Audi A1 Citycarver oficjalnie. Nowe A1 chce być crossoverem

Filip Trusz
Audi A1 Citycarver to najnowsze wcielenie nowego Audi A1. Co kryje się pod tą nazwą? Lekko uterenowiona odmiana miejskiego auta ze zwiększonym prześwitem i obowiązkowym terenowym makijażem.

Audi A1 Citycarver to uterenowiona wersja nowego Audi A1. Dlaczego Niemcy nie zdecydowali się na nazwę Allroad? Prawdopodobnie z powodu braku napędu quattro.

W porównaniu ze zwykłym hatchbackiem Audi A1 Citycarver ma o 40 mm większy prześwit, co ma zapewnić wygodniejsze wsiadanie do auta, lepszą widoczność oraz sprawić, że A1 nie będzie się bało żadnych krawężników w miejskiej dżungli. Ma także pozwolić kierowcy na zjazd na nieutwardzone szlaki. W przypadku takiej wersji nie mogło oczywiście zabraknąć terenowego makijażu - nowych obręczy kół, srebrnych osłon podwozia oraz progów i obowiązkowych czarnych nakładek na nadkola.

Na zdjęciach widzicie Audi A1 Citycarver w premierowej Edition One. Stylowy maluch na zaoferować w konfiguratorze wiele możliwości personalizacji. Również wnętrze będzie można szeroko modyfikować.

Audi A1 CitycarverAudi A1 Citycarver fot. Audi

Audi rozpocznie przyjmowanie zamówień na nowy model w przyszłym miesiącu, a pierwsze A1 Citycarver do kierowców trafią już na jesieni.

Bliżej rynkowej premiery poznamy szczegóły polskiej oferty. Nie tylko ceny w złotówkach, ale także dostępne silniki. O jednostkach napędowych Niemcy na razie nie mówią, ale nie spodziewajmy się żadnej rewolucji. W Polsce nowe A1 w klasycznej odmianie dostępne jest z benzynowymi silnikami 1.0 TFSI (95 KM lub 116 KM), 1.5 TFSI (150 KM) oraz 2.0 TFSI (200 KM).

Polski cennik A1 otwiera 87 300 zł. Jednak cenowo A1 Citycarver będzie pewnie bardziej zbliżone do usportowionej odmiany S line, która wyjściowo kosztuje 96 200 zł. Obydwie kwoty dotyczą ręcznej skrzyni i jednostki 1.0 o mocy 95 KM.

Audi A1 CitycarverAudi A1 Citycarver fot. Audi

Więcej o:
Komentarze (11)
Audi A1 Citycarver oficjalnie. Nowe A1 chce być crossoverem
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: B

    Oceniono 13 razy 5

    Kiedyś to sie nazywało VW POLO Cross teraz dali kółka olimpijskie i 2x taką cenę ;)

  • Gość: das guest

    0

    Szczerze? Nowa Corsa ładniejsza jest :)

  • Gość: gośćkość

    Oceniono 3 razy -1

    Ładny , ale z przodu wygląda jak Hyundai Kona , a w środku jak nowy Nissan Micra .

  • Gość: Lolo

    Oceniono 8 razy -2

    Ale te Wsiurwageny paskudne. Nawet w marce „premium”. Za 15 lat polscy Janusze będą importować bieżący rocznik.

  • Gość: SKF

    Oceniono 6 razy -6

    Ja rozumiem popularnosc terenowek w USA - w niektorych stanach potrafi niezle nasypac sniegu zima i przeswit i 4x4 sa potrzbne. W innych stanch w wiele atrakcyjnych miejsc mozna docjechac tylko samochodami w duzym przeswitem. Do Racetrack Playa w Death Valley trzeba jechac samochodem z duzym przeswitem (to Audi sobie nie poradzi).

    W Europie prawdziwie dzikiej przyrody jest jak kot naplakal. Ci co naprawde potrzeuja wjechac w trudne miejsca moga kupic Jimnego, Hiluxa albo Rangera. Wrangler jest Europie za drogi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX