Większość Polaków chce ograniczenia ruchu w centrach miast. A politycy stają po stronie większości

Piotr Kozłowski
Jeśli politycy pójdą za głosem większości, jazda po mieście samochodem ze starym dieslem będzie utrudniona.

Chłodna polityczna kalkulacja zawsze każe stawać po stronie większości. Jeśli i tym razem tak będzie, strefy ograniczonego ruchu mogą zacząć powstawać w polskich miastach. Nie tak restrykcyjne jak Strefa Czystego Transportu w Krakowie, do której nie mógł wjechać w zasadzie nikt prócz właścicieli aut elektrycznych. Akurat tego Polacy nie chcą (o czym poniżej). Ale jednak chcą ograniczenia liczby samochodów. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA).

Maciej Pertyński o silnikach Diesla: najnowsze konstrukcje są szczytowym wytworem cywilizacji technicznej

Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych dała samorządom powyżej 100 tys. mieszkańców narzędzie w postaci Stref Czystego Transportu. Na terenie Europy funkcjonuje obecnie ponad 200 stref niskoemisyjnych, w Polsce ani jedna. Jak to? A Kraków? Otóż 22 września zastąpiono ją strefą ograniczonego ruchu, bo nie spodobała się mieszkańcom.

TRWA PLEBISCYT THE BEST OF MOTO. ZAGŁOSUJ NA SAMOCHÓD ROKU MOTO.PL I WYGRAJ NOWĄ HONDĘ CIVIC

Stało się tak, gdyż przyjęte w ustawie przepisy zbyt restrykcyjnie określają możliwość wjazdu do stref, ograniczając go tylko do pojazdów w pełni elektrycznych, napędzanych wodorem i gazem ziemnym. Tymczasem liczba zarejestrowanych samochodów tego typu wynosi odpowiednio: 4566, 1 i 4743.

Aby pojazdy zero- i niskoemisyjne realnie wpłynęły na obniżenie poziomu zanieczyszczeń w miastach, muszą zastąpić zauważalną część konwencjonalnych samochodów, wywołując efekt skali. Duża odpowiedzialność spoczywa w tym zakresie na samorządach, które jako jedyne maja? kompetencje do wytyczania obszarów i dopuszczania do stref pojazdów niewymienionych w ustawie

– mówi Łukasz Witkowski z PSPA.

Wynika to z doświadczeń krajów zachodnich, z których żadne nie posiada tak restrykcyjnych stref, jakie zaprojektowano w Polsce. Londyn wprowadził strefę ultra-niskoemisyjna? (ang. ultra low emission zone – ULEZ) dopiero w 2019 r., po 11 latach funkcjonowania strefy niskoemisyjnej (ang. low emission zone – LEZ), po której mogły poruszać się pojazdy nie tylko zero-, ale także niskoemisyjne. Ta? droga? od dłuższego czasu podążają inne europejskie metropolie. Oslo, Hamburg, Amsterdam, Paryż, Bruksela, Madryt, Helsinki, Kopenhaga czy Ateny wprowadzają zakazy dla samochodów konwencjonalnych, ograniczają ruch tranzytowy, inwestują w infrastrukturę elektromobilności, ekologiczny transport publiczny czy carsharing.

W walce o czyste powietrze powinniśmy być „smart followersem”, przyglądać się rozwiązaniom, które stosują inne kraje. Jednym z nich są Strefy Czystego Transportu. Zgodnie z badaniami z czeskiej Pragi, gdybyśmy ograniczyli ruch najbardziej zanieczyszczających samochodów jedynie o 5 proc., emisje zmniejszyłyby się o 50 proc.

- mówi Konrad Marczyn?ski z Warszawskiego Alarmu Smogowego.

Również w opinii większości Polaków, katalog dopuszczonych do stref pojazdów powinien zostać rozszerzony. Popierają ideę ich tworzenia, ale w pierwszym etapie ich funkcjonowania zakaz wjazdu powinien obejmować głównie samochody najstarsze i najbardziej emisyjne. 59,1 proc. ankietowanych uważa, że wjazd do SCT powinien być głównie ograniczony dla najstarszych pojazdów, głównie tych wyprodukowanych przed 2002 r. Większość ankietowanych (choć przewaga nad pozostałymi nie jest duża) nie zgodziła się również np. z zakazem wjazdu do strefy dla hybryd typu plug-in (56,4 proc.), a także klasycznych hybryd (52,3 proc.).

Ciekawy jest jeszcze jeden fragment badania przeprowadzonego przez PSPA: 44,6 proc. ankietowanych stwierdziło, że realnie rozważyłoby zakup pojazdu elektrycznego, gdyby w ich mieście powstała Strefa Czystego Transportu. Wynik ten jest - w mojej opinii - zaskakujący. Pozwolę sobie pozostać do niego sceptycznym.

Więcej o:
Komentarze (35)
Strefy Czystego Transportu w Polsce. Większość Polaków jest za
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: LPG

    Oceniono 3 razy 3

    Do stref czystego transportu obowiązkowo powinny mieć możliwość wjazdu samochody z instalacją LPG. To najczystsze paliwo dostępne na szeroką skalę, spaliny to praktycznie tylko woda i CO2. Stężenie tlenków siarki, azotu, węgla i cząstek stałych w spalinach jest pomijalne.

  • Gość: Robert

    Oceniono 6 razy 2

    Znowu bzdury, diesel z adblue, pracujący prawidłowo i spełniający normę co najmniej euro 6 - ma spaliny zdecydowanie bardziej czyste od benzyny. Nie mówię już o CO2....

  • Gość: gosc

    Oceniono 1 raz 1

    Afera z LPG. Dlaczego samochody z LPG są traktowane jako niebyłe ??? Co ten przekręt ma na celu ?

  • horacy1980

    0

    Żeby tylko te samochody elektryczne były naprawdę eko... (one jedynie przenoszą emisje w miejsce wytwarzanie prądu elektrycznego, a z uwagi na straty na przesyle i ładowaniu baterii patrząc szerzej mają większe emisje niż tradycyjne samochody spalinowe).

  • keram2225

    0

    70% samochodów zarejstrowanych w Polsce ma ponad 10 lat. A 30% ponad 20 lat. No i której grupy posłuchają się politycy?

  • keram2225

    0

    niestety, politycy nie stają po stronie większości.. tylko po stronie - w kolejności ważności:
    1. Własnego interesu
    2. Interesu rodziny, przyjaciół i znajomych
    3. Interesu tych co głośniej krzyczą
    4. Interesu tych, którzy mają wpływ na duże grupy wyborców (Rydzyk, Kościół..)
    Dopiero gdy w/w nie wyrażają zainteresowania, politycy biorą pod uwagę tzw. głos ludu

  • muminos1

    Oceniono 8 razy 0

    ten mój stary disel pali 4.8 po mieście a nowy zony prawie 8 a nie jezdzi zle

  • jan-ru

    Oceniono 3 razy -1

    Moda.

  • j.an

    Oceniono 7 razy -1

    To komunikacja w miastach będzie miała przerąbane,ponad połowa taboru to rzęchy na ropę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX