Sprawdziliśmy hulajnogę Xiaomi Mijia M365 Pro. Zmiany są na plus, ale czy warto ją kupić? [RECENZJA]

Bartłomiej Pawlak
Lepsza, mocniejsza i ze znacznie większym zasięgiem. Xiaomi Mijia M365 Pro to nowa odsłona jednej z popularniejszych hulajnóg elektrycznych w Polsce. Co ulepszono względem poprzednika i czy warto kupić nowy model? Sprawdziliśmy to.

Patrząc na ulice większych miast w Polsce trudno nie zauważyć, że chyba najczęściej spotykanym dziś małym pojazdem jest już nie rower, a hulajnoga elektryczna. Faktycznie urządzenia te biją ostatnio rekordy popularności, głównie za sprawą floty tysięcy pojazdów dostarczanych przez kilka działających na naszym rynku wypożyczalni.

Bardzo łatwo spotkać jednak wiele hulajnóg elektrycznych należących do prywatnych użytkowników. Wśród nich przeważają zdecydowanie pojazdy od Xiaomi (przynajmniej w Warszawie). Pierwszą wersję tej popularnej hulajnogi miałem okazję testować już jakiś czas temu. Teraz przyszła pora na drugą, z dopiskiem "Pro" - znacznie mocniejszą, bardziej praktyczną i dostarczającą więcej przyjemności z jazdy.

Xiaomi Mi Electric Scooter ProXiaomi Mi Electric Scooter Pro fot. Bartłomiej Pawlak

Wygląd pozostał niemal bez zmian

Xiaomi Mijia M365 Pro to druga, ulepszona generacja popularnej hulajnogi Xiaomi. Porównania do poprzedniego modelu będą tu więc naturalne, zwłaszcza że M365 Pro - przynajmniej z wyglądu - niemal się nie zmieniła.

Hulajnoga zachowała więc swój dawny - przez wielu użytkowników bardzo lubiany - design. Mamy tu do czynienia z szaro-czarną obudową wykonaną z aluminium, a pojazd na pierwszy rzut oka przypomina tradycyjną - choć nieco "przerośniętą" -  hulajnogę bez napędu.

Dla mnie M365 i M365 Pro to jedne z najładniejszych hulajnóg elektrycznych na rynku, jednak wygląd to już kwestia indywidualnych preferencji, dlatego niech każdy oceni ją sam. Ja dodam tylko, że wśród zmian względem poprzednika warto wymienić dodanie czerwonego akcentu na przednim kole oraz kosmetyczne odświeżenie elementów kierownicy - m.in. zmiana koloru dzwonka na czarny.

Xiaomi Mi Electric Scooter ProXiaomi Mi Electric Scooter Pro fot. Bartłomiej Pawlak

Poprawiono kilka problemów poprzednika

Podobnie mało zmian zaszło w kwestii jakości wykonania - wciąż mamy bowiem do czynienia z bardzo zbliżoną, aluminiową konstrukcją. Mimo wszystko tu i ówdzie poprawiono kilka błędów lub niedociągnięć, które trapiły poprzedni model. Na przykład dźwignię dzwonka kierownicy (który po złożeniu musi wytrzymać ciężar niemal całej hulajnogi) wykonano tym razem z metalu, a nie plastiku oraz znacząco poprawiono wytrzymałość głównego zaczepu kierownicy.

Ta druga zmiana to ma ogromne znaczenie, bo to właśnie wady montowanego w poprzedniej wersji zaczepu sprawiły, że Mijia M365 miała problem z luzami w kierownicy, a nawet stawała się niebezpieczna. W niektórych starszych hulajnogach Xiaomi zaczep wyrabiał się i pękał, co mogło doprowadzić do poważnego wypadku. Jeden z takich przypadków opisał Autoblog.pl.

W przypadku nowej M365 Pro takich problemów na szczęście ma już nie być. Oczywiście ciężko było mi to zweryfikować, bo testowy egzemplarz miałem do swojej dyspozycji tylko przez kilkanaście dni. Mogę jednak potwierdzić, że w nowym modelu kierownica jest pozbawiona luzów, pomimo przebiegu wynoszącego prawie 700 km i sporego zużycia elementów. Co więcej, dźwignia blokująca kierownicę w pozycji rozłożonej pracuje znacznie płynniej i sprawia wrażenia bardziej solidnej. To spory plus.

Xiaomi Mi Electric Scooter ProXiaomi Mi Electric Scooter Pro fot. Bartłomiej Pawlak

Przyjemność z jazdy - tu należy się Xiaomi spory plus

Znacznie więcej zmieniło się za to we wnętrzu hulajnogi. Nowa M365 Pro ma silnik o większej mocy (znamionowa 300 W, a maksymalna 600 W) i to naprawę czuć podczas codziennej jazdy. Hulajnoga jest znacznie żwawsza i w zaledwie 3-4 sekundy osiąga prędkość maksymalną. Możecie być więc pewni, że ruszając ze świateł zostawicie z tyłu hulajnogi z wypożyczalni i wszystkich rowerzystów.

Większa moc silnika sprawiła również, że M365 Pro o niebo lepiej sprawdza się podczas jazdy pod górę. Hulajnoga spore wzniesienia pokonuje z niemal maksymalną prędkością (w przypadku M365 udawało mi się osiągnąć ok. 10 km/h mniej), a przy naprawdę stromych podjazdach zwalnia do ok 15-18 km/h, co wciąż jest prędkością zadowalającą. Co więcej, daje sobie radę z podjazdami, z którymi poprzedni model nie miał szans.

Xiaomi Mi Electric Scooter ProXiaomi Mi Electric Scooter Pro fot. Bartłomiej Pawlak

Przed testami podejrzewałem, że zastosowanie mocniejszego silnika w M365 Pro nie miało sensu, bo poprzednia hulajnoga i tak świetnie dawała sobie radę. Teraz zmieniam zdanie, bo w ruchu miejskim - gdzie stale musimy zwalniać, przyspieszać, a od czasu do czasu podjechać pod górę - jeździ się dużo przyjemniej.

Przy okazji Xiaomi powiększyło też tarczę hamulcową. Zmiana niby nie jest duża, jednak podwójny układ hamowania (elektroniczny hamulec jest też umieszczony w przednim kole) jest jeszcze sprawniejszy niż w poprzedniej wersji. Szkoda, że wciąż nie poprawiono mocowania tylnego błotnika, przez co bardzo mono chybocze się podczas jazdy.

Nareszcie na kierownicy pojawił się ekran

Xiaomi poprawiło też jedno z największych niedociągnięć poprzedniej hulajnogi - dodało prędkościomierz. Na kierownicy pojawił się ekran wyświetlający aktualną prędkość, szacunkowy zasięg (5 kresek) oraz informujący o podstawowych parametrach hulajnogi (m.ni. włączone światła czy połączenie Bluetooth).

Xiaomi Mi Electric Scooter ProXiaomi Mi Electric Scooter Pro fot. Bartłomiej Pawlak

Mijia M365 Pro ma też nie 2, ale 3 tryby jazdy - Eco, Drive i Sport. W każdym z nich hulajnoga nieco inaczej przyspiesza - oszczędza baterię lub staje się bardziej żwawa. W zależności od trybu do dyspozycji jest też inna prędkość maksymalna - odpowiednio 15, 20 i 25 km/h.

Oczywiście - podobnie, jak było to w przypadku poprzedniej M365 - pojazd można połączyć (za pomocą Bluetooth) z aplikacją Xiaomi Home, która jest swoistym centrum zarządzania hulajnogą. Na jej temat nie będę się ponownie rozpisywał - chętnych odsyłam do poprzedniej recenzji, bo aplikacja od tamtego czasy nie zmieniła się w ogóle. Dodam tylko, że tym razem nie miałem już żadnych problemów z połączeniem się z hulajnogą i wykonaniem aktualizacji jej oprogramowania.

Aplikacja Xiaomi HomeAplikacja Xiaomi Home fot. screen z aplikacji Xiaomi Home

45 km zasięgu na jednym ładowaniu

Jednym z największych problemów samochodów elektrycznych jest niewielki zasięg. Nie inaczej jest w przypadku hulajnóg zasilanych prądem. Zazwyczaj są one w stanie przejechać od kilkunastu do ok. 20 km na jednym ładowaniu. W bardzo nielicznych przypadkach możemy liczyć na zasięg powyżej 30 km.

Właśnie tyle Xiaomi deklarowało w Mijia M365, choć w praktyce zasięg ten wynosił ok. 23 km. W przypadku Mijia M365 Pro, Xiaomi mówi już o 45 km. Jak na hulajnogę elektryczną to naprawdę dużo, ale i w tym przypadku testy laboratoryjne producenta to jedno, a praktyka to drugie.

W codziennym użytkowaniu nie miałem problemu z przejechaniem ok. 30 km w trybie Sport, a i tak akumulator hulajnogi nie był jeszcze zupełnie rozładowany. Prawdopodobnie używając bardziej oszczędnych trybów jazdy byłbym w stanie osiągnąć prawdopodobnie 37-38, a może nawet 40 km zasięgu.

Xiaomi Mi Electric Scooter ProXiaomi Mi Electric Scooter Pro fot. Bartłomiej Pawlak

Może do deklarowanych 45 km jeszcze nieco by zabrakło, ale bateria w Mijia M365 Pro i tak spisuje się świetnie. W praktyce hulajnogę wystarczy ładować raz 2 lub 3 razy w tygodniu, a - co bardzo ważne - wybierając się w nieco dłuższą trasę nie musimy martwić się zasięgiem. To jedna z największych zalet ulepszonej wersji hulajnogi.

Większa waga i dłuższy czas ładowania

Pojemniejszy akumulator nie powiększył co prawda gabarytów hulajnogi, jednak wpłynął negatywnie na jej wagę. Zamiast 12,5 kg w poprzedniku mamy tu 14,2 km. Różnica niby niewielka, ale wyczuwalna na tyle, aby sprawić wielu osobom problemy w codziennym użytkowaniu. Niestety chcąc mieć większy zasieg pozostaje mi się z tym pogodzić.

Większa pojemność ogniw wydłużyła też czas ładowania. Xiaomi deklaruje, że M365 Pro ładuje się maksymalnie 9 godzin, podczas gdy poprzedni model potrzebował zaledwie 5 godzin. W praktyce aż tak źle nie jest i po ok. 7 godzinach bateria powinna być już pełna. To wciąż jednak bardzo długo, bo w podobnym czasie można naładować wiele samochodów elektrycznych.

Xiaomi Mi Electric Scooter ProXiaomi Mi Electric Scooter Pro fot. Bartłomiej Pawlak

Czy warto kupić Xiaomi Mijia M365 Pro?

Hulajnoga M365 Pro w chwili obecnej kosztuje 2199 zł. W porównaniu do wielu modeli innych producentów nie jest to wygórowana kwota. Zwłaszcza, że sprzęt ten zapewnia sporo frajdy i może być bardzo przydatny w codziennym przemieszczaniu się po mieście lub choćby dojazdach do pracy. To także pierwsza hulajnoga Xiaomi, której niczego nie brakuje i ciężko mi się do czegokolwiek przyczepić. 

Z drugiej strony poprzedni model hulajnogi Xiaomi zdążył już nieco stanieć i na dzień dzisiejszy można ją dostać za ok. 1600-1700 zł, a czasem nawet taniej. Różnica 500 czy 600 zł to już wystarczający powód, aby poważnie rozważyć zakup poprzedniej wersji. 

Którą hulajnogę Xiaomi lepiej wybrać? Jeśli tylko możecie przeboleć mniejszy zasięg, gorsze osiągi oraz brak wyświetlacza, jednocześnie liczycie każdy grosz - M365 bez dopisku "Pro" może będzie chyba lepszym wyborem. Dla osób, którym zależy właśnie na tych zaletach - poprawiona i ulepszona wersja Pro powinna odpowiadać zdecydowanie bardziej.

Więcej o:
Komentarze (6)
Xiaomi Mijia M365 Pro - lepsza wersja popularnej hulajnogi elektrycznej. Czy warto ją kupić [ RECENZJA]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Hulajpro

    Oceniono 1 raz 1

    Autor słabo się przygotował do tej recenzji. Z widocznych zmian należy opisać wyższą kierownicę i szerszy podest w porównaniu do wersji 365.

  • Gość: Leon

    Oceniono 2 razy 0

    Zamiast tego polecam dozbierać parę groszy do Segwaya es2 lub es4. Nikt nie oferuje takiego stosunku ceny do jakości jak oni.

  • Gość: Afi

    0

    A serwis dalej w Chinach niestety 🙁

  • fakej

    Oceniono 7 razy -7

    Przy 600W tylko (zaledwie) 25 km/h? Przecież z 600W na pokładzie i przy lekkim wietrze to powinno pojechać 2 razy szybciej. Chińskie padło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX