Opinie Moto.pl: Seat Ateca FR 2.0 TSI 190 KM 4Drive DSG. Dwie litery, które polubisz

FR to skrót od Formula Racing. Brzmi bardzo groźnie. Jednak to inne litery niż ST, RS, GT, R czy GTI. Seat Ateca w tym wydaniu jest usportowiony, a nie stricte sportowy.

Seat Ateca FR to najdroższa propozycja w gamie hiszpańskiego SUV-a. Dokładnie tyle samo kosztuje jeszcze odmiana Xcellence, nastawiona bardziej na elegancję i komfort. Ateca FR ma inne ambicje - jest znacznie ostrzejsza. Skrót FR oznacza przecież Formula Racing. Co ważne, wcale nie jest w tym sztuczna, bo projektanci z niczym nie przesadzili. To w końcu pudełkowaty, rodzinny SUV, w którym na pierwszym miejscu stoi praktyczność oraz uniwersalność.

Sportowe dodatki są subtelne, ale sprawiają, że Ateca FR prezentuje się bardzo dobrze. Z pewnością wyróżnia się spośród reszty kompaktowych aut tego typu.

Seat Ateca FRSeat Ateca FR fot. Filip Trusz

Skoro wersja FR tak chętnie nawiązuje do sportowych samochodów, to, naszym zdaniem, do tej wersji pasuje najmocniejszy, testowany przez nas, benzynowy silnik 2.0 TSI o mocy 190 KM (320 Nm), łączony ze skrzynią DSG i napędem 4x4 4Drive. Wyjściowo taka Ateca kosztuje 140 700 zł, a więc sporo, ale oferuje naprawdę dużo. Pierwsza setka na liczniku pojawia się po 7,1 sekundy, a auto rozpędzi się do 212 km/h. Więcej niż bardzo dobrze w SUV-ie. Zwłaszcza, że mało który konkurent w tym segmencie ma pod maską aż tak mocny silnik.

Ateca zaskakuje też prowadzeniem. Oczywiście nie mamy tu do czynienia z samochodem sportowym, ale układ kierowniczy jest przyjemnie precyzyjnym, a auto zaskakująco zwarte. Seat Ateca FR całkiem nieźle czuje się w zakrętach. W trybie Sport, który wyostrza reakcję na gaz, pozwala skrzyni na utrzymywanie wyższych obrotów, sprawia, że kierownica stawia większy opór, a zawieszenie się utwardza (opcja za 3300 zł) Ateca FR potrafi wymalować lekki uśmiech na twarzy. Lekki, bo to przede wszystkim auto rodzinne oferujące wysoki komfort jazdy i przestronne, wygodne wnętrze przy zaskakująco dobrych właściwościach jezdnych (jak na SUV-a).

Seat Ateca FRSeat Ateca FR fot. Filip Trusz

Cały obraz psuje trochę skrzynia biegów, która wyraźnie chce nam odradzić dynamiczniejszą jazdę. Możliwe, że została tak zestrojona w związku z nowymi normami emisji. Niestety, zwłoka w reakcji na pedał przyspieszania, którą wykazuje przekładnia DSG bywa irytująca. Zarówno podczas ruszania, czy podczas próby wymuszenia redukcji przełożeń przez funkcję kick down, mija stanowczo za dużo czasu zanim automat zareaguje. Do jego ospałej pracy trzeba się przyzwyczaić, bo kiedy już zdecyduje się na współpracę, to potrafi wycisnąć pełny potencjał ze 190-konnego silnika.

Ten, tak jak wspomniałem, zapewnia ponadprzeciętne osiągi, ale ma spory apetyt na paliwo. Średnie zużycie podawane przez producenta to 6,9 l/100 km. Zbliżycie się do niego tylko przy częstej jeździe po krajówkach i ekspresówkach (wtedy silnik jest bardzo oszczędny). Miasto (zwłaszcza korki) i prędkości autostradowe budzą w 2.0 TSI bardziej paliwożerną stronę. Średnie spalanie z mojego tygodniowego testu to około 10 l/100 km.

Seat Ateca FRSeat Ateca FR fot. Filip Trusz

Wnętrze również wyróżnia się kilkoma sportowymi akcentami, ale o rewolucji nie ma oczywiście mowy.

Przykładowo, dostajemy tu dobrze trzymające sportowe fotele oraz czerwone przeszycia tapicerki. Litery FR trochę Atekę wyostrzają, ale nie zmieniają jej natury. To przestronny, wygodny SUV z bardzo dużym, 510-litrowym bagażnikiem. W testowanym przez nas egzemplarzu pojawiła się jedna z nowości, jakie ostatnio Ateca otrzymała, a więc wirtualne zegary.

Seat Ateca FR 2.0 TSI 190 KM 4Drive DSG - podsumowanie.

Seat Ateca FR to zdecydowanie jeden z najciekawszych SUV-ów w klasie, a z pewnością mój faworyt, jeżeli chodzi o przyjemność z prowadzenia i oferowane osiągi. To samochód, który mimo kilku wad (spalanie czy DSG, które niechętnie reaguje na polecenia) szybko was do siebie przekona. Po paru przejażdżkach bardzo lekko usportowioną Atekę polubiłem. Wersja FR znacznie uatrakcyjnia SUV-a, który na pierwszym miejscu stawia praktyczność, uniwersalność i przestronność. Jeżeli macie więcej pieniędzy na takie auto, to warto o tych dwóch literach pomyśleć.

Pamiętajcie jednak, że FR nie oznacza typowo sportowej wersji. Od tego w Hiszpanii jest Cupra Ateca.

Seat Ateca FRSeat Ateca FR fot. Seat

Seat Ateca FR - ceny i wyposażenie

Seat Ateca FR kosztuje wyjściowo 113 700 zł. Najmocniejsza, testowana przez nas wersja 2.0 TSI 190 KM 4Drive - 140 700 zł. Co kierowca dostaje w standardzie? Choćby:

  • asystenta parkowania z czujnikami z przodu i z tyłu,
  • kamerę cofania,
  • spojler FR w kolorze nadwozia i czarne spojlery boczne z tyłu,
  • sportowe fotele z tapicerką Dinamic w kolorze czarnym,
  • Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania,
  • pełne światła LED,
  • automatyczną klimatyzację dwustrefową,
  • NaviSystem z 8-calowym ekranem dotykowym, 6 głośnikami, Bluetooth, Full Link oraz schowkiem z funkcją ładowania,
  • 18-calowe felgi,
  • elektryczną regulacje fotela kierowcy,
  • pakiet diodowego oświetlenia wnętrza,
  • przyciemniane szyby.

Seat Ateca FRSeat Ateca FR fot. Filip Trusz

>>> Jaka jest najbliższa przyszłość motoryzacji? Seat stanie się platformą dostarczającą usługi mobilności. O co w tym chodzi?

Więcej o:
Komentarze (5)
Seat Ateca FR 2.0 TSI 190 KM 4Drive DSG - opinia, test, spalanie. Dwie litery, które polubisz
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: MaArek

    0

    Bez sensu ten 190 konny TSI. Tylko 250 Nm momentu czyli tyle co 150 konne TSI 1.4 lub 1.5. I pożera 9-12 litrów na setke.
    Znacznie lepszy jest 190 konny Diesel, 400 Nm i zadowoli się 6,7 literami ropy

  • Gość: Leon

    Oceniono 3 razy -1

    „Hiszpański SUV”, dziwnym trafem wyrób identyczny (identycznie tandetny) z SUV-em czeskim i niemieckim ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX