Wykorzystywanie samochodu służbowego w celach prywatnych - firmy zaczynają to ograniczać?

Samochód służbowy to nie tylko przywilej dla pracownika, ale przede wszystkim narzędzie pracy. Nie zawsze udaje się jednak wykorzystywać auto jedynie do celów służbowych. Wiele podmiotów decyduje się na udostępnienie samochodów również do celów prywatnych. Czy to dobre rozwiązanie?

W sierpniu 2019 roku, według informacji podanych przez IBRM Samar na podstawie danych CEPiK, udział klientów indywidualnych w całkowitej liczbie rejestracji samochodów osobowych wyniósł 25,75 proc. Udział firm osiągnął rekordowy poziom 74,25 proc. W liczbach bezwzględnych oznacza to, że klienci instytucjonalni kupili 35 718 aut. Udział klientów firmowych w 2019 r. wyniósł dotychczas 69,70 proc.

Ale numer, zobacz wideo, na którym poszukiwany rolkarz próbował ukryć się przed policją pod wodą:

Samochód służbowy do celów prywatnych

Firma Carefleet zleciła Instytutowi Keralla przebadanie rynku odnośnie wykorzystania samochodów służbowych w sektorze MŚP. Okazuje się, że 26,9 proc. mikro, małych i średnich firm w Polsce zezwala pracownikom na wykorzystanie służbowych aut w celach pozazawodowych. Trzeba jednak dodać, że według opracowania, zebrane dane jasno wskazują, że w większości przypadków jest to jedynie możliwość dojazdu do i z pracy.

Dalsza analiza raportu wskazuje, że im większa firma w sektorze MŚP, tym częściej wyrażana jest zgoda na wykorzystanie samochodu służbowego do celów prywatnych. Tego rodzaju praktyki stosuje 24,2 proc. mikro, 29,9 proc. małych oraz 39 proc. średnich przedsiębiorstw w Polsce. Najczęściej są to firmy specjalizujące się w handlu (36,9 proc.), a najrzadziej przedsiębiorstwa z branży budowlanej (17,6 proc.).

W nowym raporcie Carefleet Klaudia Rodak, marketing manager w Carefleet S.A. stwierdza:

Dla wielu pracowników możliwość korzystania z samochodu służbowego do użytku prywatnego to wygoda i oszczędność. Coraz częściej dostrzegają to również pracodawcy, którzy tego rodzaju świadczenia traktują jako uzupełniające, niematerialne wynagrodzenie oraz element budujący zaangażowanie i dodatkowe związanie pracownika z organizacją. Na poziomie kadry zarządzającej, dyrektorskiej, czy kierowniczej wymagania są zazwyczaj większe, a co za tym idzie wyższy jest poziom przysługujących samochodów oraz dodatkowych możliwości związanych z ich użytkowaniem.

Nie każdy daje zgodę na korzystanie z samochodów służbowych

Przygotowany przez Instytut Keralla raport pokazuje również kwestię, jaki odsetek firm nie pozwala pracownikom na korzystanie z samochodów. Największe obostrzenia w tych kwestiach są spotykane w przypadku mikroprzedsiębiorstw, zatrudniających do 9 pracowników. W tym przypadku jest to aż 75,8 proc.

W odniesieniu do małych firm (10–49 pracowników) ten odsetek jest nieco mniejszy, gdyż wynosi 70,1 proc. Według tego zestawienia najmniej restrykcyjne są średnie firmy (50–249 pracowników). W ich przypadku odsetek mówiący stanowcze „nie” korzystaniu z aut służbowych prywatnie, wynosi 61 proc.

Co ciekawe, pod tym względem najbardziej rygorystyczne jest budownictwo. W tym sektorze jedynie 17,6 proc. firm zezwala na wykorzystanie auta służbowego do celów prywatnych.

Nieco lepiej jest w transporcie, choć wynik ten też nie powala na kolana. Jedynie 23,4 proc. firm decyduje się na taką możliwość (tym samym 76,6 proc. zabrania korzystania z auta służbowego po godzinach pracy). Nie lepiej wyglądają usługi, gdyż 28,4 proc. przedsiębiorstw daje możliwość wykorzystania samochodu prywatnie. W tym przypadku najlepiej jest w handlu. Tutaj aż 36,9 proc. firm wyraża zgodę.

Korzystaj, ale nie w pełni

Pozwolenie na wykorzystanie auta służbowego w celach pozasłużbowych nie zawsze oznacza pełnej swobody. Wiele podmiotów z sektora MŚP, które udostępniają pracownikom pojazdy służbowe do celów prywatnych, najczęściej zaznaczają, że dotyczy to dojazdu do pracy i z powrotem (41,2 proc.).

Z badania wynikło również, że co piąta firma dopuszcza poruszanie się samochodem służbowym na terenie kraju, a 17,6 proc. ustala szczegółowe limity kilometrów do prywatnego wykorzystania.

Warto też nadmienić, że są firmy, które nie wprowadzają znaczących ograniczeń. Około 26 proc. respondentów zaznaczyła, że zezwala się na pozazawodowe użytkowanie służbowych samochodów bez żadnych ograniczeń. Występują też przypadki szczególne, kiedy pojazdy do prywatnego wykorzystania jedynie w wyjątkowych sytuacjach i warunkują to np. złożeniem odpowiedniego podania (3,1 proc.).

Stwierdzenie „posiadam samochód służbowy” często budziło uznanie. Jednak wraz z rozwojem firm oraz zmianami rozliczeniowymi, doszło do sytuacji, w której samochód służbowy jest już tylko i wyłącznie narzędziem, który w większości przypadków trzeba odłożyć po zakończonej pracy. Tym samym świadomość firm zaczyna się zwiększać, zwłaszcza jeżeli chodzi o sektor MŚP.

Najlepszym tego przykładem jest analizowany raport. Na jego postawie można zauważyć, że obecnie coraz mniej podmiotów decyduje się na pełną swobodę korzystania z auta służbowego.

Większość odstępstw dotyczy przemieszczania się z pracy do domu i z domu do pracy. Tym samym czasy, kiedy nie trzeba kupować prywatnego samochodu, bo przecież jest służbowy zaczynają się kończyć.

Więcej o:
Komentarze (6)
Wykorzystywanie samochodu służbowego w celach prywatnych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 3 razy 3

    Oczywiście, że zaczynają ograniczać. Wynajmy długoterminowe wypierają leasingi, w związku z czym pojawiają się limity kilometrów lub zmniejszają się istniejące, bo wynajmujący chce dostać z powrotem "nowy" samochód z jak najmniejszym przebiegiem. Firmy chcąc ciąć koszty ograniczają przejazdy. Które najłatwiej? Prywatne właśnie.

  • pieknyinaczej

    0

    A jak to się ma dla Państwa i podatków :
    1. Auto prywatne - 95% naprawa i innych usług motoryzacyjnych ma być jak najtaniej i na gębę - zero paragonów o fakturach nie wspomnę
    2. Auto służbowe - wszystko na fakturę - nawet najmniejsza śrubki jest kupowana na fakturę - mechanik musi odprowadzi VAT plus podatek dochodowy jeżeli osiągnął zysk .
    I co się naszemu Państwu bardziej opłaca - ściągać i karać tych co to 10 km przejadą autem służbowym w celach prywatnych i kazać im jeździć autami prywatnymi - firmy kupują w 90% auta nowe więc i i tu podatek jest i dochód dla fiskusa - przeciętny polak kupuje auto 10 letnie ściągnięte przez handlarza z Niemiec.

  • Gość: Adi

    Oceniono 4 razy -2

    To jest bzdura, mając codziennie inna destynacje pracy logicznym jest że trzeba do niej dojechać z miejsca zamieszkania jeśli siedziba firmy znajduje się kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania. Dojazd również powinien być traktowany jako wykonanie czynności służbowych. Większość firm ma swoje siedziby w dużych miastach a pracownik teren swojej pracy w innym województwie. Częściej zdarza się iż czas dojazdu nie jest liczony do czasu pracy i to nie jest krzywdzące dla pracownika?

  • Gość: Darek

    Oceniono 6 razy -4

    Dojazd do pracy i do domu autem służbowym wg prawa nie jest przejazdem prywatnym, tylko służbowym. Prosiłbym o nie wprowadzanie ludzi w błąd

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX