Nowe znaki staną przy polskich drogach. Poinformują o odcinkowym pomiarze prędkości

W połowie sierpnia przy polskich drogach staną nowe znaki informujące o odcinkowym pomiarze prędkości. Ułatwieniem dla kierowców będzie fakt, że pojawi się na nich oznaczenie dopuszczalnej prędkości na danym odcinku.

30 lipca w Dzienniku Ustaw pojawiło się rozporządzenie ministra infrastruktury z dn. 12 lipca, dotyczące nowego oznakowania dróg. Chodzi o znak D-51a, informujący o odcinkowym pomiarze prędkości.

Do tej pory o odcinkowym pomiarze prędkości informował znak D-51 "Kontrola prędkości" wraz z dodatkową informacją o odcinku, na jakim dokonywany jest pomiar (T-1a). Kierowca nie był informowany o tym, jakie ograniczenie prędkości obowiązuje na monitorowanym odcinku drogi.

Na drogach pojawią się nowe znaki dot. odcinkowego pomiaru prędkościNa drogach pojawią się nowe znaki dot. odcinkowego pomiaru prędkości Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Ten ostatni aspekt jest najważniejszą zmianą, którą wprowadzi nowy znak.

Nowy znak D-51a „automatyczna kontrola średniej prędkości” będzie wskazywał fragment drogi objęty odcinkowym pomiarem prędkości, natomiast znak D-51b „koniec automatycznej kontroli średniej prędkości” koniec tego odcinka. Ponadto na znaku D-51a umieszczana będzie miniatura znaku B-33, wskazująca dopuszczalną prędkość jazdy na odcinku objętym pomiarem

- informuje Ministerstwo Infrastruktury.

Koniec z bezrefleksyjnym zwalnianiem do 50 km/h

Znajomość przepisów nie jest najmocniejszą cechą polskich kierowców, co gołym okiem można zaobserwować w miejscach, w których stoją fotoradary. Bez względu na to, czy jest to obszar zabudowany, czy też nie, większość kierowców zwalnia do 50 km/h. Dzięki nowym znakom uda się tego uniknąć, ponieważ na znaku oznaczonym jako D-51a "automatyczna kontrola średniej prędkości", pojawi się ograniczenie prędkości obowiązujące na danym odcinku.

Na czym polega odcinkowy pomiar prędkości?

System odcinkowego pomiaru prędkości oblicza czas, który upłynął od chwili minięcia pierwszej bramki, do momentu przejechania przez drugą bramkę. Na tej podstawie wylicza średnią prędkość przejazdu na monitorowanym odcinku. Jeśli będzie ona większa, niż pozwalają limity, kierowca otrzyma mandat. O ile większa? Zasada jest identyczna jak w przypadku fotoradarów. Przekroczenie prędkości o 10 km/h i mniej nie jest rejestrowane.

Odcinkowy Pomiar PrędkościOdcinkowy Pomiar Prędkości Źródło: CANARD/GITD

Jakie ograniczenia prędkości obowiązują na polskich drogach?

Warto pamiętać, że obowiązujące na polskich drogach limity prędkości to (dla pojazdów do 3,5 t i jeśli znaki nie wskazują inaczej):

  • 50 km/h w terenie zabudowanym (60 km/h w godzinach 23:00-5:00);
  • 90 km/h poza terenem zabudowanym na drogach jednojezdniowych;
  • 100 km/h poza obszarem zabudowanym na drogach dwujezdniowych;
  • 100 km/h na drogach ekspresowych jednojezdniowych;
  • 120 km/h na drogach ekspresowych dwujezdniowych;
  • 140 km/h na autostradach.
Więcej o:
Komentarze (21)
Nowe znaki staną przy polskich drogach. Poinformują o odcinkowym pomiarze prędkości
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • pomaranczowoczarny

    Oceniono 16 razy 16

    W Polsce jest nastawiane za dużo znaków a to powoduje, że się zlewają i tracą na swoim znaczeniu. Są ulice, że na długości kilkuset metrów potrafi być kilkadziesiąt znaków - to jest obłęd

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 11 razy 11

    Kierowcy zwalniają do 50 bo w Polsce jest nieczytelne oznakowanie. Np obszar zabudowany a jedziemy przez las, skrzyżowanie ale może nie skrzyżowanie, tylko dojazd do firmy, posesji, albo obszar zabudowany długości 100 m, na którym w nocy czai się policja licząc na dużą łapówkę i mierzą prędkość jeszcze za tablicami, bo przecież nie zdążyli by machnąć lizakiem

  • czeski_honza

    Oceniono 13 razy 7

    Nasi debilni kierowcy zwalniają nawet bez sensu, gdy widza stojący na poboczu radiowóz.

  • Gość: fruu

    Oceniono 6 razy 4

    Para w gwizdek.
    Jeśli fotoradar, czypomiar odcinkowy ma być skuteczny - nie powinno być żadnych znaków dodatkowo ostrzegających.
    Oznakowane odcinki będą, powiedzmy, że bezpieczniejsze. Ale przed nimi będzie strefa hamowania, a za nimi strefa depnięcia.

  • Gość: op

    Oceniono 2 razy 2

    Najbardziej denerwująca jest polska maniera ustawiania przed skrzyżowaniem na jednej drodze znaku podporządkowania a na poprzecznej niczego (a powinien stać znak pierwszeństwa) w związku z czym kierowcę z drogi głównej obowiązuje zasada pierwszeństwa z prawej strony a podporządkowanego jak znak nakazuje. Ma to pewnie w wyobraźni polskiego ćwoka który tak znaki zaplanował zwiększenia ostrożności ale to po prostu jest głupie i nielogiczne. Jest to takie polackie i ćwokowate że krew zalewa.

  • Gość: Renate Richter

    Oceniono 2 razy 2

    Czyli część młodych i tak pojedzie za szybko, a przed końcem odcinka pomiarowego zatrzymają się na papierosa, czy siku.

  • Gość: Iwona

    Oceniono 6 razy 2

    Jeżeli założeniem jest, żeby kierowcy jechali zgodnie z przepisami, po co im ułatwiać? Stawiać nowe znaki, wywalać na to pieniądze?
    Lepiej za te pieniądze zainstalować kolejne odcinkowe pomiary prędkości.
    Jest tak dramatyczny brak kultury jazdy i tak dużo wypadków śmiertelnych, że takie odcinkowe pomiary i pojedyncze radary powinny stać wszędzie. A przy każdym przejściu dla pieszych bez sygnalizacji na dwupasmówkach policjant.
    Dopóki się nie nauczymy jak powinno się jeździć.

  • Gość: Tak sadze

    Oceniono 10 razy 2

    ale dalej produkuje się i sprzedaje absurdalne auta osiagajace nawet setki kilometrow na godzine.Zaklamana mentalność,aby sciagnac podatek,jak najwyższy.Kosztem niepotrzebnego zużycia pracy i materiałów i paliw i kosztem środowiska.Jesli maksymalna to 140 km,zaden samochod w Polsce nie powinnie być zdolny do osiągania większych predkosci

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX