcze Francuzi (dziewięć śmiertelnych ofiar), którzy zwykle w podobnych zestawieniach plasują się gdzieś w środku stawki. Tradycyjnie o miano najniebezpieczniejszego kraju rywalizują z nami Rumuni (siedem ofiar śmiertelnych). Co ciekawe, Bułgarzy postanowili tym razem "nie chwalić" się swoim wynikiem i nie podali danych ze swoich dróg.

W krajach biorących udział w akcji zginęły tego dnia 52 osoby. W 11 nie odnotowano ani jednego śmiertelnego wypadku. To oczywiście znacznie mniejsze od nas państwa (np. Litwa, Dania, Estonia czy Cypr), ale Polska wypada bardzo źle także na tle większych ludnościowo krajów. W Niemczech zginęły dwie osoby, w Hiszpanii - jedna, w Wielkiej Brytanii i Włoszech - po trzy. Przypomnijmy, w mniejszej Polsce - aż osiem.

>>> Przerażający wypadek uchwycony przez kamery monitoringu. W Krakowie zginęła 25-letnia kobieta. Na polskich do takich zdarzeń dochodzi codziennie:

EDWARD. Wyniki w poszczególnych krajach (w akcji brały udział także państwa spoza UE):

  • Francja - 9 ofiar śmiertelnych,
  • Polska - 8,
  • Rumunia - 7,
  • Czechy - 5,
  • Wielka Brytania - 3,
  • Holandia - 3,
  • Włochy - 3,
  • Finlandia - 3,
  • Irlandia - 2,
  • Niemcy - 2,
  • Chorwacja - 2,
  • Turcja - 1,
  • Hiszpania - 1,
  • Serbia - 1,
  • Węgry - 1,
  • Belgia - 1,
  • Szwajcaria - 0,
  • Szwecja - 0,
  • Słowenia - 0,
  • Norwegia - 0,
  • Malta - 0,
  • Luksemburg - 0,
  • Litwa - 0,
  • Łotwa - 0,
  • Estonia - 0,
  • Dania - 0,
  • Cypr - 0,
  • Bułgaria - nie podano danych.

EDWARD szokuje, ale to żadna nowość. Polska od dawna "króluje" w takich zestawieniach

Polskie drogi od wielu lat znajdują się w czołówce najniebezpieczniejszych w Unii Europejskiej. I choć z roku na rok nasze bezpieczeństwo się poprawia, to wciąż nasz kraj zaznaczany jest w podobnych zestawieniach na czarno lub czerwono. Według unijnych danych, w Polsce w wypadkach w przeliczeniu na milion mieszkańców ginie 76 osób rocznie. Niebezpieczniej jest w Rumunii (96) oraz Bułgarii (88). Ostatnio udało nam się nieznacznie przeskoczyć Łotwę (78). Miejsce Polski poprawiło także dołączenie do wspólnoty Chorwacji, gdzie w przeliczeniu na milion mieszkańców rocznie ginie 77 osób.

Nie przesadzamy z tym czarnym kolorem. Tak wygląda opublikowana w tym roku przez Parlament Europejski mapa "Bezpieczeństwo na drodze w UE":

Bezpieczeństwo na drodze w UEBezpieczeństwo na drodze w UE fot. Parlament Europejski

Najbezpieczniej w Europie jest na drogach Zjednoczonego Królestwa (28 ofiar na milion mieszkańców), Danii (30) oraz Irlandii i Holandii (31).

Tak wygląda wykres dotyczący śmiertelności na drogach UE opublikowany przez Komisję Europejską, gdzie możecie zobaczyć wyniki wszystkich krajów:

Śmiertelność na drogach UE w przeliczeniu na milion mieszkańcówŚmiertelność na drogach UE w przeliczeniu na milion mieszkańców źródło: Komisja Europejska

W Polsce ma być bezpieczniej. Zobaczymy, co na to EDWARD

Kolejną akcję EDWARD zapowiedziano na 16 września przyszłego roku. Ciekawe, jak wypadniemy tym razem, ale możemy się spodziewać, że znowu znajdziemy się gdzieś na szarym końcu. Choć ostatnich kilka bardzo głośnych wypadków (m.in. ten przy ul. Sokratesa na warszawskich Bielanach) sprawiło, że tematem bezpieczeństwa na drogach zajęli się rządzący. Premier Mateusz Morawiecki niedawno zapowiedział nawet, że walka z piratami drogowymi będzie jednym z priorytetów nowego rządu.

Potrzebne są zmiany w przepisach i poważna wynikająca z nich polityczna deklaracja: koniec z piractwem drogowym. (...) Kompleksowy plan radykalnej poprawy bezpieczeństwa na drogach będzie jednym z priorytetów rządu w nowej kadencji

- mogliśmy przeczytać we wpisie premiera. Zobaczymy, czy te zapowiedzi przełożą się na rzeczywistą poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Ogólnoeuropejskie akcje, takie jak EDWARD, pokazują, że mamy naprawdę bardzo dużo do nadrobienia.

Czy zauważasz poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach?
Więcej o:
Komentarze (85)
Niebezpiecznie jak na polskiej drodze. Wyniki EDWARD-a szokują, ale to żadna nowość
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • ks-t

    Oceniono 33 razy 23

    W latach rządów PIS skróciła się średnia długośc życia Polaków, co musiał przyznać nawet PISGUS (ten od dwuprocentowej inflacji). Zwiększyłą sie też umieralnośc na raka, szczególnie dramatycznie na raka piersi. Zwiększenie się liczbuy ofiar śmiertelnych wypadków drogowych to z kolei pewnie efekt uboczny wycinania przez policjantów konfetti, pałowania kobiet z białą różą albo czarną parasolką i oczywiście ogólnokrajowej mobilizacji na ochronę smoleńskich miesiączek.
    No i do tego smog. Uważam, że wszystkie te zjawiska to celowe i świadome działanie Morawieckiego i Kaczyńskiego.
    Policzmy. W wyniku smogu umiera rocznie 50 tys ludzi. Czyli miliard złotych oszczedności
    w emeryturach. W kolejnym roku, następne 50 tys ludzi -razem juz dwa miliardy.
    W ciągu 20 lat (na tyle opiewa polski program energetyczny) będziemy mieli milion trupów
    i 220 miliardów złotych oszczędności w ZUS (czyli w dotacji budżetowej).
    To jest prawdziwy powód, dla którego kolejne rządy dopieszczają górników a Morawiecki zawiesza na święty nigdy wprowadzenie norm jakościowych dla węgla, ogranicza wiatraki. A także podnosi ceny leków i utrudnia dostęp do lekarza. Moim zdaniem, Morawiecki, jako człowiek umiejący liczyć, robi to świadomie i celowo.

  • kamillwawa

    Oceniono 23 razy 19

    Stare audi z lewym przegladem na łysych oponach i chińskich ksenonach. W środku disco polo albo tzw manieczki.

  • druit

    Oceniono 25 razy 19

    problem jest bardzo prosty do rozwiazania i zrobiono to skutecznie w hiszpani. Wystarczy prawnie wskazac bezwzgledne pierwszenstwo pieszego/rowerzysty na przejsciach i przejazdach rowerowych i jednoczesnie nalozyc wysokie kary na lamanie tego prostego przepisu. tam w ciagu jednego roku udalo sie temat zwalczyc. do czasu gdy takie wlasnie prawo nie wejscie w polsce w zycie nic sie nie zmieni. mamy prawo zabraniajace wyprzedzania i omijania na i przed przejsciami- malo kto sobie cos z tego robi tlumaczac, ze nikogo na przejsciu nie bylo. tylko gdy pieszy bedzie mial bezwzgledne pierwszenstwo a policja zrobi sajgon przez kilka miesiecy z wysokimi karami i odbieraniem uprawnien to sie cos zmieni. inaczej bedziemy, jesli juz nie jestesmy najbardziej posranym narodem i zabijajacym rodakow na przejsciach.

  • aeromonas

    Oceniono 23 razy 11

    W Polsce nigdy nie będzie bezpiecznie, jeśli na kursach zamiast jazdy bezpiecznej i ostrożnej będzie się nadal uczyć "jazdy dynamicznej" z najwyższą dopuszczalną prędkością. Początkujący kursanci są zachęcani przez instruktorów "gazu, jeszcze gaziku", choć ledwo panują nad samochodem.

  • cozano

    Oceniono 17 razy 11

    Rzeź na polskich drogach trwa. Od dwóch lat wzrasta licza zabitych, mimo poprawiających się dróg, a ustawodawca zupełnie na to nie reaguje.

  • biesczad1

    Oceniono 16 razy 8

    Suweren jeździ szybko, ale bezpiecznie - szkoda, że przy okazji cierpią niewinni ludzie...

  • maxwywar2

    Oceniono 10 razy 6

    Ale dla ustawodawczych durniów najważniejsze jest to że nie trzeba wozić ze sobą już dowodu rejestracyjnego i ubezpieczenia a niedługo nawet i prawa jazdy. Nie ma to jak właściwie ustalić skale priorytetów.

  • jael53

    Oceniono 10 razy 4

    W końcu w Wlk. Brytanii od lat narzekano, że napływ polskich migrantów drastycznie podwyższył ich wskaźnik przestępstw drogowych.

  • ks-t

    Oceniono 13 razy 3

    Gminy rozdają za darmo opaski pieszym. Pomimo obowiązku ich noszenia, na drodze ich nie uświadczysz. A pieszego w ciemnej kurtce zauważa sie na 20 metrów, gdy już może być za późno. Nie wszędzie można jechac 30 /godz. Ja miałem zdarzenie, że człowiek spał na jezdni. Z daleka nmyślałem że to rozjechany pies. NA szczęście zdążyłem sie zatrzymać. Zawiozłem go do domu, bo było -5, choć drżałem żeby mi nie zapaskudził auta..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX