Zmiany w prawie jazdy 2019 r. Koniec oblewania dla pieniędzy. Nie zdasz egzaminu kontrolnego? Robisz prawko od nowa

Egzamin na prawo jazdy od wielu lat wywołuje ogromne kontrowersje. Niedawno jednak wprowadzono bardzo ważne zmiany w przepisach. Przykładowo: WORD-y nie będą już zarabiać na oblewaniu kursantów, skończy się też pobłażliwość dla kierowców, którzy stracili prawko za punkty. Co jeszcze się zmieniło lub zmieni?

Zmiany w prawie jazdy 2019 r. Koniec z zarabianiem na oblewaniu - to ucieszyło wszystkich

88 proc. dochodów WORD-ów (Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego) pochodzi z egzaminów, z czego 70 proc. to egzaminy niezdane. W tak skonstruowanym systemie pokusa oblewania kursantów była ogromna. Nowe przepisy to zmienią. Egzaminatorzy nie będą już zatrudniani przez WORD-y tylko przez województwa. Dochody z egzaminów nie będą zatem trafiały do kas Ośrodków tylko do budżetu państwa. Ma to zmniejszyć liczbę oblewanych kursantów.

Dodatkowo, egzaminator dziennie będzie mógł wziąć udział w maksymalnie ośmiu egzaminach, a te będą wyznaczane na konkretną godzinę - koniec z czekaniem na swoją kolej. To również dobra wiadomość dla przyszłych kierowców, choć trudno nie odnieść wrażenia, że nowe przepisy wydłużą czas oczekiwania na egzamin.

Zmiany w prawie jazdy 2019 r. Egzamin kontrolny lepiej zdać za pierwszym razem

Do tej pory, jeśli kierowca stracił prawo jazdy za punkty, musiał odbyć egzamin kontrolny, który mógł powtarzać do skutku. Od 1 lipca jest inaczej: do egzaminu kontrolnego można podejść tylko raz. Nieudana próba to odebranie prawa jazdy i przymus zaliczenia kursu i egzaminu państwowego - dokładnie takich, jakie obowiązują wszystkich kandydatów na kierowców. Do egzaminów kontrolnych muszą podchodzić również ci kierowcy, których prawo jazdy zostało zatrzymane z innych przyczyn (np. z powodu problemów ze zdrowiem czy w wyniku wyroku sądu) na dłużej niż rok.

Zmiany to efekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury, w którym czytamy:

W przypadku osoby, która przystępowała do egzaminu państwowego w trybie art. 99 ust. 1 pkt 1, art. 102 ust. 2 ustawy lub art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym i uzyskała negatywny wynik egzaminu państwowego, w przypadku podejścia do egzaminu w związku z odzyskiwaniem uprawnień do kierowania pojazdami uznaje się ją za osobę po raz pierwszy przystępującą do egzaminu państwowego na prawo jazdy.

>>>Co zrobić, gdy nie zgadzasz się z mandatem? Wyjaśniamy na krótkim filmie:

Zmiany w prawie jazdy 2019 r. Spore ułatwienia dla niepełnosprawnych

Posiadając kategorię prawa jazdy AM można kierować motorowerem, czyli pojazdem 2- lub 3-kołowym o pojemności silnika spalinowego do 50 cm3 lub mocy silnika elektrycznego nie większej niż 4 kW i o prędkości jazdy do 45 km na godzinę. Po zdaniu egzaminu na kat. AM można także kierować czterokołowcem lekkim, którego masa własna nie przekracza 350 kg i konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do do 45 km na godzinę.

Do tej pory egzamin na tę kategorię odbywał się zawsze na dwukołowym motorowerze, co było problemem dla osób niepełnosprawnych. Nowe przepisy wprowadzają w tej kwestii zmianę - egzamin na kategorię AM będzie odbywać się na motorowerze (jak dotychczas) lub na czterokołowcu.

Zmiany w prawie jazdy 2019 r. Koniec z pieczęcią

Ostatnia zmiana w egzaminach na prawo jazdy, o której chcemy dzisiaj wspomnieć: egzaminatorzy, instruktorzy i wykładowcy nie będą musieli stosować na dokumentach pieczęci. Wystarczy podpis oraz numer uprawnień.

Czy nowe przepisy już obowiązują? I tak, i nie

Nowe przepisy weszły w życie 1 lipca 2019 r., ale na razie tylko w teorii. Na część z nich przyjdzie nam jeszcze poczekać. Przykładowo, zmiany dotyczące pracy egzaminatorów i wyznaczania konkretnych godzin egzaminu zaczną działać dopiero 1 stycznia 2020 r.

Dlaczego nie od razu, skoro nowe przepisy już obowiązują? WORD-y dostały czas, żeby przystosować się do wprowadzonych zmian.

Zmiany w egzaminach na prawo jazdyZmiany w egzaminach na prawo jazdy Adam Staskiewicz/East News

Co z okresem próbnym? Leży w szufladzie i wciąż czeka

Od pięciu lat na wejście w życie czekają przepisy o "okresie próbnym" dla świeżo upieczonych kierowców. W ciągu pierwszych dwóch lat od uzyskania prawa jazdy kategorii B, kierowca musiałby poruszać się pojazdem ze specjalnym oznakowaniem.

Dodatkowo pomiędzy czwartym a ósmym miesiącem od zdania egzaminu, musiałby wziąć udział w szkoleniu z bezpiecznej jazdy. Na części teoretycznej poruszane byłyby takie zagadnienia jak czynniki wpływające na bezpieczeństwo, analiza wypadków drogowych, reagowanie w trudnych sytuacjach czy aspekty psychologiczne. Część praktyczna obejmowałaby zajęcia w Ośrodkach Doskonalenia Techniki Jazdy (tzw. ODTJ), gdzie kierowcy pod okiem instruktorów ćwiczyliby niebezpieczne manewry, które mogą się przydarzyć na drodze publicznej. Przepisy są uchwalone, ale od pięciu lat leżą "w szufladzie". I w kwestii szkoleń dla kierowców nic się nie zmienia.

Eksperci apelują o dalsze zmiany w szkoleniu kierowców. Wy również

Kierowca po kursie zna wymiary rejestracji, a nie potrafi jechać po autostradzie

- to tylko jeden z zarzutów, jakie kieruje się pod adresem szkolenia kierowców. Wielu ekspertów zauważa, że kursanci uczeni są tego, jak zdać egzamin, a nie zachowywać się na drodze w prawdziwym życiu. Jednym z jaskrawszych przykładów jest właśnie jazda po drogach szybkiego ruchu, których w Polsce pojawia się coraz więcej. Wiele osób podczas nauki jazdy autem w ogóle nie wyjeżdża poza miasto, to zależy od szkoły jazdy, bo na egzaminie jazda po ekspresówce czy autostradzie nie jest w ogóle sprawdzana.

Niedawno wspólnie z wami (słaliście wiele listów do redakcji) zrobiliśmy listę zasad, które powinny być wpajane wszystkim kierowcom podczas kursu:

  1. Jeździj na suwak
  2. Nie blokuj lewego pasa
  3. Nie traktuj pasa do skrętu jak tego do jazdy na wprost
  4. Parkuj z głową
  5. Używaj kierunkowskazów. Na rondach też
  6. Nie blokuj skrzyżowań
  7. Nie walcz o każdą długość samochodu
  8. Wyłącz ciekawość
  9. Pamiętaj o motocyklistach
  10. Ruszaj płynnie spod świateł
  11. Najpierw włącz kierunkowskaz, później hamuj
  12. Czekając na skręt, zjeżdżaj do osi jezdni
  13. Zachowaj dystans i prędkość
Czy podobają Ci się zmiany, jakie są wprowadzane w egzaminie na prawo jazdy?
Więcej o:
Komentarze (117)
Zmiany w prawie jazdy 2019 r. Koniec oblewania dla pieniędzy. Nie zdasz egzaminu kontrolnego? Robisz prawko od nowa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • zlotto

    Oceniono 64 razy 50

    Żadna rewolucja po prostu chodzi o to żeby pieniądze zamiast do samorządów - bo Wordy są jednostkami samorządowymi podległymi marszałkowi. Teraz te pieniądze trafiać będą do pisich namiestnikow czyli do wojewodów. To po prostu kolejny kierunek w celu centralizacji Państwa. Naprawdę sądzicie że kogoś z PiS interesuje byście łatwiej zdawali prawko? Ich interesuje tylko by mogli dalej hapac kasę.

  • siwywaldi

    Oceniono 41 razy 35

    Zdawałem egzamin 40 lat temu. Prosty test, plac manewrowy, instruktor obok, egzaminator z tyłu. W czasie jazdy po mieście opieprz, że jadę jak za pogrzebem ( 40 km/h) ale i wyrozumienie, ze jestem zielony jak szczypiorek na wiosnę. Na koniec pytanie do instruktora: będą z niego ludzie? - i ocena pozytywna.
    Efekt? Milion kilometrów na liczniku i ZERO wypadków z mojej winy... :-)

  • Gość: Hitman

    Oceniono 32 razy 28

    To dalej nic nie zmieni tylko pieniądze będą w innym miejscu. Również kasę będą zarabiać nauki jazdy. Ktoś ma w tym interes a stracą znów obywatele i to sporo więcej. Moje odczucia są takie że nasze państwo chce odrobić +500 i tym podobne.

  • Gość: AW

    Oceniono 21 razy 19

    Mając naście lat polskie prawo jazdy zdawałem egzamin na prawo jazdy w USA (Illionois). Po zapoznaniu się z przepisami ( z ksiązki w języku polskim pobranej gratis z odpowiednika WORD) pojechałem swoim autem na egzamin. Po rejestracji, opłaceniu , badaniu wzroku - testy. Zestaw w j.polskim 40pytań , egzaminatorka losowo wykreśliła 20. Pytania jednokrotnego wyboru, żadnego podchwytliwego. Po zaliczeniu do mego auta wsiadł egzaminator i po sprawdzeniu czy auto jest ubezpieczone wyjechaliśmy na miasto. Trasa niezpyt skompikowana 3 x światła dwa skręty w lewo i raz w prawo, w międzyczasie zaparkowanie auta na ulicy ( tam nie wolno wjechać na chodnik) , powrót na parking z którego ruszyliśmy, a tu wjazd przodem do "garażu" wyjazd tyłem i zaparkowanie auta przodem międzi innymi autami. Po otrzymaniu dokumentu o zdaniu egzaminu powrót do budyku tu na miejscu zrobiono bezpłatnie zdjęcie i po ok 15 min dokument w ręce. ZERO stresów łącznie zajęło mi to ok 4 godzin. Można też robić inaczej - po zaliczeniu testów, wziąć permit i rozpocząć naukę praktyczną. Opłata za egzamin i prawo jazdy jest ważna 1 rok i można zdawać dowolną liczbę razy...

  • 162tony

    Oceniono 17 razy 15

    Czyli... im szybciej egzaminator obleje kandydata, tym będzie miał więcej czasu wolnego?
    Egzamin tylko co pełną godzinę, oblanie w 10 minut i 50 minut "wakacji" ?
    Pomysł super...

  • Gość: buraczyk

    Oceniono 15 razy 15

    Egzaminatorzy oblewają po to żeby mieć robotę bo inaczej można by przynajmniej połowę zwolnić i dlatego nic się nie zmieni.

  • Gość: Gosc

    Oceniono 19 razy 15

    9. Motocykliści też powinni pamiętać , że nie są świętymi krowami na ulicy i nie mogą się wciskać wszędzie tylko zachowywać bezpieczna odległość i bezpiecznie wyprzedzać

  • felicjan.dulski

    Oceniono 16 razy 14

    Dla starającego się o prawo jazdy nie poprawi się.
    Nadal będą go doić bez litości.
    Czy ma znaczenie, kto go doi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX