Opinie Moto.pl: Ford Transit i Transit Custom PHEV. Choć na pierwszy rzut oka nie widać zbyt wielu zmian, to jest ich więcej niż może się wydawać

W czasach elektryfikacji, Ford postanowił pójść pod prąd, zostając tym samym rynkowym pionierem. Jako pierwszy producent zaprezentował hybrydowe odmiany swoich dostawczaków. Co więcej nie jest to jeden układ napędowy tylko dwa. Klienci będą mieli do wyboru odmiany mHEV - miękka hybryda (MildHybrid), jak też PHEV - hybryda typu plug-in.

Ford w Polsce, w segmencie samochodów dostawczych do 3,5 tony, radzi sobie całkiem nieźle. Według wyników rejestracji, podanych przez PZPM jest on trzecią marką na rynku. We wrześniu producent zarejestrował w kraju 687 aut. Jest to o 0,4 proc. mniej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej, ale o 16,8 proc. więcej niż w sierpniu br. Zestawiając dane od stycznia do września, okazuje się, że Ford zarejestrował 5 400 aut dostawczych.

Potwierdza to istotną pozycję marki w tym segmencie. Rodzina Transitów tym samym jest ważnym elementem, dlatego też dokonane w nim zmiany musiały spowodować, że zainteresowanie tym modelem nie zmniejszy się, a wręcz będzie coraz większe. Logicznym wydawało się, że w dobie powszechnej elektromobilności, również Ford postanowi pójść w tą stronę. Jednak nie do końca.

Elektryfikując swoją flotę

Nowe dostawczaki Forda w znacznym stopniu zostały zelektryfikowane. Nie jest to jednak ten kierunek, który został obrany przez większość konkurencji. Ten producent jako jedyny postanowił skupić się na tworzeniu modeli hybrydowych, przynajmniej w tym momencie.

W przypadku popularnego Transita Custom oraz Tourneo Custom, hybrydyzacja jest dość mocna. W ofercie pojawią się zarówno miękkie hybrydy (mHEV), jak też hybryda typu plug-in (PHEV). Jest to pierwszy taki produkt i może się okazać rewolucyjny.

Ford Transit i Transit Custom PHEVFord Transit i Transit Custom PHEV fot Maciej Gis

Co jest pod maską?

Wprowadzenie do oferty Custom hybrid plug-in, wydaje się genialnym rozwiązaniem. Przede wszystkim zasięg całkowity wynosi ponad 500 km. Układ napędowy składa się z silnika elektrycznego o mocy 92,9 kW (ok. 125 KM), litrowego silnika spalinowego (wielokrotnie nagradzany 1.0 EcoBoost o mocy 120 KM) oraz akumulatora o pojemności 13,6 kWh. Pozwala to na przejechanie na samym prądzie około 56 km, a łącznie ponad 500 km. Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które potrzebują przemieszczać się między miastami, ale też dostać się do centrów miast, gdzie obowiązuje np. strefa zeroemisyjna.

Układ hybrydowy PHEV zastosowany w nowym Transicie opiera się na rozwiązaniu, gdzie silnik spalinowy nie napędza kół. Tym samym jego rola została ograniczona jedynie do generatora prądu, dzięki czemu pojazd może pokonać wspomniane 500 kilometrów, przy zużyciu paliwa 3,08 l/100 km i emisji 60 g CO2/km – według danych podanych przez producenta (z kolei Tourneo Custom Plug-In Hybrid charakteryzuje się zużyciem paliwa 3,57 l/100 km, przy emisji 70 g CO2/km).

Mimo zastosowania w tym samochodzie układu hybrydowego typu plug-in, to właściwości przewozowe samochodu praktycznie się nie zmniejszyły. Przestrzeń ładunkowa wynosi 6 m3, a maksymalne obciążenie to 1130 kg. Poza tym akumulator trakcyjny objęty jest standardową gwarancją na osiem lat lub 160 000 km.

Ładowanie akumulatora będzie mogło odbywać się m.in. z domowego gniazda o poborze prądu ograniczonym do 10 A. W takiej sytuacji pełne naładowanie odbędzie się w 4,3 godziny. Można też skorzystać z wydajniejszego gniazda AC type-2, co powinno zapewnić pełne naładowanie akumulatorów w ciągu 2,7 godziny. Poza tym energia jest też odzyskiwana przez rekuperację energii, kiedy pojazd zwalnia lub hamuje.

Są też tryby jazdy, gdzie można wybrać jedną z czterech funkcji: EV Auto, EV Now, EV Later, EV Charge. Za ich pośrednictwem możemy zdecydować czy na energii nagromadzonej w baterii jechać w tym momencie, a może dopiero za jakiś czas, czy ładować za pośrednictwem silnika spalinowego.

Transit Custom Plug-In Hybrid będzie dostępny w ofercie po pierwszym kwartale 2020 roku. Samochód stanowi alternatywny środek transportu dla firm, które myślą o podniesieniu efektywności, a jednocześnie muszą wspierać działania proekologiczne w środowisku miejskim, zachowując jednocześnie zasięg dostaw, oferowany przez modele z tradycyjnymi silnikami spalinowymi.

Ford Transit i Transit Custom PHEVFord Transit i Transit Custom PHEV fot. Maciej Gis

Hybrydy mHEV

Zastosowanie układu MildHybrid w nowych Transitach przede wszystkim miało spowodować, że zostanie obniżone zużycie paliwa, jak i emisja. Według producenta oszczędności sięgają około 3 procent. Co więcej system ten dostępny jest zarówno w odmianie z przednim, jak i tylnym napędem.

Jak działa ten układ? Otóż w baterii o pojemności 10 Ah gromadzona jest energia – m.in. odzysk z hamowania – która jest wykorzystywana choćby do dodatkowego wytwarzania momentu obrotowego, wspomagając tym samym 2-litrową jednostkę wysokoprężną. W tym układzie jest elektryczny rozrusznik i alternator, jak też instalacja 48V.

Rozwiązanie MildHybrid będzie dostępne zarówno w Transitach, jak i Transitach Custom. Będzie stosowany w przypadku odmian silnikowych o mocy 130 KM, 170 KM (Transit) oraz 185 KM (Custom).

Zmiany w samym samochodzie

Przy okazji tego wydarzenia, Ford zaprezentował też zmiany jakie wprowadził do dużego Transita. Przede wszystkim wprowadzono Bi-xenonowe reflektory z LEDowym systemem DTRLs, dodano również BLIS – monitorowanie martwej strefy, Cross Traffic Alert i przednią kamerę. To nie wszystko, ponieważ nowy Transit przeszedł terapię odchudzającą. Dzięki zastosowaniu, aluminiowej maski, zmianie tworzywa przedniego zderzaka, wykorzystaniu ultra wytrzymałej stali konstrukcyjnej, zmniejszono zbiornik paliwa, zmieniono tylną oś i innym zabiegom, ograniczono masę auta o 80 kg w przypadku odmiany tylnonapędowej i o 48 kg w wersji przednionapędowej. Spowodowało to zwiększenie możliwości przewozowych nawet do 1418 kg (Transit 350 L2H2).

Zmiany zaszły również we wnętrzu. Wprowadzono system multimedialny SYNC 3, stałe połączenie z „centralą”, Wi-Fi hotspot oraz uaktualnienie nawigacji live. Wprowadzone modernizacje spowodowały, że Transit stał się jeszcze bardziej atrakcyjnym samochodem na rynku, przez co jego pozycja może znacząco się wzmocnić.

Ford Transit i Transit Custom PHEVFord Transit i Transit Custom PHEV fot Maciej Gis

Connectivity w natarciu

W dobie coraz większego połączenia wszystkiego ze wszystkim, Ford postanowił przy okazji odświeżenia swojego flagowego dowstawczka, wprowadzić więcej możliwości connectivity. Z tego względu dzięki specjalnie dedykowanej aplikacji możliwe będzie nie tylko sprawdzenie stanu samochodu, ale też ustawienie nawigacji z poziomu smarfona, czy sprawdzenie poziomu naładowania akumulatorów.

Będzie to możliwe dzięki pokładowemu modemowi FordPass Connect, wraz z mobilną aplikacją FordPass. Dodatkowo niedawno uruchomiona aplikacja FordPass Pro – zaprojektowana specjalnie dla mniejszych firm i właścicieli samochodów firmowych, którzy dążą do zwiększenia produktywności – pozwoli klientom już od wiosny 2020 roku sprawdzać stan naładowania akumulatorów nawet pięciu pojazdach.

Ford wprowadza również nową aplikację na smartfony i tablety, która ułatwi przedsiębiorcom i właścicielom pojazdów hybrydowych typu plug-in lokalizowanie ładowarek, dotarcie do nich i opłaty za ładowanie. We współpracy z NewMotion, Ford oferuje dostęp do największej publicznej sieci ładowania, obejmującej swoim zasięgiem całą Europę. Nowa aplikacja zapewni klientom uproszczony dostęp i płatności w ponad 118 000 punktach ładowania w 30 krajach.

Co ciekawe Ford będzie też swoim klientom biznesowym oferował rozwiązania telematyczne. W zależności od wyboru stopnia zaawansowania takiego systemu, marka będzie udostępniać dane albo od razu zostaną one przeanalizowane, a klient dostanie gotowy raport. Jest to ciekawe rozwiązanie zwłaszcza dla sektora MŚP.

Ford Transit i Transit Custom PHEVFord Transit i Transit Custom PHEV fot Maciej Gis

Ford Transit i Transit Custom PHEV - podsumowanie

Nowy Ford Transit, Transit Custom oraz Tourneo Custom w odmianach hybrydowych mogą stać się asem w rękawie firmy. Ten producent po zaprezentowaniu tych pojazdów stał się pionierem w dostawczakach z układem hybrydowym. Co więcej to rozwiązanie ma sens i może okazać się kurą znoszącą złote jaja. Jednak czy klienci docenią starania marki, i przełoży się to na słupki sprzedażowe? Według mnie jest to ciekawa propozycja, która oferuje zdecydowanie więcej niż klasyczna wersja elektryczna (trzeba też dodać, że Ford za jakiś czas uzupełni ofertę o elektrycznego Transita – tym samym będzie on dostępny w trzech wariantach napędowych).

>>> Matt Damon i Christan Bale w zwiastunie "Ford v Ferrari". Powalczą o Oscary?

Więcej o: